Interwencyjny skup żywca...to jest, chciałem powiedzieć...książek
Zanim w ogóle przejdę do tekstu zamieszczę tu link bez komentarza
https://www.youtube.com/watch?v=voQFOMr5F3E
Teraz się pochwalę. Doznałem wczoraj kilku olśnień, które pozwolą zintensyfikować sprzedaż i posunąć w sposób znaczący prace nad książką, którą właśnie piszę. Od razu zabieram się do roboty. Ponieważ jednak musimy zwiększać sprzedaż także starymi metodami, nie mogę pozostawić bez odpowiedzi apelu intelektualistów, którzy zwrócili się do ministra kultury, żeby zarządził interwencyjny skup książek polskich wydawnictw. To jest niesamowite. Nie mogę się pozbierać po przeczytaniu tego tekstu
https://wpolityce.pl/kultura/496273-apel-o-ratowanie-polskiej-ksiazki-branza-w-obliczu-zapasci
Co to znaczy ratowanie rynku wydawniczego, w sytuacji, kiedy większość wydawnictw, które spełniają przedstawione w tekście kryteria, produkuje swój towar tylko dlatego, że dostaje dotacje od tegoż ministra? Czy tych ludzi można nazwać przedsiębiorcami? Oczywiście, że nie. To są podstawieni ludzie, którym obiecano łatwy zysk. To znaczy wręczono im publiczne pieniądze na coś, co nosi w Polszcze upiorną nazwę „krzewienie kultury”. Oni te pieniądze w mniej lub bardziej uczciwy sposób spożytkowali. Sprzedaż ich produktów odbywała się kanałami zabezpieczonymi przez państwo, które im zapłaciło za to całe krzewienie. Jej motorem zaś były płaskie bardzo i prymitywne emocje, które publikacje te rozbudzały w czytelnikach. I z tego właśnie składa się misja książki w Polsce. No i teraz przyszła zaraza, okazało się, że ludzie nie chcą tych książek brać do ręki, a więc osoby, które, ze szczerego przekonania, popierają rząd dobrej zmiany, postanowiły książce pomóc. Chodzi o to, żeby to samo ministerstwo, które już zapłaciło z naszych pieniędzy za wydanie i kolportaż książek, teraz jeszcze je kupiło. To jest bez sensu, albowiem ujmując rzecz w normalne ramy, te wszystkie książki należą do ministra Glińskiego. I nie ma w ogóle potrzeby, by on za nie jeszcze raz bulił. On je może, jeśli ma taki kaprys, przechować gdzieś do lepszych czasów. To wszystko.
Kolejna kwestia. Jeśli ludzie z dobrymi intencjami piszą taki manifest-apel, to muszą sobie zdawać sprawę, że pierwsi w kolejce do tego wykupu, nie ustawią się ci, którzy rzeczywiście mają na punkcie książki fioła, ale ci, którzy uważani są dziś, za głównych graczy na rynku. Czyli wydawnictwa, które w mojej ocenie, rynek ten pracowicie dewastowały, ubijając go butami jak klepisko. Po to, by pozostać na nim sam na sam ze zdezorientowanym czytelnikiem, zabezpieczonym przez ministra budżetem i kontrolowaną sprzedażą. Nie będę wymieniał nazw tych wydawnictw, bo wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Powiem tak, jak Karol Borowiecki w filmie „Ziemia obiecana” - niech zdychają.
Jeśli więc profesorowie, księża i poeci podpisani pod tym apelem chcą ratować książkę powinni zacząć od zrozumienia sytuacji na rynku. To jest, jak wiele innych sytuacji w Polsce, niewykonalne, albowiem rządzą tu wyłącznie fałszywe emocje. Ich rozbudzanie ma sprawić, że ci, którzy do tej pory książkę niszczyli i psuli, będą czynili to dalej, tyle że dodatkowo z palmą męczeńską w jednej ręce i zwiniętym w rulon błogosławieństwem Kościoła i uniwersytetu w drugiej. Brawo.
Co to jest kultura i jaką misję pełni książka? Kultura to jest ten obszar, który, poprzez intensyfikowane na nim emocje, zabezpiecza lojalność elit, a częściowo także narodu, wobec państwa i jego administracji. Wszystkie inne definicje są fałszywe. Ci zaś, którzy je kolportują to oszuści, a pewnie też i złodzieje.
Kończę, w zasadzie sam, ostatni numer papierowej Szkoły nawigatorów. W przyszłym miesiącu pewnie się ukaże. Jak nadmieniałem numer ten jest poświęcony Prusom. I to jest dobry moment, żeby porozmawiać o tej kwestii – o lojalności elit, a także częściowo narodu wobec państwa i jego administracji. Ja oczywiście wiem, że kiedy przywołuję takie przykłady, to spotyka się to wyłącznie z szyderstwem i lekceważeniem. Nie ma to dla mnie znaczenia, albowiem ja nie zamierzam robić kariery medialnej czy politycznej, a jedynie zwiększać sprzedaż książek. I do zwiększania tej sprzedaży dążył będę z całych sił. A takie właśnie przykłady bardzo tej misji pomagają.
Na czym opierała się lojalność elit wobec króla Prus, w chwili kiedy w kraju szalała wojna, podatki i rekruta wybierano bardzo brutalnie, wróg zaś oferował poddanym Fryderyka różne atrakcje? Cóż to był za problem wydać króla w ręce Austriaków, po jednej czy drugiej klęsce? Nic takiego się nie stało. Można powiedzieć, że powodem była przynależność dworu i elit do masonerii. I to będzie jakaś odpowiedź, ale sierżanci i strzelcy do masonerii nie należeli. Dezercje oczywiście były, ale nie w takiej skali jak w armiach wrogich Prusom. Jak więc to się działo, że liczący 4 miliony ludzi, silnie rozwarstwiony naród, był bezwzględnie lojalny (nie liczmy hołdu, jaki Prusy wschodnie złożyły carycy Elżbiecie) wobec króla, który nawet nie mówił dobrze po niemiecku? Można przyjąć, że armia była kredytowana i jej wyczyny miały zabezpieczenia bankowe. No, ale tak było chyba ze wszystkimi armiami? Sądzę, że lojalność poddanych w Prusach opierała się na kulturze i na poczuciu wybraństwa. Można oczywiście do upadłego szydzić z ambicji kulturalnych Hohenzollernów, ale nie zmienia to faktu, że rezydencje Fryderyka i Poczdam to są dziś obiekty pierwszej klasy. Trudno też nie zauważyć, że z tego koszarowego drylu, z kultury sztabowej, ze skąpstwa mającego charakter religijny niemal, wyrosły takie kwiatki, jak Goethe, Schiller, czy Caspar David Friedrich. Wszyscy ci ludzie zajmowali się tworzeniem kultury, a to oznacza tworzenie przestrzeni lojalności pomiędzy elitą i narodem z jednej strony, a państwem i administracją z drugiej. To jest naprawdę bardzo prosty mechanizm. I on w poważnych organizacjach jest traktowany serio. Dla tych, którzy nie rozumieją, albo się brzydzą takimi przykładami wyjaśnię na czym polegała lojalność państwa i jego administracji wobec narodu i elit. To jest bardzo proste – król Fryderyk był zawsze w polu, narażając nieraz życie. I nawet jeśli mówił, albo czynił wtedy głupstwa, to nie zmieniało to faktu podstawowego. Przypomnijmy sobie teraz, który z polskich wodzów albo władców zachowywał się w taki sposób. Ostatni był chyba król Jan, ten spod Wiednia. Tak naprawdę jednak trzeba by chyba wrócić do czasów Stanisława Żółkiewskiego i Jana Karola Chodkiewicza. Żeby stworzyć kulturę czyli przestrzeń lojalności między elitami, narodem a państwem i jego administracją, które miały się dopiero narodzić, Sienkiewicz, korzystając ze swojej genialnej intuicji, opisał przygody Kmicica, Skrzetuskiego i Wołodyjowskiego – postaci całkowicie fikcyjnych. Nie było bowiem żadnych szans na to, żeby te prawdziwe, które żyły z nim współcześnie zachowały taką postawę, która mogłaby zainspirować twórców kultury. I tu dochodzimy do sedna. Jeśli nie ma przykładu z góry, nie można mówić o kulturze traktowanej serio. Mam nadzieję, że to jest zrozumiałe. Wszystkie rzewne opowieści o bohaterstwie socjalistów, rewolucjonistów, urzędników to oszustwo, a Piłsudski niczym się w nich nie różni od Lenina. Oszustwo powiadam, albowiem nie ma ani jednego świadka, który mógłby potwierdzić fakt najistotniejszy – narażanie życia przez władcę w imię celów politycznych jednoczących naród. Jeśli takowego nie było, kultura, a książka jest tu najważniejsza, staje się zbiorem hagad, które mają stworzyć złudzenie, że władza traktuje naród i elity serio. Nie traktuje. W związku z powyższym apel o ratowanie polskiej książki jest tylko bardzo słabą próbą zamaskowania tego fałszu i uratowania znanej nam rynkowej fikcji.
Książka to jest sposób komunikacji pomiędzy władzą a elitami i częścią narodu, która umie i chce czytać. W naszej sytuacji, od wielu już dziesiątków lat książka to jest wyłącznie pokusa, która służy do dewastowania umysłów. Do nieustannego potwierdzania, że władza ma przewagę nad narodem, a elity mogą co najwyżej tę przewagę utwierdzić. Upraszczając rzecz do końca, kultura w odrodzonym państwie polskim, to wyłącznie sterowana odgórnie propaganda, której celem jest wykorzystanie narodu do realizacji jakichś przedsięwzięć nie związanych z jego dobrem. I tego mam nadzieję udowadniać nie trzeba.
Popatrzmy teraz na niektóre fragmenty tego manifestu
Proponuję proste kryteria zakupu interwencyjnego. Zakup powinien obejmować książki wartościowe, tylko polskich autorów, książki o naszej kulturze, o tradycji i wierze, o wielkich Polakach, szanowane działa literackie, prace popularno-naukowe, rodzime książki dla dzieci. Na pewno zakup interwencyjny nie może dotyczyć thrillerów, erotyki itp.
Proszę bardzo, oto książki polskich autorów o polskiej kulturze, tradycji i wierze. Książki o wielkich Polakach.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/co-zrobic-ze-wschodem-europy/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/nadberezyncy/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/ignacy-moscicki-autobiografia/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/okraina-krolestwa-polskiego-krach-koncepcji-miedzymorza/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sebastian-polonus-mistrz-z-abruzzo/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/z-kronik-klasztoru-i-kosciola-o-o-bernardynow-w-zaslawiu/
Jeśli tylko apel ten poskutkuje natychmiast wysyłam listę swoich książek do ministerstwa z prośbą o ich interwencyjny wykup. Mam do tego o wiele większe prawo niż wszyscy inni wydawcy, albowiem nigdy nie wziąłem ani jednego publicznego grosza na edycję choćby jednej z tych pozycji. A to oznacza, że moja lojalność wobec państwa i jego administracji, a także lojalność wobec dobrze rozumianej tradycji polskiej jest bezwzględna i nie zależy od budżetów i koniunktur. To ja bowiem zajmuje się kreowaniem koniunktur i ja z nich korzystam. A czasem nawet dopuszczam do interesu innych. Wiele tu nie zarabiamy i te nasze zyski wydają się wręcz śmieszne ludziom pobierającym ministerialne dotacje, ale to my tutaj tworzymy kulturę we właściwym rozumieniu, a nie oni.
Jeśli tylko ogłoszona zostanie lista wydawców objętych interwencyjnych wykupem książek urządzę tu taką demaskację, że się nikt nie pozbiera. Czekajmy więc na efekt.
Kolejny fragmenty
Kto ma być odbiorcą zakupionych przez państwo książek? Przede wszystkim powinny być to księgarnie niezrzeszone w wielkich sieciach czy koncernach, a więc te podmioty, które teraz znajdują się w najtrudniejszej sytuacji. Gdy sytuacja się znów unormuje, to dzięki temu te księgarnie będą dysponować kapitałem, dzięki któremu mogą nadrobić poniesione teraz straty. Owych odbiorców, może być jeszcze dużo więcej. Należą do nich na pewno biblioteki, szkoły, ośrodki i placówki kultury, różne organizacje społeczne, ministerstwa, urzędy państwowe itp. Ale bardzo ważne są też parafie; nie każdy wie, że są one dystrybutorem wielu tysięcy książek, niekoniecznie stricte religijnych, ale na pewno zawsze wartościowych.
Najlepsze jest to o parafiach. Proszę bardzo oto książki, które powinny się znaleźć na każdej parafii. I rzeczywiście ja je parafiom przekazywałem, ale w gratisie. Jeśli państwo chce za te darowizny zapłacić, albo wprząc je w swoją politykę kulturalną, nie będę protestował, chętnie prześlę stosowną listę.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/z-kronik-klasztoru-i-kosciola-o-o-bernardynow-w-zaslawiu/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sw-stanislaw-biskup-i-meczennik-historia-prawdopodobna/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sledztwo-w-sprawie-sw-andrzeja-boboli/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sacco-di-roma/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/dekret-kasacyjny-roku-1819/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/cristiada/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sanctum-regnum/
Najlepsze jest oczywiście na końcu, podany link https://wpolityce.pl/kultura/[email protected]
gdzie należy zgłaszać poparcie dla inicjatywy nie otwiera się.
Podsumujmy teraz wszystko
Kultura to sprawa niezwykle poważna i zaczyna się ona od złożenia deklaracji przez władzę wobec narodu i jego elit. Przywołany tu przeze mnie król Fryderyk, postać straszliwa i odrażająca dla niektórych, złożył deklarację lojalności wobec narodu i elit w prosty sposób – wsiadł na konia i walczył przez dwie dekady. W międzyczasie zbudował swoje pałace i umocnił państwo. Jego intencją zaś i marzeniem była wielkość Prus.
Czy którykolwiek z polskich władców w XX wieku złożył wobec narodu i jego elit taką deklarację? Nie. Nie zrobił tego żaden przywódca polityczny, a co za tym idzie nie było żadnego impulsu, który mógłby inspirować twórców kultury. Deklaracje oczywiście padały, ale dotyczyły one wyłącznie poświęceń narodu, a nie poświęceń władzy. I z tego właśnie bierze się ta ambitna polska kultura, do której tak wzdychają sygnatariusze powyższego apelu. Ona jest fałszywa, bo władza uważa naród za grupę ludzi przeznaczonych do okantowania. Inspiracje kulturalne wychodzące z tego narodu, traktowane są jako fanaberia, która tylko przeszkadza w transferze gotówki. I tam samo będzie również tym razem.
Można oczywiście powiedzieć, że postawę właściwą wobec narodu przyjął Jan Paweł II. Tylko czy ta postawa przemieniona została na jakieś istotne kulturalne realizacje? Mam na myśli realizacje głębokie i poważne, a nie upamiętniające papieża pomniki czy witraże. Nie. Dlaczego? Bo ludzie, którzy o tym decydują, w tym także proboszczowie na parafiach, są przekonani, na nic więcej nie zasługujemy. Na tym właśnie polega socjalizm w kulturze.
Chciałbym teraz przypomnieć pewien obraz, który dziś może być postrzegany jako trochę naiwny. To jest obraz malarza jak najbardziej pruskiego, wychowanego w kulcie państwa i religii, która to państwo podtrzymuje. Obraz ten nie przedstawia grenadierów maszerujących na wroga, ani króla odbierającego defiladę w Poczdamie. Oto on
Reprodukcja jest słaba i niewiele widać, a w polskiej wiki, jakiś idiota zatytułował to dzieło „Karkonosze”. Widzimy tu jednak coś innego. Półotwartą furtkę do ogrodu, za nią szeroką rzekę, a za rzeką las. Tyle, że nie jest to las wcale, a te wysokopienne kształty, to nie korony drzew, ale wieże gotyckich katedr. Za tą rzeką bowiem rozciąga się niebiańskie Jeruzalem, tak jak je sobie wyobraził Caspar David Friedrich syn mydlarza z miasta Greinsfwald w Meklemburgii, urodzony dwanaście lat przed śmiercią starego Fritza. Człowiek, który od dzieciństwa przesiąkał duchem pruskim i pruską kulturą. My tutaj możemy darować sobie przymiotniki. Odrzućmy je, pozostańmy przy bezprzymiotnikowym duchu i bezprzymiotnikowej kulturze, która jest obszarem gdzie lojalność władzy spotyka się z lojalnością narodu. Czy takie spotkanie miało w ciągu ostatnich dwustu lat miejsce w Polsce?
Na tym kończę dzisiaj i wracam do niecierpiących zwłoki zajęć. Mam nadzieję, że je wykonam i jasna cholera nie trafi mnie gdzieś w połowie dnia, kończąc tym samym naszą wspólną przygodę.
tagi: sprzedaż polska państwo kultura komunikacja książka prusy oszustwo interwencja
|
|
gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 08:20 |
Komentarze:
|
|
Grzeralts @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 08:34 |
Tak myślałem, że tego filmiku nie trzeba Ci podrzucać. Razi wystarczająco mocno.
Genialnie na miejscu ten obraz Friedricha. I do notki, i do czasów.
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 08:57 |
Przepraszam PT Czytelników i Autora, ale https://wpolityce.pl/kultura/496273-apel-o-ratowanie-polskiej-ksiazki-branza-w-obliczu-zapasci to się nadaje tylko do pojechania klasykiem: "Ja chyba, ku...wa, śnię!"
I ta lista intelektualistów..., też się przypomina klasyk, który wskazywał na to, jak trzeba zgłupieć, aby zostać intelektualistą.
Jakoś dziwnie jestem pewien, że od Pana nie kupią nic - jest Pan na czarnej liście z wilczym biletem. Boję się, że zajdą Pana od tyłu i lufę skierują w potylicę - tak mnie naszło po III tomie.
|
pink-panther @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 08:58 |
Mistrzostwo świata. Co akapit, to złota myśl. Bardzo gorzka myśl ale bardzo prawdziwa. Nie wiem, którą wybrać. Może tę:"...Oszustwo powiadam, albowiem nie ma ani jednego świadka, który mógłby potwierdzić fakt najistotniejszy – narażanie życia przez władcę w imię celów politycznych jednoczących naród. Jeśli takowego nie było, kultura, a książka jest tu najważniejsza, staje się zbiorem hagad, które mają stworzyć złudzenie, że władza traktuje naród i elity serio. Nie traktuje. ...".
P.S.Nie przypuszczam, aby chodziło o brak gotówki na książki i słabe czytelnictwo. To jest rutynowa akcja przedwyborcza, która ma tworzyć złudzenie,że panu Glińskiemu i panu Gowinu serce krwawi z powodu "trudnej sytuacji polskiej książki i polskich pisarzy". Czy Twardoch czy Bonda identyfikowali się przez długie lata z polskością? On robił za "Ślązaka" a ona za "mniejszość podlaską", co to chwilami żądała autonomii. A czy ci ludzie produkujący trzeciorzędny chłam, mają coś wspólnego z kulturą wyższą? PS2. Link do wniosku o dotacje oczywiście się nie otwiera:)) Zero zdziwienia.
|
|
atelin @pink-panther 19 kwietnia 2020 10:58 |
| 19 kwietnia 2020 09:05 |
Coryllus ostatnio pisał o nieotwierającym się linku. Z każdą chwilą ciekawiej.
|
pink-panther @atelin 19 kwietnia 2020 11:05 |
| 19 kwietnia 2020 09:07 |
Pamiętam.
|
marianna @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:15 |
Piękna słoneczna pogoda. Boży dzień. Niedziela Miłosierdzia Bożego. Kombinuję do którego w okolicy dostać się kościoła na mszę . A Pan serwuje mi z rana nagranie z Karoniem. Te pełne zachwytu komentarze pod nagraniem to tragedia. Nie ma Pan sumienia nad nami. Dałam radę słuchać przez 11 minut . Bez oglądania. Zrobiło mi się niedobrze. Na odtrutkę zamieścił Pan obrazy. Dzięki za to. Proszę nas więcej tak niedoświadczać
|
|
betacool @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:16 |
Oszustwo powiadam, albowiem nie ma ani jednego świadka, który mógłby potwierdzić fakt najistotniejszy – narażanie życia przez władcę w imię celów politycznych jednoczących naród.
Te gazety z początku września 39 z tytułami, że "Łosie" bombardują Berlin i z połowy września, że bombardują go Anglicy nie mogą mi wyjść z głowy.
|
|
atelin @marianna 19 kwietnia 2020 11:15 |
| 19 kwietnia 2020 09:20 |
Gratuluję. Ja dojechałem do czwartej minuty.
|
marianna @atelin 19 kwietnia 2020 11:20 |
| 19 kwietnia 2020 09:34 |
Czekałam na choć jedno, mądre słowo. Nie padło.
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:38 |
"pozostańmy przy bezprzymiotnikowym duchu i bezprzymiotnikowej kulturze, która jest obszarem gdzie lojalność władzy spotyka się z lojalnością narodu. Czy takie spotkanie miało w ciągu ostatnich dwustu lat miejsce w Polsce?"
Owszem, ale to było spotkanie lojalności władzy duchowej, Kard. Wyszyńskiego, św. JPII i bł. Jerzego z lojalnością ludu Bożego. Podobnie i Solidarność - lojalność niektórych przynajmniej z podziemia i lojalność ludzi spragnionych nadziei.
Nadto jest też konsekwencję prezes JK, który od trzydziestu lat z hakiem nie zsiada z tego "tygrysa". Jest lojalny wobec swojego elektoratu.
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:39 |
oczywiście konsekwencja anie -cję
|
|
Matka-Scypiona @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:39 |
Mam nadzieję, że ten debil, który codziennie zmienia nicka i nawołuje Pana do spotkania z karoniem jest już wystarczająco usatysfakcjonowany. A może on przekonał Monię, żeby w końcu karonia i jego wypociny uwiarygodniła. Udało się! Może idiota da Panu i nam spokój, choć emocjonalni degeneraci są nieprzewidywalni.
Serdecznie pozdrawiam!
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:45 |
"A może on przekonał Monię, żeby w końcu karonia i jego wypociny uwiarygodniła. Udało się! "
No więc, właśnie, nie udało się. I te tłuste kłaki z wizytą u towarzyszki panienki.
|
|
atelin @atelin 19 kwietnia 2020 11:45 |
| 19 kwietnia 2020 09:46 |
Miało być do Matki-Scypiona.
|
pink-panther @marianna 19 kwietnia 2020 11:15 |
| 19 kwietnia 2020 09:47 |
Trzeba chodzić po południu lub wieczorem bo wtedy zwyczajowo mniej ludzi i zjawiać się na godzinę przed Mszą św. Jest szansa załapania się do "pierwszej piątki". I jest okazja do odmówienia części Różańca św.
PS. To jest nagranie Towarzyszki Panienki z Karoniem. Wcześniej było z geopolitykiem dr Bartosiakiem, red. Michalkiewiczem i posłem Grzegorzem Braunem. Ciekawe, kto kogo uwiarygadnia.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:50 |
" Jeśli tylko apel ten poskutkuje natychmiast wysyłam listę swoich książek do ministerstwa z prośbą o ich interwencyjny wykup."
To byłoby takim ostatecznym 'sprawdzam'.
Ja już kiedyś chyba o tym pisałem w komentarzach tutaj, ale sądzę, że nie szkodzi jak powtórzę.
W wykładzie o "Ojcach Pustyni" Szymon powiedział jedno ważne zdanie, że kiedy zaczął się upadek metropolii starożytnych i życie w nich było nie do wytrzymania, pojawili się ludzie którzy uciekali przed uciskiem miejskim, aby mieszkać na pustyni i w tych ciężkich ("niecywilizowanych") warunkach, paradoksalnie, móc żyć jak ludzie w przeciwieństwie do życia jakie prowadzono w miastach. Potem wokół tych miejsc zaczęły tworzyć się pustelnie, a potem klasztory zajmujące się m. in. ponownym "ściąganiem ludzi z drzew".
Widzimy, że "cywilizacja" wielkomiejskich globalnych metropolii doprowadziła do całkowitego upadku - upadku moralnego, upadku więzi społecznych, upadku więzi gospodarczych, upadku człowieczeństwa("powrót ludzi na drzewa") itd. w tym opisywanego przez Ciebie upadku kultury. Czy to już ten czas uchodzenia na 'pustynie'? Tylko gdzie jest teraz 'pustynia'?
|
|
atelin @pink-panther 19 kwietnia 2020 11:47 |
| 19 kwietnia 2020 09:50 |
"Ciekawe, kto kogo uwiarygadnia."
Z gęby podobna do ojca.
|
krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 09:57 |
Skoro niektórzy wystosowują apel do władców o skup interwencyjny w stylu ściemniacza Nikodema Dyzmy, niech to, co jest nieprawdziwe, upadnie, a to, co jest prawdziwe, obroni się.
|
olekfara @atelin 19 kwietnia 2020 10:57 |
| 19 kwietnia 2020 09:59 |
Chyba jest prościej, nie ma żadnych czarnych list, nikt w to się nie bawi. Jest za to lista, tych którym się należy. Dla nich zawsze będą pieniądze, a takie apele są po prostu po to, żeby, żeby te wypłaty ukryć.
|
|
umami @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 10:03 |
Coś Ci się skleiło, dlatego się nie otwiera.
Wpłaty można robić tu:
https://bialykruk.pl/wydarzenia/apel-o-interwencyjny-zakup-ksiazek-przez-panstwo-branza-stoi-w-obliczu-zapasci
albo można je przesyłać drogą mailową na adres [email protected]
A z tego co widzę, to to jest to samo środowisko, co to reklamowało i pod niebiosa wychwalało książkę Szewczaka jednocześnie wskazując, że trzeba ten internet zamknąć, bo to oszołomstwo. Tam się pojawił przecież wniosek, że trzeba tę kulturę odwojować, bo będzie po nas!
Czyli zamiast Naród sobie, mamy TKM sobie.
|
|
Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 10:07 |
Ten interwencyjny wykup zapłaconych już książek to patent znany i stosowany już wcześniej w mniejszej skali.
Przykro to napisać, ale od Ciebie nic nie kupią.
Wykupią ,, swoje,, właśnie dlatego że już zainwestowali. Więc będą konsekwentni.
Ty sam zapłaciłeś to sam sobie musisz dać radę. Nie jesteś ,, swój,, dla nich.
.
|
|
stanislaw-orda @olekfara 19 kwietnia 2020 11:59 |
| 19 kwietnia 2020 10:14 |
Dokładnie tak.
Zupełnie podobnie jak z naborem kandydatów do instytucji i agend państwowych.
Musi być podkładka (konkurs ofert, etc.), aby wybrać tych co trzeba.
|
marianna @Kuldahrus 19 kwietnia 2020 11:50 |
| 19 kwietnia 2020 10:27 |
Można ją sobie umościć we własnym domu, na własnym podwórku. Znam to z własnego doświadczenia ostatnich sześciu tygodni. O ile początkowo się miotałam, dziś przywykłam i jest mi dobrze. Wychodzę kiedy mam tylko ochotę i korzystam przedewszystkim z ciszy jaką mam na cmentarzach. Dochodzę do wniosku, że wcale nie tęsknię za byciem wśród ludzi. Nawet bliskich. Gdyby nie to, że trzeba zrobić zaopatrzenie w żywność raz w tygodniu wcale nie musiałabym się z nikim stykać. Mam książki , internet, telefon. Czuję się jak na pustyni ale nie na drzewie.
|
|
Gwincinski @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 10:33 |
Ech, jojczy i jojczy, ze mu sprzedaz spada, nikt nie mowił, że będzie lekko,
dwa, definicja kultury fałszywa, elity? emocje? I zalożenie , ze kluczem do kultury jest deal władcy z narodem?
Diagnoza terenu bugodrza jak najbardziej trafna nie zmienia to faktu jednak, że artysta może tworzyć i tu. Twòrczość jego jednak nie będzie opiewać cudownej harmonii katedr w oddali, raczej zajmie się pięknem bagna, na ktòrym żyje,
bo bagno prosz pana może śpiewać, bagno może mieć bardzo złożoná strukturè i smierdziedziec na 100 sposobow,
problem Coryllusa to problem handlarza nie artysty, artysta bowiem pierd.li sprzedaż, artysta to kamikadze,
Jak to sie mowi , artysta jest nieodpowiedzialny, handlarz zas ma na utrzymaniu rodzinę I musi generować stały dochòd,
chierarchie, dotacje, granty ustawki, drabinki, fundacje/sracje, ministerstwa, sieci sprzedazy , dystrybucji to sa tematy handlarskie idàce z korzenia - jak tu więcej opchnàć towaru,
na szczescie covid sprowadzil wszystkich do parteru,
będzie b długa, zla zima,
artysta juz dawno postawil te diagnoze ale czy go ktos sluchal?
trzy, wybitny artysta to broń masowego rażenia, dobry władca wie jak i kiedy się nim posłużyć,
odpalenie takiego Sienkiewicza, Chopina, czy Matejki, tak Matejki, to opad radioaktywny na milenia
Polska jednak nie chce miec broni masowego rażenia - rasowego marzenia - pomyslalem
nam tu bron masowego razenia do niczego nie potrzebna, nie wolno , verboten,
papierowy premierek, papierowy prezydencik, szkatułkowy sejmik, zaśmierdziały ryneczek, filigranowe towarzystewko gotowe na dymanie, od zawsze,
rolą artysty (nie handlarza), jeszcze raz, jest tedy kopanie tego po jajach, sprzeda to sie czy nie sprzeda, who gives a shit
|
qwerty @przemsa 19 kwietnia 2020 11:55 |
| 19 kwietnia 2020 10:39 |
to jest skup długów w celu umorzenia
|
qwerty @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 10:49 |
"bo władza uważa naród za grupę ludzi przeznaczonych do okantowania" tak było jest i będzie, bo to jest doktryna; kantowanie wprost oraz w sposób zawoalowany, bezczelnie na każdym szczeblu administracji i wymuskanie w wywodach medialnych, obszar tzw. kultury i jej krzewienia to kliniczny przykład ciągłości pomysłów i realizacji związku sowieckiego, nic poza tym
|
|
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 11:01 |
Notka wnerwiająca, ale takie jest tzw. życie. Widać, że da się "zarobić" niektórym na wszystkim. Obecnie wygląda to niezbyt przyjemnie.
Małe uzupełnienie:
odnośnie obrazu:
Caspar David Friedrich, Pamięci Johanna Emanuela Bremera, 1817, olej na płótnie, Stara Galeria Narodowa w Berlinie, domena publiczna
https://artystaisztuka.pl/art/caspar-david-friedrich/
Lokalizacja obrazu to Pałac Charlottenburg w Berlinie.
odnośnie zalinkowanego tekstu:
Cytat z artykułu wPolityce:
Prof. Piotr Gliński ogłosił, że na wspomożenie kultury w czasie epidemii państwo przeznacza 4 mld zł. Jak się jednak okazuje na pomoc branży wydawniczo-księgarskiej wyasygnowano z tej kwoty… 20 mln zł. Stanowi to zaledwie pół procenta! A w rzeczywistości i to nie jest pewne, bowiem program pomocowy jest sformułowany niejasno.
https://wpolityce.pl/kultura/496273-apel-o-ratowanie-polskiej-ksiazki-branza-w-obliczu-zapasci
Pod artykułem "Apel" jako autor widnieje podpis:
autor: Miesięcznik WPIS
czyli:
Redakcja „Wpisu” kładzie duży nacisk na szatę graficzną i jakość edytorską czasopisma...
Wydawca „Wpisu” – Biały Kruk – jest liderem na polskim rynku albumów i książek patriotycznych, od wielu lat promuje i propaguje rodzimą oraz światową sztukę i tradycję.
Możemy się też poszczycić współpracą z nieżyjącymi już najwybitniejszymi autorami, do których należą przede wszystkim Karol Wojtyła – Jan Paweł II i kard. prof. Stanisław Nagy. Książki, na których widnieje logo Białego Kruka, znaleźć można w milionach polskich domów.
Teraz dołącza do nich miesięcznik „Wpis”.
Wydawca: Biały Kruk Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Szwedzka 38, 30-324 Kraków
Podsumowanie:
"kasy" nigdy za wiele. :(
|
Nova @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 11:03 |
Można pomarzyć jak by wyglądała nasza historia gdyby w bitwie pod Zieleńcami i Dubienką Stanisław Poniatowski siedząc na koniu poprowadził szarzę na wroga. I jak by to wyglądało w oczach wroga i całej Europy. Tak, wiem , z przyczyn oczywistych Stanisław Antoni ze względu na charakter nie był do tego zdolny. To oczywiście był tylko mianowaniec. Po prostu jego achowanie w stosunku do zachowania starego Fryca poprzez kontrast razi. I jeśli chodzi o naszych królów to bym jednak bronił Jana Kazimierza Wazę - było nie było był pod Beresteczkiem i podejmował dezyzje w jaki sposób walczyć - akurat to mu trzeba oddać. Pozdrawiam.
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 11:14 |
Stary Fryc to nie tylko walka na kaniu za własne ideały, z którymi utużsamiało się społeczeństwo. To również sprawny aparat propagandowy (nie Goethe - to Saksończyk a nie Prusak, a dokładniej minister przemysłu księstwa Sachsen - Weimar).
Najważniejszym dokonaniem Starego Fryca było nie tyle ryzykowanie własnym życiem - bo to administrację i poddanych drażni (zmiany), ale wypuszczenie mitu o sprawie sądowej z młynarzem z Sansouci. Sprawie wygranej przez zwykłego młynarza przed sądem królewskim z samym królem Fryderykiem. To jest właśnie ten styl, do którego żaden z władców PL nie był i nie jest nadal zdolny, bo w PL obowiązuje nadal "co wolno wojewodzie to nie tobie..."
|
|
Gwincinski @ikony58 19 kwietnia 2020 12:53 |
| 19 kwietnia 2020 11:38 |
sory , nie mialem czasu odpowiedziec bo zmywalem naczynia,
tak, racja,
hał hał arf arf hał hał
|
|
gabriel-maciejewski @Gwincinski 19 kwietnia 2020 13:38 |
| 19 kwietnia 2020 11:56 |
Napisałeś kiedyś, że zamykasz ze mną kontakt. Nie wiem doprawdy po co wróciłeś. Ja tego kontaktu nie szukałem
|
|
ainolatak @ikony58 19 kwietnia 2020 12:53 |
| 19 kwietnia 2020 12:07 |
Artysta, w odniesieniu do pierwszego punktu, to przede wszystkim musi mieć sponsora, żeby nie o głodnym pysku swój artyzm i kopanie po jajach wykazywać/ewentualnie buńczucznie zapowiadać.
Opcje są więc ograniczone:
1/ można zostać utrzymankiem naiwnej kobiety/mężczyzny i udawać niezależnego, nie handlującego artystę
2/mieć mecenasa, który sprowadza artystę do roli prostytutki
3/mieć mecensa, który daje artyście trochę wolności, ale pryncypialnie, by otworzył portfel, wymaga "odpowiednich" produktów
Wydaje mi się, że artysta moze kultywować sztukę wtedy, gdy ma za sponsora władzę kościelną, pomazaną lub zmuszony jest do przyswojenia technik marketingowo-sprzedażowych i sam sobie zapewnia byt, ze szkodą dla tworzenia czasem.
|
|
umami @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 12:08 |
Za tą rzeką bowiem rozciąga się niebiańskie Jeruzalem.

Ten drugi brzeg, to musiał chyba jednak Friedrich zobaczyć wcześniej w konkretnym miejscu, bo motyw powtarza się na innych obrazach.
Johann Emanuel Bremer to był przyjaciel malarza, jakiś naukowiec, ale nic więcej nie znalazłem.


Sam fakt, że katedry się pojawiają, napełnia nadzieją.


|
|
umami @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:07 |
| 19 kwietnia 2020 12:27 |
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Gwinciński
Wystarczyło mieć mamę w radzie miasta, która dała wędkę :)
W okresie PRL-u była wiceprzewodniczącą Wojewódzkiej Rady Narodowej, a tuż przed 1989 r. wicewojewodą bydgoskim.
https://bydgoszcz24.pl/pl/11_wiadomosci/6128_felicja-gwincinska-honorowa-obywatelka-bydgoszczy.html
https://bydgoszcz.tvp.pl/17194836/39004012/przyjmujemy-wnioski-od-komitetow-wyborczych
https://pomorska.pl/felicja-gwincinska-nie-zyje-miala-74-lata-teraz-z-gory-bedzie-ogladala-bydgoszcz/ar/7410376
https://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/56,35590,8959192,felicja-gwincinska,,8.html
|
|
ainolatak @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 12:27 |
Czuję się jak w kasynie. Wydajemy kasę na żetony, ale uczestniczymy w grze w pokera ze znaczonymi kartami, które trafiają tylko do określonych graczy. Po raz kolejny karty zostały oznaczone, nawet jak wychodzi na jaw , że karty są trefne, to większość przymyka oczy i udaje, że gra jest uczciwa.
|
|
ainolatak @umami 19 kwietnia 2020 14:27 |
| 19 kwietnia 2020 12:37 |
To pomogło, ale nie na całe życie przecież. Nie każdy ma Kulczyka za rodzica.
Dlatego jemioły z "jajami" często przełażą na innego żywiciela.
|
|
umami @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:27 |
| 19 kwietnia 2020 12:39 |
Protoplastą „Mózgu” była założona 26 września 1991 r. w dawnej świetlicy Zieleni Miejskiej przy ul. Krętej 3 – Świetlica Artystyczna „Trytony”. Był to pierwszy klub muzyczny nowej generacji, jaki powstał w Bydgoszczy po przełomie politycznym 1989 r. Do założycieli i współwłaścicieli należeli m.in.: Zbigniew Zieliński, Piotr Różycki, Rafał Budzbon.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_Mózg
Dla niewtajemniczonych, Klub Mózg to taka Mekka muzyków alternatywnych/yassowych/jazzowych w Bydgoszczy od początku lat 90.
2006.
Stowarzyszenie Artystyczne „Mózg” podpisało dziesięcioletnią umowę z miastem na użyczenie lokum przy ul. Gdańskiej 10. Zwalnia to je z wnoszenia opłat czynszowych.
Użyczenie dotyczy 470 metrów użytkowanych przez klub i działające w ramach stowarzyszenia struktury. Wkrótce najemca podpisze aneks do umowy, w myśl którego bezczynszowe stanie się kolejne 60 metrów powierzchni.
Czynsz za ponadosiemdziesięciometrowe mieszkanie w kamienicy przy ul. Gdańskiej 10 wynosi około 550 zł razem z ogrzewaniem. Klub ma znacznie większą powierzchnię, ale mógł też liczyć na ulgi z tytułu prowadzonej działalności kulturalnej.
- Umowy użyczenia podpisujemy z instytucjami niedochodowymi. Każdy wniosek analizowany jest indywidualnie. „Mózg” jest przypadkiem szczególnym - wyjaśnia Krzysztof Nurkiewicz, dyrektor Biura Zarządu ADM. - Szczególnym, bo działacze klubu i stowarzyszenia reprezentują kulturę niszową - dodaje Halina Piechocka-Lipka, dyrektor ratuszowego Wydziału Kultury i Promocji Miasta UM. - To był najważniejszy argument w batalii o ratunek dla zagrożonego bankructwem miejsca. Wiadomo, że wielkiego dochodu z tej działalności nie może być.
Miasto na wiele sposob próbowało wspierać ostoję miejskiej kultury alternatywnej. W tym roku „Mózg” otrzymał dotację w wysokości 12 tysięcy złotych. - Kiedyś debatowaliśmy z komisją kultury nad zniesieniem czynszu dla klubu w miesiącach wakacyjnych - wspomina radna Felicja Gwincińska, była przewodnicząca Rady Miasta. - Wtedy prezydent nie wyraził na takie rozwiązanie zgody. Później rada zdecydowała się zmniejszyć opłatę czynszową za korzystanie z pomieszczeń przez instytucje kulturalne. Obniżka obejmowała jedynie tę część powierzchni, na której nie była prowadzona działalność komercyjna - bar i jego okolice.
https://expressbydgoski.pl/klubowicze-pod-specjalna-troska/ar/11349205
|
Zdzislaw @gabriel-maciejewski 19 kwietnia 2020 13:56 |
| 19 kwietnia 2020 12:39 |
No "artysta" przecież musi zrzucić z siebie gniotący go ciężar. A tak na marginesie to nie bedę podawał szczegółow, kto mnie oprd-ił, gdy śmiałem kilka lat temu zwrócić uwagę ww. (o jasny gwint) na - powiedzmy delikatnie - popełnioną nieoględność, pod adresem - co prawda - Marcina Wolskiego, aleć zawsze.
|
marianna @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:27 |
| 19 kwietnia 2020 12:40 |
Świetny opis. Jakże trafny. -)
|
|
grudeq @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 12:49 |
"Czy którykolwiek z polskich władców w XX wieku złożył wobec narodu i jego elit taką deklarację? Nie. Nie zrobił tego żaden przywódca polityczny, a co za tym idzie nie było żadnego impulsu, który mógłby inspirować twórców kultury. Deklaracje oczywiście padały, ale dotyczyły one wyłącznie poświęceń narodu, a nie poświęceń władzy. I z tego właśnie bierze się ta ambitna polska kultura, do której tak wzdychają sygnatariusze powyższego apelu."
Od XIX wieku i czasów emigracji, zarówno tej po Konstytucji III Maja, jak i tej wielkiej - polistopadowej, przyjęło się, że zza granicy lepiej widać sprawy polskie i łatwiej o wyszukiwanie rozwiązań dla Polski. Innymi słowy: od XIX wieku nikt nie stara się o legitymizację dla swojej władzy nad Polską od chociażby Juliana Borzyma (kapitalna pozycja KJ!), ale każdy powołuje się na Londyn albo Paryż albo jakiekolwiek inne miejsce geograficzne położone poza Polską.
Sienkiewicz pewnie jak się dowiadywał, że ktoś go znowuż oszukał na prawach autorskich przy kolejnym tłumaczeniu, to brał się do pracy nad kolejną książką. Nie słyszałem aby nawoływał do interwencyjnego skupu książęk, a przecież działał w ponoć trudniejszych dla pisarzy czasach.
Z wojskowego Drylu Fryderyka wyrośli także Karl von Stein, Heinitz i von Reden - miał Fryderyk ludzi na każdy odcinek pracy państwowej.
|
|
umami @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:37 |
| 19 kwietnia 2020 12:51 |
Porzućmy złudzenia. Kto raz się przyssał, tego dopiero można jedynie odspawać palnikiem.
Proszę nie zapominać, że to wszystko pączkuje potem, koncerty, płyty, magazyny muzyczne piszące recenzje, festiwale, radio, telewizja, różne projekty umuzykalniające itd., a na koniec Stowarzyszenie. Kręci się już samo. Ludzi utalentowanych jest naprawdę dużo. I chcą coś zawsze robić pożytecznego. Ale nie każdy ma ten start, który wszystko ustawia.
Gwinciński to dobry muzyk, żeby nie było.
|
Zdzislaw @umami 19 kwietnia 2020 14:51 |
| 19 kwietnia 2020 12:59 |
Tak to w końcu - wbrew pierwotnym intencjom - zabrzmiało, jak by mu się jednak należało więcej niż innym dobrym, a może i lepszym
|
|
cbrengland @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 13:01 |
Na tym kończę dzisiaj i wracam do niecierpiących zwłoki zajęć. Mam nadzieję, że je wykonam i jasna cholera nie trafi mnie gdzieś w połowie dnia, kończąc tym samym naszą wspólną przygodę.
Przepraszam ale przypomniał mi się mój komentarz z tego tygodnia, jaki napisałem w czasie przerwy w pracy, na której mój kolega, Anglik, wpieprzal to swoje śniadanie i jednocześnie ekscytowal się starym meczem pilkarskim na YouTube. Sądzę, że w Polsce jest tak samo.
A moze jednak jeszcze nie? Nie wiem właśnie.
-
Przy okazji, niektore dzisiejsze gazety w Centrum Świata.
W tej poniżej, w prawym dolnym rogu napisane jest, że w UK spostrzega się już wirusy, jako nie do powstrzymania. Początek tej nowej ery właśnie sie zaczął, na razie w kąciku gdzieś tam dolnych stron gazet.
-
A tutaj, to ja nic nie muszę pisać, bo widać.
Dodatek do gazety "Historia Sztuki" i ikona sztuki dzsiejszej, jeszcze dziadki żyją
-
|
|
cbrengland @cbrengland 19 kwietnia 2020 15:01 |
| 19 kwietnia 2020 13:04 |
I ta Wiara i Rozum na szczycie tego Timesa. Jak zwykle Imperium w formie
|
Draniu @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:07 |
| 19 kwietnia 2020 13:05 |
Gwicinski pojechał do Angoli realizować sie jako artysta .. Handlarzy ma głęboko w d. .. Oczywiście podjął ryzyko nikt mu nie dawał żadnych gwarancji, jechał bez asekuracji :) Tylko jakoś nie mogę zapomnieć jego komentarzy w których mowił o tym jak zabiega o finsownaie swojego filmu..Oczywiście producenci nie sa handlarzami ,produkują filmy zeby se postawić na półce, taki kaprys mają, zyski ich nie interesują no i oczywiscie producenci sa niezalezni od nikogo .samodzielnie działają.A tak w ogole to on uważa ,ze jako jedyny w tym naszym towarzystwie posiads certyfikat na bycie artysta , inni juz nie, on wie i zna receptę na to jak byc artystą.. :)
Sądzę że to właśnie Gwciński dostał po jajach, dlatego się odzywa.. Może miał taki nakaz ,żeby się odezwać . Coryllus ostatnio bez pardonu rozprawia się z propagandą sytemu globalnego i dystrybucyjnego, demaskujac przy tym Angoli ,którzy promują plagiat Twardocha ...
|
Zdzislaw @cbrengland 19 kwietnia 2020 15:01 |
| 19 kwietnia 2020 13:09 |
unstoppable - w języku polskim jest jeszcze takie "kompaktowe" słowo, jak "niepowstrzymany". Nie wiem, czy może nie lepsze.
|
Krzysiek @pink-panther 19 kwietnia 2020 10:58 |
| 19 kwietnia 2020 13:37 |
(#pantera):
"Mistrzostwo świata. Co akapit, to złota myśl. "
Niby tak, ale pojawiają się i też dziwne kwiatki, z którymi nie można sie zgodzić:
(#Coryllus): "Bo ludzie, którzy o tym decydują, w tym także proboszczowie na parafiach, są przekonani, na nic więcej nie zasługujemy."
Dziwne to, mając na wzgledzie jednak niezwykłość Coryllusa.
|
|
Jazgarz @Nova 19 kwietnia 2020 13:03 |
| 19 kwietnia 2020 13:41 |
Żeby plusy nie przysłoniły minusów:
Przedmowa wystarczy
|
Krzysiek @pink-panther 19 kwietnia 2020 11:47 |
| 19 kwietnia 2020 13:59 |
"Trzeba chodzić po południu lub wieczorem bo wtedy zwyczajowo mniej ludzi i zjawiać się na godzinę przed Mszą św. Jest szansa załapania się do "pierwszej piątki". I jest okazja do odmówienia części Różańca św."
Na Boga, pantero to już od jutra się zmieni. Po co podtrzymywać napięcie? Od 20.04.2020:
"Liczba osób, które będą mogły uczestniczyć w mszy lub innym obrzędzie religijnym, będzie zależała od" powierzchni świątyni. W kościele na 1 osobę będzie musiało przypadać co najmniej 15 m2 powierzchni."
Tutaj sobie doczytasz: gov.pl - Korona
Średniej wielkości kościół to pow. dla wiernych ok. 900 m2, co daje 60 osób. Mniejsze kościoły, wiejskie mają zawsze spory dziedziniec przed świątynią. Tak więc ta restrykcja jest zmniejszona 10 krotnie.
Wiem, że zaraz pojawią się ironizujące: "no pięknie, mamy czym się cieszyć, bo pozwolili nam (oni) na 60 wiernych zamiast tych pięciu". Odpowiedź: mamy cały czas epidemię. W Bergamo liczba denatów była 4 razy większa w okresie marzec-kwiecień 2020 niż w analogicznym okresie 2019. To jest problem czy go nie ma? We Włoszech odpisano z bilansu w ciągu niecałych dwóch miesięcy 24 tys. obywateli. Pomijamy? Wiadomo, że do końca roku odpiszą tam co najmniej 50 tys.
|
|
cbrengland @Zdzislaw 19 kwietnia 2020 15:09 |
| 19 kwietnia 2020 14:00 |
Sens taki sam.
A ja języka angielskiego nie znam, jedynie Good Morning czasem powiem, bo jestem kulturalny jeszcze i już do porzygania o tym mówię. I pojadę "klasykiem", przepraszam bardzo, niech Toyah to przetłumaczy i będzie git i nie do dyskusji.
|
tadman @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 14:00 |
Może ten wielonikowiec da spokój Gospodarzowi, bo taki zaszczyt spotkał jego mistrza, że już teraz to tylko Trump lub Boris Johnson.
|
|
cbrengland @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 14:20 |
Absolutnie się nie chce się mieszać do twoich planów ale sam od dłuższego czasu zauważam brak miejsca w sieci, coś w rodzaju salon24.pl. Nie, nie żadna tylko polityka i mądrości wszystkich i każdego z osobna, nie mówiąc o zawodowych propagandzistach cywilnych i na służbie, z definicji mających szlaban w takie miejsce.
SN ogranicza, po prostu. To nie jest wada, to jasne. Inny ma cel albo miała?
Wiele jest osób, które uważam pisałyby dalej, jak na salon24.pl ale tamto miejsce już umarło, chociaż żyje, a innego nie ma.
Miałem nawet w głowie nazwy takiego blogowiska:
tawerna24.pl
kantyna24.pl
karczmapolska.pl
czy coś w tym stylu, bo wcale nie musi to być zaraz salon ale takie nasze, swojskie miejsce i teksty ludzi z Polski, jak i Polaków ze świata, czy nawet szczególnie tych, którzy są tam, na terenach dawnej Rzeczpospolitej, na Litwie, Białorusi, czy Ukrainie, czy nas, emigrantów, rozsianych po Europie i Świecie..
Ciekaw jestem twojej reakcji ale też bywalców SN i nie tylko.
|
|
ainolatak @Draniu 19 kwietnia 2020 15:05 |
| 19 kwietnia 2020 14:35 |
Któż to wie, ale rzeczywiście jego głos po wcześniejszych nigdy, prznigdy nie zerknę na SN, bo to banda idiotów i fanatyków, brzmi dziwnie ;)
|
|
ainolatak @umami 19 kwietnia 2020 14:51 |
| 19 kwietnia 2020 14:38 |
Racja, tylko palnik może pomóc w wielu sytuacjach :)
I żeby nie było, ja nie odnosiłam się do jakości tworzonych dzieł p. Gwincińskiego, nie znam tak naprawdę (oprócz tego filmu, który przez chwilkę oglądałam, kiedy był wrzucony, a który nie podbił mego serca delikatnie mówiąc), więc nie wypowiadam się. Chodziło mi tylko o to wybrzmiałe z wyżyn panasu "jam jest artysta, bo tworzę co chcę, nie parając się handlem"
|
|
ainolatak @gabriel-maciejewski |
| 19 kwietnia 2020 14:43 |
Tak mi się przypomniały z dzieciństwa te programy rolnicze z niedzielnych poranków. Dyskusje o skupie żywca w czasach nadpodaży. Tylko, że świnie zawsze wychodzilły z dołka a tzw. polskie ludzie kultury i sztuki nigdy.
|
tadman @ainolatak 19 kwietnia 2020 16:35 |
| 19 kwietnia 2020 14:47 |
Dziwny to był ten film na którym tutejsi ludzie nie poznali się; wzruszyło mnie wyjaśnienie autora dlaczego bohater tak długo parzył kawę - było to tak wieloznaczne, że zwalało na kolana.
A tak przy okazji to myślę, że ten dzisiejszy komentarz to zwykła cholera, że nie udało mu się stworzyć jakiegoś grona, które w chwilach, jak teraz pandemia, wyciągnęłoby rękę jak do Gospodarza, bo artysta został sam ze swoją artystowską duszą w niesprzyjającym otoczeniu i chyba dlatego epitet "handlarz". Cóż można powtórzyć za Chiraciem, że starcił okazję, aby siedzieć cicho.
|
|
ainolatak @tadman 19 kwietnia 2020 16:47 |
| 19 kwietnia 2020 14:56 |
Cóż można powtórzyć za Chiraciem, że starcił okazję, aby siedzieć cicho.
W punkt Panie Tadziu! Na to wychodzi, że tzw. lepsi i wrogowie obgryzają paznokcie nie mogąc się doczekać kolejnej książki czy wpisu...a potem zostają już tylko zielone emocje...
|
m8 @panicz 19 kwietnia 2020 12:41 |
| 19 kwietnia 2020 15:28 |
A pinicz to warzysz?
|
m8 @umami 19 kwietnia 2020 14:08 |
| 19 kwietnia 2020 15:35 |
Ciekawa postac: Urodzony w Darlowie, powiat Slawno. Ojciec na drugie mial Bogislav. Pomorzanin jakis, Protokaszub.
|
|
Kuldahrus @marianna 19 kwietnia 2020 12:27 |
| 19 kwietnia 2020 15:42 |
Nie o tym pisałem.
|
pink-panther @Krzysiek 19 kwietnia 2020 15:59 |
| 19 kwietnia 2020 16:15 |
Ja się w kościele dopiero dowiedziałam,że dają katolikom 11,5 kwadratnego metra na łepka. To w naszym kościele ok.100 osób plus przed kościołem-bez ograniczeń. Kościoły na 60 osób to właśnie wiejskie kaplice. Ale dzięki za info.
|
Paris @pink-panther 19 kwietnia 2020 10:58 |
| 19 kwietnia 2020 16:25 |
Tak...
... wpis, zalaczone linki WYRYWAJA Z BUTOW !!!
Co za MEGA skandaliczna kompromitacja i hucpa z tym zenujacym apelem... i jeszcze do tego osoby duchowne podpisane pod tym apelem !!!
Moj Boze, nawet bp Chrostowski... PROFESOR... sie pod tym SMIECIEM Glinskiego i Gowina podpisal... po prostu brak slow na ta TARGOWICE nierobow, zaprzancow, pasozytow i darmozjadow !!!
|
Paris @marianna 19 kwietnia 2020 11:15 |
| 19 kwietnia 2020 16:41 |
A czemu nie ???
Im wiecej takich "kwiatkow" z towarzyszka, corunia generala - czerwonego komucha i mordercy, handlujacego Polakami i Polska z Rockefellerem juz w '85 roku i im wiecej przypominan Polakom, zwlaszcza najmlodszemu pokoleniu kto zacz ta drewniana, starzejaca sie brzydko dziunia w ukradzionej willi przez tatusia-spawacza przy Idzikowskiego - tym lepiej !!!
Ja nie zdzierzylam jej widoku i jej pustej, "slodkiej gadki" i juz po niespelna minucie wylaczylam...
... te jej dENte Etelektualnie "wysoko" programy to po prostu DNO i 6 METROW MULU !!!
|
Paris @stanislaw-orda 19 kwietnia 2020 12:14 |
| 19 kwietnia 2020 16:52 |
Dokladnie tak...
... DUBELT ZLODZIEJSTWO PANSTWOWE z naszych podatkow !!!
|
|
cbrengland @ainolatak 19 kwietnia 2020 16:38 |
| 19 kwietnia 2020 17:56 |
Szczerze mówiąc jestem w szoku, że facet się w ogóle odzywa. Ale właśnie dobrze się przyjrzeć takim indywiddum, bo to nasz wróg, po prostu. I artysta, chyba własnego kutasa tylko. Ale jest, gdzie jest, dlatego jest, jaki jest. Omijać szerokim łukiem i na dodatek splunąć.
|
|
cbrengland @cbrengland 19 kwietnia 2020 19:56 |
| 19 kwietnia 2020 18:10 |
I dobrze by było, by pan "artysta" Gwicinski zamilkł. Jest Gazeta Wyborcza, czy inna Polityka, by nie powiedzieć na miejscu, taki Times na przykład, o czym napisalem powyżej, naprawde nie wiedząc, ze pan "artysta" dał głos. Za chwilę ruszy football w Anglii. To fani artysty są tego.
|
Paris @cbrengland 19 kwietnia 2020 16:20 |
| 19 kwietnia 2020 18:34 |
Krzysiu...
... mnie SN nie ograniczala i nie ogranicza... jesli juz to ogranicza mnie brak czasu na zglebianie wszystkich tematow pomieszczanych tutaj... poza tym wiem, ze drugiej takiej SN juz NIE BEDZIE...
... wiec szanuje i doceniam to co mam tutaj i nie teskno mi do innych, lepszych i ciekawszych portali... bo takich nie bylo, nie ma i nie bedzie...
... SN jest THE BEST !!! I niech tak zostanie, amen,
|
|
stanislaw-orda @Gwincinski 19 kwietnia 2020 12:33 |
| 19 kwietnia 2020 19:02 |
hierarchie, ...
|
tomciob @umami 19 kwietnia 2020 14:39 |
| 19 kwietnia 2020 20:17 |
Ten "Mózg" jest podłączony pod państwową kroplówkę:
z instytucją nadzorującą Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tak więc wszystko jest jasne. Dzięki za zdjęcia obrazów. Szkoda że nie ma bloga o malarzach i ich dziełach.
|
|
gabriel-maciejewski @Grzeralts 19 kwietnia 2020 10:34 |
| 20 kwietnia 2020 05:00 |
Dzięki
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 19 kwietnia 2020 10:57 |
| 20 kwietnia 2020 05:00 |
To jest akcja środowiskowa
|
|
gabriel-maciejewski @pink-panther 19 kwietnia 2020 10:58 |
| 20 kwietnia 2020 05:01 |
Przedwyborcza, albo środowiskowa, książki nie idą, jest okazja, żeby je wykupić dzięki zarazie
|
|
gabriel-maciejewski @marianna 19 kwietnia 2020 11:15 |
| 20 kwietnia 2020 05:02 |
Przepraszam
|
|
gabriel-maciejewski @betacool 19 kwietnia 2020 11:16 |
| 20 kwietnia 2020 05:02 |
Tak, to jest ten styl
|
|
gabriel-maciejewski @Magazynier 19 kwietnia 2020 11:38 |
| 20 kwietnia 2020 05:03 |
Innej polskiej władzy wtedy nie było
|
|
gabriel-maciejewski @Matka-Scypiona 19 kwietnia 2020 11:39 |
| 20 kwietnia 2020 05:03 |
Nie, on się będzie tu pojawiał dalej
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 19 kwietnia 2020 11:45 |
| 20 kwietnia 2020 05:04 |
Wszyscy biją brawo
|
|
gabriel-maciejewski @rotmeister 19 kwietnia 2020 11:46 |
| 20 kwietnia 2020 05:04 |
Dzięki
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 19 kwietnia 2020 11:50 |
| 20 kwietnia 2020 05:05 |
W internecie
|
|
gabriel-maciejewski @przemsa 19 kwietnia 2020 11:55 |
| 20 kwietnia 2020 05:05 |
No tak
|
|
gabriel-maciejewski @krzysztof-laskowski 19 kwietnia 2020 11:57 |
| 20 kwietnia 2020 05:06 |
Na takie rozwiązanie nikt się nie zgodzi
|
|
gabriel-maciejewski @umami 19 kwietnia 2020 12:03 |
| 20 kwietnia 2020 05:07 |
Jasne odwojować kulturę, za pieniądze podatnika
|
|
gabriel-maciejewski @Maryla-Sztajer 19 kwietnia 2020 12:07 |
| 20 kwietnia 2020 05:07 |
Ja im nie chcę sprzedać, tylko tak żartuję
|
|
gabriel-maciejewski @qwerty 19 kwietnia 2020 12:49 |
| 20 kwietnia 2020 05:08 |
Niestety
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 19 kwietnia 2020 13:01 |
| 20 kwietnia 2020 05:09 |
No mówię - akcja środowiskowa
|
|
gabriel-maciejewski @Nova 19 kwietnia 2020 13:03 |
| 20 kwietnia 2020 05:10 |
Rzeczywiście, zapomniałem
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter 19 kwietnia 2020 13:14 |
| 20 kwietnia 2020 05:11 |
Myślę, że jednak walka była ważniejsza
|
|
gabriel-maciejewski @ainolatak 19 kwietnia 2020 14:27 |
| 20 kwietnia 2020 05:11 |
te żetony są z drewna
|
|
gabriel-maciejewski @Zdzislaw 19 kwietnia 2020 14:39 |
| 20 kwietnia 2020 05:12 |
Nie rozuzmiem
|
|
gabriel-maciejewski @grudeq 19 kwietnia 2020 14:49 |
| 20 kwietnia 2020 05:12 |
Tak opinie krajowe są bez znaczenia
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 20 kwietnia 2020 07:05 |
| 20 kwietnia 2020 16:00 |
Może...

