-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Grey i jego twarze

Współczesny rynek książki, bo szkoda pisać o tym – literatura - przypomina ściek napędzany przez ludzi mącących w nim patykami. To znaczy ta znana wszystkim substancja, co zawsze płynie z prądem jest dodatkowo napędzana lamentem nad upadkiem literatury, obyczajów i w ogóle wszystkiego. I to są te patyki. W istocie chodzi o to, by czytelnicy zwrócili uwagę nie tylko na 50 twarzy Greya, ale także na tych podnoszących sprzedaż za pomocą patyków mącących wodę w ścieku. Innego sensu ten lament nie ma. Dlatego też my tutaj nie uprawiamy takich sportów, ale zastanawiamy się nad innymi kwestiami.

Wczoraj połamała nam się babcia, a ja stanąłem wobec wyzwań, które, w połączeniu z tymi co miałem je przed nosem wcześniej, utworzyły wcale pokaźną piramidkę. I tak patrząc na nią pomyślałem sobie, że skoro, obłożony obowiązkami domowymi, napisałem książkę o św. Stanisławie, a teraz – wolniej co prawda, ale jednak – piszę kolejną o św. Andrzeju, to jakbym tak miał dwa tygodnie spokoju, mógłbym stworzyć awatar i wystartować z nim i jego prozą w jakimś głównym kanale dystrybucji. Kwestia tylko, kto miałby być wydawcą. Na pewno ktoś, kto ma dostęp do takich kanałów i nie stawia zbyt wielu pytań. Jasne bowiem by było, że ja, jako ja, nie mógłbym się ujawnić. Postawiłem sobie zaraz pytanie – po co ludzie piszą książki? Żeby zwrócić na siebie uwagę. Ja jestem szczęśliwie od tego wolny, albowiem lata całe pisania anonimowego, w dodatku w obszarach przez wszystkich pogardzanych, nauczyły mnie dystansu to czegoś takiego, jak zwracanie na siebie uwagi. No, ale to jest powód główny, którym kierują się autorzy. Czy wydawcy lubią, kiedy czytelnicy zwracają uwagę na autora? Zapewne tak, ale jeszcze lepiej jest kiedy zwracają uwagę na wydawcę, a autor pozostaje w cieniu. Okay, ja jestem idealny do odegrania takiej roli. I taka jest też rola awataru – żeby czytelnicy zwracali uwagę na wydawcę, jego politykę i poczynania. Trzeba by tylko ustalić o czym miałby być te książki. Pomyślałem o dwóch obszarach tematycznych – romantyczno-magiczny horror dla dziewczyn albo szydercza historia rozmontowująca na elementy podstawowe marzenia o biznesowym sukcesie w Polsce. Myślałem o tym wczoraj, ale dziś z rana onyx przesłał mi dwa linki, które rozwiały moje marzenia. Linki te świadczą o czymś, czego zupełnie nie brałem pod uwagę – ściek, patyki i mącenie – są traktowane ze śmiertelną powagą. Oto te linki

 

https://twitter.com/NowyPolskiShow/status/1087056080595750912

 

https://dziennikzachodni.pl/bestsellery-empiku-2018-nominacje-w-kategorii-ksiazki-oraz-wydarzenie-roku-2018-katarzyna-bonda-remigiusz-mroz-malgorzata/ar/13806590

 

Jak widzimy w pierwszym linku mamy patyk i tych co zawracają nim bystry nurt rynsztoka, a w drugim sam rynsztok oraz pochylonych nad nim specjalistów od rynku i literatury, którzy zastanawiają się jak to jest możliwe, że popularność zdobywają dzieła z istoty i programowo grafomańskie? Obydwa zakreślone tu zbiory mają także część wspólną, a jest nią, co widać dokładnie, Wojciech Sumliński, który jako jedna z nielicznych osób na planecie Ziemia, posiadł zdolność ideologicznej bilokacji. To znaczy jest jednocześnie niepokornym autorem kryjącym się wraz ze swoimi czytelnikami po bramach oraz pisarzem głównego nurtu startującym w konkursach na najpoczytniejsze książki, wespół z różnymi specjalistkami od seksu oralnego. I wszyscy traktują to nie dość, że naturalnie, to jeszcze serio. Wobec tych faktów staję bezradny i oznajmiam, że nie podpiszę żadnego cyrografu, albowiem szwindel, który zamierza ukryć przed poważnymi pisarzami zły, jest nazbyt widoczny. Jakoś sobie poradzę z tą babcią i jej złamaną szyjką kości udowej. Napiszę może biografię Jana Kochanowskiego? A wydam może jeszcze te „Tajemnice szpiegostwa angielskiego”? Kto to może wiedzieć. W każdym razie muszę się wziąć do roboty, na tym odcinku co do tej pory, bo oferta diabelska jest nie do zaakceptowania w tej formie. Trzeba się jednak trochę bardziej wysilić panowie.

Myślicie pewnie, że nie napisałbym czegoś w rodzaju 50 twarzy Greya? Heh...co Wy tam możecie wiedzieć...No, ale na razie nie, może jak skończę 60 lat, to znowu przyjdzie ta pokusa. Na razie jest jak jest. Linki, które tu zamieściłem, szczególnie ten drugi świadczą jeszcze o czymś – o tym mianowicie, że zbliża się moment, kiedy utworzony zostanie urząd probierczy do spraw literatury. Celowo nie pisze krytyka, tylko urząd probierczy, bo celem tego gremium nie będzie lansowanie trendów, ale wskazywanie palcem, które książki kupować, a których nie. Szczerze Wam powiem, że wolę już to co jest. Niech się te biedne wariatki piszą co im się tam podoba, nie ogłaszają te konkursy na najpopularniejszego pisarza psiarza i pisarkę psiarkę….Niech nie zajmują się poprawianiem jakości, bo dojdzie do tego w końcu, że widoczny w pierwszym linku pan Rola zasiądzie w jednej komisji z Mariuszem Szczygłem i w trosce o jakość polskiej książki naślą na nas jakąś nierozpoznaną organizację (a może i rozpoznaną, ale bardzo skuteczną). Niech się więc wszyscy ci ludzie zajmują tym czym się zajmowali do tej pory. Ja mogę im nawet dostarczać specjalnie okorowane patyki służące do lepszego zawracania nimi rynsztoka i podtapiania co bardziej kompromitujących substancji, które nim płyną….I niech tak zostanie...Lecę, bo nowy nakład przyjechał. A za tydzień dwa kolejne….ale cóż to jest w porównaniu z Greyem i jego twarzami…

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: rynek  książka  trendy  konkursy 

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 09:07
19     2089    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 09:32

Wolałbym przeczytać ten drugi pomysł. Ale skoro nie napiszesz, to trudno. Może Jarecki by napisał?

Z babcią masz wszystko organizacyjnie ogarnięte, rozumiem?

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 09:36

Pod drugim linkiem jest zdjęcie Miłoszewskiego. Pierwszy raz go widzę i patrząc wiem jedno - nigdy nie kupię już książki kogoś, kto tak wygląda. I nie jest to płytka refleksja. Droga do niej była długa i niełatwa.

Szybkiego powrotu do zdrowia dla Pana mamy. I dalszej siły do codziennej pracy.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Grzeralts 22 stycznia 2019 09:32
22 stycznia 2019 09:39

Na razie tak. Dziś ma być operacja, co potem zobaczymy

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 09:40

Absolutnie znakomicie byś sobie poradził z taką literaturą. Tzn i tak byś ja nafaszerował treścią  

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2019 09:39
22 stycznia 2019 09:41

Będzie potrzebna rehabilitacja. 

Sąsiadka właśnie wróciła. .I chodzi 

.

 

zaloguj się by móc komentować


jestnadzieja @Grzeralts 22 stycznia 2019 09:32
22 stycznia 2019 10:16

"Drugi pomysl" czyli co?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @jestnadzieja 22 stycznia 2019 10:16
22 stycznia 2019 10:54

Szydercza historia demontująca marzenia o sukcesie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 11:04

O takim ,,awatarze" pisałam w obszarze muzyki na swoim blogu. 

Lutosławski, poważny kompozytor, w ścisłym ukryciu piszący piosenki. ..do dziś lubiane 

.

 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 11:08

Jest potrzeba! :

'''Beata Szydło w liście do uczestników gali "Sieci": "Potrzebujemy dziś polskich książek, filmów, przedstawień, które rozsławią naszych artystów"

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @DYNAQ 22 stycznia 2019 11:08
22 stycznia 2019 11:17

Czyli pani premier chce, żeby świat zwrócił uwagę na polskich artystów.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @cooperek 22 stycznia 2019 11:17
22 stycznia 2019 11:20

Dziecko, w szkole pownnos byc teraz. No chyba, ze ferie...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @cooperek 22 stycznia 2019 11:22
22 stycznia 2019 11:32

ale na nic ci  nie pomogły

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @cooperek 22 stycznia 2019 11:37
22 stycznia 2019 12:29

Oceniam po wpisach.

Ja bym za takie  dał  parę razy rzemieniem w  kuperek.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 17:26

Wielkie wyrazy współczucia dla mamy pani Lucyny. Bardzo sympatyczna pani.  Wiele siły jej życzę do znoszenia tego krzyża.

Albo napisać sztukę dla Żaka. Nie żartuję. Nie mówię że teraz zaraz. Żak ma zapotrzebowanie. Jest w końcu 100 lecie powstań śląskich i 100 lecie Cudu nad Wisłą. Nadto Żak wesprze intelektualnie autora sztuki. 

 

zaloguj się by móc komentować

Autobus117 @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 21:41

jestem po dwóch operacjach endoprotez biodrowych. Wszystko wyszło wspaniale. Wróciłem do życia. Ale jedna uwaga!!! Rehabilitacja w rękach dyletantów. Proszę uważać. Gdyby była taka możliwść to proszę być przy przynajmniej pierwszych zajęciach. Każdy ruch poziomy nogi to natychmiastowy bejsbol w łeb rehabilitanta. Nie żartuję. Próbowano to na nas robić, jeden się słuchał....

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
23 stycznia 2019 00:15

"Jak widzimy w pierwszym linku mamy patyk i tych co zawracają nim bystry nurt rynsztoka, a w drugim sam rynsztok oraz pochylonych nad nim specjalistów od rynku i literatury, którzy zastanawiają się jak to jest możliwe, że popularność zdobywają dzieła z istoty i programowo grafomańskie? "

Tam w tym drugim linku podali informacje miedzy innymi ze powiesc Olgi Tokarczuk "Bieguni" zostala w 2018 roku wydana w nakladzie 100 tysiecy egzemplarzy. Ciekawe czy daloby sie zbadac ile egzemplarzy sprzedano.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @gabriel-maciejewski
23 stycznia 2019 06:52

"W naszych czasach pisanie książek podupadło bardzo, ludzie piszą o rzeczach, nad którymi nigdy nie rozmyślali, a jeszcze mniej je przeżywali"

Kierkegaard, 1843

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować