-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Fenomen skutecznego buntu

Ukazała się niedawno książka wydana przez PIW pod tytułem „Chrześcijańska rewolucja” – chyba – bo dokładnie nie pamiętam.  W każdym razie chodzi w niej o to, że pojawienie się Chrystusa na ziemi było przewrotem niesłychanie istotnym. Nie wiem dokładnie co jest w środku i jakie treści są tam lansowane, ale jadąc wczoraj samochodem wpadłem na pomysł, by napisać tekst pod takim właśnie tytułem jak widać. O książce przypomniałem sobie później. Czy chrześcijanie dokonali rewolucji skoro dziś wszystkie ich wystąpienia mają charakter konserwatywny i zachowawczy? No chyba tak. Inaczej by takie być nie mogły. Chrześcijanie zmienili świat nadając człowiekowi podmiotowość i czyniąc zeń dziecko boże. Potem usiłowali ten stan zachować, ale nie zrozumieli, że idea rewolucji może być ukradziona i przenicowana. Na czym ona polega i jakie warunki muszą być spełnione, by taka rewolucja odniosła sukces? Przede wszystkim powinien być przywódca, możliwie charyzmatyczny. No i tu chrześcijanie mieli drastyczną przewagę nad resztą. Ich przywódca bowiem był Synem Bożym. Miał też jednak inne cechy, które z chrześcijan czyniły grupę bardzo skuteczną. Przede wszystkim wyeliminował zagrożenie śmiercią. Uczynił to poprzez zmartwychwstanie i obietnicę życia wiecznego. Gdyby jednak poprzestał tylko na tym, Żydzi i Rzymianie wytłukliby chrześcijan szybciej niż tamci zdążyliby się pomodlić i zadowoleni, że odesłali ich do wieczności, wróciliby do swoich zajęć. Charyzmatyczny przywódca chrześcijan zrobił jeszcze dwie ważne rzeczy, których sensu, jak się zdaje, nie dostrzegamy. Przede wszystkim wytyczył swoim wyznawcom kierunek oddzielając sprawy niższe od wyższych, czyli politykę od zbawienia. Uczynił to wskazując na wizerunek cezara na denarze, który mu przyniesiono. To zaś oznaczało, że chrześcijanin powinien rozliczać się z rzymskim fiskusem, ale ze świątynią już niekoniecznie. Poprawcie mnie jeśli się mylę, albo nadużywam argumentów. Jeśli dołożymy do tego wypędzenie kupców ze świątyni, dostrzeżemy wyraźnie o co chodziło charyzmatycznemu przywódcy chrześcijan – o otwarcie się na świat jednolicie administrowany przez centralną władzę rzymską. Bo tylko w takim świecie można było głosić naukę o zbawieniu duszy i powszechnej miłości bliźniego. Rzymian to, mam wrażenie, zaskoczyło. No i też połapali się od razu z jakim zagrożeniem wiąże się to dla administracji cesarskiej. Choć pozornie nie można było się w niczym rozeznać. Ot, jakaś sekta ze wschodu, których było wiele. No właśnie nie. Kilku wpływowych ludzi się połapało i Rzym rozpoczął dzikie zupełnie prześladowania chrześcijan. Podczas gdy świątynia ograniczyła się do wydania na śmierć Chrystusa, uznając, że to załatwi sprawę. Jak wiemy nie załatwiło. Postawmy jednak rzecz na gruncie realnym, czyli finansowym. Chrystus wstępuje do nieba, zostawiając swoim wyznawcom obietnicę. Oni zaś muszą czekać i przetrwać, a także prowadzić misję. Ona nie może działać na terenie Palestyny jedynie, bo napisane jest – idźcie i nauczajcie wszystkie narody. A nie jest napisane – idźcie się kłócić z Żydami o jakieś drobiazgi.

Jezus wskazał na Rzym, bo tylko tam jego ludzie mieli szansę wypełnić posłannictwo. Wskazał też, że nie można płacić jednocześnie Rzymowi i Świątyni, bo to oznacza katastrofę. Wiedział też, że w Rzymie czekają chrześcijan same nieprzyjemności, zanim wreszcie osiągną sukces, bo danina dla cezara polegać będzie nie tylko na odprowadzaniu srebra do skarbca, ale także na oddawaniu życia i krwi za wiarę. Rzymianie rozprawiali się z chrześcijanami publicznie, czyniąc z nich – mimowolnie i na zgubę pogańskiej administracji oraz bóstw – bohaterów. Świątynia w Jerozolimie załatwiłaby chrześcijan po cichu i nikt by się o tym nawet nie dowiedział.

Rzymianie naprawdę wiele rozumieli, nie pojęli tylko, że wobec programu i misji chrześcijan są w zasadzie bezradni. Zaczęli bowiem karać własnych obywateli, także zamożnych, za lojalność wobec państwa, i nielojalność wobec cezara. Czyli popadli w schizofrenię doktrynalną, albowiem każdy z nich dobrze wiedział, że wszyscy ci boscy cesarze, to patologia i swołocz, ale trzeba ich utrzymywać, bo inaczej państwo się zawali. I z tej pozycji, jakże przecież słabej atakowali chrześcijan. To się nie mogło dobrze dla nich skończyć.

Jaki program finansowania swoich poczynań mieli chrześcijanie? Św. Paweł szył namioty. Rozumiem, że nie sam, ale rozkręcił interes polegający na tym, że sprzedawał namioty nomadom. Pierwsi chrześcijanie w Azji Mniejszej należeli do sfer zamożnych, a nawet bardzo zamożnych. Św. Lidia pochodziła z rodziny handlującej purpurą. Takich osób było więcej i to gwarantowało stabilność finansową organizacji – wytwórczość rzeczy niezbędnych i „stare pieniądze” czyli kapitał zgromadzony w strukturach tradycyjnych, ale nie zasklepionych doktrynalnie i nie kontrolowanych przez administrację i wojsko. Tak to widzę.

Odsłoniłem oto przed Wami mechanizm skutecznej rewolucji, jakiej w początkach naszej ery dokonali chrześcijanie. Czym się zatem różniły późniejsze rewolucje, wymierzone w chrześcijan, które oni zwalczali, będąc całkowicie świadomi tego co czynią? Zacznijmy od tego, że najważniejszą wartością ziemską dla chrześcijan była, jednolita, zarządzana przez bożego namiestnika na ziemi struktura. Bez niej, pardon, szlag by wszystko trafił. Wszelkie separatyzmy, podziały i lokalność, musiały ustąpić wobec tego postulatu, żeby w ogóle można było mówić o zbawieniu i drodze do niego. Tak więc władza administracji ziemskiej, cesarskiej, musiała ustąpić. Choć przecież ustąpić nie chciała. Chrystus, z czym wszyscy się zgadzali został przysłany przez stwórcę, jak to zostało zapowiedziane. Późniejsi zaś rewolucjoniści charyzmatycy, których najważniejszym celem było złamanie chrześcijańskiej jedności pod jakimiś trywialnymi pretekstami, nie przychodzili z Nieba. Byli tworem administracji i edukacji praktykowanej na dworach cesarskich. W Akwizgranie, Konstantynopolu, Stambule, Moskwie, czy gdzie tam chcecie. Oni też próbowali znaleźć sposób finansowania dla swoich organizacji, ale dokonywali innego wyboru niż Chrystus. Nie wskazywali na Rzym, stolicę chrześcijaństwa, ale na skarbiec cesarski mieszczący się w jakimś innym miejscu. A także na skarbce pośredników zajmujących się administrowaniem produkcją towarów potrzebnych dworowi. Do tego jeszcze grupy charyzmatyków próbowały zmonopolizować produkcję w kluczowych obszarach gospodarki. To zaś oznaczało wyeliminowanie wpływów Kościoła. Dokonywało się to i dokonuje zawsze w ten sam sposób – poprzez gadanie, że Kościół nie powinien mieć pieniędzy, że musi być biedny i pomagać innym biednym. Jak ktoś jest biedny nie może pomagać biednym, to jasne. Czy to znaczy, że ci, co tak mówią nie rozumieją co gadają? Nie, doskonale rozumieją, ale ich misja nie polega na wtajemniczaniu ludzi w kwestie dotyczące zbawienia duszy, ale na robieniu z nich durniów.

Luter dokonał swojej rewolucji na polecenie administracji cesarskich – niemieckiej i tureckiej. Z tym, że cesarz niemiecki  czyli rzymski wyszedł na tym znacznie gorzej niż się spodziewał.

Socjaliści dokonywali rewolucji na polecenie banku Rotszylda z Londynu, ale to Moskwa zagarnęła terytoria, gdzie herezja socjalizmu rozpleniła się najbardziej. I zmonopolizowała tam produkcję we wszystkich absolutnie branżach.

Dziś mamy kolejną rewolucję antychrześcijańską – murzyńsko-gejowską – która chce podzielić stare, rzymskie dziedzictwo chrześcijan, wmawiając im, że nie są oni chrześcijanami, bo śmią zarabiać i nie dzielą się swoimi pieniędzmi z nierobami przybywającymi a Afryki. Kto finansuje tę rewolucję? Niemcy – tradycyjnie. I czynią to z taką samą nadzieją, ale w XVI wieku. Kto na tym skorzysta? Sułtan, jak przypuszczam. Bo niewiele się na tym świecie zmienia tak naprawdę. Co będzie z chrześcijanami? Jeśli dokładnie wczytają się w Ewangelię zapewne nic im się nie stanie. Pewnie będą prześladowani, ale po dwóch tysiącach lat od narodzenia i wstąpienia w niebiosa swojego Pana nauczyli się już jak sobie radzić z rewolucjami pogan i satanistów. Jestem więc dobrej myśli.   

Jeśli możecie, wesprzyjcie moją zbiórkę dla Ani i Saszy.

https://zrzutka.pl/438wfv?utm_medium=mail&utm_source=postmark&utm_campaign=payment_notification



tagi: rewolucja  żydzi  misja  rzym  prześladowania  chrześcijanie  produkcja  administracja  bunt  synagoga 

gabriel-maciejewski
11 września 2025 08:48
28     1989    13 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

Henry @gabriel-maciejewski
11 września 2025 10:22

BTW ;-) Lubisz zagadki historyczne rozwiazywać.? Mam dla ciebie zagadkę którą tylko Ty możesz rozwiązać! Dasz wiarę, że zakupiłem niedawno 3 (słownie trzy) książki historyczne (bo zagadka jest historyczna) w Klinice Języka. Jakie to książki ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Henry 11 września 2025 10:22
11 września 2025 11:22

Zygmunt, Bonerowie i Wojna Moskiewska

zaloguj się by móc komentować

BaZowy @gabriel-maciejewski
11 września 2025 11:24

Mistrzowska egzegeza faktów ! Tym tekstem powinny się zaczynać wsztstkie wykłady na Historii i Religii, w liceum, szkołach wyższych i seminariach.

zaloguj się by móc komentować


Henry @gabriel-maciejewski 11 września 2025 11:22
11 września 2025 11:42

Pudło! Musisz sięgnąć do źródeł które posiadasz ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @Henry 11 września 2025 11:42
11 września 2025 12:03

A ty tutaj nie robisz przypadkiem za Anglika tatarskiego chana?

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @gabriel-maciejewski
11 września 2025 12:24

Kto finansuje tę rewolucję? Niemcy – tradycyjnie. I czynią to z taką samą nadzieją, ale w XVI wieku. Kto na tym skorzysta? Sułtan, jak przypuszczam. Bo niewiele się na tym świecie zmienia tak naprawdę. Co będzie z chrześcijanami? Jeśli dokładnie wczytają się w Ewangelię zapewne nic im się nie stanie. Pewnie będą prześladowani, ale po dwóch tysiącach lat od narodzenia i wstąpienia w niebiosa swojego Pana nauczyli się już jak sobie radzić z rewolucjami pogan i satanistów. Jestem więc dobrej myśli.

 

Dobre, natchnione wnioski. :-)

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski
11 września 2025 12:30

Dokladnie  tak,...

...  wlasnie  dzieje  sie  rewolucja  ANTYCHRZESCIJANSKA  !!!

 

A  jakimi  ,,sroTkami  i  naZeNdziami,,  to  tez  DOSKONALE  wiemy.  To  m.in.  wywolywanie  ,,HaosO,,...  oczywiscie  ,,pSZeS  naszyH  ZONdzONcyH,,  i  ,,zarabiajONcyH,,  na  tym  SYFIE  wielka  kase.  Wszystko  zgodnie  z  ,,pSZeslaniem,,  Kryski  Lagarde  ze  ZDYCHAJACEJ  wlasnie  i  DEWASTOWANEJ  Francji...  takze  przez  ,,sFoiH  zatroskancUF,,.

Dla  mnie,  w  Polsce,  ostatnio,  nastapila  ,,szyPka  zmiana  naZeNdzia  wywolywania  HaosO  i  destrOkcji,,  z  ,,exportu  LOHoCcUF  przez  granice  na  ataki  dronUF,,  tez  przez  te  sama  granice...  i  przez  tych  samych  OSZUSTOW  i  ZLODZIEJI  z  ,,LOnji  eLropejskiej,,  z  tuskowym  zdrajca  na  czele.

 

Wpis  GENIALNY,...  i  licze,  ze  damy  rade,...  oczywiscie  ZAWSZE,  tylko  i  wylacznie,  z  BOZA  POMOCA.

     

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
11 września 2025 12:46

I ci organ8zatorzy rewolucji antychrz3ścijańskich zawsze wyznaczają nam "szczerych u zatroskanych" patriotów-katolików, ktorych celem jest skłonienie nas do zrobienia samych najgłupszych, nieroztropnych rzeczy, abysmy jak najszybciej byli "ewangelicznie ubodzy".

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
11 września 2025 12:47

Sw. Wawrzyniec wiedział, że w calym tym przesladowaniu chodxi o kasę no i ją rozproszyl po wiernych. I tego mu darować nie mogli weogowie i stąd tak go torturowali przed śmiercią

zaloguj się by móc komentować

pirks @gabriel-maciejewski
11 września 2025 14:44

" Jestem więc dobrej myśli."

Dzięki za to podsumowujące zdanie. Też jestem dobrej myśli.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
11 września 2025 14:56

Ten pański dzisiejszy tekst trzeba by dać do czytania jako codzienną poranną lekturę takim ludziom jak Terlikowski czy Górny.

Powinni sobie to czytać, zamiast wzywać do krucjat albo szukać świętego Grala.

zaloguj się by móc komentować

Henry @atelin 11 września 2025 12:03
11 września 2025 15:22

Nie tylko tutaj - nie ma przypadków są tylko znaki ;-)

 

 

zaloguj się by móc komentować




gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 11 września 2025 12:46
11 września 2025 16:15

Ewagelicznie ubogi Szymon Piotr zarządzał całym rybołóstwem na jeziorze Genezaret

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 11 września 2025 12:47
11 września 2025 16:15

No tak, zrobili zamach na skarb, a tu kicha...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 11 września 2025 14:56
11 września 2025 16:15

Pycha by im nie pozwoliła go przeczytać

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
11 września 2025 20:19

Podzielam optymizm autora. Plus. Świetny tekst. 

Mam jednak odrębne zdanie co do świątyni jerozolimskiej. Ona też nie dałaby rady usunąć Chrystusowców (takie jest znaczenie greckiego Χριστιανός/Χριστιανόi i łacińskiego słowa Christianus/Christiani), była za bardzo podzielona. Kapłani i Pharisi, czyli żydowscy uczeni pochądzący z Persji (Pharsi), od których zaczęła się organizacja faryzeuszy wzrorowana na perskich magach, nie byli jednością. To był wielki propogandowy błąd kasty kapłańskiej i faryzejskiej - oparcie się na niebiblijnej, merkantylnej ezoteryce. Błąd i niekonsekwencja podobna do rzymskiej, podcinanie gałęzi na której siedzieli. Powiedzmy błąd jednego odłamu tej organizacji. Ale był opór wobec Pharisi, wobec Żydów perskich jako merkantylnych propagandystów, i to w łonie samych kasty kapłańskiej i samej faryzejskiej. 

Jeśli chodzi o pochodzenie słowa Pharisi w wiki oczywiście jest dementi napisane przez jakiegoś talmudystę, które zaprzecza podobieństwo słowa Pharisi z Pharsi (Pers, perski). Oficjalna talmudyczna wersja mówi o słowie purishim, czyści. Możnaby rzecz, że jeszcze lepiej, bo nam się to kojarzy z katarami i il perfectos. Ale fonetycznie to nie ma nic wspólnego z Pharisi. 

Rządów silnej ręki nie dało się wprowadzić w organizacji kapłańsko-faryzejskiej, bo by się to rozleciało. Sanhendryn to było pole bitewne dla skonfliktowanych frakcji. Pod bokiem była i perska organizacja i grecka i syryjska i organizacja indyjska, które penetrowały Izrael. Indyjska zaś miała broń śmiertelną dla organizacji faryzejskiej - indygo. Barwnik niebieski był języczkiem wagi. Dlatego w końcu faryzeusze zadekretowali barwnik wytwarzany ze śródziemnomorskiego mięczaka hilazona jako dogmat, jako objawienie samego Boga. Jest szansa że w Izraelu Persowie, Grecy, Syryjczycy i Hindusi pomogliby Chrystusowcom dla samego zysku. Jednocześnie wycinając ich w pień na swoim terenie. Zaś skrytobójstwa ze strony org. kapłańskiej przysporzyłyby tylko charyzmatów Chrystusowcom pochodzącym, tak jak św. Paweł, z faryzeuszy. Być może prześladowania i czas Kościoła katakumbowego dłużej by trwał, ale ...  

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
11 września 2025 20:55

" Przede wszystkim wyeliminował zagrożenie śmiercią. Uczynił to poprzez zmartwychwstanie i obietnicę życia wiecznego. Gdyby jednak poprzestał tylko na tym, Żydzi i Rzymianie wytłukliby chrześcijan szybciej niż tamci zdążyliby się pomodlić i zadowoleni, że odesłali ich do wieczności, wróciliby do swoich zajęć. Charyzmatyczny przywódca chrześcijan zrobił jeszcze dwie ważne rzeczy, których sensu, jak się zdaje, nie dostrzegamy. Przede wszystkim wytyczył swoim wyznawcom kierunek oddzielając sprawy niższe od wyższych, czyli politykę od zbawienia. Uczynił to wskazując na wizerunek cezara na denarze, który mu przyniesiono. To zaś oznaczało, że chrześcijanin powinien rozliczać się z rzymskim fiskusem, ale ze świątynią już niekoniecznie. Poprawcie mnie jeśli się mylę, albo nadużywam argumentów."

 

Już poprawiam.
Najważniejsze było zwycięstwo nad śmiercią, tak jak św. Paweł napisał - "bez tego nasza wiara jest próżna". Zwycięstwo nad śmiercią przyniosło pojęcie miłosierdzia, wcześniej ludzie żyli według 'logiki świata' podporządkowanej śmierci - czyli człowiek jest skazany na cierpienie i śmierć, a silniejszy może wykorzystywać słabszego "bo takie jest życie". Tylko prorocy narodu wybranego zapowiadali, że 'logika świata' jest błędna i przekazywali obraz Boga, który objawi się wpełni właśnie w Mesjaszu.
Tak jak napisałeś:
" Chrześcijanie zmienili świat nadając człowiekowi podmiotowość i czyniąc zeń dziecko boże. "

To wywróciło wszystko, bo pokruszyło podstawy działania pogańskiego świata, czyli tego co św. Jan Paweł II trafnie określił cywilizacją śmierci. Reszta to już tylko sprawy poboczne wynikające z tego.

 

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Kuldahrus 11 września 2025 20:55
11 września 2025 21:12

Ale to właśnie jest przyczyną nienawiści do chrześcijan. Dzieci boże są obdarowane tymi samymi prawami. Selekcja praw dla lepszych i gorszych przestaje być prawem. Co widać na codzień.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Kuldahrus 11 września 2025 20:55
11 września 2025 21:53

Niech będzie zwycięstwo nad śmiercią

zaloguj się by móc komentować

moher @gabriel-maciejewski
11 września 2025 21:56

Nawiązując do tytułu - fenomenalny tekst.

zaloguj się by móc komentować




zaloguj się by móc komentować