-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Dziś Halloween!!!

Zwykle pierwszego listopada pisałem jakiś nostalgiczny tekst o grobach, tak mi się przynajmniej zdaje teraz, ale postanowiłem to zmienić. Napiszę dziś o potworach, które wychodzą na świat w momentach zupełnie niespodziewanych i domagają się całej naszej uwagi. Na zarzuty o niestosowność takiego tekstu nie będę odpowiadał. Każdy robi co chce i czyni to na własną odpowiedzialność.

Toyah napisał kiedyś tekst o tym, jak potwornym miejscem musi być Hollywood, było to zaraz po samobójczej śmierci Robina Williamsa, człowieka sukcesu, którego rozpoznawało każde prawie dziecko w świecie. Williams zabił się, albowiem nie mógł dłużej wytrzymać życia, w jakie wpędził się pracując dla filmu. Nie wiem jakie były szczegóły tego życia, ale zgaduję, że niewesołe. Oto człowiek, który w zawodzie osiągnął wszystko i może zająć się tym, czym na starość zajmują się ludzie sukcesu reprezentujący różne ciekawe profesje, czyli nauczaniem młodzieży, popełnia samobójstwo. Dlaczego? Otóż ta figura, którą tu nakreśliłem – nauczanie młodzieży przez ludzi doświadczonych – jest pułapką. Jest od początku do końca fałszywa. W dodatku jest fałszywa wszędzie, nie tylko w Hollywood. Ja wiem, że Williams, nie zabił się z powodu tego rozczarowania, ale dlatego, że nie miał już na narkotyki, ścigali go wierzyciele, a gangi murzyńskie przysyłały mu listy, w których znajdowały się także fotografie ludzi obdartych ze skóry. Mnie jednak interesuje ten mechanizm, który każe ludziom wierzyć, że kariera to coś naturalnego, bezpiecznego, dającego nie tylko satysfakcję, ale także spokój, spełnienie i wizję uczciwie przeżytego życia, zakończonego pracą z młodzieżą. Skąd się takie szmergle biorą? Otóż one są rozpowszechniane, a na pewno były, przez propagandę brytyjską. Sam pamiętam, jak w jakiejś gazecie przeczytałem opis spotkania sir Laurence’a Oliviera ze studentami jakiejś szkoły aktorskiej. To było coś, mówię Wam, czytałem to ze trzydzieści lat temu, o ile pamiętam w Panoramie Śląskiej, a mam to w głowie cały czas. Wielu ludzi karmi się takimi wizjami, choć jeśli były one prawdziwe to istnieć musiały tylko w ściśle określonych okolicznościach. W takich mianowicie, kiedy zawód aktora otoczony był czułą opieką urzędników imperium, którzy wiedzieli, że każdorazowe pojawienie się tego aktora na scenie czy ekranie, musi podkreślić wielkość i przewagę Korony nad całą resztą świata. W innych okolicznościach wizja ta wietrzeje i rozpada się na kawałki. Jeśli idzie o nas, czyli o Polskę, to zawody wymagające uwiarygodnienia władzy, były pod czułą opieką służb wtedy, gdy władza musiała pokazywać swoją lepszą naturę za granicą. Dziś aktorzy i filmowcy, mają do wypełnienia zadania wewnętrzne. Mają nam zlasować mózgi i w tym kierunku są prowadzeni, do tego się ich przygotowuje. Tak zwany kunszt aktorski liczy się o tyle, o ile jeden z drugim potrafi odegrać zaplutego żula, a nie, jak Lawrence Olivier, która Henryka V w bitwie pod Azincourt. Można oczywiście łudzić się, że jest inaczej, ale po co?

Dziś raczej jest już jasne dla każdego, że tak zwane sławy aktorskie służą temu jedynie, by deprawować młodzież. Odbywać się to musi po cichu, albowiem deprawacja zawsze jest wtajemniczeniem i nie może być jawna. Jawna deprawacja, zamienia się w cyrk na kółkach i nie spełnia swojej funkcji. Mówię o okolicznościach nam danych, kiedy działają jeszcze resztki przyzwoitości. Może się bowiem zdarzyć, że w świecie, który nadchodzi jawna deprawacja będzie normą i nie będzie się można przed nią bronić. No chyba, ze ktoś skitra sobie za krokwią trzydziestkę ósemkę. Na razie deprawacja pozostaje ciągle w sferze cienia i ludzie, którzy się nią zajmują zawodowo czyli aktorzy muszą równać do tak zwanych norm. Jak to czynią łatwo można zaobserwować na przykładzie Kevina Spacey, który dokonał tak zwanego coming outu. Prześledziłem, przyznam, że dość pobieżnie, jego historię i myślę, że warto, przebijając się przez to pustosłowie dokonać jakiegoś krótkiego opisu faktów sugerowanych. Ja to teraz zrobię, a Wy mi powiecie czy bardzo się pomyliłem. Kevin Spacey, człowiek, który do wielu lat uchodził za jednego z nielicznych zachowujących emocjonalny i psychiczny pion, aktorów w Hollywood, wyznał nagle że jest gejem. Cóż go mogło do tego skłonić? Chciał stanąć w prawdzie, albowiem, nie mógł dłużej żyć w zakłamanym świecie, w którym rządzą purytańskie reguły? Oczywiście, że nie. Kevin naraził się czymś pedofilskim gangom wciągającym zdeprawowanych do cna aktorów w swoje pułapki i gwarantującym im pozostawanie na topie. Jeśli tylko ktoś z tych ludzi zdradzi cień preferencji oddalających go od stereotypu macho, natychmiast jest brany pod lupę. Są oczywiście tacy, a ja myślę, że Kevin do nich należy, którzy nie muszą niczego ukrywać i walą do Hollywood jak w dym, już na samym początku umawiając się z szefem jakiegoś gangu. Układają się z nim w sprawach dotyczących kariery i wszystko toczy się znanym nam trybem. To znaczy aktor, poprzez wyrzeczenia i ciężką pracę, osiąga około czterdziestki sukces. Potem zaś powoli opada w dół, ale cały czas słyszy oklaski. To żart oczywiście. Mam na myśli przebieg kariery. Kevin złamał jakieś, nieznane nam reguły, a ludzie, którzy stali na ich straży, powiedzieli mu, że na razie nie obedrą go ze skóry. Na razie to oni powiadomią prasę, telewizję i policję. No i zobaczymy co po takiej operacji pozostanie z kariery Kevina i od kogo dostanie on kolejną propozycję, na pewno nie od żadnego szefa wytwórni kontrolowanej przez nich. Kevin postanowił więc działać. Dokonał coming outu, a potem przypomniał sobie, że ma zwariowanego brata, który zarabia na życie jako sobowtór Roda Stewarta. Ten brat, za parę tysięcy dolarów sprzedał prasie gawędę o tym, jak to oni obydwaj byli w dzieciństwie molestowani przez ojca nazistę, który miał także ochotę na ich siostrę, ale dzięki bohaterskiej postawie tego najstarszego – udającego dziś Roda Stewarta – dwoje młodszych ocaliło swoją niewinność. Kevin zaś był jedynie nagabywany przez tatę nazistę, którego fałszywy Rod Stewart określa mianem seksualnego drapieżnika.

Okay, macie rację, nie mogło tak być. Prawdziwi gangsterzy nie ochrzanialiby się z Kevinem i nie pozwalaliby mu na takie głupstwa. Kevin, po okazaniu swoim patronom nielojalności, po prostu popełniłby dyskretne samobójstwo. To co widzimy musi być więc promocją przygotowaną w ramach kolejnego projektu, za którym czai się jakieś lobby. To nie musi być lobby homoseksualne. Biedne pedały mogą, w czasie kiedy to piszę, kryć się po piwnicach ze strachu, bo wiedzą coś o czym my nie mamy pojęcia. Uśmiechnięty zaś Kevin, witający się ze swoim przyjacielem, to nie musi być dla nich widok radosny. Kody bowiem i sygnały obowiązujące w hermetycznie zamkniętych światach, nie mogą być odczytywane wprost. Jedno jest pewne – mamy Halloween i potwory wyłażą z nor, takie jak Kevin i takie jak fałszywy Rod Stewart. Ich pojawienie się daje nam jedną istotną informację – jeśli ktoś myśli, że kariera w Hollywood zależy od talentu, albo choćby od wyglądu, ten chyba oszalał. Kariera zależy i zawsze zależała od tego jak ochoczo adept wypełnia zadania stawiane przez patrona. Te zaś podobnie jak sam patron są skryte przed oczami kinomanów. I takie pozostaną….

A co z innymi karierami zapytacie? Myślę, że jest podobnie, ale stawki są zróżnicowane i niejawne. My tutaj, pozostając na obrzeżach znanego świata, możemy póki co spać spokojnie, bo nikomu na nas i na naszej nędznej egzystencji nie zależy. Nie zostaliśmy przeznaczeni do żadnych ważnych zadań. To się jednak może zmienić. I wtedy zobaczymy cuda. Nie liczcie jednak na to, że ci co zrobią kariery w aktorstwie czy literaturze, będą mogli potem kształcić młodzież i w ten prosty sposób uzyskamy coś, o czym wielu marzy – jakość ciągnącą się przez pokolenia. Takie rzeczy można osiągnąć działając dyskretnie, w tajemnicy, wśród ludzi powiązanych wspólnym, ale nie rozpoznanym przez wrogów interesem. Na przykład poprzez pracę i naukę prowadzoną w dworach i pałacach poza systemami oficjalnej edukacji. Te czasy jednak minęły i dziś do karier dopiera się ludzi przez kooptację, a kiedy spełnią oni swoje zadanie, usuwa się ich sprzed oczu gawiedzi, albo sami odchodzą. Oczywiście karmi się ich różnymi złudzeniami, albowiem deprawacja nie może być jawna. Kiedy staną oko w oko z prawdą przeważnie jest już za późno na ucieczkę.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.



tagi: potwory  kariery  halloween 

gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 09:33
22     1008    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
betacool @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 09:57

Kevin molestovał mlodych chłopaczków, czyli korzystał z pzrywilejów zbioru zastrzeżonego.

https://www.pudelek.pl/artykul/119457/spacey_molestowal_14-latka_kladac_sie_na_nim_mialem_szczescie_ze_nie_zdarzylo_sie_nic_gorszego/

Te bajeczki brata, to żebranie o litość, tak jak ten coming out.

Ale widać coraz wyraźniej, że litości nie będzie. Ktoś chce zgarnąć całą propagandową pulę?

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @betacool 1 listopada 2017 09:57
1 listopada 2017 10:01

Ja jestem chodzacym pedofilem, i sobie myśle, że 14nastolatek to może się prostytuować, ale o molestowaniu raczej nie ma mowy.

zaloguj się by móc komentować


przemsa @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 10:05

> A co z innymi karierami zapytacie? Myślę, że jest podobnie, ale stawki
> są zróżnicowane i niejawne.

Oglądałem niedawno na YouTube jakiś film o Iluminatach w przemyśle muzycznym. Słabe to było jakościowo, a tłumacz to coś wręcz niesamowitego, bo zna angielski nie znając polskiego, ale to detale. Co do przekazu, to ten był bardzo zbliżony do tego, co dziś napisałeś. Tzn, że przemysłem rozrywkowym rządzą niejawne, dobrze ukryte struktury i gdy się im podpanie, jest już pozamiatane.

 

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @parasolnikov 1 listopada 2017 10:01
1 listopada 2017 10:08

Wiesz co, ten komentarz wygląda jak próba obrony Romana P.

Pozwól, że do obrony tych obu panów ręki nie przyłożę.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @betacool 1 listopada 2017 10:08
1 listopada 2017 10:17

A ja bym ostrożnie bronił :) Myślę, że obu możnaby zapuszkować za poważniejsze rzeczy jakby się postarać. A to dla mnie naciągane historie które mają ekscytować publike. Bo wiesz Terry Crews też był molestowany: http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-4991682/Terry-Crews-steps-revealing-molested.html

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @parasolnikov 1 listopada 2017 10:17
1 listopada 2017 10:25

Co to znaczy "poważniejsze rzeczy" parasol?

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @gabriel-maciejewski 1 listopada 2017 10:25
1 listopada 2017 10:29

Nie zdziwiłbym się gdyby jakby mocno pogrzebać nie znalazło by się pożeranie bijących serc ludzkich na przykład.
W obu przypadkach doszło do aktu dobrowolnego i z pełną świadomością i odpowiedzialnością, to niezbyt moralne, ale znowu też to nie są jakieś niestworzone rzeczy. A tymczasem prawdziwy handel kobietami trwa w najlepsze i ciekawe gdzie one trafiają?

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 10:33

Ten wysyp prawdziwków, to rzeczywiscie może być ucieczka do przodu.

Pokazać szaraczkom - patrzcie, w jakim my w tym Hollywoodzie żyjemy piekle. Wasz szef ze swoimi świnskimi zartami to aniołek, w porównaniu do naszego tutaj piekła. Śniadzi na ulicach ze swoimi półdzikimi zwyczajami, to mały pikuś...

To nasze (hollywoodzkie), to jest dopiero cierpienie za miliony.

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 12:37

Pisałem u Toyaha, że taki dosyć duży wysyp tych comingoutów czy jak to nazwiemy to może być czyszczenie przedpola przez ludzi Trumpa przed kolejnymi wyborami. Kevin mocno sobie fikał w stronę obecnego Prezydenta a teraz dostał od misia z bańki i skończyłosię. O tym, że on jest gejem wiedziałem już przy filmie "American Beauty" a to były okolice 1999 roku. Ta branża uważająca że dzierży rząd dusz jest bardzo łatwa do grillowania właśnie przez ten cały syf który tam od spodu ciąży. U nas nie ma opcji bo wystarczy PISF by wszystkiego pilnować co pokazuje że jesteśmy spakowani jak szproty w puszkach i ani drgniemy.

http://krzysztof-osiejuk.szkolanawigatorow.pl/szesc-krotkich-kawakow-czyli-szanujmy-wspomnienia#15866

zaloguj się by móc komentować

glicek @betacool 1 listopada 2017 09:57
1 listopada 2017 13:50

dosyć duży wysyp tych comingoutów czy jak to nazwiemy to może być czyszczenie przedpola przez ludzi Trumpa przed kolejnymi wyborami.

Trump, który wiele lat obracał się w tym środowisku od zaplecza i ma większe niż inni rozeznanie co to za bagno.  Niewykluczone, że on sam ma na swoim koncie jakieś ciemne zachowania, ktoś stale przypomina jakoby miał powiedzieć, że "lubi łapać kobiety za c..pę".

https://wiadomosci.wp.pl/kompromitujace-nagranie-trumpa-kandydat-republikanow-przeprasza-leszek-krawczyk-dla-wp-nagranie-wywolalo-szok-63-proc-wyborcow-w-usa-to-kobiety-6045335796593281a

Za odstrzelenie Trumpa wzięło się Hollywood ze swoim moralnym wzburzeniem próbując robić z niego seksistowskiego chama, który "po prostu nie może rządzić" (skąd my to znamy?). Niedawno czytałem, że ktoś oferuje 10mln dolców za materiały mogące doprowadzić do jego odwołania. I Trump a raczej jego służby zadały precyzyjny cios wyprzedzający. Bo jak teraz Holyłud będzie chciało podburzyć moralnie prosty ciemny elektorat białych rednecków przeciw Trumpowi? Kto pedofilią (z Kościołem Katolickiem choć nie tylko) wojuje ten od pedofilii ginie i gnije.

 

Ta branża uważająca że dzierży rząd dusz jest bardzo łatwa do grillowania właśnie przez ten cały syf który tam od spodu ciąży.

Jak zwykle zgubiła ich pycha. Holyłud po zdjęciu parasola ochronnego jest łatwym celem. Prób dokonywano już wcześniej, bo to nie jest pierwszy art. (ten jest z maja 2016) o którym sobie przypominam:

https://www.pudelek.pl/artykul/93109/w_hollywood_dziala_okolo_100_czynnych_pedofili_sa_chronieni_przez_wplywowych_przyjaciol/

zaloguj się by móc komentować

genezy @onyx 1 listopada 2017 12:37
1 listopada 2017 14:06

o nie, byłem przed wami wszystkimi :)

 

genezy → @pink panther (13:49 27.10.2017)

27 października 2017 o 14:22

Skandal Weistein’a to uderzenie we wrogów nowej administracji.

 

Oczywiście, że chodzi o Trumpa, bo to jest uderzenie w środowisko, nie w Kevina. Taka świńska robota to nie nowość, tak właśnie rozprawiają się gangi z naszym Kościołem i to od wielu już lat.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 18:39

"To co widzimy musi być więc promocją przygotowaną w ramach kolejnego projektu, za którym czai się jakieś lobby."

Stawiam na to, że to projekt "make hollywood great again" tzn. z jednej strony czystka pewnych grupek i osób o której napisali genezy i onyx przy jednoczesnym wybudzeniu biznesu filmowego w fabryce koszmarów, który z roku na rok coraz bardziej zaniżał poziom.

zaloguj się by móc komentować

samson @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 19:12

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci!!!

PS

Powinien pan od czasu do czasu zawężać krąg odbiorców, do tych wyrobionych intelektualnie, stosując terminologię pozornie hermetyczną, nigdy semantycznie mglistą.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @samson 1 listopada 2017 19:12
1 listopada 2017 19:13

Ale co? Do tych niewyrobionych mam strzelać z automatu?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @samson 1 listopada 2017 19:12
1 listopada 2017 19:16

o nie, bo stracimy szanse aby się wyrabiać intelektualnie; hermeneutyka do nauk wszelkich i jakiż zakres kognicji? 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski 1 listopada 2017 19:13
1 listopada 2017 19:17

a ten, no samson to wyrobiony czy aby nie oślepły?

zaloguj się by móc komentować

onyx @Kuldahrus 1 listopada 2017 18:39
1 listopada 2017 19:38

To drugie zrobi się samoczynnie jako wartość uboczna dodana. Ogólnie lewica to rządy zwyrodniałych złodziei dużego kalibru ale ze świetnym PR-em i medialnym parasolem. Prawica nie ma na tym polu co szukać więc pozostaje jej kasta urzędnicza, śrubowanie norm społecznych oraz aparat skarbowy. Patryk Jaki nie walczy tak naprawdę z mafią z warszawskiego ratusza ale z rodziną Stuhrów. Tak to jakoś widzę przekładając to na nasz ciasny plan zdjęciowy.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 1 listopada 2017 19:13
1 listopada 2017 21:03

Widze, ze ten samson dzisiaj trolluje we wszystkich tematach.

zaloguj się by móc komentować

onyx @valser 1 listopada 2017 21:03
1 listopada 2017 22:22

Wzmożenia dostał ale u Ciebie wypadł najlepiej, pisząc o własnych poglądach dał w trzech postach same cytaty innych.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 22:25

A w Wielkiej Brytanii Halloween po brytyjsku, nie ma czasu na gupoty z branżą filmową.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/michael-fallon-podal-sie-do-dymisji-skandal-z-molestowaniem/h0wn6zh

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @onyx 1 listopada 2017 19:38
2 listopada 2017 17:54

Sądzę, że jak pewne wpływowe grupy i organizacje "polubią" projekt pt. "prezydent D. Trump" to z parasola medialnego tzw. lewicy nawet druty nie zostaną, a Trump za to uzyska nie tylko parasol, ale cały dach medialny.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować