Drony, androny i granice poznania
Nie, nie popełniłem błędu, nie chodzi o granice miasta Poznania, ale o granice, za które umysł ludzki nie może się już posunąć, by opisywać znajdujące się tam zjawiska.
Zacznijmy jednak od początku. Są dwa rodzaje autorów – tacy, którzy promują temat i tacy, którzy promują siebie. Zbiór tych pierwszych wydaje się zamknięty i obejmuje w zasadzie tylko osoby udzielające się na naszych platformach. Pozostali autorzy zajmują się promowaniem siebie. Dlaczego to czynią? Prawdopodobnie dla jakichś gratyfikacji, a także dlatego, by utrzymać swoją pozycję guru, który rozstrzygał będzie w najbliższych latach, co nierozgarnięta tłuszcza ma myśleć o różnych ważnych sprawach. – To przecież obłęd – stwierdzi ktoś – wszak mamy Internet, żadnej nierozgarniętej tłuszczy nie ma. Otóż jest, istnieje ona w wyobraźni tych właśnie autorów, którzy promują siebie, a także tych osób, które promują tych autorów. Kto się wobec tego do tej tłuszczy zalicza? No tacy, jak my – ludzie promujący temat. O ile stosunkowo łatwo wytłumaczyć osobom korzystającym z tego portalu na czym polega różnica pomiędzy jednymi, a drugimi autorami, o tyle ci drudzy, przy takiej próbie, mogą zemdleć.
Weźmy takiego Kaweckiego. Wydał właśnie książkę pod tytułem – Tytani. Wybitni naukowcy i wizjonerzy o granicach poznania. I nie chodzi tu, przypominam, o granice miasta Poznania, tylko o to drugie. Czy na okładce tej książki widzimy jakiegoś Tytana? Albo może są tam wyrysowane granice poznania? No skąd. Na okładce jest Kawecki, siedzący na krześle. Do jakiego więc segmentu autorów zalicza się ów Kawecki? To jasne, do tych, którzy promują siebie, a temat służy im do zrobienia tła. W tej książce chodzi zdaje się o to, że autor porozmawiał z jakimiś osobami, które zostały arbitralnie przezeń uznane za najwybitniejszych uczonych współczesnych. I uznał jeszcze, że ta okoliczność uczyni zeń gwiazdę. I tak zapewne będzie. A właściwie już jest. Kawecki bowiem ze spokojem i swadą prowadzi różne wywiady, podcasty czy co tam chcecie i tam rozkminia największe problemy ludzkości, bez żadnego trudu. Publiczność zaś robi łał i patrzy z zachwytem.
Niech Wam się nie zdaje, że ta książka już jest. Ona będzie dopiero, a na razie mamy przedsprzedaż. Czyli Kawecki mierząc się z największymi problemami wszechświata i ludzkości nie umie, inaczej jak w przedsprzedaży, zorganizować dystrybucji tytułu. To bardzo ciekawe. A co znajdujemy w opisie produktu? W zasadzie jest to spis deficytów autora. Sami zobaczcie.
Nie ma pytań łatwych: Jak powstał wszechświat? Co łączy świat kwantowy z klasycznym? Jaka jest natura sztucznej inteligencji – bardziej ludzka czy może jednak to statystyczna ułuda? Skąd bierze się ludzka świadomość? Jakie korzyści przyniesie nam genetyka? Czy można badać ludzkie embriony? Jak kwantowy komputer zmieni naszą rzeczywistość?
Najważniejsze w tej książce są jednak odpowiedzi. Padają nie z ust ludzi przypadkowych, ale takich którzy pracują całe życie, żeby móc ich udzielić. Naukowcy, wynalazcy, badacze, liderzy biznesu nie posługują się frazesami. Mówią rzeczy frapujące i nieoczywiste. Mają dar oddawania trudnych zagadnień własnymi słowami. Tłumaczą świat, bo wiedzą czego jeszcze nie wiemy. Wiedzą, gdzie są granice poznania. Warto posłuchać znawców – to prawdziwi TYTANI.
Cały ten zestaw kwestii prowadzi nas do konkluzji, że tytani tytanami, ale nadtytanem jest jednak Kawecki. Postawione pytania łączy zaś jedno – autora nic nie obchodzą odpowiedzi na nie, albowiem ich udzielenie nie jest fizycznie możliwe. Spełniające się przepowiednie zaś to po prostu polityczne prowokacje. Innych proroctw nie ma. Normalnie bowiem żaden tytan, nie jest w stanie przewidzieć co wydarzy się za tydzień. Nie potrafi tego nawet AI, której naturę chce wespół z tytanami badać Kawecki. Jeśli zaś chodzi o granice poznania (nie miasta Poznania) to rozciągają się one tuż za progiem i mowy nie ma, by ktokolwiek je przekroczył. Ilość bowiem kłamców zatrudnionych na licznych, niejawnych etatach, którzy tych granic pilnują jest większa niż liczba strażników granicznych w ZSRR. Granice te wyznaczone są przez kłamstwa i manipulacje, a nie przez fizykalne i chemiczne właściwości mózgu. Ta wiedza jednak jest Kaweckiemu na nic. Ona jest potrzebna nam, ludziom promującym temat. Jego to ogranicza i dlatego kieruje myśl swą ku projekcjom dziecinnym. Łatwo tego dowieść. Nie można udzielić odpowiedzi na pytanie jak to było możliwe, że mecenas Siła-Nowicki, oficer kawalerii i ponoć oficer wywiadu, jak upierają się niektórzy, został tym wywiadowcą i to mimo tego iż dwaj jego stryjowie ożenieni byli z siostrami krwawego Feliksa. A tu mamy, u Kaweckiego, propozycję, by się zastanawiać jak daleko zaprowadzi nasz sztuczna inteligencja. Odpowiadam od razu – niedaleko. Bo i ta prawdziwa nigdzie nas doprowadzić nie może. Znajdujemy się bowiem w klatce, z której nie wydobędzie nas żaden tytan. Misja Kaweckiego zaś nie polega na tym, by dawać odpowiedzi na te infantylne kwestie, ale na tym, by prezentować autora na okładce. Podobnych przypadków jest więcej. Już dawno zauważyłem, że na książce Stanisława Srokowskiego zatytułowanej Duch polskich kresów nie ma żadnego ducha, nie ma tam też ani kawałka kresów. A co jest? Srokowski oczywiście, w dodatku sfotografowany w wielkim zbliżeniu, co dla patrzącego jest pewnym dyskomfortem. Inne książki tego autora już nie mają jego facjaty na okładce, bo ktoś poszedł po rozum do głowy, prawdopodobnie wydawca. Sam autor jednak udziela się publicznie w sieci, opowiadając o swoich kresowych przeżyciach, a także o różnych fascynacjach. Jest tego sporo, bo i twórczość Srokowskiego jest dość obszerna. Jak zajrzycie na stronę https://stanislawsrokowski.pl/ to sami się zorientujecie. Ja zajrzałem i nie będę tego powtarzał. Przywołam tu jedynie kilka tytułów książek Stanisława Srokowskiego, który chwali się tym, że na podstawie jego wspomnień powstał film Smarzowskiego Wołyń. Oto te tytuły: Ladacznica i chłopcy, Gry miłosne, Ukraiński kochanek, Dwie miłości licealisty. To nie koniec, bo mamy jeszcze takie rzeczy: Barbarzyńcy u bram, Spisek barbarzyńców, Barbarzyńcy w salonie. Ktoś powie, że jestem złośliwy i nieuczciwy jednocześnie, bo przecież Stanisław Srokowski ma takie jeszcze dokonania: Walka kogutów, Chrobaczki, Płonący motyl. Czego ja się czepiam? Ludzie uwielbiają takie rzeczy. Możliwe, ale chodzi o to, że do granic poznania ( nie chodzi o miasto w Wielkopolsce) prowadzą nas ścieżki innego rodzaju. Te, które wiodą wprost przez meandry warsztatu i tematu. Nie zaś przez projekcje i wizje z dzieciństwa lub poprzez aspiracje. Z tym trzeba skończyć możliwie wcześnie, bo jeśli ktoś tego nie uczyni, łatwo mu zarzucić różne niepiękne rzeczy, wśród których kokieteria plasuje się w segmencie grzechów lekkich.
Autorzy nauczeni są chodzić na łatwiznę, ta zaś prowadzi ich wprost ku emocjonalnej albo wizualnej pornografii. Stąd tylu wieszczków głoszących koniec świata i biegających przy tym bez gaci. Bo wśród setki proroków głoszących rychłą wojnę i depopulację narodu, co ma się dokonać w wyniku ataku dronów, trzeba się jednak jakoś wyróżniać. I to zachowanie rzeczywiście zbliża nas do granic, ale nie do granic Poznania. Może do granic Wrześni, albo Rakoniewic, a także granic ludzkiej natury. By tam dotrzeć nie potrzebujemy żadnych tytanów, ani nawet Kaweckiego. Przejdziemy się spacerkiem i to bez specjalnego zmęczenia. Nie ma takiej czarnej dziury, ani takiego zakrzywienia czasoprzestrzeni, ani takiej nagrody Turinga, która by się ostała wobec ludzkiego ekshibicjonizmu. Szczególnie w tych momentach, kiedy znad wschodniej granicy nadlatują drony. Na ich spotkanie natychmiast wylatują z naszej strony androny. I każdy dron musi zostać strącony. I żaden nie ma szans w krzyżowym ogniu opinii rodzimych naszych tytanów wieszczących rychłą wojnę i szykujących jednocześnie przedsprzedaże dla swoich książek. Odpowiedź na pytanie – jak im się to godzi w głowach - będzie jednocześnie odpowiedzią na pytanie – Skąd się bierze ludzka świadomość? Z przemożnej chęci godzenia sprzeczności – wojna wojną, drony dronami, ale obiad obiadem. Tak bym to ujął w ostatecznej konkluzji.
No dobrze, po dotarciu do tego momentu, ktoś uważny powie – ale ty bracie też umieszczałeś swoje zdjęcia na okładkach. No tak, zrobiłem to dwa razy. Było to bardzo dawno temu, a tytułu tych książek brzmiały – Najlepsze kawałki Coryllusa. Dziś bym już tego nie zrobił. To znaczy nie umieściłbym swojego zdjęcia w za dużej marynarce na okładce książki. No, ale jednak do tego doszło. Dlaczego? Bo Coryllus to ja. I dlatego było tam moje zdjęcie.
I teraz popatrzcie – jak Hubert Czajkowski rysuje komiks o królu Zygmuncie, to na okładce jest Zygmunt, a nie Hubert. Jak Paweł Zych robi album Lepsze czasy, to na okładce jest Wawel w czasach tegoż Zygmunta III, a nie sam Paweł Zych na tle współczesnego Wawelu. I to jest niby proste, a jednak bardzo trudne. Bo już od tego miejsca zaczynają się te dzikie stepy wątpliwości, z którymi umysł ludzki nie radzi sobie panie dziejaszku, nie radzi…
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zygmunt-iii-waza-walka-o-baltyk/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/lepsze-czasy-jak-zostac-krolem/
Dziś mam jeszcze takie tytuły na sprzedaż.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kosmas-xii-wieczna-kronika-czechow-jako-dzielo-otwarte/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wspomnienia-trudnych-dni-gdanska/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/doliniacy/
tagi: książki wojna promocja autorzy wiedza ekshibicjonizm poznanie
|
|
gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 09:26 |
Komentarze:
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 09:40 |
Duży plus. Przeczytałem całość dwa razy i, niestety, muszę zadać głupie pytanie: kto to jest Kawecki?
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 18 września 2025 09:40 |
| 18 września 2025 09:41 |
Nie musi pan
|
|
Caine @atelin 18 września 2025 09:40 |
| 18 września 2025 09:44 |
Dr Oetker.
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 09:51 |
Promowanie siebie to nie tylko skaza autorów ale i wykładowców.
Dobry mówi patrzcie jakie to proste a kiepski patrzcie jaki jestem mądry.
Ze skraju poznania (nie Poznania)
Henry ;-)
|
BTWSelena @Caine 18 września 2025 09:44 |
| 18 września 2025 09:59 |
O matko jedyna. Dobre!.... ale w/g moich domysłów chodzi o tego przystojniaczka dr Macieja Kaweckiego.Podróżował "se" po USA i spotykał się z przedstawicielami firm AI i od razu stał się ekspertem serwując nie tylko książki,ale przemądre i "naukowe" wykłady na polskich uniwersytetach. Z zakresem nawet psychologii tłumu..
|
|
Caine @BTWSelena 18 września 2025 09:59 |
| 18 września 2025 10:12 |
Taką na ksywę na Twitterze
|
Paris @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 10:15 |
Ale jaja...
... promowac ,,ksiONSZke,, ktorej JESZCZE NIE MA !!!
Nie chce wiedziec kto-zacz jest ten dety Kawecki, bo takich GNIOTOW w ogole nie biore do rak,... i na 99% juz nie wezme. Ten drugi ,,misio,, PASOZYT Sroczynski, tez dobry,... a wpis extra.
Panie Gabrielu, jeszcze kilka takich wpisow, a te wszystkie DARMOZJADY ,,kORtOralne,, narod polski ZAORZE.
Albo ZABIJE PUSTYM SMIECHEM.
|
BTWSelena @Henry 18 września 2025 10:00 |
| 18 września 2025 10:16 |
Henry--- ja sobie myślę,że temu przystojniaczkowi Maciejowi potrzebny jest i to koniecznie nasz prof Łukasz Święcicki. Terapia musiałaby potrwać ,a najlepiej to wstrząsowa.
|
Paris @Henry 18 września 2025 10:00 |
| 18 września 2025 11:08 |
Co za PATOLOGIA !!! !!! !!!
Warto bylo przeczytac o deciu tej ,,patologii innowacyjnej,,... licze, ze to ZDECHNIE pod wlasnym ciezarem.
Cos NIESAMOWITEGO,... trzeba tych mlodych CZUBOW ,,wyksztalcOnyH,, omijac szerokim lukiem. Nie ma innej opcji.
Prokop, tvn, prezydencka corka, mlody Chajzer,... mlody Nawrocki,... pozabijac ich PUSTYM SMIECHEM.
|
Paris @BTWSelena 18 września 2025 10:16 |
| 18 września 2025 11:12 |
Takich jak...
... ten POLGLOWEK Kawecki jest NA PECZKI !!!
Sadze, ze profesor Swiecicki, moglby, nie dac rady.
|
BaZowy @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 12:00 |
Może trochę pojadę po krawędzie ale ja tak lubię, i to są moje refleksje, z którymi można się nie zgadzać, a nawet mogę się mylić.
Przy pełnej zgodzie co do wymowy Pana tekstu [wartego wielu + i kawy] i opisu problemu, jakie są granice poznania, kto chce być Tytanem i ilości andronów większej niż dronów nad Ukrainą, to „strzelanie” do Kaweckiego Maciej nie uważam za miarodajne. (nie znalazłem innego eufemizmu, żeby zbytnio nie pejoratyzować). Pan Kawecki jest jakimś tam dyrektorem/prorektorem w Uniwersytecie WSB Merito (cokolwiek miałoby to znaczyć), jego kanał na YT ma 280 000 subskrypcji i 35 mln odsłon, jest też szefem Fundacji Instytut Lema, organizującej wydarzenia typu „Bomba Megabitowa” zlokalizowane w „dużych kubaturach” w Łodzi. Choćby te wszystkie przedsięwzięcia miały służyć tylko przewalaniu budżetów, to jednak Ktoś chce je dawać. Człowiek niespełna 40 letni, który z pewnością gdzieś kiedyś dostał od Kogoś kopa do kariery. Nie mniej wspomniana książka jest spójna z jego dotychczasową działalnością multimedialną. I gdyby nawet wszystkie te wywiady z „tytanami” były robione przez Teams-y to są kontentem, jakiego po nim można się spodziewać. Cały Jego modus operandi, stawia na kreowanie swojej zajebistości a treści jakich dostarcza są wypełniaczem głodnych dopaminy mózgów, które nie muszą dzięki temu zastanawiać się nad fartem życiowym mecenasa Władysława, zawiłością losów Mieczysława, 13 króla Wandalów lub zgłębiać dysonansów o co chodzi z Kolumną jakiegoś pół-Szweda. Chodzi mi o to że antidotum na ekshibicjonicm autorów promujących siebie jest „robienie swojego” a nie wożenie się na nich, bo to im tylko podnosi „klikbajt” czyli jedno z narzędzi do promocji tytanicznego „Ja”.
… a poza tym Pan Maciej jest Dr nauk prawnych i pewnie Pan mu tego zazdrości …;-))) [żart]
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 18 września 2025 12:00 |
| 18 września 2025 12:06 |
Żem był troszku zaspany i gość do przepychania rur przyjechał...pan się nie może już po mnie spodziewać cudów w takich okolicznościach...pardon...
|
orjan @BaZowy 18 września 2025 12:00 |
| 18 września 2025 15:00 |
Od kiedy nauki prawne zeszły na gałąź matematycznych bękartów kombinatoryki stosowanej, to głęboko niestosowny jest entuzjazm wobec epistemicznych kompetencji prawników pomazanych doktoratem nauk prawnych. Im wyższe pomazanie, to tym bardziej. Znane publicznie wyjątki da się policzyć na palcach.
Niżej dominuje prostactwo prawne i dyspozycyjność za byle kieliszek chleba aż po dopuszczenie codziennej praktyki łajdactwa.
Prawnik, który swój zawodowy autorytet czerpie z samo promocji, zwłaszcza ze swojego udziału w obsłudze władzy, na pewno jest ... - dalej u św. Augustyna (Remota itaque ... )
|
orjan @Paris 18 września 2025 10:15 |
| 18 września 2025 15:10 |
Pierwszorzędnym celem przedsprzedaży myśli jeszcze nie wyrażonych jest pompowanie autorytetu myśliciela zanim jakąś myśl publicznie wyrazi. Z tego wynika, że przyszłą swoją myśl wyrazi na cudze zamówienie.
|
qwerty @orjan 18 września 2025 15:00 |
| 18 września 2025 15:37 |
Nauki prawne czy prawnicze w stosowaniu to fantastyka matematycza. Od arytmetyki poczynając a na biegu dat kończąc.
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 15:51 |
"Nie ma takiej czarnej dziury, ani takiego zakrzywienia czasoprzestrzeni, ani takiej nagrody Turinga, która by się ostała wobec ludzkiego ekshibicjonizmu. Szczególnie w tych momentach, kiedy znad wschodniej granicy nadlatują drony. Na ich spotkanie natychmiast wylatują z naszej strony androny. I każdy dron musi zostać strącony."
Zahaczę o ten temat dronów które nas tak zaatakowały.
Andronami się ich nie strąci.
A mam wrażenie że nastąpił u nas wysyp andronów.
Czyli chaos i nikt nic nie wie, czeski film.
Prezydent ma pretensje do rządu, rząd ma pretensje do prezydenta, media mają pretensję do pilotów itd, itp...
No, nie jestem pewien czy piloci mają do kogokolwiek pretensje.
Faktem jest że w ten dom na Lubelszczyżnie coś trafiło i zniszczyło kawał chałupy, na szczęście nikt nie zginął.
Przeróżne wypadki zdarzają się wszędzie, ale gdyby się okazało że to faktycznie ten pocisk z samolotu walnął w ten dach, to
chyba pojawia się kwestia jakiegoś odszkodowania dla właściciela tego domu.
No bo u nasz w Stanach to ho, ho, jakby się coś takiego zdarzyło, to prawdopodobnie nawet bez procesu sądowego
Pentagon czy tam lotnictwo wypłaciłoby gościowi odpowiednią [i to niemałą] kwotę tytułem zadośćuczynienia za
uszkodzenia, za przeżyty strach, stres itp.
A u nasz jak na razie wszystkie strony obkładają się zawzięcie andronami.
|
|
stanislaw-orda @Szczodrocha33 18 września 2025 15:51 |
| 18 września 2025 16:00 |
cos mu zapłaca, o ile uszkodzenie dachu mialo w ogóle cokolwiek wspólnego z ćwiczeniami, testującymi jak obrona przygraniczna reaguje na nalot dronów. Drony bez ładunku bojowego to drony ćwiczebne. Jako wabiki lecą zazwyczaj w roju z dronami bojowymi (mniej więcej w proporcji 3 : 1). Cwiczenie polega na sprawdzeniu, ile dronów i w jakim czasie środki obrony plotn. zdołają strącić .
Do tego rodzajunćwiczeń nie uzywa się dronów bojowych (czyli z zładunkiem wybuchowym), bo i po co.
|
Szczodrocha33 @stanislaw-orda 18 września 2025 16:00 |
| 18 września 2025 16:13 |
A tymczasem okładają się andronami.
A prokuratura bada.
I nadal nikt nic nie wie.
Ściśle tajne łamane przez poufne.
Kiedyś komandos Polko, wzorem tego naukowca smażącego jajka na masce samochodu, opowiadał jak można zabić człowieka przy pomocy długopisu.
Teraz wysyp ekspertów i analityków.
Tutaj:
generał wróży jak nie przymierzając w tym dowcipie o Hoprynie i Bohunie:
"oj nedobre, nedobre.....
a może i dobre.."
|
orjan @Szczodrocha33 18 września 2025 16:13 |
| 18 września 2025 16:31 |
W takim razie ten nieudaczny rząd ukrywa, ile z tych strąconych dronów lub nie strąconych, a odnalezionych było wyposażone w ładunki wybychowe, a ile nie było. Nauczyli się w Smoleńsku?
Poza tym, ile z nich, już w Polsce, leciało dalej bezwładnie (balistycznie), a ile ich było nadal kierowanych? Bo to jest kwestia, czy wykonywały tu jakiś plan rozpoznawczy, czy tylko leciały dalej wg zwykłego, ruskiego bardaku?
Co do nieudaczności tego rządu, to popularnym stwierdzeniem jest, że w czasie wojny pierwsza ginie prawda. To jest nieścisłe, bo prawda jest tylko rodzajem "amunicji" w życiu publicznym. Pierwszą ofiarą jest śmierć zaufania zadana przez ukrywanie prawdy. Ten pożal się rząd nie zasługuje na żadne zaufanie, bo żądając podwyższonego zaufania świadomie prawdę ukrywał.
|
Szczodrocha33 @orjan 18 września 2025 16:31 |
| 18 września 2025 16:43 |
Nie wiem czy rząd coś ukrywa czy nie.
Mam wrażenie że po prostu nic nie wie, podobnie jak i wszystkie pozostałe strony: prezydent, media.
Stąd to moje określenie, jak w tym starym powiedzeniu:
"nikt nic nie wie, czeski film....."
|
qwerty @Szczodrocha33 18 września 2025 15:51 |
| 18 września 2025 16:44 |
Stara chałupa to chłopa wina i to on będzie musiał płacić.
|
orjan @qwerty 18 września 2025 15:37 |
| 18 września 2025 16:49 |
Jeśli kombinatoryka matematyczna szuka odpowiedzi na pytania typu np. "ile jest możliwych wyników w rzucie monetą?", to przecież nie powołuje nowych stosunków faktycznych. Nie da się nauką matematyki zadekretować wyniku rzutu monetą chyba, że monetą fałszywą.
Analogiczne kombinowanie w obszarze nauk prawnych przy stosowaniu prawa prowadzi natomiast do ustanawiania (wyrokowania) stosunków faktycznych bez względu na ich ewentualnie obiektywną fałszywość (niesprawiedliwość, bezprawność, itp.).
Wydaje mi się, że to jest właśnie najgłębszy fundament tego, co wyrażasz tutaj w SN.
|
orjan @Szczodrocha33 18 września 2025 16:43 |
| 18 września 2025 17:04 |
Nie ma takiej opcji, aby rząd nie wiedział, co ma przed nosem i co ewentualnie z łatwością może skonsultować z sojusznikami. To nie jest sytuacja jak u Strugackich ("Piknik na skraju drogi").
Rząd rżnie głupa jak w wiadomym wszystkim wcześniejszym przypadku. Na rżnięciu głupa usiłuje budować polityczne zaufanie. Metoda polega na oczekiwaniu, że konkurenci (Prezydent, opozycja, itd) sami się - ha, ha, ha, hi, hi, hi - wkręcą. Wtedy uda się ponakręcać nowe bandy wiecowych przygłupów antypisich.
To jest więc wewnętrzna wojna informacyjna. Nic mniej. A my (wszyscy, bez względu na poglądy) jesteśmy wrogami rządu w tej wojnie. Na wojnie wroga trzeba zniszczyć, lub przynajmniej obezwładnić, a wtedy zniewolić.
|
Szczodrocha33 @zkr 18 września 2025 17:00 |
| 18 września 2025 17:13 |
Tak, ten obrazek najlepiej chyba oddaje polskie realia.
|
Szczodrocha33 @orjan 18 września 2025 17:04 |
| 18 września 2025 17:18 |
"To jest więc wewnętrzna wojna informacyjna. Nic mniej. A my (wszyscy, bez względu na poglądy) jesteśmy wrogami rządu w tej wojnie. Na wojnie wroga trzeba zniszczyć, lub przynajmniej obezwładnić, a wtedy zniewolić."
Jeżeli my, obywatele, jesteśmy wrogami rządu, to trzeba wszystkim członkom tego rządu wsadzić głowy do wiaderka i trzymać tak w dole, aż ostatnie bańki wypłyną na powierzchnię.
Jak w tej piosence Kaczmarskiego:
"..chcę słyszeć jak przed śmiercią wyje, mów mi ah mów,
że będzie tak.."
No ale o czym my w ogóle mówimy, jeżeli na czele rządu stoi folksdojcz, to czego po nich można się spodziewać.
|
orjan @Szczodrocha33 18 września 2025 17:18 |
| 18 września 2025 17:40 |
Właśnie. Ale nieco przesunąłeś SO (Stanowisko Obserwacyjne). Ja nie jestem wrogiem rządu, bo ja mam prawo oceny jak rząd rządzi i prawo postulowania zmiany rządu w trybie wyborczym. Natomiast rząd nie ma żadnego prawa do oceny moich poglądów, ani mojego postępowania aż przedstawi mi prawnie umocowane zarzuty i odda mnie wręce sprawiedliwości, a nie w swoje łapska. A już na pewno rząd nie ma żadnego prawa żądać, abym się zmienił.
Dlatego ja nie jestem wrogiem teg rządu, lecz chcę, aby sobie gdzieś. Ale rząd traktuje mnie podobnych jako swoich wrogów wobec których, cel uświęca środki. Ta wojna informacyjna jest więc w tym sensie jednostronna. W zasadzie jest to ciągły napad informacyjny.
|
orjan @orjan 18 września 2025 17:40 |
| 18 września 2025 17:40 |
... gdzieś poszedł.
|
BaZowy @orjan 18 września 2025 15:00 |
| 18 września 2025 17:41 |
we wpisie nie eksponowałem kwestii obszaru doktoratu jako istotnego dla refleksji popełnionej, Gospodarz też nie komemntował dokonań na tym polu... tam było oprócz ";-)))" dopisane [żart], więc może szanujmy się...
|
Szczodrocha33 @orjan 18 września 2025 17:40 |
| 18 września 2025 17:57 |
"....gdzieś poszedł "
Niestety, nie pójdzie.
W Polsce gdy pada słowo "odpowiedzialność" słychać tylko tupot nóg, każdy ucieka.
Gdy zapachnie kasa to zlatuja się jak pszczoły do ula.
|
Szczodrocha33 @orjan 18 września 2025 17:40 |
| 18 września 2025 18:10 |
Premier Szuja - Szujski.
|
orjan @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 18:24 |
Żart (w moim odbiorze) skierowany był do Gospodarza. Nie do mnie. Natomiast ja podjąłem nie krytykę Twojego komentarza, lecz temat zasłaniania się tytułami naukowymi właśnie w naukach prawa, które to nauki prawnicy-naukowcy do niemożliwości już sprostytuowali. Nie wydaje mi się, abym był odosobniony w tej opinii.
|
|
stanislaw-orda @orjan 18 września 2025 16:31 |
| 18 września 2025 18:40 |
nie było zadneo bardaku. Ani ruskiego, ani żadsnego innego. To były ćwiczenia, drony we wspólpracy polsko-ukraińskiej wysłano, aby sprawdzic dziualanie słuzb obrony plotn. Co tu jest takie nadzywczajne? A że media codziennie podrzucają wciąz świeży ochłap , bo trzena dać świeże mięcho ludozerce, czyli trzeba jak najdłuzej rolować "sensację. Z igły widly a z jarmułki sombrero.
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 18:40 |
| 18 września 2025 18:50 |
Yes
______
|
qwerty @orjan 18 września 2025 17:04 |
| 18 września 2025 19:00 |
Pikinik na skraju drogi - lubię.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 18 września 2025 16:31 |
| 18 września 2025 19:01 |
Rosja ma satelity zwiadowcze. Po co dronami?
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 18:40 |
| 18 września 2025 19:02 |
I popatrz, nawet się z tobą zgadzam tutaj :-)
Jaki ten świat jest dziwny jednak. Kiedyś Niemen tak śpiewał i mial rację, jak najbardziej
_______
|
qwerty @orjan 18 września 2025 16:49 |
| 18 września 2025 19:02 |
Sąd wie, że Pani tego nie zrobiła ale to Pani zapłaci - autentyczne Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydz. Cywilny. Granic opętania nie ma żadnych.
|
qwerty @zkr 18 września 2025 17:00 |
| 18 września 2025 19:04 |
yes, yes i postępowanie nakazowe bez prawa sprzeciwu, hej.
|
qwerty @orjan 18 września 2025 17:04 |
| 18 września 2025 19:05 |
dezinformacja jako podstawa konfrontacji - na sali sądowej bywa, że daje efekty.
|
qwerty @orjan 18 września 2025 17:04 |
| 18 września 2025 19:05 |
dezinformacja jako podstawa konfrontacji - na sali sądowej bywa, że daje efekty.
|
qwerty @Szczodrocha33 18 września 2025 17:18 |
| 18 września 2025 19:07 |
problem jest dużo szerszy. rząd przychodzi i odchodzi a aparat zostaje.
|
qwerty @orjan 18 września 2025 17:40 |
| 18 września 2025 19:09 |
ręce sprawiedliwości nie mają zapachu perfum Calvin Klein.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 19:14 |
Straszą wojną i depopulacja, bo są na żołdzie u Putina. Moskwa zawsze troszczy sie o zycie obywateli kraju, ktory może jej zrobić kuku.
Przekaz jezt jasny "Nie walczyć z Sowietami" - to tak samo, jak polecenie Rydza Śmiglego, gdy uciekal do Rumunii.
Te Kasandry też chcą uciec, ale na Białoruś, bo Putin w ten krsj nie bedzie walić rakietami.
A tak poza tym, to wszystkie te Kasandry opowiadaja, jacy to my kiedyś byliśmy silni i odważni. Sam Gaśnica wygłosil wykład w 2026 w szkole ASBIRO o husarii i jeszcze wtrącił zdanie, aby na przyszlą wojne na Ukrainie nie iść, bo to nie nasza wojna.
Oni wszyscy to taka rosyjska sztuczna inteligencja.
A tak poza tym, jaki temat oni mają promować skoro są tylko AI, a niektórzy nawet są E.T., wypożyczeni ze studia filmowego Spielberga. "E.T. go home" - ciągle powtarzają, nie mogąc się doczekac wyjazdu na Białoruś lub nawet dalej na wschód.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 18 września 2025 19:02 |
| 18 września 2025 19:15 |
Krakowska szkoła prawa...;)
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 18:40 |
| 18 września 2025 19:20 |
Doprawdy, nie wiem, co lepsze i nie mam zamiaru na ten temat dyskutować. Coś tam do mnie dociera, że Trump z wielkimi honorami został ugoszczony w GB. Ale to małe zdziwienie. Przecież USA, to córka GB i tylko. Będą razem zawsze.
I chociaż w Europie i świecie się dzieje, tutaj na tej wyspie …, football, czy wyścigi konne, to są tematy na co dzień. Tak mam ja też. Daleko od Polski jednak już :-)
_________
|
|
stanislaw-orda @cbrengland 18 września 2025 19:20 |
| 18 września 2025 19:40 |
Lepsze są wyścigi koni niż wyścigi dronów. Również w medialnej wrzawie.
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 19:40 |
| 18 września 2025 19:45 |
Jasne, że tak. Wiadomo, o co chodzi. A konie ..., to piękno samo w sobie, zwłaszcza, wyścigowe :-)
_______
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 18 września 2025 19:14 |
| 18 września 2025 19:47 |
Jestem spokojny o los Polski, Ojcze.
Faszyzm nie przejdzie, mówiła to już zresztą Kasia Babci chyba.
Mamy rząd, mamy myśliwce F-16, mamy armię najpotężniejszą w Europie, mamy Abramsy, a wkrótce będą Apacze helikoptery.
Nie wiem tylko co się zrobiło z Putinem, przecież w sumie on z tego narodu co to bił faszystów w wielkiej ojczyżnianej, i tam w Berlinie gada faszystowskiego dobił.
A teraz sam robi za faszystę?
Nie pojmuję.
Myślę że klucz do całego problemu leży w Putinie.
Co się stało Wołodii?
Czy coś mu się w głowę zrobiło?
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 19:40 |
| 18 września 2025 19:53 |
Wiesz, chyba jednak wybralem, co trzeba. I te wyścigi koni są mi bliższe, aniżeli te drony w Polsce dzisiaj.
Nie tak to sobie wyobrażałem, wyjeżdżając z Polski w 2005. Ale potem BREXIT, czy przede wszystkim COVID, pokazal, gdzie żyjemy. I zdaje się, lepiej jednak być tutaj na tej pustyni, tak bowiem tutaj jest. Ale nie będę się upierał
_________
|
|
stanislaw-orda @cbrengland 18 września 2025 19:53 |
| 18 września 2025 20:15 |
Mój brat cioteczny mieszka od 35 lat w Londynie, tam zalozył rodzinę, dorobił sie domu w Londynie, jego synowiemaja juz własne rodziny i mieszkania też w Londynie.,
I zawsze mu powtarzam, gdy narzeka na Great Britain, ze lepszy dom w Londynie niż M-3 w Warszawie. Bo gdyby nie wyjechał, pewnie w takim by nadal tu mieszkał.
Czyż nie?
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 18 września 2025 19:14 |
| 18 września 2025 20:20 |
ale żeś się rozpędził. I co, te twoje systematyczne odczynianie uroków nad moskwicinami w czymś pomaga? I ewentualnie komu?
|
|
cbrengland @stanislaw-orda 18 września 2025 20:15 |
| 18 września 2025 20:26 |
Jakoś tak to wygląda jednak, chociaż nie dorobilem sie domu w Londynie :-)
________
|
BTWSelena @Paris 18 września 2025 11:12 |
| 18 września 2025 20:43 |
Oj tam, dużo ich i na pęczki,ale nie każdy się tak sprytnie wybija. Prof Święcicki dał by rady,ale pewnie by nie zechciał...... na kanapę.....no chyba,aby trafił Kawecki na oddział pana profesora. To zupełnie co innego.
|
BTWSelena @stanislaw-orda 18 września 2025 20:20 |
| 18 września 2025 20:51 |
Panie Stanisławie-racja !-niestety -"systematyczne odczynanie uroków nad moskwicinami" jest niemożliwe. Mają tak wyszkolonych sołdatów,że ani w tył,tylko w przód mogą.Nawet są lepsi od innych w operacjach specjalnych,tak ,że ten tego.......
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 18 września 2025 20:20 |
| 18 września 2025 20:53 |
No wiadomo, że nie pomaga. Ale co? Nie mogę sobie skomentować tych "dronoidów"?
|
orjan @qwerty 18 września 2025 19:02 |
| 18 września 2025 21:18 |
Chyba tę wskazana przez ciebie kwestię bije na łeb inna wypowiedź sądowa: "Sprawiedliwość nie jest kategorią konstytucyjną".
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 18 września 2025 20:53 |
| 18 września 2025 21:21 |
skoro nie pomaga, to stanowi tylko upust dla frustracji.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 22:11 |
" Ilość bowiem kłamców zatrudnionych na licznych, niejawnych etatach, którzy tych granic pilnują jest większa niż liczba strażników granicznych w ZSRR."
Pamiętasz jak na Salonie24 byli "specjalni" użytkownicy którzy byli zawsze eksponowani? To w mediach internetowych(X, Youtube itp.) ta metoda jest testowana na dużą skalę. Ciągle się obserwuje jak pojawiają się kolejni i zaczynają od pojedynczych wrzutek na zasadzie "opowiem wam o japońskiej kuchni", a potem już lecą na całego z tłumaczeniem nam(czyli tak jak napisałeś "nierozgarniętej tłuszczy") całego świata. Jak im ktoś odpisze żeby nie robili z siebie durni to udają głupa, że oni tylko tak sobie piszą dla rozrywki, dla dyskusji i w ogóle.
Niektórzy z nich to są ludzie "zarobieni", w sensie mają posady, kasy tyle, że nie mają co z nią robić i jak im się nudzi to mogliby zająć się po prostu uprawą ogródka albo składaniem modeli i ja się zastanwiam dlaczego oni to robią. Stawiam hipotezę, że to ktoś ich zmusza do tego, na zasadzie, że jak dostałeś jakąś posadę to w ramach "wdzięczności" musisz taką pańszczyznę odpracowywać w postaci zamulania wszystkiego żeby prawdziwa dyskusja się nie rozwinęła.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 18 września 2025 22:19 |
Tego wspomnianego przez ciebie doktóra to już na X dawno wypunktowali, ale to go nie powstrzymuje.
W tematyce technologii nie da się lać wody na dłuższą metę, bo ilość prawdziwych fachowców w tych tematach w przestrzeni internetu jest na tyle duża, że prędzej czy później gościa zweryfikują. Żałuję, że w tematyce historycznej tak nie jest, ty jesteś jedyną osobą na X i youtube, która próbuje prostować różnych "speców", ale zaraz cię chcą przykryć gadaniem, że się czepiasz i podajesz informacje "niezgodne ze źródłami"(czyli propagandą naprodukowaną przez lata).
|
Paris @orjan 18 września 2025 15:10 |
| 18 września 2025 22:34 |
Tak,...
... on caly jest ,,na cudze zamUwienie wystrOgany,, !!!
I ,,skazany na sOkces,, z d*py zamawiajacego.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 18 września 2025 21:21 |
| 19 września 2025 07:53 |
Też dobrze,,bo gdyby nie upust, to można by kogoś zabić...no nie?
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 19 września 2025 07:53 |
| 19 września 2025 08:19 |
a kogo na przykład?
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 19 września 2025 08:19 |
| 19 września 2025 09:22 |
Na przykład ciebie smerfie mądralo...;)
|
orjan @qwerty 18 września 2025 19:05 |
| 19 września 2025 10:05 |
Konfrontacje jako takie zazwyczaj przebiegają między dwoma (czasem więcej) stanowiskami. Albo się merytorycznie nie rozstrzygają, a co najwyżej wygasają, albo jedno ze stanowisk ulega drugiemu na pewien czas aż odnowi się. Można oczywiście eksterminować, lub choćby sterroryzować przeciwne stanowisko (martwi nie mieszają). Istota rzeczy polega tu na tym, że nie ma osobnego (tzw. "trzeciego") podmiotu rozstrzygającego.
W sądach jest inaczej, bo od czasu "prounijnej reformy" postępowania, sędzia wyposazony jest w tzw. "monopol oceny materiału dowodowego" i nikt, nawet sąd wyższej instancji, nie ma prawa tej monopolistycznej oceny zakwestionować. Nie można na samym takim zarzucie skutecznie oprzeć np. apelacji. Ja nie mam wątpliwości, że akurat Ty dobrze o tym wiesz, ale nie wszyscy tutejsi wiedzą i stąd ta moja tutaj "łopatologia", za którą proszę o wybaczenie. Pora bowiem zacząć rozumieć co się właściwie dzieje zamiast doraźnie i chwilowo bulwersować się przypadkami wystającymi jak szydło z worka.
Powyższy monopol wynika z ustaw i jest zacementowany w orzecznictwie oraz w innej literaturze prawniczej. Ewolucja (chyba jeszcze nie zakończona) prowadzi w kierunku umocowania sądów do stosowania po prostu tzw. "dyskrecjonalnej władzy sądowej". Przekładając na język polski: do orzekania według uznania.
Patrzmy uważnie. Najciekawsze przed nami.
|
orjan @orjan 19 września 2025 10:05 |
| 19 września 2025 10:21 |
Pisząc poprzedni kometarz, pomyślałem, że wypadałoby zasadę "martwi nie mieszają" podać w jej rodzimym języku rosyjskim. W końcu to ich nowożytny dorobek. Zamiast męczyć się z bukwami odpaliłem gugla i zgłosiła się sztuczna inteligencja, ta przyszłość człowieczego rozumu. Zatem zacytuję (in extenso) co ona wie i mocą swą dekretuje:
Fraza "martwi nie mieszają" nie jest powszechnie znanym powiedzeniem ani terminem, ale może odnosić się do książki Jędrzeja Osińskiego pt. "Martwi nie piszą listów", która jest kryminałem osadzonym w uzdrowisku. W kontekście dosłownym, fraza ta jest błędna, ponieważ zmarli ludzie nie mogą ani "nie mieszać" (w sensie działania), ani "mieszać" czegoś innego.
Jeśli chodzi o inne konteksty, fraza ta może być luźnym nawiązaniem do zjawiska "nie-mieszania się" wód oceanicznych, które obserwuje się w niektórych miejscach na świecie, na przykład w zatoce Skagen, gdzie woda z lodowca i wody oceaniczne nie mieszają się.
Podsumowując, w większości przypadków, gdy ktoś używa frazy "martwi nie mieszają", najprawdopodobniej chodzi o tytuł kryminału lub, w bardzo specyficznych okolicznościach, o nieco przekręcone nawiązanie do zjawisk fizycznych.
Czyżby centrala AI mieściłą sie w Moskwie?
|
|
stanislaw-orda @orjan 19 września 2025 10:21 |
| 19 września 2025 15:21 |
nie mieszać to w tym przyupadku zawiera sens "nie przeszkadzać (nie szkodzić)".
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 19 września 2025 09:22 |
| 19 września 2025 15:23 |
Stanowczo odradzalbym spróbować. Jestem całkiem nieźle uzbrojony.
|
qwerty @orjan 19 września 2025 10:05 |
| 19 września 2025 17:51 |
Granice między zorganizowaną przestępczością a sądownictwem w Polsce nie tyle są nieostre co zanikly. Przyklad: referendarz sądowy razem z komornikiem zmieniają sentencję wyroku. I jest ok a frajer dziwi się, że zwrot odpowiedzialność nie solidarna zastąpił zwrot odpowiedzialność łączna- czyli solidarna. Komuna to była rozrywka przy dzisiejszym sądownictwie.
