-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Diagramy literackie

Przyrzekam, że nie napiszę nic o Donaldzie Tusku i jego politycznych planach. Postaram się także nie pisać nic na tak zwane tematy bieżące, a przynajmniej na razie.

Zastanawiałem się wczoraj po czym poznać będziemy mogli, czy Nobel dla Olgi Tokarczuk jest ważny czy nie? I pomijam tu nasze oceny tego smutnego faktu. Otóż poznamy to, po wielkości konduktu idącego za trumną pani Olgi. Wielu z nas tej chwili nie doczeka, ale ci, którzy doczekają będą mogli zaświadczyć o wadze tej nagrody. I niech mają w pamięci to, co tu teraz napisałem.

Dziś zaś odpowiemy sobie na pytanie, jak się konstruuje literatów w Polsce, czyli na czym polega ta cała autentyczność w przekazie i postawie, o której tyle mówiliśmy. Pomijając kreacje służbowe, czyli wszystkich starzejących się tajniaków, którzy muszą nam dziś opowiedzieć o romantycznej stronie swojej natury, do stworzenia literata potrzebne są następujące elementy – pasja, trudne dzieciństwo i przemiana duchowa. Proporcje tych elementów, wszystkich jak jeden wyciągniętych z d...i całkiem w prawdziwym pisaniu nieważnych, decydują o tym, czy literat będzie rozlazłą ciotą, czy może twardzielem, co z wdziękiem potrafi przeładować karabin. Zacznijmy od pasji, nie może ona być byle jaka, musi być szczególna, znacząca i wskazywać na kierunek rozwoju duchowego autora. Pisarze mieli kiedyś prawdziwe pasje, Nabokov na przykład był entomologiem i specjalizował się w motylach. No, ale dziś takie histerie są nie do zaakceptowania przez rynek i pośredników na nim działających, bo oni chcą od literatów aspirujących otrzymywać komunikaty zrozumiałe przede wszystkim przez nich samych. No, a jeśli przyjmiemy, że wszyscy pośrednicy na rynku książki to zdemobilizowani stójkowi, to cóż oni mogą, do cholery rozumieć z otaczającego ich świata? Jakie relacje są w zasięgu ich percepcji? Tylko te związane z prokreacją i strzelaniem. To jest oczywiste. I tak rośnie popyt na pisarstwo deprawacyjne, albo romantyczne, a także rośnie popyt na autorów deklarujących zainteresowanie bronią palną. I tu dochodzimy do Szczepana Twardocha. Ktoś powie, że on przecież zaczynał od znakomitej książki, zatytułowanej „Epifania wikarego Trzaski”, która wielu ludziom się podobała. Jesteście naiwni jak dzieci. Chodziło tylko o to, by zestawić pięknie brzmiące słowo Epifania ze swojsko brzmiącym słowem Trzaska. To wystarczy, by przekonać wszystkich sfrustrowanych mężczyzn, którzy nie są w stanie decydować sami o sobie, że ten Trzaska, choć ksiądz, to właśnie ich alter ego. A objawienie, o którym pisze Szczepan dotyczy ich właśnie i wydumanych religijnych dylematów, które mają ich wyzwolić z licznych ciążących na ich garbach opresji. To czysta socjotechnika. Kiedy okazało się, że na Trzasce za dużo się nie natrzaska, Szczepan ogłosił, że fascynuje go broń i daleka północ. Tu już można mnożyć przykłady i analogie – Centkiewiczowie, Jack London, Curwood itp., itd., cała ta produkcja pełna nieprawdziwych emocji, fikcyjnych dylematów, rzekomych inspiracji i tanich wzruszeń. Jeśli zaś idzie o opresję, to Szczepan znajduje się w polskiej, nędznej opresji, która przeszkadza mu robić prawdziwą karierę. I już, pisarz gotowy.

Chciałbym teraz, dla przykładu wprost, żeby pokazać wszystkim jak wygląda pasja, głębia i zaskoczenie, zacytować moją rozmowę z prof. Ostaszewskim, taką krótką wymianę zdań jaka odbyła się na fejsie. Dotyczyła ona kwestii tu omawianej, czyli tego, dlaczego Leo Perutz nie dostał Nobla. - To pan nie wie – zapytał mnie Krzysztof Ostaszewski. - No nie wiem – rzekłem. - Bo był aktuariuszem ubezpieczeniowym, a żaden aktuariusz ubezpieczeniowy nie może być sławny. Jego kuzyn Max też nie dostał Nobla z medycyny, a powinien...Tyle.

 

Moim zdaniem to jest początek trzech przynajmniej ciężkich od znaczeń powieści. Nikt tego jednak nie rozumie, albowiem pośrednicy decydujący o sprzedaży i aspirujący do tego, by kształtować umysły czytelników, operują na poziomie sierżanta Kloca z jednostki specjalnej w Orzyszu i wyżej nie wzlecą, bo im pełne portki przeszkadzają. Mogą tylko strugać kolejnych Szczepanów z tego samego kaczana kukurydzy i wraz z nimi delektować się kawą latte pitą na tarasie hotelu, gdzieś w Toskanii. Bo to akurat kojarzy im się z wyrafinowaniem.

 

Jakby ktoś chciał pogadać z prof. Krzysztofem Ostaszewskim, aktuariuszem ubezpieczeniowym, o literaturze, to informuję, że będzie on uczestnikiem konferencji w Kazimierzu Dolnym. Będzie tam gościem, nie wygłosi wykładu. Przelatuje akurat wtedy obok i postanowił się zapisać.

 

Kreacja autorów zaczyna się wcześnie, zwykle już na studiach. Nie ma takiego młodzieńca z pretensjami do ilorazu, który nie chciałby zostać pisarzem. Usiłuje on odgadnąć, czego też chcieć mogą odeń pośrednicy i albo robi jakiś skandal, albo modli się w miejscach publicznych z nadzieją, że ktoś zwróci na to uwagę, albo też deklaruje miłość do określonego rodzaju publikacji, które ubogacają i uwznioślają go duchowo. I tu z miejsca tworzy się pewna hierarchia, bardzo dodajmy powierzchowna. Bo skąd student historii sztuki ma wiedzieć jak się rzeczywiście sprawy miały z tymi pisarzami i ich książkami? Tylko z Gazety Wyborczej i z pokątnych rozmów jakie prowadzą jego starsi koledzy liczący na to, że też zostaną zainstalowani na rynku literackim. No, a jeśli hierarchia, to są w niej obiekty ważne i ważniejsze. Zwykle, za moich czasów, na samej górze, była książka „Człowiek bez właściwości" Musila, o której już mówiliśmy. Książka, nie czytana przez nikogo i przez wszystkich omawiana ze szczegółami. No, ale o to właśnie w tym chodzi, żeby już na wstępie wyselekcjonować tych, co mają największe zdolności do konfabulacji i łatwość przeskakiwania z tematu na temat. Jak sobie przypomnę tych wszystkich aspirujących kolegów, którzy chcieli zostać sławnymi pisarzami, to muszę jasno stwierdzić, że wszyscy przegrali. Żaden nie został pisarzem, za to wielu usiłuje przekonać otoczenie, że to przez fakt, iż literatura prawdziwa nie istnieje, są tylko oszuści, którzy się nie poznali na geniuszu. To jest słabe usprawiedliwienie, a ja dodać od siebie mogę taką radę dla wszystkich studentów – lepiej chlać i zabawiać dziewczęta dowcipami, nawet nie szczególnie wyszukanymi, niż czytać te nikomu niepotrzebne idiotyzmy, z nadzieją, że ktoś zwróci na człowieka uwagę. Większa jest wtedy szansa zostania pisarzem. Naprawdę.

Wróćmy jednak do przemian duchowych. Najważniejsze na rynku przemiany dotyczą odkrycia przez człowieka młodego i wrażliwego antysemityzmu w narodzie, bądź pedofilii w Kościele. Od tego zaczynają się dziś kariery prawdziwe i mowy nie ma, żeby to wyszydzić, bo wszyscy, którzy głoszą prawdziwość tych dylematów, są opłaceni tak ciężkimi kwotami, że prędzej odrąbią sobie rękę niż przestaną o tym mówić. Przykład młodego Stuhra jest tu najbardziej znamienny. Lepszy odeń jest tylko Hołownia Szymon, który ogłosił przedwczoraj, że trzasnął kiedyś jakiegoś księdza z tak zwanego liścia, albowiem ten objął go zbyt czule.

Powyższe przykłady nazwałem diagramem literackim, a diagram to uproszczony schemat. To nie jest dobry tytuł, albowiem na naszym rynku nic, poza tym diagramem nie ma. Jest tylko uproszczony schemat. Od czasu do czasu, ktoś włącza jakiegoś bęcwała i ten wygłasza w TV napisane przez kogoś innego kwestie, które akurat korespondują z trendami publicystyczno-propagandowymi. Czy to znaczy, że nie ma prawdziwych problemów, które do literatury się nadają i nie zalatuje od nich polityką i propagandą? Są, ale nie mogą się przebić, albowiem tak zwana sfera intymna życia człowieka, a nie mam tu na myśli dylematów związanych z tym, jak i z kim spędzić sobotni wieczór, została zagospodarowana przez politykę. Najlepszym przykładem może być ostatnie arcydzieło kina czyli film „Joker”. Normalny, oklepany amerykański socjalizm, mający uspokoić biednych, słabych i chorych, a także utrzymać ich na swoich miejscach, przebrany w kostium wariata. To wszystko.

Powtórzmy jednak raz jeszcze – czy nie ma prawdziwych problemów? Są, mają je aktuariusze ubezpieczeniowi, którym odmawia się Nobla, mimo że są wrogimi Kościołowi żydami, okultystami, matematykami rodem z magicznej Pragi, pomieszkującymi w Wiedniu, o mało nie wylądowali w komorze gazowej, a ich największym wielbicielem był Kazio Borges. A Nobla nie dostali. Można? Oczywiście, że można.

Tokarczuk zaś dostała, a w kolejce czeka Szczepan i tak się denerwuje, że mu się ta kawa toskańska na spodeczek wylała, bo jej do ust nie doniósł.

A propos, czy ktoś może wie, co tam słychać i zapomnianego geniusza, specjalisty od opisów delirycznych, Jerzego Pilcha?



tagi: książki  pisarze  rynek  fikcja 

gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 10:09
73     3049    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 10:32

Kupiłem z kosza ostatnie chyba pamiętniki Pilcha, ale o sprawach gdzieś z 5 lat wstecz, więc może już jest gorzej. Tam pisał, że jest w ciężkim stadium Parkinsona, i po operacjach mózgu.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @chlor 6 listopada 2019 10:32
6 listopada 2019 10:33

Współczuję mu, ale to znaczy, że ma jakąś emeryturę, pewnie resortową, bo inaczej już by nie żył. 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 10:56

Tym Jokerem wczoraj epatował lewicowy publicysta Woś, że niby półtora miliona Polaków obejrzało i jest to anarchistyczny und wolnościowy podkład pod coś. Moim zdaniem to wspaniałe, że kandydaci na anarchistów kupują grzecznie bilety na film, oglądają reklamy, żrą popcorn, a następnie idą podbudowani moralnie do domu. Nikt nawet nie pomyśli, żeby choć poderżnąć bileterce gardło, że o sfajczeniu kina nie wspomnę. 

To już ja jestem lepszy, bo obejrzałem po piracku w wersji rosyjskojęzycznej (Precz z burzujskim kinem!) i nawet zauważyłem coś ciekawego. Otóż jak robi się wersję rosyjską, to gdy Joker pokazuje kobitce karteczkę, to ta karteczka jest zapisana ruskimi bukwami. 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 10:59

co do aktuariuszy... mają niezłą kasę i pracę... więc nie są zmotywowani do pisarstwa... pozostaje kwestia jak to było z Reymontem bo ten zdaje się był urzędnikiem czy jakos tak... w każdym razie zabiegał o pracę... jeśli chodzi o bycie pisarzem... jestem z wykształcenia fizykiem z trudnym dzieciństwem, jeszcze trudniejszą młodością licealną i jeszcze, jeszcze trudniejszą młodością studencką, dojrzałym życiem a la Benny Hill... przemiany duchowej brak bo od zawsze katolem byłem... więc... chyba na pisarza się nie nadaję... pozostaje mi tylko zrobić milion dolców ale to dopiero po obiedzie albo relacje z orbity jak usmażyć jajecznicę na boczku w stanie nieważkości... ;-)... sapkowskiemu się udało...  ale jemu o kasę nie chodzi :-) a te 60 melonów PLN to na drobne wydatki...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Jacek-Jarecki 6 listopada 2019 10:56
6 listopada 2019 11:07

Może są dwie wersje ruska i angielska?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gorylisko 6 listopada 2019 10:59
6 listopada 2019 11:08

Sapkowskiemu nic się nie udało

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 11:08
6 listopada 2019 11:20

czy ja wiem? kasę jakąś zrobił, sagę o wiedzminie napisał... potem jakaś trylogia była ale jak zaczynałem czytać to miałem odruchy jak przy tzw. dalszym ciągu "Przeminęło z wiatrem" dojechałem do strony bodajże sto ileś i dalej stop... zupełnie ja z Winnetou... czyli sorry Winnetou biznes is biznes jak to mawiają klasycy... z drugiej strony przyszło mi na myśl czy sapkowski nie był związany z resortem ?

moim zdaniem saga jest dobra... zaś literacki opis bitwy pod Brenną porównałbym z Sienkiewiczowskim opisem bitwy pod Grunwaldem

zaloguj się by móc komentować

atelin @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 11:58

"Tylko te związane z prokreacją i strzelaniem. To jest oczywiste. I tak rośnie popyt na pisarstwo deprawacyjne, albo romantyczne, a także rośnie popyt na autorów deklarujących zainteresowanie bronią palną. I tu dochodzimy do Szczepana Twardocha."

Jak Pan widzi w tym zdaniu Grzegorza Brauna i jak Pan widzi w tym zdaniu "Zielone rękawiczki", które Pan wydał?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @atelin 6 listopada 2019 11:58
6 listopada 2019 12:14

Grzegorz Braun jest literatem? Nic nie wiedziałem. Myślałem, że on tylko robi podsumowania swoich konferencji. Zielone rękawiczki są książką dla dzieci, napisaną przez Hanię w czasach, kiedy Twardoch wołał jeszcze na księdza Zorro

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gorylisko 6 listopada 2019 11:20
6 listopada 2019 12:15

On dostał propozycję i ją przyjął. Tyle

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @atelin 6 listopada 2019 11:58
6 listopada 2019 12:16

Aha, czy jest pan poza tym pewien, że Grzegorz Braun zajmuje się omawianiem kwestii prokreacyjnych w sposób charakterystyczny dla sierżantów z Orzysza?

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 12:34

Lepszy odeń jest tylko Hołownia Szymon, który ogłosił przedwczoraj, że trzasnął kiedyś jakiegoś księdza z tak zwanego liścia, albowiem ten objął go zbyt czule.

Tutaj jest jeszcze lepiej, jak zwykle, bo tutaj na tej wyspie i jej corce za oceanem wykluwaja sie standardy. Kobieta matka zglosila w Council Office, czyli gdzies tam u wladzy ludowej tej wyspy, zdarzenie z kosciola, jakiego udzialem byl jej syn. Ksiadz w czasie rozdawania Komunii Sw. poglaskal po glowie jej syna. Ona sie na to nie zgadza.

Zdarzenie autentyczne. Polski ksiadz, ktory to opowiedzial z trudem kryl emocje. Sie nie dziwie.

Wszystko przed nami, Jaroslaw Gowin dopilnuje. To ten od uniwersytetow i gender, a i jezyczek u wagi Jaroslawa Kaczynskiego. Slabo wisi prezes.

Pan Jaroslaw, czyli znowu bedzie era Jaroslawa, wyglada mi na takiego, gdzie za Tuska bedziemy dawac na msze, ze byl taki.

PS Przepraszam ale nie mam pod reka polskich znakow

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @sting 6 listopada 2019 12:56
6 listopada 2019 13:03

Nie, String, nie mogę spełnić twojej prośby

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 13:03
6 listopada 2019 13:04

Ja to mam jakiegoś pecha. Już z 6 raz na niego trafiam.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 13:26

Dla mnie też jest zbyt wcześnie ,aby rozpocząć dyskusje na temat wyborów prezydenckich.. Zmęczyłem się rozmowami na temat wyborów do sejmu.. A tu bum, jeszcze sie nie utworzył nowy sejm, rząd itp  a towarzycho sie rozdyskutowalo na temat wyborów prezydenckich..

Znowu nasi daja sie złapać w pułapkę opozycji, bo to oni zaczeli tę dyskusję.. Znowu narzucają swoje tempo.. Normalnie zamęczą temat u samego zarania.. Wszak to opozycja ma duży problem z kandydatem .. A do maja 2020 jest pół roku..  Nadajniki polityczne walą po łbach wyborami prezydenckimi... Normalnie dom wariatów..

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 13:55

Pan Jerzy Pilch może być jak Jack Ryan agentem CIA i pisać tylko książki. Przy okazji 100 lecia AGH dowiedziałem się ciekawej rzeczy, ze ojciec pana Jerzego był profesorem tejże szacownej uczelni. Ale wikipedia nic o tym nie pisze, no bo po co. Może to bagaż i obciążenie ?

Ale INTERNETY swoje wiedzą i "da radę" różne ciekawostki znaleźć o panu Jerzym i jego ojcu. Może pan Jerzy też niedługo dostanie NOBLA. Ma Parkinsona, a ojciec służył w Wermachcie i czytał w oryginale Manna.

 

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 15:10

"delektować się kawą latte pitą na tarasie hotelu, gdzieś w Toskanii. Bo to akurat kojarzy im się z wyrafinowaniem."

"odmawia się Nobla, mimo że są wrogimi Kościołowi żydami, okultystami, matematykami ... Można? Oczywiście, że można. Tokarczuk zaś dostała"

:)

 

 

Za to nawoływanie do bicia Księdza Hołownia musi dostać jebutka. Polecam wszystkim. To jest bezpieczne/bez najmniejszych konsekwencji -naprawdę. Widziałem Go, po oczach widać, że jest głupi, butny i jest społeczne przyzwolenie na bitku Prawaka. Uśmiechamy się mocno, dajemy "prezent" i odchodzi się szybkim krokiem. Nie zorientuję się, czym więcej będzie krzyczał brzydkie słowa za plecami tym więcej mamy plusów. 

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 15:16

Na moich  studiach  jak ktoś chciał błysnąć przed pannami  to mówił że czytał Joycea.  Bardzo wygodne - to g. nie ma fabuły więc nie ma ryzyka że ktoś  z niej zagnie.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Draniu 6 listopada 2019 13:26
6 listopada 2019 16:18

Tusk może powrócić poza wszystkim

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ArGut 6 listopada 2019 13:55
6 listopada 2019 16:19

On kiedyś pisał, że ojciec był specem od węgla, ale opału nie umiał kupić

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Brzoza 6 listopada 2019 15:10
6 listopada 2019 16:19

Nie musi, lepiej go nie tykać

zaloguj się by móc komentować


przemsa @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 16:29

Hołownia Szymon naprawdę aż tak nisko upadł? Nie żeby kiedyś tam się specjalnie wzbił ponad wypacykowaną przeciętność, ale mimo wszystko. Aż taka nędza?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 16:32

I a propos Trzaski. Wikarego. Autorstwa Szczepana Twardocha z czasów, gdy był jeszcze grubasem z przetłuszczającymi się włosami i bez Mercedesa: to jest po prostu miła, lekka lektura. Ja ją czytałem bez żadnych podtekstów i aspiracji.

A co do Jokera: świetna rola Phoenixa, a fabuła i realizacja nie nudzą. Trzeba czegoś więcej od rozrywkowego kina? 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @przemsa 6 listopada 2019 16:32
6 listopada 2019 16:57

To nie jest kino rozrywkowe, ale propagandowe. Szkoda, że tego nie dostrzegasz. Jeśli zaś idzie o Twardocha, on był pompowany od początku. Epifania to nie jest żaden przypadek, ani lekka lektura. Podobnie jak ta opera teraz. Nie wiem czy wiesz, ale wystawiano opery do tekstów Mrożka. Nikt tego nie oglądał, ale telewizja to puszczała. Nie wiem jaki był cel emitowania tego badziewia, ale jakiś musiał być. To samo jest z Twardochem

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @przemsa 6 listopada 2019 16:29
6 listopada 2019 16:58

Jak upadł, on sie właśnie wzbija do śmigłego lotu

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 16:57
6 listopada 2019 17:02

Ja to dostrzegam, ale nie przeszkadza mi to w wspominaniu seansu Jokera z przyjemnością. Zresztą nie tylko z Jokerem tak mam. Muzycznie też kilka grup mnie wzrusza, choć to czyste, natrętne lewactwo.

O Twardocha się nie kłócę. Przeczytałem ją lata temu i mi się podobała. Po więcej jego książek nie sięgnąłem i nie mam zamiaru. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 17:03

Okropny jest tej Joker

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 16:58
6 listopada 2019 17:04

No tak. Wszytko jeszcze przed nim. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 17:05

Co do Hołowni, jest jeszcze lepiej. Ten ksiądz nie próbował go czule obejmować. Hołownia przyznaję, że on z tego niewiele pamięta poza tym, że trzasnal w twarz ksiedza, apz ten się przewrócił. Jemu się dziś wydaje, że on go po prostu chciał objąć, ale czy czule czy nie, to on nie wie. W każdym razie dał księdzu w pysk, a następnie wstąpił do zakonu. Na chwilę.

Po co o tym piszę? Bo to świadczy o tym, że tam jest jeszcze więcej poziomów niż poziom Twardocha, a nawet Pilcha.

zaloguj się by móc komentować

DrWall @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 17:20

Pilch ostatnio robi za komentatora piłkarskiego. Cóż, jaka liga taki komentator. 

Przy okazji, usłyszałem dzisiaj w jakimś serwisie informacyjnym, że polski film pt. "Miłość i miłosierdzie", w dniu premiery, w USA zarobił ledwie 400 tys. dolarów mniej od "Jokera" i był drugim najbardziej kasowym.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zyszko 6 listopada 2019 15:16
6 listopada 2019 17:26

"Ulissesa" mało kto był w stanie przeczytać, a jeszcze mniej mogło zrozumieć o co w nim biega (odwołania do lokalnyej  irlandzko-anglosaskiej symboliki   oraz takież tło utworu), chociaz sporo ludzi kupowało ten tytuł (Joyce i Musil to była bowiem nobilitacja, w "czasach Gierka i Jaruzela"  jakby rodzaj pasowania na inteligenta). Ja byłem wówczas bardzo zdeterminowany i ze trzy razy zaczynałem ww. lekturę, którą kończyłem nie doczytując  nawet do połowy objętości. Dopiero gdy przeczytałem książeczkę-klucz Egona Naganowskiego (Telemach w labiryncie świata), mogłem wreszcie   dobrnąć (ze zroumieniem) do końca lektury utworu Joyce'a, a gdzieś tak do "30" roku zycia zaliczyłem całkiem sporo  tzw. tytułów "ambitnych". O choćby np.  "Słońce i Księżyc" Alberta Parisa Gutersloha czy "Demony" Heimito von Doderera albo "Lunatycy" Hermanna Brocha.  A nawet "Po tamtej stronie" Alfreda Kubina. I dopiero po "Człowieku ..." Musila dałem sobie spokój z lekturami ambitnymi. Doszedłem bowiem do wniosku, że "ambitniej" już pisać się nie da i że nie ma sensu szukać  jakichś innych autorów. Aż nagle trafiłem na Fritza Herzmanovskiego-Orlando i jego "Straszykonia w różanych sidłach".

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 6 listopada 2019 17:26
6 listopada 2019 17:34

Ty przeprowadziłeś jakieś badania które Ci pozwoliły stwierdzić że jesteś jednym z nielicznych  którzy przeczytali Ulissesa i go zrozumieli?

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @DrWall 6 listopada 2019 17:20
6 listopada 2019 17:35

Myślę, że te dane o zarobkach filmów to jakieś fetysze

zaloguj się by móc komentować

DrWall @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 17:35
6 listopada 2019 17:59

Może i tak. Faktem jednak jest, że ten film obejrzały tysiące Amerykanów i dominują bardzo pochlebne recenzje. https://www.pch24.pl/amerykanska-premiera-filmu-milosc-i-milosierdzie--obraz-trafil-do-800-kin,71819,i.html

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 19:07

Wspominałem już o moim powrocie do muzyki, proszę, tego się nie da nie słyszeć, to doskonałość po prostu i odlot, nawet dla tych, co kochają tylko beat-big

Orkiestra Filharmonikow Wiedenskich i Simon Rattle, Beethoven, Symfonia nr 2 cz.1

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @stanislaw-orda 6 listopada 2019 18:09
6 listopada 2019 19:08

No tak. Załatwiłeś mnie na czysto. Następnym razem jak ktoś  zrobi lub powie coś głupiego, będę milczał jak grób. No bo faktycznie co mnie obchodzi czyjaś głupota?

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @stanislaw-orda 6 listopada 2019 17:26
6 listopada 2019 19:45

Cóż, mi nie było dane przebrnąć, nie byłem taki ambitny. Sam nie wiem czy gratulować samozaparcia, czy współczuć Straconego Czasu.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Zyszko 6 listopada 2019 19:45
6 listopada 2019 19:49

Czas na "W poszukiwaniu straconego czasu" :-)

 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @przemsa 6 listopada 2019 19:49
6 listopada 2019 19:51

To jest to że jak wszyscy wzdłuż to on w poprzek?

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @Zyszko 6 listopada 2019 19:45
6 listopada 2019 19:54

Akurat na Prousta czasu nie straciłem. Dotarłem gdzieś tak do 60 strony w 1-szym tomie i szlus.

zaloguj się by móc komentować

m8 @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 11:07
6 listopada 2019 20:28

Ja mysle, ze moze podsuneli te scene / ujecie Ivanowi od grafiki komputerowej i po sprawie.

zaloguj się by móc komentować

klon @przemsa 6 listopada 2019 17:02
6 listopada 2019 21:14

Jako komentarz podrzucam- jedna minuta.

Nie czepiam się :). To dotyczy wszystkich, mnie też.

 

 

p

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 21:15

Jakkolwiek...

... bardzo lubie i cenie sobie Panskie pogadanki na biezace sprawy, ale dzis bardzo sie ciesze z deklaracji, ze  ZERO  pisania o  tusku - specjalnie mala litera, a takze na tzw. tematy biezace.

Wiekszosc Polakow widzi i slyszy doskonale  co sie "dzieje" w Polsce dzieki kompletnemu  ODLOTOWI  w kurwizorze sakiewiczowych debilnych presstytutek... mam nadzieje, ze wiekszosc z nas widzi jak ta wsciekla,  oglupiona  banda polityczno-merdialna "sluzy Polakom i Polsce"  pobierajac regularnie  SOWITE  WYNAGRODZENIA  tworzac ten  CYRK  !!!

Ciesze sie i dziekuje, ze Pan nie bedzie sie odnosil do tej detej, uwlaczajacej i kompromitujacej MASKARADY.

zaloguj się by móc komentować


tadman @gabriel-maciejewski
6 listopada 2019 23:24

Hołownia z liścia komukolwiek? Nie, to niewyobrażalne, no chyba że cel ataku był sparaliżowany, ale wtedy obejmowanie to ostra konfabulacja. Tak, Hołownia to typ niezborny w rozumowaniu.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @DrWall 6 listopada 2019 17:59
6 listopada 2019 23:58

Bo w Ameryce wbrew pozorom jest sporo katolików. :)

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @stanislaw-orda 6 listopada 2019 19:54
7 listopada 2019 00:50

Bardzo podobało mi sie westchnienie pana w średnim wieku, architekta: Zdaję już sobie sprawę z kilku rzeczy, w tym i z tej, że nigdy nie przeczytam Prousta. Powiedzmy, że nie zdążę.

:)))

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
7 listopada 2019 02:25

"Lepszy odeń jest tylko Hołownia Szymon, który ogłosił przedwczoraj, że trzasnął kiedyś jakiegoś księdza z tak zwanego liścia, albowiem ten objął go zbyt czule."

No a co bedzie gdy Holownia przejdzie na islam [wg mnie to kwestia czasu] i jakis imam [muzulmanski duchowny, dobrze mowie?], przytuli go za mocno?

Czy Szymon Holownia strzeli go ze lba?

zaloguj się by móc komentować

ArGut @krzysztof-osiejuk 6 listopada 2019 17:05
7 listopada 2019 06:11

Hołownia wygląda mnie na człowieka, który jest twarzą jakiegoś projektu i dlatego nie można go rejestrować na publicznych występach. Projekt może mieć tytuł "lepszy kościół" czy "lepsi dominikanie". Trudno też rozpoznać kto jest jego sponsorem. Jak aktor czy mim staje się twarzą projektu to wiadomo kto mu płaci. Z panem Szymonem nie jest łatwo.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @krzysztof-osiejuk 6 listopada 2019 19:08
7 listopada 2019 06:13

Podbijaj sobie tę głupotę jak zośkę czy cymbergaja. Będziemy mieli fan, czytając komentarze, proszę.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @cbrengland 6 listopada 2019 19:07
7 listopada 2019 06:15

Tu napotkasz grono krytyków Beethovena ;) ale on był największy w muzyce poważnej, wiele dokonań w muzyce jest wtórnych już tylko do niego, choć on sam wiele wziął od innych wielkich.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @KOSSOBOR 7 listopada 2019 00:50
7 listopada 2019 06:17

Jako pacholęcie czytałem wszystko, co mi wpadło w rękę. Nie zauważyłem, żeby mi to coś dało, poza umiejętnością szybkiego czytania. 

zaloguj się by móc komentować





gabriel-maciejewski @tadman 6 listopada 2019 23:24
7 listopada 2019 07:38

A jednak. I wszystkie portale to powtarzają

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @KOSSOBOR 7 listopada 2019 00:50
7 listopada 2019 07:49

Pewnie ze trzydzieści procent moich zasobów bibliotecznych już nie doczeka się na przeczytanie przeze mnie, a przecież wciąż coś jeszcze dokładam na półki regałów. Co prawda, impet zakupowy bardzo wyhamowałem, głównie ze względu na świadomość, że zabraknie mi czasu na ich przeczytanie. Na dodatek żona powiada, że jeśli umrę jako pierwszy, to wtedy od razu wywali te parę tysięcy tytułów na śmietnik, bo tylko kurz się na nich zbiera. Toteż  nie wypada bym zbytnio dokładał jej tej roboty.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski 7 listopada 2019 07:36
7 listopada 2019 09:12

Z wiki: "Polonia Christiana – dwumiesięcznik katolicki wydawany przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi"

https://deon.pl/kosciol/wladze-zakonow-ostrzegaja-przed-broszurka-nie-ma-nic-wspolnego-z-kosciolem-foto,477203

Z podanego linku wyjątek z oświadczenia:

[...] "Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi jest organizacją prywatną, założoną przez osoby świeckie, nie powiązaną instytucjonalnie z Kościołem i działającą na własną odpowiedzialność. Stowarzyszenie nie przedstawiło swego statutu do aprobaty władzy kościelnej, dlatego nie może być traktowane jako uznane przez Kościół stowarzyszenie wiernych (kan. 299 § 3)".

[...] Oświadczenie zostało podpisane w dniu 13 kwietnia 2018 roku przez Prowincjała Misjonarzy Krwi Chrystusa, ks. Wojciecha Czernatowicza CPPS oraz Przełożoną Prowincjalną Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa, s. Ewę Kleps ASC.

Według mnie jest to przedsięwzięcie finansowe, gdzie sponsorami są starsze osoby, którym wciska się różnego rodzaju dewocjonalia i wbrew temu co pisze o sobie Stowarzyszenie nie jest to instytucja non profit. Jak mówi ww Prowincjał "cele zbiórki są niewiadome".

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @tadman 7 listopada 2019 09:12
7 listopada 2019 10:34

Nie zgadzam się w wielu sprawach z poglądami i metodami działania ludzi z Instytutu ks. Piotra Skargi oraz Polonia Christiana. Ale to, co wyprawia deon, to już o pomstę do nieba woła! Gęba Oszajcy i jego poglądy im nie przeszkadzają, ale konkurencję donosami chcą zwalczać?I Komunizm czystej wody! Ten Paweł Wiczyński to niezły gagatek. Ostatnio, wraz z egzaltowanymi babami z okolic deonu, zorganizowali kocią muzykę, tzn., tfu!, spotkanie modlitewne pod oknami arcybiskupa Jędraszewskiego "przeciw mowie nienawiści w Kościele", czy coś w tym stylu. A chętni "mogli nawet wziąć udział w mszy św." Tylko nie podali gdzie i kiedy...

Tu przykład mądrości i teologicznej głębi wypowiedzi jednej z organizatorek tego eventu: https://www.youtube.com/watch?v=VxZlx5usSnM

https://www.youtube.com/watch?v=baB-wenZDI4

A tu inny rodzaj działalności niezwykle wszechstronnego Pawła Wilczyńskiego: https://islamistablog.pl/author/grzymianin/

Nie może być mowy o zbieżności nazwisk: https://www.zycie-duchowe.pl/os-24111.karol-wilczynski.htm

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski 6 listopada 2019 11:08
7 listopada 2019 10:40

Amerykanie w trejlerze serii o Wiedźminie (będzie taka) mowio że "bestselingbuk" cycóś... Więc chyba mu się udało :)

Zupełnie nie rozumiem za co on się tak teraz denerwuje (ten Sapkowski). CDProject okazał się dobrym promotorem, zupełnie jak DonKing w boksie... Nie sądzę żeby Sapkowski był aż tak naiwny. W tej swojej sadzy, znaczy się sadze, kreuje się na wielkiego cfaniaka.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Grzeralts 7 listopada 2019 06:15
7 listopada 2019 10:57

Tutaj są sami krytycy, czasem mam wrażenie, że tylko i do wszystkiego. Ale to taka zdaje się natura Polaka. I piszę to nie krytycznie ale z konstatacją, co z Polakami zrobiono. Nawet za granicą narzekają. Coryllus nawołuje do twórczości stale i wszędzie. Bo Polacy to kosmicznie uzdolniony naród przycisniety butem do gleby.

Beethoven jest największy i kropka. A jego IX Symfonii, to jest Symfonia życia. Tam się wraca stale.

Nie zaglądałem mu w gacie. Agnieszka Holland, jak najbardziej. Stworzyla "dzieło filmowe" - Kopia mistrza. Tam Beethoven za przeproszeniem, sra na ekranie. Bo to jest ta współczesna sztuka. Największą Sztukę sprowadza się do sracza.

Nie wolno się nam poddawać.

To wykonanie Symfonii Beethovena jest congenialne. Nie każde wykonanie takie jest.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 7 listopada 2019 07:36
7 listopada 2019 11:00

Nie ma czegoś takiego, naprawdę.

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 7 listopada 2019 07:37
7 listopada 2019 19:26

Dziekuje bardzo...

... Pan jest zbyt powaznym i powazanym PUBLICYSTA  i  WYDAWCA w Polsce, zeby tracic czas i zajmowac sie tym calym  warcholstwem polityczno-merdialnym  z kurwizora.  Niech sie sami bawia kosztem narodu dopoki moga, bo kiedys sie to urwie... a narod niech spokojnie i z uwaga obserwuje tych  wszystkich  hipokrytow.

 We Francji tez od  wtorku po kilkudniowym biciu piany nad zlikwidowaniem "slynnego terrorysty"  zaczelo to debilstwo z telewizora francuskiego ponownie bic piane nad "problemem laicyzacji panstwa"... a dzis od samego rana wrocil "problem zoltych kamizelek"...

... tak wiec odgrzewane sa stare kotlety bo ta cholota nie ma ani pomyslu ani wiedzy jak "co zliczyc"... tylko  stary  Macierewicz jako marszalek senior  i wielkie halo na cala Polske,  az zal, ze starego Terleckiego albo innego  TRUPA  z PiS'u  nie powolala ta  "nasza  banda", co to wybory z takim "sukcesem" wygrala...

... a za chwile pewnie stary  degenerat Juncker albo inny brukselski  zombi  "zacznie sie Polska zajmowac"... tak nam zapewne zapierdzi  gapol i portal  bajkopisarza Sakiewicza, oszusta smolenskiego... a moze nawet i Rachon zawyje w kurwizorze !!!

Naprawde,  szkoda o tej cholocie pisac.

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @OdysSynLaertesa 7 listopada 2019 10:40
7 listopada 2019 22:47

Udało mu się wypłynąć na szerokie wody dzięki CDProject ale nie zarobił na tym takich pieniędzy jakie mógł gdyby podpisał umowę o procent z wykorzystania sagi. CDProjekt zapowiada kolejną dużą grę w wiedźmińskim świecie a nawet myślą o sieciówce typu MMORPG. Firma zarobiła olbrzymią kasę, która im pozwoliła wskoczyć na światowe trendy a temat ma jeszcze sporo zastosowań. Np. gościu, który wymyślił Minecrafta sprzedał go za ponad 2 miliardy dolarów. Inna zupełnie sprawa i skala ale pokazuje możliwości rynku. Sapkowski wykonał potrójnego axla do basenu bez wody i nerwy go już nie opuszczą. A jeśli serial, który rusza w grudniu okaże się dobry to znów podniesie cennik ściemniasa Gerwanta ;)

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @onyx 7 listopada 2019 22:47
7 listopada 2019 22:58

Jak S., jeszcze długo przed grą, zapraszali na konwent to każdy ogranizator wiedział, że trza go odebrać z dworca i eskortować na imprezę. Raz na Pyrkonie albo Dniach Fantastyki (już nie pamiątam, w każdym razie do Poznania zjechał) dali mu 2 godziny bez obstawy i do spotkania już nie dotrwał.  Nawalony bełkotał bez ładu i składu. Tyle w temacie pilnowania własnych  interesów i ogarniania rzeczywistości.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @stanislaw-orda 7 listopada 2019 07:49
8 listopada 2019 01:51

Nie, no... Jest wyjście: spisz testament ze wskazaniem na polską bibliotekę na Kresach. Wcale nie żartuję ponuro :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować