-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czym Jacek Bartosiak różni się od Kazimierza Leskiego, a oni obaj od Stanisława Supłatowicza

Po Gdańsku jeździ ponoć specjalny tramwaj imienia Stanisława Supłatowicza. Myślę, że ten tramwaj, podobnie jak wiele innych rzeczy i zjawisk o charakterze kuriozalnym jest metaforą naszej, odzyskanej sto lat temu niepodległości. No bo jak to – tramwaj im. Supłatowicza, zdiagnozowanego wariata, oszusta współpracującego z władzą ludową, który zaczynał karierę w ZSRR jeździ po Gdańsku. A gdzie jest tramwaj im. Mieczysława Jałowieckiego? Człowieka, który kupił dla Polski Westerplatte i w Gdańsku załatwiał, ryzykując życiem, polskie sprawy tuż po odzyskaniu tej, prawda, niepodległości? Nie ma takiego tramwaju i nigdy go nie będzie, albowiem niepodległość Polski odzyskana w roku 1918 ma pewien charakterystyczny sznyt, który nie przewiduje wspominania osób takich jak Mieczysław Jałowiecki. Generalnie chodzi o to, żeby nie upamiętniać osób, które się zbyt uważnie rozglądały dookoła, a nie dość tego, widząc zło, głupotę, szantaże i różne podłości, poświęcały jeszcze swój czas i pieniądze na naprawianie tego wszystkiego. Stąd pewien jestem, że tramwaju im. Jałowieckiego w Gdańsku nigdy nie będzie, za to, jeśli tylko Pan Bóg tak zdecyduje i zabierze do siebie Lecha Wałęsę w Trójmieście od razu zacznie jeździć tramwaj jego imienia, a być może powstanie nawet cała specjale linia tramwajowa upamiętniająca dokonania tego wybitnego człowieka.

Miałem z tym czekać do napisania i wydania III tomu Baśni socjalistycznej, ale pomyślałem, że nie ma to sensu. Tym mniej jest tego sensu, że widać gołym okiem iż historia przyspiesza, a świadczy o tym mianowanie na stanowisko szefa CPL Jacka Bartosiaka, znanego wszystkim geostratega i specjalisty od planowania pola bitwy. Ja od razu napiszę, że cieszę się iż geostrateg i planista pól bitewnych będzie rezydował tu niedaleko, w Baranowie, bo to oznacza, że owe pola będą w miejscach od Baranowa dość odległych. To mi daje różne nadzieje i pozwala snuć plany. Wielu niezorientowanych ludzi szydzi z tej nominacji, ale ja nie widzę w niej nic nadzwyczajnego, to jest proste i klarowne uzupełnienie kariery pana Bartosiaka, ale nie jest to jej zwieńczenie, jak sądzą niektórzy. To nastąpi później i Bóg jeden raczy wiedzieć jak będzie wyglądało. Myślę, że techniczna strona tego zwieńczenia leży w rękach samego zainteresowanego i pewnie wiąże się z tym planowaniem pól bitewnych.

Dlaczego ja wspominam III, nie skończony tom Baśni socjalistycznej i od razu przeskakuję do Bartosiaka? To skomplikowane. Czynię tak albowiem bohaterami I, II a także III tomu tej książki są Natansonowie, rodzina absolutnie wybitna i zasłużona dla Polski, ale także rodzina narażona na różne niespodziewane zawirowania światowe. Spośród jej członków rekrutowali się ludzie oddający krajowi nie byle jakie usługi, o niektórych z nich można dziś czytać w popularnych książkach, a inni poszli w zapomnienie. Niesłusznie. Trzeba ich przypominać. Jak to się wiąże z wymienionym w tytule Kazimierzem Leskim, słynnym Bradlem? Prosto. Kazimierz Leski to w rzeczywistości Kazimierz Natanson-Leski. Ja nie będę tu rozwijał wątku zmiany nazwiska, żeby nie zdradzić zbyt wiele z treści obydwu kolejnych tomów Baśni, ale były powody, dla których Natansonowie zamienili się w Leskich. Kazimierz Leski jest tym człowiekiem, który stał się ikoną popkultury, powstał o nim komiks, a jego twórca nie tak dawno na łamach jednego z portali pisał, że trzeba wlewać polskie paliwo do pop kulturowego silnika. To bardzo urzekająca formuła i ja dzięki niej postanowiłem z postacią Kazimierza Leskiego zapoznać się bliżej. Jak tylko podjąłem ten trud od razu zabuksowałem i nie mogłem ruszyć z miejsca, ale poprosiłem parasola, licząc na to, że uda mi się szybko skończyć obydwa tomy Baśni, by wszystkie dostępne na YT filmy z udziałem Bradla zarchiwizował i strzegł ich jak źrenicy oka. Zanim przejdę do omówienia jednego tylko z nich, bo dalszych nie mogłem po prostu obejrzeć z przerażenia, że to co widzę odbywa się naprawdę, powiem jeszcze tylko, jaki charakter w polskiej pop kulturze ma postać Kazimierza Leskiego. Otóż kiedy już zdemaskujemy wszystkich największych bohaterów, jako tchórzy, w najlepszym razie osoby niezdecydowane, albo obcych płatnych agentów, niewidzialna ręka rynku pop kultury wyciąga z kapelusza szamocącego się Kazimierza Leskiego, który przypomina nawet trochę królika i mówi – i co, gamonie, na tego nie macie nic. To jest bohater prawdziwy. I wszyscy milkną, albowiem dobrze wiedzą, że Leski to był ten człowiek, który przebrany za generała Wermachtu, mając 32 lata, wizytował Wał Atlantycki i robił tych Szkopów w konia zupełnie jak na filmach. To jest tak głęboko wdrukowana wizja, że nawet Grzegorz Braun, bez cienia ironii, opowiadał mi kiedyś o Leskim, jako o wielkim bohaterze, który zjeździł Europę okupowaną przez Niemców na fałszywych papierach, całkowicie bezpieczny, niczym Arsene Lupin dżentelmen włamywacz.

Tym, którzy pamiętają dawne czasy, kiedy byliśmy jeszcze czynni w salonie24, w którym pisał syn Kazimierza Leskiego, dziennikarz opozycjonista – Krzysztof Leski - przypomną się zapewne charakterystyczne dla tamtego czasu i miejsca afery. Oto co jakiś czas wzmożony patriotycznie obywatel wpadał na salon i robił Leskiemu, który umówmy się, wszystkich denerwował swoimi wpisami, awanturę, że nie wspomina o ojcu, albo że źle tego ojca traktował, czy coś podobnego. Charakter szczegółowy tych zajść zatarł się w mej pamięci, chodziło o to, że młody Leski jest lewakiem i wcale nie jest patriotą, choć się przesiedział w więzieniu, a stary to był prawdziwy heroi i trzeba o nim mówić i pisać jak najczęściej, żeby trafić do młodzieży. Krzysztof Leski odpowiadał na te zaczepki bardzo dyskretnie, ale trzymał się, z tego co pamiętam linii, że z ojcem nie układało mu się najlepiej i raczej się z nim nie zgadzał. Dobrze by było więc, gdyby wzmożeni patriotycznie obywatele nie zaczepiali go w tej sprawie. To oczywiście działało na tych obywateli jak płachta na byka i za jakiś czas zjawiał się drugi, a po nim następny, wszyscy z tym samym do Krzysztofa Leskiego interesem. Potem inne sprawy przysłoniły takie błahostki i Leski odszedł z salonu i wszystko ucichło. Gdzieś tak w tym czasie kiedy twórca komiksu o Bradlu wlewał polskie paliwo do pop kulturowego silnika, przemknęła przez sieć informacja, że Krzysztof Leski zmienił jednak zdanie na temat swojego ojca i uważa go za bohatera, a swoje wcześniejsze animozje, których charakteru badać tutaj nie zamierzam, uznał za niebyłe. Pojawiło się to i zniknęło, a ja uznałem to za element strategii sprzedażowej tego komiksu. Potem zacząłem pisać Baśń socjalistyczną, przed moimi oczami przesuwać się zaczęły postaci zamyślonych lub energicznie działających Natansonów, wszystkich jak jeden zasłużonych i bohaterskich i tak doszedłem do postaci Kazimierza Leskiego. Na YT znajduje się, pokawałkowany zupełnie wywiad z nim, nagrany jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Zanim zaczniecie go oglądać, zarchiwizujcie wszystkie odcinki, szczególnie zaś ten trwający 9 minut z kawałkiem, który tu zalinkuję.

 

https://www.youtube.com/watch?v=BWEHGOAwCT4

 

Dla mnie obejrzenie tego odcinka było wyzwaniem, a po tych dziewięciu minutach znajdowałem się w stanie szoku. Pominę początek, czyli kwestie, kiedy to Kazimierz Leski nadzoruje budowę okrętu podwodnego w stoczniach holenderskich, choć to także jest bardzo ciekawe. Dla mnie najważniejsze było to, co on opowiadał o wrześniu roku 1939. Szczególnie zaś moment następujące – ucieczka załóg samolotów myśliwskich, zajęcie miejsca jednej z nich, lot do Dęblina, tam załadowanie na pokład samolotu granatów. Potem wyprawa do dworu Samoklęski pod Lubartowem i rajdy jakie Kazimierz Leski odbywał stamtąd wprost na nacierających z Dolnego Śląska na Łódź Niemców. No i informacja, że w majątku Samoklęski, Józef Weyssenhoff napisał powieść „Soból i panna”. Ja nie wiem czy on ją tam napisał, ale wiem, że w głowie Kazimierza Leskiego, który zapewne w Samoklęskach był w czasie ucieczki ku rumuńskiej granicy, zapisała się informacja, iż dwór należał do Weyssenhoffa, który następnie przegrał go w karty. Jak pamiętamy autor „Sobola i panny” był kurlandzkim szlachcicem i osadził swoją powieść w tamtejszych realiach. Gdzie ją pisał nie wiem, być może rzeczywiście w Samoklęskach. Nie ma to znaczenia pozornie, dla historii Kazimierza Leskiego, ale ma wielkie dla nas tutaj, pokazuje nam bowiem pewien mechanizm psychologiczny stosowany za każdym razem przez różnych bohaterów. Da się on streścić w słowach – jeśli potężnie kłamiesz i musisz coś ukryć zasłoń się jakąś książką. Napisaną przez siebie lub przez kogoś innego, ale musi to być książka, bo lud prosty i uczony dobrze odbiera znawców literatury i spraw z nią związanych. I tak czyni to w nagraniu Kazimierz Leski, a wygląda przy tym, jak król prestidigitatorów. To tylko dziewięć minut, nie żałujcie czasu. Ja nie mogłem obejrzeć już nic więcej, ale może Wam się uda. Kazimierz Leski latał z tych Samoklęsk pod Częstochowę i strzelał z góry do Niemców. I raz się zdarzyło – sam o tym opowiada – że zabrakło mu paliwa. Wylądował więc na polu, patrzy a tam ciągnik rolniczy (mamy wrzesień 1939). Szybciutko przelał paliwo z ciągnika do samolotu i ruszył w dalszą drogę. Ja tu nie będę używał jakichś szyderstw w stosunku do Kazimierza Leskiego, bo one są niepotrzebne. Ja tylko chcę zwrócić uwagę, że te nagrania mieli przed oczami wszyscy i nikt nie zauważył, jak to jest szyte. Każdy tak bardzo chciał wierzyć w to, że Kazimierz Leski tych Szkopów zrobił w konia. To jest, powiem Wam, lepsze nawet niż Łysiak i wszystkie przygody barona Munchausena razem wzięte. Cóż się dzieje bowiem dalej...oto Kazimierz Leski leci na wschód, tam jego samolot zestrzeliwują sowieci, a on z uszkodzonym kręgosłupem i innymi obrażeniami trafia do niewoli. Nie miałem siły słuchać, jak się z tym uszkodzonym kręgosłupem w niewoli wydostał i jak, mając 32 lata udawał generała Wermachtu, zostawiam to Wam.

Polskie paliwo zostało już wlane do silnika pop kultury, ale jak widzimy silnik ten nie zaskoczył. Odwrotnie niż silnik samolotu Karaś, na którym latał Leski w 1939, napojony ropą z traktora. Tamten zagrał od razu, maszyna wzbiła się w niebo, a bohaterski lotnik znów wylądował przed gazonem dworu w Samoklęskach, objechał go podnosząc nieco obroty silnika w maszynie, zebrał brawa i wyskoczył na skrzydło zarzucając biały szal na plecy i kłaniając się nisko zebranym na ganku damom.

Dlaczego ja łączę tę historię z Bartosiakiem? Przez książki, to oczywiste. A dlaczego łączę ją ze Stachem Supłatowiczem? No wiecie...Toż Stanisław po tym czego tu wysłuchaliśmy jawi się niczym nieskalana dziewica. Cóż on takiego zrobił? Przeprał się parę razy w indiańskie łachy i latał w tym po studio przy Woronicza. Potem napisał kilka słabych książek i zajął się produkcją paciorków, a dziś ma swój tramwaj w Gdańsku. Wielkie mecyje…

Kiedy wysłałem to nagranie koledze, żeby wspólnie z nim wysnuć kilka refleksji nad historią, on obejrzawszy te 9 minut gawędy Leskiego zadał mi tylko jedno pytanie – to jest ten Supłatowicz, o którym tyle opowiadasz, tak?

 

Zachęcam wszystkich do obejrzenia filmów z Kazimierzem Leskim w roli głównej. Zachęcam też do odwiedzania naszego portalu www.prawygornyrog.pl



tagi: bartosiak  leski  supłatowicz 

gabriel-maciejewski
16 września 2018 11:24
296     10780    18 zaloguj sie by polubić
komentarze:
cbrengland @gabriel-maciejewski
16 września 2018 11:54

Ta ropa z traktora do silnika samolotu, wystarczy. Tak z ludzi robi się durniow.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Andrzej 16 września 2018 12:02
16 września 2018 12:15

Wylatujesz. Jeśli nie wiesz za co tym gorzej dla ciebie. Nie można mieć litości dla takich jak ty

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 16 września 2018 12:15
16 września 2018 12:47

Wiedziałem, że tak ktoś napisze, nawet miałem pewne podejrzenie ale to humanista ☺

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
16 września 2018 12:50

To jest robienie z ludzi durniów wprost i na rympał. Przecież każdy człowiek minimalnie znający się na technice wie, że paliwo do samolotów(nawet tych z czasów II wojny) musi spełniać specjalne wymogi jakości i czystości. Nawet jeśli ten traktor byłby na benzyne(tak jak sugeruje ten Andrzej powyżej), co właściwie graniczy z cudem, to na tej benzynie samolot by nie poleciał. Inne oczywiste głupoty już łaskawie pominę milczeniem.

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @gabriel-maciejewski
16 września 2018 13:28

Leski, Supłatowicz, Mikłasz/mistrzu znany w ROPCIO,Ruch-stare dzeje,dzieje ubekow, sbekow, dabrowszczakow/. Hagada

https://coryllus.neon24.pl/post/14925,do-ludzi-pierwszej-solidarnosci

http://www.czuma.pl/public/agentura/pawel.miklasz.php

Osobowe środki pracy operacyjnej – zagadnienia źródłoznawcze

pod redakcją Filipa Musiała

Kraków 2012

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
16 września 2018 13:31

Tu Polska Niepodległa nie ma nic do rzeczy. Chodzi wyłącznie o Gdańsk. Oni maja wieloletnią praktykę.

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
16 września 2018 13:37

Co tu dużo mówić... Jaki bohater taka niepodległość. Lub na odwrót jak ktoś woli. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 16 września 2018 13:35
16 września 2018 13:40

Jak na Śląsku i Górnym i Dolnym

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski 16 września 2018 13:35
16 września 2018 13:43

Jeśli w październiku uda się wyrwać Gdańsk z niemieckich paluchów, Polska Niepodległa będzie trumfować.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 13:43
16 września 2018 13:45

Bardzo cię przepraszam, to Niemcy nasłali na nas Staszka Supłatowicza i nazwali tramwaj jego imieniem? 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
16 września 2018 13:47

Pan Leski opowiada, że majątek Samoklęski w 1939 r. był własnością "pana Kiśla, który się bardzo ucieszył"
z tych "Karasi" oczywiście.  Wg miejscowego portalu rolniczego majątek Samoklęski był odkupiony w 1891 r. odsprzedany przez Weyssenhofa małżeństwu Róży i Wacławowi Kuszlom, którzy prowadzili ten majątek do roku 1944. Wacław Kuszel a nie żaden "Kisiel". Rodzina Kuszlów była mocno zaangażowana w sprawy patriotyczne i państwowe związane z odzyskaniem niepodległości. M.in inny Kuszel należał do  grupy dywersyjnej "Wawelberg" stworzonej przez II Oddział Sztabu Generalnego II RP - do wspierania Polaków w III Powstaniu Śląskim.

PS. Nie bardzo rozumiem,czy Leski  został zmobilizowany w sierpniu 1939 r. ? On w swoich wspomnieniach "Życie niewłaściwie urozmaicone" pisał, że miał uszkodzony kręgosłup już przed wojną - w Tatrach na nartach. Brak w tym życiorysie informacji aby był szkolony wojskowo na samolotach. Kto we wrześniu 1939 r. dopuściłby amatora z uszkodzonym kręgosłupem do jakiegokolwiek samolotu wojskowego.

We wspomnieniu na youtubie mówi, że załapał się na samolot typu "Karaś" "którego załogi posżły do lasu". I że tym samolotem wykonywał akcje bojowe i wycofywał się pod Lwów do nowego zgrupowania generała Sosnkowskiego. Tymczasem u docenta wiki jest info, że Leski został zestrzelony "jako pilot samolotu typu Lublin R- XVIII F przez Armię Czerwoną" i w dodatku "uciekł z niewoli". Tymczasem wg docenta wiki samoloty typu Lublin R miały serie R-XIII ( w tym wodnopłatowce), R- XIV i R- XIX. Serii R- XVIII - nie było.

No i to były samoloty obserwacyjne a nie bojowe. Były przypisane do określonych grup bojowych.
Pan Leski opowiada o napełnianiu baku samolotu paliwem z traktora, ale nie opowiada, w jaki sposób zdołał uciec z sowieckiej niewoli, do której miał się dostać aż pod Czortkowem, gdzie jego samolot - Karaś lub Lublin R-XVIII F - zestrzelili sowieci. To byłaby ciekawa historia.

Można powiedzieć o tych "wspomnieniach" - o la, la. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Leski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lublin_R.XIII

Poniżej link do historii dworu w Samoklęskach:

http://rme.cbr.net.pl/index.php/archiwum-rme/402-lipiec-sierpie-nr-56/w-polskich-dworach-dworkach22-9667/404-dwor-w-samoklskach-pikny-cho-mao-znany

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pink-panther 16 września 2018 13:47
16 września 2018 13:51

Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz, byłem bliski załamania...No i skąd na polu ciągnik, w Lubelskiem, we wrześniu 1939...

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gabriel-maciejewski
16 września 2018 13:53

Jacuś B. daleko nie odbiega od Kazia L.  w swych bajkach ..No ale jak widac wilelu sie załapuje na te  glupoty, w tym Klub Ronina.Dziwna sprawa ,Bartosiak od kilku lat uwiarygadniał się i brylowal na salonach tzw. bo tylko z nazywy prawicy ,a wiki jakos na temat tego Pana od bajek  miliczy. Zachodzi duze prawdopodobienstwo, ze w wyniku konkursu, nie otrzymal tego stanowiska :) Bo gdyby zorganizowano taki konkurs ,Bartosiaka nawet by nie uwzgledniono jako kandydata, bo jakie on moze miec doswiadczenie w zarzadzaniubtak duzymi inwestycjami.:) 

Ps. A Kazimierz L. przebija poziomem abstrakcji ,komedie pt "Czy leci z nami pilot" ?:)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski 16 września 2018 13:51
16 września 2018 13:56

Właśnie. Zdaje się, że wtedy używano powszechnie jeszcze koni. Mój pradziadek jeszcze grubo po wojnie używał konia do orania.

Można by wyliczać w nieskończoność te niedorzeczności.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 14:02
16 września 2018 14:05

Wiesz co, często atakujesz tu ludzi piszących nie na temat. Napisałem notkę o fałszywych znakach i oszukanych symbolach czynnych od wielu lat w sferze propagandy niepodległościowej. Ty zaś przychodzisz i mówisz, że to jest kwestia lokalna, gdańska i jak się uporamy z niemieckimi agentami to ona zniknie. Nie widzisz, że to nie jest notka pod takie komentarze? Nie widzisz, że twoje hipotezy nie mają związku z jej treścią?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
16 września 2018 14:17

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Natansonowie

Dla przypomnienia  , sami wybitni Natansonowie,  Z Leszna. 

Mi znany Ludwik  , bo i fizyk i Woldenbergu  był. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski 16 września 2018 14:05
16 września 2018 14:19

Napisałeś o tym że w Gdansku pojawił się tramwaj z Supłatowiczem i zasugerowałeś, że to jest grzech dzisiejszej Polski. W tej sytuacji zwróciłem uwagę na to, że dekorowanie gdańskich tramwajów nazwiskami osób podejrzanych to inicjatywa lokalna, na która Warszawa nie ma wpływu.  Nie spodziewałem się że ten komentarz uznasz za trolling. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 14:19
16 września 2018 14:24

Rondo czy też obwodnica im. Supłatowicza w Szydłowcu to też Niemcy?

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @gabriel-maciejewski
16 września 2018 14:48

Panie Gabrielu.
Jestem nowym czytelnikiem i przyznam że nie nadążam rozszyfrowywać Pana aluzji, porównań, metafor, czy ja to się tam nazywa.

Czy mógłby Pan napisać otwartym tekstem co jest nie tak z p. Bartosiakiem ??

Ja od Bartosiaka trochę się jednak nauczyłem.
 

zaloguj się by móc komentować


glicek @gabriel-maciejewski
16 września 2018 15:04

tramwaj im. Supłatowicza, zdiagnozowanego wariata, oszusta współpracującego z władzą ludową, który zaczynał karierę w ZSRR jeździ po Gdańsku.

 Jeździmy także po nowowybudowanej trasie S7 im. Sat-Okha między Radomiem a Szydłowcem

https://echodnia.eu/radomskie/szydlowiec-indianin-dlugie-pioro-patronem-trasy-s7/ar/11745523

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @pink-panther 16 września 2018 13:47
16 września 2018 15:06

W 1938 roku w Polsce było 900 ( dziewięćset ) traktorów róznego typu. Rok póżniej pewnie niewiele więcej. Leski miał niesamowite szczęście znajdując ten porzucony traktor, z jak mniemam pełnym bakiem, pomijam wielkość baku przeciętnego traktora i samolotu, pomijam rodzaj paliwa oraz w jaki sposób przelał paliwo ( może łyżeczką z niezbędnika żołnierza ? ). Prawie jak Lech W. , co to jak potrzebował pieniędzy to akurat wygrywał w totka.

Niesamowite są te opowieści. Czy oni wszyscy nawet nie mogą się porządnie przygotować do tych historyjek ? Przecież to jest tak bezczelne kłamstwo że ...

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @TomaszM 16 września 2018 14:48
16 września 2018 15:14

https://coryllus.pl/dyrdymaly-o-husarii/

Stara dyskusja o panu mecenasi i czlonku CA  KJ..

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 16 września 2018 13:47
16 września 2018 15:24

Ktoś po raz kolejny próbuje zrobić z nas durniów... Kolejny z kolekcji gwiazd, stręczony przez "umiłowanych przywódców" rodakom Polakom wychowanym na "podręcznikach od historii", przypominający stylem i rozmachem innego bohatera co to pokonał w zawrotnym tempie pewną ważną podróż z Warszawy do Bełżca (w tym od Lublina na wozie konnym z sianem)... I szkoda tylko że takie tuzy strategii a być może i taktyki jak Bartosiak, nie wykorzystują swojej wiedzy umiejętności i popularności (w uznaniu których jak mniemam dostają później takie ważne publiczne funkcje) do dokonania takich analiz jakimi raczy nas szanowna Pani Pantera i nasz niezmordowany coryllus... Wielka szkoda 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Draniu 16 września 2018 13:53
16 września 2018 15:30

No i Maxa Kolonko... a kto wie czy i nie "komika przedsiębiorcę z Texasu" :) 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @pink-panther 16 września 2018 13:47
16 września 2018 15:32

Traktor rolniczy wydają się być równie ciekawym elementem opowieści. To ile tych traktorów było w II Rzeczposolitej ? Na forum o wojnach światowych wyszukiwarka trafiła na wątek Traktory rolnicze dla artylerii jeden z komentujących przytacza dane z dwóch książek. Janusza ŻarnowskiegoPolska 1918-1939. Praca–technika–społeczeństwo. Mieczysława Mieszczanowskiego - Rolnictwo II Rzeczypospolitej. Podana jest liczba 900 oraz, że od 1921 liczba maszyn w II RP spada bo używanie maszyn jest nieuzasadnione ekonomicznie ze względu na cenę owsa i dniówki końskiej.
Przeglądając życiorysy wymienionych wyżej autorów linkuje się w oczy informacja, że pan Janusz Żarnowski był członkiem redakcji kwartalnika - Z Pola Walki - nic mam dziejowe koło i ważność geostrategów czyli, że Jacek Bartosiak to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.

I jak tu się nie zastanawiać na jakich to "rolniczych polach" lądowali polscy lotnicy kampani wrześniowej. No i do czego służą geostratedzy zajmujący się polami walki gdy stawia się ich jako twarz i imię i nazwisko na stanowiskach zarządzających miliardowymi inwestycjami gdzieś na peryferiach imperiów ? 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @TomaszM 16 września 2018 14:48
16 września 2018 15:32

Też się kiedyś na niego nabrałem. Nie raz już o tym było u coryllusa... Wygooglać można. Miłej lektury 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 13:43
16 września 2018 15:37

Nawet przejęcie samorządu nie załatwi tej sprawy. Nie wiem niestety przez kogo, bo nie wiem kto tam startuje w Gdańsku, ... aha Śniadek, niestety nie rokuje; Jaworskiego lubię, ale ten pozostaje w "z góry upatrzonym" biurze poselskim. Dwór Artusa będzie stał nadal na wysuniętej rubieży, podobnie jak Instytut Bolka. 

Tramwaj imienia Supłatwicza będzie nadal jeździł, nawet jeśli wygra Dobra Zmiana w samorządzie, a może tym bardziej. Trzeba przecież iść z ludem.

Jak lud zechce Bradla (ustami Świrskiego zgłosi zapotrzebowanie), to dostanie kawiarnię imienia Bradla, albo i galerię. Sądząc po epickim rozmachu tej jego hagady, to będzie więcej niż tramwoj Leskiego. Kawiarnia, galeria albo kino D3 "Matrix" im. Kazimierza Bradla Leskiego Neo, studio filmowe, fabryka snów.

Byłbym na dzień dzisiejszy względnie usatysfakcjonowany gdyby dodali Leskiego-Natansona. No w końcu Polin mogłoby dodać nowego narodnawo gieroja do swojej kolekcji i wystawić młodego Leskiego na prezydenta miasta stołecznego, albo przynajmniej Gdańska czy Poznania, czy czego tam.  

Ale przeciw tram-wojowi im Bolka nie mam nic naprzeciwko. Niech jeździ "po morzach i oceanach" i rozsławia imię ... niekoniecznie naszej Ojczyzny. O właśnie, statek im. Leskiego ... Chyba dzisiaj będę miał nocne koszmary. Pomódl się za mnie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @glicek 16 września 2018 15:04
16 września 2018 15:40

Dlatego trzeba wygrać jesienne wybory. A i to niestety niczego nie gwarantuje.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @OdysSynLaertesa 16 września 2018 15:32
16 września 2018 15:40

Kurcze, jaką ja mam radochę, że Bradla ominąłem. Przynajmniej tyle. Nawet nie wiem jak to się stało. Aha chyba dzięki wikingom jomsborskim. Te mnie nie ominęły i tow. Sad Och Supłatowicz też nie. "Sorry Sad och, ja zawsze wiedziałem, że jesteś czerwony".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Marcin-Maciej 16 września 2018 15:06
16 września 2018 15:41

Problemem pana Leskiego nie jest udowadnianie, jak mu się trafił w samym środku działań wojennych traktor na polu i jego umiejętności pilotażu, które pozwoliły mu wylądować na polu i z niego wystartować, ale zupełnie inne kwestie. Jeśli on pisze, że leciał do zgrupowania wojsk generała Sosnkowskiego na kierunek Lwów, to ciekawe będzie porównanie informacji, iż kiedy leciał z lotniska w Dęblinie /lub Radomiu - na te Samoklęski czyli na odległość ok. 50 km maksymalną - to musiał mieć międzylądowania i tankować paliwo. Ale później miał jakoby lecieć do generała Sosnkowskiego. Nie podaje dokładnych dat, ale powiedzmy, że między 7 a 15 września, co jak na samolot jest raczej dłuższą podróżą niż samochodem. A  generał Sosnkowski cofnął się ze Lwowa na zachód i dowództwo na krótko utworzył w Przemyślu na organizował linię obrony Lwowa w odległości ok. 50 km na zachów od tego miasta. No i tam została pod Jaworowem a właściwie w trójkącie trzech miejscowości stoczona krwawa bitwa resztek polskich oddziałów z różnych armii pod dowództwem płk Prugar Ketlinga - w dniach 15-16 września 1939 r. - na białą broń, w wyniku czego Polacy zmasakrowali pancerny pułk czy dywizję SS Germania.  Bagnetami w nocy wytłukli czołgistów włącznie z dowództwem a cały sprzęt czyli czołgi, wozy bojowe ciężarówki - z powodu braku paliwa - po prostu podpalili i zrobili na parę kilometrów duże  złomowisko.

Gdzie w tym czasie przebywał dzielny lotnik Leski Kazimierz? On nic o tym nie pisze. A tymczasem w życiorysie ma wpisane, że "dostał się do niewoli sowieckiej pod Czortkowem". Do niewoli sowieckiej mógł się dostać pod Czortkowem w dniu 17 września albo później, z tym, że Czortków leży minimum 170 km w linii prostej na południowy wschód od Lwowa. Za to tylko 48 km na północ od Zaleszczyk i rumuńskiej granicy. 
Takie to były boje lotnika Leskiego. W takich okolicznościach przyrody pozostają same pytania: czy on był wzięty do niewoli sowieckiej, czy raczej znalazł się po rumuńskiej stronie a potem dostał od kogoś zadanie powrotu do Warszawy. A jeśli rzeczywiście został zestrzelony pod Czortkowem 17 września (lub później) jako polski lotnik i wzięty do niewoli przez Armię Czerwoną, to w jakich to się odbyło okolicznościach, gdzie  był więziony jako jeniec, z kim i jak oraz kiedy i w jaki sposób - uciekł i dostał się do Warszawy już październiku czyli błyskawicznie. Może go sami dostarczyli swoim niemieckim sojusznikom:))) Żart taki. 

Leci Leski nad ten Lwów i nie widzi, że jedzie cała dywizja SS Germania? I że niemieccy strzelcy górscy od słowackiej granicy idą na ten Lwów?  No same pytania. A gdzie odpowiedzi. W tych okolicznościach nawet nie dziwi, że bohaterski lotnik Leski ukrywał tyle lat nazwisko Dziadka.

zaloguj się by móc komentować

glicek @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 15:40
16 września 2018 15:49

To prawda, tyle, że nazwa drogi S7 im. Sat-Okha to lokalna inicjatywa ludzi z Szydłowca, gdzie PiS w 2015 dostał 54% głosów.

http://parlament2015.pkw.gov.pl/349_wyniki_sejm/0/0/17/1430

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ArGut 16 września 2018 15:32
16 września 2018 15:49

"że pan Janusz Żarnowski był członkiem redakcji kwartalnika - Z Pola Walki - nic mam dziejowe koło i ważność geostrategów czyli, że Jacek Bartosiak" Pani jest niezatąpiona. Co za dzień! Poznałem conajmniej dwu, a może i 3 nowych gierojów naszej narodnoj wajny, to znaczy 1 kampanii wrześniowej i II w.ś., 1 zimniej wojny i 1 futurystycznego pola walki, a to przecież też narodnaja wajna. 

Z dedykacją dla p. Bartosiaka (teraz zobaczyłem że to się nazywa Swiaszczennaja Wajna, kurcze, nie zasnę dzisiaj):

 

zaloguj się by móc komentować

glicek @Marcin-Maciej 16 września 2018 15:06
16 września 2018 15:56

Pewnie wtedy taki przeciętny traktor był droższy od samochodu tak jak dziś zresztą. Znaczy się we wrześniu stało sobie w polu takie bezpańskie drogie cacko, którym nikt albo to absolutnie się zainteresował...? ok a ten bak i rurka do ściągnięcia paliwa to skąd - były na wyposażeniu samolotu czy tego traktora?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ArGut 16 września 2018 15:32
16 września 2018 15:58

Zacznijmy od tego, że traktor był wówczas niesłychanie drogą maszyną. No i był używany raczej eksperymentalnie z uwagi właśnie na tę relację cen produktów rolnych i maszyn - wybitnie niekorzystną dla produktów rolnych. Traktory pojawiały się w latyfundiach i były pod opieką poważnych panów mechaników, którzy byli elitą w owym czasie. Były też bardzo czule konserwowane i chronione i po każdym dniu pracy jechały pod dach i były czyszczone i grzecznie zamykane na klucz.
Poza tym taka drobna uwaga człowieka ze wsi: poczętek września to jest już mocno po żniwach i po zwózce snopków z pola ( traktor byłby naprawdę zbyt drogi do takiej operacji) ale za to co najmniej 4 tygodnie do wykopków kartofli i buraków. Co niby miał robić traktor na samym początku września samotnie na polu. Bez traktorzysty? To Leski nawet nie musiał prosić traktorzysty o paliwo?  Na początku września 1939 r. wszyscy mężczyźni byli już dawno powołani do wojska i z opowieści rodziny wiem, że ludzie zajmowali się pakowaniem i kombinowaniem, gdzie uciekać, jeśli uciekać. Żadne roboty rolne nie były wówczas wykonywane.  Ewentualnie jabłka w sadach zbierano. Ale nie na wschód od Bugu, bo pod Lwowem to już raczej wiśnie rosły w dużych ilościach.

Coraz ciekawszy robi się "nasz bohater".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @glicek 16 września 2018 15:56
16 września 2018 16:00

No właśnie. Ależ my się czepiamy. W dodatku to był początek września i po żniwach ale przez zbiorem kartofli i buraków. No i wojna była.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @OdysSynLaertesa 16 września 2018 15:24
16 września 2018 16:11

To jest propaganda obliczona na poziom gimbazy czyli "nowy program nauczania historii Polski" obowiązujący w III RP. Odeszły już na wieczną wartę już dwa pokolenia Polaków pamiętających wojnę i okupację: jako dorosłych i jako dzieci. I teraz "hulaj dusza, piekła nie ma". No ale jeszcze jest grupka wiecznie niezadowolonych niedowiarków, którzy zawsze się do czegoś przyczepią, czyli my. Jak dla mnie to "jest zabawa, jest fun". Tak na serio, to ja kiedyś bardzo uważnie przeczytałam wspomnienia Kazimierza Leskiego ale głównie "pod kątem" jego zaangażowania w organizację "Muszkieterowie". Niby bardzo dużo szczegółów ale sporo niedomówień. Zwłaszcza w części dotyczącej aresztowań wśród wierchuszki "Muszkieterów", która wywodziła się z katolickiego ziemiaństwa, żeby nie powiedzieć - arystokracji. Leski był wtedy szefem kontrwywiadu "Muszkieterów". I niczego nie przewidział?  Tam jest jedna ciekawostka: całe archiwum "Muszkieterów" zostało zwinięte tego samego dnia co te aresztowania niby przez Gestapo. Z tym, że Gestapo kiedy wychodziło z lokalu, w którym robiło rewizję, to zostawiało wszystko: zamknięte, zapieczętowane z gestapowskimi pieczęciami na fest. A w tym przypadku - owi "tajniacy z Gestapo" wcale nie zainteresowali się mieszkaniem, tylko polecieli na pięterko do komórki, gdzie było archiwum "Muszkieterów" - i po wyniesieniu wszystkiego - zostawili drzwi komórki otwarte. Nawet na klamkę nie zamknięli tak im się spieszyło. W tym "kontrwywiadzie Leskiego"zdobywał ostrogi przyszły wielki historyk II WW niejaki Garlicki.

zaloguj się by móc komentować

rac @TomaszM 16 września 2018 14:48
16 września 2018 16:17

Panie Tomaszu,  zakładam, że jest Pan słuchaczem internetowych wykładów Pana Bartosiaka, a nie "absolwentem" pewnej "akademii liderów", gdzie śmietanka własciwej młodzieży integruje się "ponad podziałami" pod czujnym okiem takich wykładowców jak Róża Thun, Dariusz Rosati, MIchał Broniatowski, Michał Szułdrzyński, Paweł Potoroczyn, Jan Pastwa czy właśnie Jacek Bartosiak? Zakładam, że nie jest Pan również uczestnikiem spotkań Fundacji Potomac.

zaloguj się by móc komentować

rac @Marcin-Maciej 16 września 2018 15:06
16 września 2018 16:18

Poziom bezczelności bai nie ma znaczenia. Gdy włoży się ją w odpowiednią przegródkę interpretacyjną, wyłącza się wszelką refleksję. Czy ktoś wczesniej zwrócił uwagę na te absurdy? Wiele zaskakujacych faktów leży nam przed oczami, ale patrzymy i nie widzimy właśnie ze wzgledu na ich interpretację. A gdy już dostrzeżemy, to i tak nie ma nad nimi żadnej dyskusji. Swoje przemyślenia możemy sobie wsadzić w... Wylatowo.

zaloguj się by móc komentować

rac @ArGut 16 września 2018 15:32
16 września 2018 16:25

W przypadku Pana Bartosiaka mamy zapewne dwie opcje:
1. Cały tem projekt CPL to czysta propaganda (przykrywająca coś innego), więc fucha w postaci jej szefowania może się trafić nawet takiemu wykreowanemu internetowemu strategowi jak Bartosiak.
2. To projekt na tyle poważny, że parasol nad nim rozpięli Amerykanie. I tu również nie mają znaczenia jego kompetencje menedżerskie.
Obawiam się jednak, że mamy do czynienia z pierwszym przypadkiem, bo "parasol" można rozpiąć nie wtykając go na na samym szczycie górki.

Z tej perspektywy wspólne wykłady Bartosiaka i Pyffla jawią się jako amerykańsko-chińskie spotkania na lokalnym szczycie ludzi zarządzających imperialnymi narracjami :-)

zaloguj się by móc komentować

S80 @gabriel-maciejewski
16 września 2018 16:27

Tak pewnie powstawała ta bajka, lata 80.
Wbrew wyrokowi losu / Aleksander Stpiczyński; słowo wstępne Kazimierz Leski.
Warszawa : "Pax", 1981, 1988
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Stpiczyński
druga (pierwsza) i ostatnia pozycja w dorobku Stpiczyńskiego to:
Wycena kosztów inwestycji w fazie projektu technicznego
Warszawa : Polskie Tow. Ekonomiczne, 1973, 74, 76, 78
a tak przedstawiono Stpiczyńskiego pod koniec 1975 r.:
"Autor b. oficer kampanii wrześniowej, a następnie "cichociemny", przerzucony do kraju w roku 1944 w Kieleckie, b. więzień hitlerowskiego obozu w Mauthausen. Powrócił do kraju po 25-letnim pobycie w Ameryce Łacińskiej. Oto jak wspomina polską wigilię na Równiku".

a stąd pewnie wątek lotniczy we wspomnieniach "doktora informatyki, pracującego w PAN"):
Samoloty komunikacyjne / Witold Sołtyk, Kazimierz Leski.
Warszawa : Państwowe Wydawnictwa Techniczne, 1958.
117 stron, tablice, ilustracje, mapy
Seria: Najnowsze Konstrukcje Lotnicze
Uwagi: Dla personelu lotnictwa cywilnego, pracowników przemysłu lotniczego, studentów i młodzieży szkolnej.

Autor: Skubačevskij, Gleb Semënovič.
Tytuł: Lotnicze silniki turbospalinowe : konstrukcja i obliczanie części / G. S. Skubaczewski ; tł. [z rosyjskiego] Kazimierz Leski.
Adres: wydawniczy Warszawa : Państwowe Wydawnictwa Techniczne, 1958.

Zgaduję: Podstawiali swoich superbohaterów, w tym - przed szykowaną transformacją?
Leski to w latach 1994–1997 prezes Związku Powstańców Warszawskich, nie wiem czy się wiąże, ale intryguje także w związku z ostatnimi wydarzeniami i odkryciami archiwalnymi, dotyczącym ludzi, którzy poobsadzali władze tego i innych Związków, związanych z AK.

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @rac 16 września 2018 16:17
16 września 2018 16:28

> Panie Tomaszu, 
> zakładam, że jest Pan słuchaczem internetowych wykładów Pana Bartosiaka .

Dokładnie tak, p. Bartosiaka kojarze tylko i wyłącznie z rysowaniem po mapie, czyli tzn. 'geostrategii' czy tam geopolityki.
Czegoś się z tego nauczyłem: rola szlaków handlowych, dostępu do morza, kontroli kanałów dystrybucji, rola mapy, znaczenie rzek, ...... .

Oczywiście wiele rzeczy też dziwi, Bartosiakowy poklask dla sanacji co to się 'mierzyła z naszą geostrategiczną przestrzenią', abstrahowanie od polityki, ...,
ten jego zachwyt nad 'naszą cudowną przestrzenią gdzie spotykają się wpływy lądu i morza' ... .

Czyli co ? Kolejna fałszywa 'narracja' by zagospodarować (wypalić) energię tej bardziej kumatej części społeczeństwa która się na to złapie ?

Mackinder i Rimland-Hearland to będzie część prawdziwej brytyjskiej doktryny, czy jednak tylko propaganda ?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 16 września 2018 13:47
16 września 2018 16:31

świadków przy tym nie było, więc mógł dowolnie konfabulować.

zaloguj się by móc komentować

glicek @pink-panther 16 września 2018 16:11
16 września 2018 16:38

To jest propaganda obliczona na poziom gimbazy czyli "nowy program nauczania historii Polski" obowiązujący w III RP. Odeszły już na wieczną wartę już dwa pokolenia Polaków pamiętających wojnę i okupację: jako dorosłych i jako dzieci. I teraz "hulaj dusza, piekła nie ma".

Już bardziej wiarygodnie wypada jeden z odcinków "AlloAllo" w którym Rene i reszta kawiarni z francuskim ruchem oporu chce uruchomić samolot, którym zestrzeleni angielscy lotnicy zostaną odesłani do ojczyzny. Do samolotu ruch oporu wstawił ukradziony Niemcom silnik od kosiarki zaś uruchomienie i wystrzelenie samolotu przeprowadził za pomocą zebranych z miasteczka szelek do spodni i gumek od majtek.

To chyba wszystko idzie w tym nierunku niestety.

Oczywiście wystrzelenie samolotu przy pomocy gumek do majtek kończy się samoklęską jak zwykle dlatego serial mógł być dalej kontynuowany. ;)

zaloguj się by móc komentować

rac @TomaszM 16 września 2018 16:28
16 września 2018 16:39

A skąd my malutcy mamy wiedzieć? Możemy tylko zachowywać ostrożność i rozglądać się czujnie dookoła...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @TomaszM 16 września 2018 16:28
16 września 2018 16:54

Bez Bartosiaka by się pan o szlakach handlowych nie dowiedział i nie domyśliłby się pan ich kluczowej roli, tak?

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 16 września 2018 15:41
16 września 2018 16:56

To jest wprost niesamowite bo ja dziś -niezależnie od SN, odkryłam że Leski był Natansonem….

Czytam właśnie jego biografię przez Macieja Roszkowskiego „Życie dobrze spełnione”, solidnie źródłowo opracowaną.

A dosłownie równolegle robiąc porządki odnalazłam opracowywany przeze mnie biogram Janiny Bohdanowiczowej, działaczki niepodległosciowej z Wilna, ktorą sporo lat temu honorowaliśmy (Rada Osiedla) na naszym cmentarzu parafialnym. A ponieważ siostra K. Leskiego była za Bohdanowiczem i też mieszkała w Wilnie, zaczęłam sprawdzać u Minakowskiego „Potomkowie Sejmu WIelkiego”koneksje

I wyskoczyło mi że ojciec KL był Juliusz Leski -Natanson!

 

A to zdarzenie z samolotem opisane jest w tej książce  inaczej (str.47)

„Jako elew Szkoły Podchorążych Lotnictwa kwaterował z kolegami na polowym lotnisku w Sadkowie pod Radomiem i już o 4.30 zbudził ich nalot .Początkowo samoloty zostały uznane za polskie „Łosie” (..) złudzenia prysły. Rozpoznanie niemieckie i koordynacja były perfekcyjne -inne lotniska tez bombardowane.

Następnego dnia wylądowała grupa samolotów „Karaś” lekkich bombowców ale pozbawionych bomb, celowników, i broni pokładowej. Jeden z wykładowców M. Koterla spytał podchorążych „(…) kto leci ze mną?”

Polecieli do Szkoły Orląt do Dęblina gdzie dostali tylko duże porcje granatów ręćznych. Nieco osłaniali piechotę polską, a potem Karasie przejęła inna jednostka, a on dalszą podróz odbywał na małym szkolno-sportowym RWD 8. I nim wylądował na gazonie pałacu w Samoklęskach gdzie byli niezwykle gościnnie przyjęci .

„Potem przesiadł się na łącznikowy RXIIIF. 17.9 z kapralem W. Koralem wystartowali do lotu do nakazanego miejsca koncentracji resztek lotnictwa (...)W ostatnim z lotów konieczne było lądowanie z braków paliwa Na szczęście zatankowano i poczciwy dwupłat wystartował na benzynie zarekwirowanej z traktora. Lot nie trwał dlugo bo nad Seretem k Czortkowa dostali się w pole działania Armii Czerwonej”.

Uwięziono ich obrabowawszy wprzódy .

W nocy z pomocą chłopów -Ukrainców -udalo im się uciec do Lwowa”

 

NO cóz -po przeczytaniu „Zycia niewłaściwie urozmaiconego” wierzyłam mu, bo lubiłam „Muszkieterów”.

A z innych nieznanych (mi) wieści

-Tu w książce wyjaśniona jest tajemnica śmierci szefa „Muszkieterów” -ale czy prawdziwa?

 

- KL dostał tytuł „Sprawiedliwy wśród narodów świata”

 

- No i wyznaczoną przez Bradla drogą kurierów wędrował Jan Gralewski „Pankracy” „zabity w tajemniczych okolicznościach w lipcu 1943r. w Gibraltarze, gdy przebywal tam na krótko przed swą śmiercią W. Sikorski”

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
16 września 2018 17:00

Poczciwy dwupłat na benzynie z traktora, to prawie jak wierny Soroka. A co z lataniem pod Częstochowę i bombardowaniem Niemców?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 16 września 2018 16:56
16 września 2018 17:07

I znowu ten 'traktor".  Jak mu się udało na paliwie z traktora dolecieć na odległość ponad 170 km za Lwów?

A gdzie było "centrum koncentracji lotnictwa" po 17 września 1939 r.  No  i JAK "przy pomocy ukraińskich chłopów" udało mu się uciec do Lwowa w czasie, gdy "ukraińscy chłopi' wyłapywali polskich żołnierzy i mordowali bez litości. Może Sowietom przedstawił się jako Natanson i zmieniła się melodia. 
Ja nie sugeruję żadnego kłamstwa. Ja mam serię pytań. Też mam sentyment po przeczytaniu tych wspomnień. Ale proszę sprawdzić, kiedy i w jakich okolicznościach doznał urazu kręgosłupa i gdzie został przeszedł szkolenie pilotażowe.  Bo może jako wnuk bogatego   bankowca zrobił to prywatnie na własny koszt.  Po prostu nie wiem. Sprawa "Muszkieterów" to same pytania.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 16 września 2018 14:05
16 września 2018 17:08

Gdy napisałem po powrocie z wakacji w Holandii komentarz, dlaczego w Polsce nie mogloby by być, jak właśnie tam, czyli porządek i czysto i w ogóle skierowanie działań władz, na mieszkańca, dostałem komentarz, chociaż z kolegą Krzysztofem Osiejukiem już dawno nie rozmawiałem i mu to powiedziałem wprost ale nie, on musi

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @cbrengland 16 września 2018 17:08
16 września 2018 17:10

ze pewno temu są winni Żydzi ☺

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
16 września 2018 17:13

Rozumiem wtedy to byl żart, teraz Niemcy na poważnie i tak to leci kabarecik ☺

PS Przepraszam za off top nieco ale mierzi mnie facet już strasznie, sądzę że nie jestem odosobniony w tym. Pozdrawiam serdecznie Twoją żonę

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Kuldahrus 16 września 2018 13:56
16 września 2018 17:16

Ja używam konia do orania do dnia dzisiejszego.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @glicek 16 września 2018 15:56
16 września 2018 17:16

Nie, on poprostu przedziurawił bak celnym strzałem z Visa, i nalewał do pilotki, jak się nalało, zatykał bak chusteczką do nosa i dylał w podskokach do "RW-XVIII Karasia" zaparkowanego na pobliskiej skibie. No tak, paliwo nie pasowało, dlatego "Karaś RW-XVIII" dostał odrzutu rakietowego i wystartował ze skiby.

(Ma się tę gadkę. Może Bradl-Natanson znalazłby dla mnie jakie ćwierć etatu w fabryce snów Neo.)

Że nawet mu się nie chciało sprawdzić jakie były te RW. Pewniak. Szedł po swoje.  

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @pink-panther 16 września 2018 17:07
16 września 2018 17:17

ludzie piszą...

1/Ziemia-dlaczego Baranow?

Polska ma kiepskie ziemie rolnicze, a Mazowsze szczególnie. Gmina Baranów to najlepsze ziemie na Mazowszu.  W gminie tej będą wywłaszczani rolnicy z prawdziwego zdarzenia - mający po kilkanaście i więcej ha ziemi, uprawiający ją.

Ci ludzie nie gospodarują na 2 lub 3 ha ziemi i dlatego nie są chłoporobotnikami - nie muszą pracować w  mieście, w przemyśle (czy my mamy jeszcze przemysł? Mam tu inne zdanie niż absolwent kilkunastu MBA, pan Mateusz Morawiecki), nie  znają życia w mieście, nie znają miejskich zawodów. Oni są rolnikami. Wywłaszczeni - nawet za godziwe odszkodowania, nie odnajdą się w mieście. Nie kupią też gospodarstw rolnych, w zamian za utracone, bo takich na wolnym rynku w Polsce nie ma. Nie ma ziemi rolniczej o dużym areale i w jednym kawałku. Chyba, że  w wielu kawałkach - np. kawałek w podlaskiem, inny w dolnośląskiem, jeszcze inny w Małopolsce.  No, wtedy CPK będzie miał dla nich duże znaczenie - na wiosenne orki polecą, na letnie żniwa i na jesienne wykopki też. 

Panie prezesie, Panie Pośle, Panie Naczelniku RP - nie krzywdźcie tych ludzi i ich rodzin.

Nie działajcie też na szkodę narodu polskiego, bo betonowanie dobrych, jednych z najlepszych ziem, jest działaniem na szkodę bilansu żywnościowego i samowystarczalności RP. Czym jest jej brak, dowodzi przykład Szwecji, podczas I WS - odcieta od dostaw, cierpiała głód. Okres międzywojenny dobrze wykorzystali i w czasie II WS nie mieli klęski głodu. 

Przecież nawet za poprzedniej komuny bardziej dbano o ziemie rolnicze niż dzisiaj.

Tymczasem jest rozwiązanie.

Proszę sobie w Google Mapy wpisać hasło gmina Nowe Miasto n. Pilicą i obejrzeć te tereny z lotu ptaka, zasięgnąć informacji u wójta.

Na zachód od miasteczka są tereny płaskie, ziemie piaszczyste - istne mazowieckie piaski. Nie ma tam lasów, nie ma sadów, a wioski są słabo zaludnione i gospodarstwa małe - 2, 3, 5 ha, ziemie klasy 5 i 6, a więc najgorsze ziemie w Polsce, jak na Kaszubach tyle, że kamieni mniej. Rolnicy to chłoporobotnicy, którzy dorabiają w miastach - i zagranicą - w miejskich, czasem przemysłowych zawodach. Wg mnie są tam dostępne tereny o powierzchni daleko wiekszej niż 100 km2 - nawet ze 150 km2. 

Wywłaszczenie tych "rolników", czy raczej chłoporobotników,  nie będzie dla nich tragedią. W CPK - oni i ich rodziny - znajdą zatrudnienie. Oczywiste, że niekoniecznie na stanowiskach prezesów, kontrolerów ruchu. To tysiące miejsc pracy. 

A naziemne skomunikowanie CPK? 

Zachodni skraj gminy NMnP leży kilkanaście km od CMK (Centralna Magistrala Kolejowa), która łączy W-wę ze Sląskiem i Krakowem, a dopuszczalna prędkość pociągów wynosi do 200 km/h.  Wystarczy spiąć CPK z tą linią i sprawa załatwiona - można też doprowadzić odcinek kolei do Łodzi i Radomia. Baranów też trzeba by  łączyć z Warszawą.

Zresztą CPK ma być hubem (ach, te anglojęzyczne wtręty pana premiera - tyle, że one nie są gwarancją wszechwiedzy i nieomylności), czyli portem przesiadkowym, w związku z tym większość przylatujących pasażerów z założenie nie będzie przylatywać  do W-wy, Łodzi, Radomia - będą się przesiadać na samoloty do Berlina (?), Wiednia, Pragi, Bratysławy, Budapesztu, Bukaresztu, Sofii, Mińska Białoruskiego, Lwowa, Kijowa itd.

Panie Prezesie - nie krzywdźcie rolników, nie betonujcie najlepszych ziem, dbajcie o samowystarczalność żywieniową Polaków. Chyba, że obowiązują Was jakieś ustalenia Klubu Rzymskiego?!?! Bo i tak można sobie pomyśleć.

2/ Pieniądze

kiedy pan prezydent podpisał ustawę o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, a pan Rafał Trzaskowski skrytykował ten pomysł wskazując, że wielkie lotnisko budowane jest właśnie w Berlinie, spotkał się z zarzutem, że „wasi mocodawcy są nad Renem, a nie nad Wisłą”. Święta prawda – z tym tylko, że mocodawcy Stronnictwa Amerykańsko- Żydowskiego rezydują nad Potomakiem – bo wielkie wojskowe lotnisko w środku Europy, czyli Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny Amerykanom dla potrzeb globalnej rozgrywki z Moskalikami i Kitajcami, a Polska ma go tylko sfinansować, niezależnie od haraczu dla Żydów./St. Michalkiewicz/

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 16 września 2018 16:11
16 września 2018 17:20

Czytałam "Życie .." dawno temu, i tego wątku gestapo -nie przypominam sobie co oczywiście nic nie znaczy -czytam b. dużo. Sprawdzę

W tej biografii wątek Muszkieterów jest bardzo rozlegle opracowany -łącznie ze strukturą tej organizacji, z biogramami. I jest podana przyczyna skazania szefa "Muszkieterów" WItkowskiego przez Sąd ZWZ i że on o tym wiedział (malwersacja 40tys $ i śmierć niewinnego czlowieka. No i samowola.) Jest też ciekawie przeprowadzona w tekście ficyjna rozprawa sądowa nad nim -z prawdziwymi oskarżeniami i obroną.

ALe jest też opisany przypadek "Nadwywiadu" -do spraw łączności z Pawiakiem, gdzie oprócz prawdziwie zaangażwanych polskich strażników więziennych pojawiła sie grupa "Nadwywiadu "własnie z jej szefem "Baczewskim" -w rzeczywistośći z Żydem : Hamerem,  szpiegiem niemieckim od I.wojny św. DOstał wyrok śmierci i wyrok ten został wykonany przez KOntrwywiad KGAK. Była to grupa inspirowana przez Abwehrę.

NIe podoba mi się jednak,  że jego (k. Leskiego) wielkie zadanie "Łącznośc kraju i emigracji" dostała kryptonim "666"

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 16 września 2018 17:00
16 września 2018 17:23

Przecież on granaty sobie pakował do kokpitu, do kaleson, gdzie się dało. Potem je wytrząsał a one dzwoniły po hełmach i po pancerzach, aż miło, i Niemce zwiały. Tylko kierunek pomyliły zamiast nach Berlin, poleciały nach Warschau.  

zaloguj się by móc komentować

syringa @Magazynier 16 września 2018 17:23
16 września 2018 17:29

Tak, może to jest jedyna metoda na to wszystko: ad absurdum sprowadzać.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @glicek 16 września 2018 15:49
16 września 2018 17:37

Lokalnych ludzi, czyli kogo konkretnie?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @krzysztof-osiejuk 16 września 2018 17:37
16 września 2018 17:39

Uchwałą Nr 181/XXVII/16 z dnia 16 grudnia 2016 roku Rada Miejska w Szydłowcu nadała odcinkowi drogi S7 przebiegającemu przez miasto i gminę Szydłowiec nazwę "Indiańska Droga Sat-Okha".

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @rac 16 września 2018 16:25
16 września 2018 17:43

Muszę przyznać, że przyprawiające o morską chorobę geopogadanki złotego chłopca uśpiły czujność. Amerykański (przynajmniej) parasol brzmi dobrze, na pewno etap jest już zaawansowany:

Gold Jack oprócz Wydziału Prawa i Administracji UW ukończył Centrum Prawa Angielskiego i Europejskiego przy Uniwersytecie w Cambridge oraz Centrum Prawa Amerykańskiego przy Uniwersytecie Floryda. Ten ostatni to orientacyjny koszt 30-50 tys.$ za rok dla nierezydentów. Nie wiem czy JB jest wnukiem jakiegoś „Natansona”, ale raczej nie natrzepał finansowania na tą edukację prowadząc procesy w swojej kancelarii prawnej w tym samym czasie kiedy się doktorował, pisał książkę, przemawiał w Civitas tudzież innych mediach czy udzielał się w centrach analitycznych.

JB znajduje się na liście prawników (prowadzonej przez Ambasadę RFN w Warszawie), którzy świadczą usługi prawne na rzecz osób niemieckojęzycznych. Jest członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. To prawie czarny diament, żeby nie powiedzieć koń, na tle afgańskiego kapiszona Sikorskiego… Teoria się skończyła i rozpoczęła praktyka na morzu i w powietrzu w swojsko brzmiących polskich miejscowościach.

Myślę, że podczas konfliktu sprawdzi się jako pilot w rozkroku sterujący symultanicznie dwoma F16, a tankować na polu ziemniaczanym przy kopalni Krupiński&Tamar&Co, bo przecież nie na Spratlach. Naturalnie później kariera bohatera, autora książek i wybitnego mentora. Karty historii, drukowane bynajmniej nie w Warszawie, odnotują wielkiego stratega Gold Jacka, którego nazwiskiem polscy patrioci będą nazywać satelity i łodzie podwodne. Kto wie może będzie większy niż Jack Strong.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Kedar443 16 września 2018 17:38
16 września 2018 17:44

Naprawdę uważasz, że to seans nienawiści? Jesteś niesamowity. Pisałem wczoraj o FON czyli o przerzucaniu kosztów wojny na obywateli. Facet nadzoruje budowę okrętów podwodnych w holenderskich stoczniach, okrętów budowanych na polskie pieniądze, które potem, na samym początku wojny zostają wyprowadzone do Wielkiej Brytanii i bronią jej brzegów. Jak myślisz z czyjego polecenia on nadzorował tę budowę? No i powiedz mi jeszcze znawco lotnictwa, czy samolot Lublin R-XIII może wystartować z pola na paliwie ściągniętym z baku traktora...

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @glicek 16 września 2018 15:04
16 września 2018 17:46

Co tu sie dziwic. Niedlugo nazwa jakis inny odcinek trasy im. porucznika Borewicza.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Magazynier 16 września 2018 17:16
16 września 2018 17:50

Nie można zapominać, że No.37 był również wynalazcą -  robił w tej działce karierę w Polsce Ludowej. Wie Pan jak to jest z makgajwerami...

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 17:58

Proszę Pana, zdaje się znalazl sie Pan tutaj od niedawna. Proponuję na początek studia nad notkami Coryllusa, tak kilkadziesiąt wstecz zacząć i komentarze. Zobaczy Pan, a na pewno uważa się Pan za inteligentnego, gdzie się Pan znalazł.

Ja mieszkam już kilkanaście lat w centrum tego świata zła. Nie podskoczy mi Pan z niczym i jakimkolwiek argumentem. Wszystko się zaczyna i kończy w Brytanii. Nawet jak ona sam cierpi. I co z tego. Tutaj mieszkają niewolnicy i kasta rządząca. To już prawie jak w Polsce też.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
16 września 2018 18:06

"Tym mniej jest tego sensu, że widać gołym okiem iż historia przyspiesza, a świadczy o tym mianowanie na stanowisko szefa CPL Jacka Bartosiaka, znanego wszystkim geostratega i specjalisty od planowania pola bitwy."

Czytalem niedawno artykul w salonie24 na temat tego Centralnego Portu Lotniczego. Autor twierdzil ze ten Port bedzie mial kolosalne znaczenie na wypadek wojny. Bo bedzie mogl przyjmowac te amerykanskie samoloty i sprzet masowo przybywajace do Polski z pomoca. No i zaplecze logistyczne.

Wiec Jacek Bartosiak na pewno sie sprawdzi. Jako spec od planowania i teatrow wojennych bedzie sprawnie dyrygowal i rozmieszczal te walace drzwiami i oknami amerykanskie dywizje.

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @syringa 16 września 2018 16:56
16 września 2018 18:13

Tak, urodzenie świetne. Czy mogłaby Pani jeszcze powiedzieć, czy w ksiażce jest dokładnie powiedziane, co zeznawał przeciwko Muszkieterom siedząc w więzieniu? Jeśli mozna prosić.

zaloguj się by móc komentować

S80 @gabriel-maciejewski
16 września 2018 18:42

W książce nie ma traktora, jest cysterna kolejowa z paliwem pozostawiona na torach, "w które zaopatrzyliśmy się, pokonując trudności związane z brakiem wszystkiego, co mogło taki przeładunek (niestety nie przepompowanie) ułatwić oraz z odległością od torów do możliwych miejsc lądowania" (s.65)

"Wbiła mi się w pamięć taka scena na lotnisku w Łucku, gdzie przylecieliśmy mając nadzieję na uchwycenie choć beczki benzyny. Gdy lądowaliśmy na środku leżała rozbita, ale nie spalona maszyna i do niej ustawił się już ogonek amatorów na wypompowanie z jej baku resztek paliwa.
Nie pamiętam już kiedy przekazaliśmy nasze "Karasie" jakiejś jednostce regularnej. Jednak od pewnego czasu latałem już na RXIIIF". (s.66)

Jako pilot występuje on także we wspomnieniach innego pilota, w relacji o ostatnich dniach Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Sadkowie, który uważał, że leciał z Leskim, a on sam tego już nie pamięta - za przypisem w książce.

ucieczka:
"Dalsze dni pamiętam słabo. Ruszałem się jeszcze możliwie, ale bóle głowy, kręgosłupa, nogi, klatki piersiowej, uczucie niepewności były coraz mocniejsze, tak że byłem właściwie paczką, którą koledzy ucieczki, a których zupełnie nie pamiętam, dotransportowali do Lwowa". (s.67), tu też o potrzebie ukrywania się przed bandami ukraińskimi.

zaloguj się by móc komentować

ablazja @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 18:51

Frantisek zostal najlepszym strzelcem tylko dlatego,ze zestrzeliwal uszkodzone przez innych samoloty niemieckie ratujace sie ucieczka do Francji,a nie bynajmniej w toku bezposrednich walk, jak rowny z rownym. I tyle bylo jego calej fantazji.
zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski 16 września 2018 17:39
16 września 2018 18:55

Wśród 15 radnych Szydłowca jest tylko jedna osoba z PiS-u. Reszta to przedstawiciele lokalnych klik. 

zaloguj się by móc komentować

syringa @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 18:59

Proszę nie imputować Corylusowi zmyśleń, a przeczytać moją notkę, gdzie są obszerne cytaty z książki ROszkowskiego I wysłuchać podanego linka -oryginalnej wypowiedzi KL

Ja już czytając tego Roszkowskiego dziwiłam się, że on chcąć uczciwie napisać tę biografię (i to zakładam) - a nie mogąc sobie poradzić z faktami podanymi mu przez KL -urywał wątek i dawał -ni z gruszki ni z pietruszki -fragmenty wspomnień Grazyny Lipińskiej -owszem aktywnej uczestniczki działań na tamtych terenach ale  W ŻADEN SPOSÓB nie związanej z narracją Leskiego. Tak np. autor robi gdy Leski "ucieka z łap bolszewików" pod Czortkowem.

I proszę nie szafować Orwellem, a przedstawić kontrargumenty. My dyskutujemy!

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther 16 września 2018 16:11
16 września 2018 19:00

No właśnie, propaganda, dla niewybrednych połykaczy krajów oddalonych zawsze wydaje się być prymitywnie - widowiskowa...a jak ktoś się połapie, to ma robić dobrą minę do złej gry, no bo co nie chcemy mieć swojego Bonda albo własnej Vesper? Więc m..da w kubeł i cieszyć się tym co dostaliście.

A genialny wywiadowca (tak nazywany przez aliantów)  został przy samym Leskim, choć tata chyba dwuczłonowy jeszcze był, a wujek Jan Natanson-Leski, historyk piszący razem z Andrzejem Garlickim w latach 60tych do Przeglądu Historycznego, został przy tym do końca życia. W kontrwywiadzie Leskiego mógł być chyba Władysław Garlicki, czy rodzina nie wiem, bo miejsca urodzenia różne.

Swoją drogą wiki tuszuje jak może połączenie asa wywiadu z Kazimierzem Natansonem wpisując inną datę urodzenia syna Juliusza, a ojca naszego bohatera.... Dopiero w "potomkach" widać, że to ten sam dziadek...

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @S80 16 września 2018 18:42
16 września 2018 19:06

cysterna nawet bardziej widowiskowa, szkoda, że nie opisu pokonania tych trudności

a rozbieżność tego co się mówi z tekstem, to w sumie drobiazg

zaloguj się by móc komentować

syringa @ainolatak 16 września 2018 18:13
16 września 2018 19:08

Jeszcze do tego momentu nie doszłam, ale OK -sprawdzę.

...choć obawiam się że będzie tam malo, bo on (i to w nim cenię) mało mówił. Mało sie chwalił. Już w "Życie niewłasciwie..." podobała mi sie jego dyskrecja. Podobno też w wywiadach TV (nie oglądałam osobiście ) na uściślające pytanie prowadzącego o nazwisko jakiegoś szczególnie dzielnego współpracownika odpowiedział - "a wie pan -zapomniałem"

Choc w świetle dzisiejszej dyskusji -znów to może znaczyć inaczej....

zaloguj się by móc komentować

syringa @S80 16 września 2018 18:42
16 września 2018 19:11

W książce ROszkowskiego jest traktor str.49 Cytowałam to.

zaloguj się by móc komentować

syringa @ainolatak 16 września 2018 18:13
16 września 2018 19:13

NIe, on nie miał świetnego urodzenia. Jedynie matka...

ALe ja u Minakowskiego sprawdzam koneksje i połaczenia, i czasem wychodzą ciekawe rzeczy -jak tu.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 16 września 2018 17:43
16 września 2018 19:22

Przypis do  „kart historii”, odświeżyłam szybko ostatnie wypowiedzi genialnego stratega podczas programu w TVP Info nt relacji polsko-amerykańskich. Pod filmem można zobaczyć więcej niż entuzjastyczne komentarze widzących już te kontrakty amerykańskie i innowacje zza morza, bo tylko głupki czekają na wizy. I wykrakałam, tu jeden z komentarzy: „Doktor Jacek Bartosiak zapisze się w kartach historii Polski jako jeden z najwybitniejszych geostrategów naszych czasów”. Mucha nie siada.

https://www.youtube.com/watch?v=7PU5674sJSk

 

zaloguj się by móc komentować


syringa @Kedar443 16 września 2018 19:19
16 września 2018 19:26

Teraz juz zupełnie Pana nie rozumiem.

Najpierw broni pan Leskiego "przed corylusem", a teraz -stoi Pan po przeciwnej stronie. Ja znam obie ksiązki i staram sobie wyrobić własne zdanie ale historie o traktorze i o uwolnieniu "przez chłopów ukrainskich " -są!

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 16 września 2018 17:20
16 września 2018 19:59

Sprawa "wyroku śmierci" na inżyniera Witkowskiego to jest temat na odrębne badanie, albowiem największą jego "zbrodnią" w oczach ZWZ było to, że on się za bardzo nie chciał łączyć z ZWZ - na zasadach ZWZ czyli "rozcieńczenie Muszkieterów w ZWZ". ZWZ wówczas nie miało żadnego wywiadu a "Muszkieterowie " BYLI wywiadem, w tym 800 szpionów bezcennych na terenie samej Rzeszy. Wszystko to pracowało dla Aliantów czyli Anglików. Witkowski NIE podlegał ZWZ. Jeszcze.  Więc żeby przyspieszyć "łączenie" i aby "zmotywować członków Muszkieterów" - zostali wyaresztowani przez Gestapo wszyscy założyciele z owej katolickiej arystokracji i został kropnięty jak się patrzy sam Witkowski "jako zdrajca".  I "się porobiło", kiedy się okazało, że dowódca ZWZ "zapomniał" przekazać meldunku o "śledztwie i wyroku" - Anglikom przez ponad 6 miesięcy. Sam zresztą został zasypany przez Blankę Kaczorowską bo akurat "nie miał kontrwywiadu", który do tej pory zapewniał kontrwywiad "Muszkieterów".
W sumie zaczęłam mieć wątpliwości do tych świetlanych ludzi z ZWZ kiedy się okazało, że pogrzeb Witkowskiemu ostentacyjnie urządziła sama pierwsza dama filmu polskiego Mieczysława Ćwiklińska. No i przepraszam, ale czyje to miały być te "40 tysięcy dolarów"? Kasa krążyła w tzw. podziemiu dość swobodnie, co można poczytać u Sergiusza Piaseckiego.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Krzysztof5 16 września 2018 17:17
16 września 2018 20:04

Litości nie będzie, co widać po cenach skupu owoców, odzywkach na temat hodowli zwierzątek futerkowych, że okrutna jest i o braku sensownych rozwiązań w sprawie ubezpieczeń dla rolników, które nie byłyby takie drogie jak są.  Zresztą już producenci jabłek przetestowali troskę rządu o gospodarkę rolną. Zaraz potem byli chyba ogrodnicy uprawiający paprykę a  następnie hodowcy świń (wybić, bo 3 chore dziki się pojawiły). O "ochronie wilków" nawet nie wspominam.
To nie jest kraj dla ludzi, którzy chcą ciężko pracować na swoim. To jest raj biurokratyczno krętacki.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Kedar443 16 września 2018 17:38
16 września 2018 20:20

Ja człowieka o nic nie oskarżam. Pojawiły się wątpliwości, to je sobie analizujemy. Ale jeśli już mamy trzymać "linię obrony", że "zapomniał i przekręcił nazwisko dziedzica majątku Samoklęski" (który mu się wrył w pamięć, bo ten Weyssenhof etc), to zwracam uwagę, że on miał w 1939 r. poniżej lat 40 i został wzięty do kontrwywiadu i wywiadu m.in dlatego, że miał fenomenalną pamięć.  W tym przesięwzięciu trzeba było sporo spraw przechowywać w głowie. Kiedy się pisze książkę wspomnieniową i udziela wywiadu dla potomności, przekręcenie nazwiska wskazuje być może na skutki tortur etc. Rozumiem, że jakiś tam polski ziemianin dla Natansona to nie była wielka sprawa. Ale już ukrywanie takiego nazwiska jak Natanson, to gruba sprawa.  Co do samolotu, to u docenta wiki jest po prostu taka informacja, że to był Lublin R - XVIII F, a więc nie "Karaś", o czym śp. Leski wspomina w wywiadzie. 

Kazimierz Leski swoje najwieksze chwile miał, kiedy organizował kontrwywiad w "Muszkieterach". To była wielka sprawa i ma swoje wielkie zasługi.
Natomiast czasy, kiedy w ciemno kupowaliśmy wszelkie informacje, życiorysy i wspomnienia różnych bohaterów II WW, zwłaszcza pieszczochów PRL a ostatnio i III RP - już minęły. Nie było dekomunizacji  i musimy sami dochodzić do prawdy.

Proszę mi wierzyć, dobry inżynier nie musiał gadać o "wiązce granatów na lotnisku w Dęblinie", o "lotnikach, którzy uciekli" czy o "tankowaniu z traktora".  Dlaczego to zrobił?  Nie mówiąc już o wielkim pytaniu o "ucieczkę z niewoli sowieckiej" i "ratowaniu przez dobrych chłopów ukrainskich".  To, jak dla mnie, jest największe pytanie.

 

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 16 września 2018 19:59
16 września 2018 20:21

NIe,  u ROszkowskiego jest to inaczej opisane. I Muszkieterowie NIE MIELI żadnych wpadek podczas gdy ZWZ....

Tam była ogromna beztroska -zeby nie powiedzieć -fanfaronada, (obserwowałam to w stanie wojennym -też, lecz wtedy, od pewnego momentu bylo to często celowe: mieć status "prześladowanego" i wyjechać na "Azyl"-piszę o stanie wojennym oczywiście)  podczas gdy u Muszkieterów świetna konspiracja.

Teraz nie mogę ale opiszę (odpiszę) od ROszkowskiego i podam.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @pink-panther 16 września 2018 15:58
16 września 2018 20:31

Dokładnie, wykopki ziemniaków zaczynały się wówczas po suchych dniach jesiennych (które to dni były po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego).

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 20:33

Tylko że on najpierw twierdzi że to był RW-XVIII, który jeśli istniał to musiał być jakiś tajny/poufny wunderwaffe II Rzp, a potem że to był Karaś. Duża różnica między Karasiem a RW, zwłaszcza nieistniejącym. Czyli pytanie czy on był tam naprawdę? Odpowiedź zaś jest jednoznaczna, że, zważywszy na płynność jego wspomnień, Leski-Natanson nie jest "świadkiem wiarygodnym". 

Zakładam że zna się pan na sprawie i jest pan pewien że z kokpitu RW można było bezpiecznie rzucić odbezpieczonym granatem, który nie urwałby przy okazji podwozia. Nadto, że te granaty nie eksplodowały w powietrzu zanim spadły Niemcom na głowę, to znaczy że Lubliny mogły z bezpiecznej wysokości walić w nich granatami, i że kilku ranionych granatem Niemców nie kosztowało zestrzelenia całego samolotu RW-XIII. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @S80 16 września 2018 18:42
16 września 2018 20:33

W Łucku był ewakuujący się Rząd Polski plus Bank Polski i Arcybiskup Gawlina. I 11 września 1939 r. było ciężkie bombardowanie Łucka. Zginął m.in sekretarz Abp Gawliny. Założę się, że na początek poszedł pod bomby dworzec kolejowy. Znajduje się to w "Pamiętnikach" Eugeniusza Kwiatkowskiego i w nagraniu archiwalnym jakichś wiadomości wojennych Polskiego Radia.

To w ciekawym miejscu wylądował. Ciekawe, czy przed 11 września, czy raczej po.  Bo wtedy raczej o cysternie z paliwem na dworcu kolejowym można byłoby pomarzyć.  A jeśli przed, to zostaje całe 7 dni pomiędzy Łuckiem i Czortkowem.

 

http://dzien-w-historii.blogspot.com/2012/09/druga-wojna-swiatowa.html

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 20:39

Sprawdziłem wiki i faktycznie był Lublin RW-XVIII. Tylko nie ma obrazka jak wyglądał. Wiarygodność Leskiego jako świadka nieco podwyższona. Tym nie mniej pozostaje rozdźwięk między tym dwoma wersjami Karaś i Lublin RW-XVIII. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ainolatak 16 września 2018 17:50
16 września 2018 20:41

Że się czasem pomylą w detalach technicznych i wodę wleją do kwasu a nie na odwrót? Albo dolnopłata pomylą z górnopłatem. No zdarza, się nawet najlepszym makgajwerom.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 16 września 2018 20:21
16 września 2018 20:44

Ja wiem, że "Muszkieterowie" nie mieli wpadek, bo to była towarzysko hermetyczna organizacja i taka Blanka Kaczorowska nie miałaby szansy się tam pojawić nawet na progu. Są pamiętniki jednej z pierwszych (chronologicznie) agentek "Muszkieterów" z ziemiaństwa poznańskiego, co to jej Małżonek był potomkiem w linii żeńskiej samego Henryka Dąbrowskiego. Ona operowała we Francji i miała towarzyskie przedwojenne kontakty z pruskim ziemiaństwem, bo jej szwagier pracował w MSZ i miał kontakty z niemiecką ambasadą. A tam też ziemianie, tylko niemieccy. Bardzo ciekawe rzeczy z Canarisem w tle. Została odznaczona Legią Honorową, orderami brytyjskimi i nawet niemieckim ale na wszelki wypadek zaraz po wojnie ewakuowała się z mężem z Londynu - do Afryki. Wspomnienia napisała w bardzo zaawansowanym wieku, kiedy już jej było wszystko jedno.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kedar443 16 września 2018 17:47
16 września 2018 20:50

I jeszcze pozostają detale takie jak paliwo do traktora vs. paliwo do samolotu, lądowanie na polnej drodze i start z niej. Przykro mi, ale odpuścić tego nie można, nawet wzamian za 10 odsiadki w ruskim łagrze, czy gdzie tam. Siedzieli i katusze cierpieli ludzi uczciwi i kanalie. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier 16 września 2018 20:39
16 września 2018 20:59

Przepraszam, że się wcinam, ale angielski docent wiki pisze, że Lublin R- XVIII to był "Polish heavy bomber" czyli "ciężki bombowiec" - ale "design" czyli - projekt. Miał to być ciężki trzysilnikowy bombowiec na 6 osób załogi i 1500 kg  bomb i 170 m kwadratowych powierzchnia skrzydeł - zaprojektownay  przez Inżyniera Jerzego Rudlickiego (też go mają Anglicy w bazie danych) z fabryki Plage i Laśkiewicz z siedzibą w Lublinie. Przerobił to na dwusilnikowy, ale rząd też nie zdecydował się na produkcję. Do wojny produkcja nie została uruchomiona, ale założę się,  że plany mają albo Niemcy, albo Anglicy. W 1943 r. Inżynier Rudlicki już pracował u Lockheeda w Belfaście Irlandia Północna. "Poprawiał" Curtisa Hawka i Martina Marylanda między innymi.

Czyli nadal nie wiemy, czym latał we wrześniu 1939 r. Kazimierz Leski Natanson:)))

https://en.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Rudlicki

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Tytus 16 września 2018 20:31
16 września 2018 21:07

Samotny porzucony traktor z pełnym bakiem na polu we wrześniu 1939 r. to jest coś, co mógł był wymyśleć tylko człowiek z miasta. No chyba, że parobek - członek Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy chciał się przejechać na pańskim. Ale to było dopiero po 17 września i za Bugiem.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Tytus 16 września 2018 17:16
16 września 2018 21:21

Niesamowite...

... moje uznanie  !!!

zaloguj się by móc komentować

Nova @pink-panther 16 września 2018 20:44
16 września 2018 21:26

Czy może Pani podać nazwisko tej agentki Muszkieterów ,która napisałapamiętnik pod koniec życia? Ciekawa rzecz. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 16 września 2018 20:59
16 września 2018 21:31

No proszę. Leski znowu jest Natansonem ;]

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski
16 września 2018 21:35

Szanowni Państwo, poniżej mały zbiór informacji o Stanisławie Supłatowiczu:

 

Jeszcze kilka informacji, skoro już zacząłem rozbierać tą postać na czynniki pierwsze:

- Autor artykułu słusznie podsumował kanadyjsko-indiańskie opowieści Supłatowicza jako fałszywe, w północno-zachodniej Kanadzie nie mieszkają i nigdy nie mieszkali Szaunisi, tylko ludy mówiące językami Na-Dene (należących do rodziny języków Dene-Jenisejskich), jeden z poprzednich komentatorów chyba niedokładnie przeczytał hasło w angielskiej wikipedii o Szaunisach, bo nic tam nie ma o ich migracji do północno-zachodniej Kanady, tutaj kilka ilustracji przedstawiających Indian Na Dene (z różnych plemion) z obszaru płn.-zach Kanady, można porównać ze zdjęciem Supłatowicza:

- ani rzekomego imienia Sat-Okh, ani imion jego domniemanych członków indiańskiej rodziny nie sposób się doszukać w dostępnych słownikach i tezaurusach języków Indian Ameryki Północnej, ani w języku Szaunisów, ani w językach Na-Dene, w języku Szaunisów pióro to "mikona", chmura "pasquawke" a orzeł "pele'thi", co raczej podważa wiarygodność imion Sat-Okh (rzekomo Długie Pióro) i Leoo-Karko-Ono-Ma (rzekomo Wysoki Orzeł) i Ta-Wah (rzekomo Biała Chmura), tezaurus języka Szaunisów można przejrzeć tu: http://reocities.com/southb...

- już wielokrotnie zwracano uwagę na liczne nieścisłości, wymysły i przekłamania we wspomnieniach Supłatowicza i jego książkach, zwłaszcza te odnoszące się do przyrody i realiów indiańskiego życia, np.: opisy totemów z lipowego drewna, na obszarach daleko na północ, gdzie nie rośnie lipa, zupełnie fantazyjny, nie odpowiadający realiom regionu doliny rzeki Mackenzie opis kanadyjskich lasów (są one w tym regionie rzadkie, a nie gęste, jak to opisano w "Ziemi słonych skał", nie ma tam w ogóle sosen i grabów, opisywanych w tej książce), na północy Kanady nie żyły nigdy opisywane przez Supłatowicza mustangi, a wymieniane przez niego daniele (Dama dama) w ogóle nie pochodzą z Ameryki Północnej, umieszcza on typowe dla Indian prerii opisy życia, realiów i zwyczajów na obszarze dorzecza Mackenzie i okolic Wielkiego Jeziora Niedźwiedziego i Wielkiego Jeziora Niewolniczego, opisy życia poszczególnych zwierząt (zająców, jeleni, niedźwiedzi, reniferów) również nie dopowiadają ich realnej biologii i zwyczajom, Supłatowicz jako jedyną broń Indian wymienia łuki i strzały, a w latach 20-tych XX w. Indianie w Kanadzie posiadali już sporo broni palnej w obfitości, tutaj zdjęcie doliny rzeki Mackenzie:

i okolic Wielkiego Jeziora Niedźwiedziego:

- nikt właściwie nie określił, gdzie została zesłana po 1905 roku Stanisława Supłatowicz. Najczęściej pisze się enigmatycznie o Syberii. A przecież Syberia to ogromna kraina geograficzna licząca 12,5 mln kilometrów kwadratowych, obejmująca m.in. Nizinę Zachodniosyberyjską, Wyżynę Środkowosyberyjską, liczne łańcuchy górskie: Sajany, Góry Stanowe, Góry Wierchojańskie i inne,ponadto tysiące miast, miasteczek i mniejszych osad. Pani K. Krępulec w swojej pracy wymienia jako możliwe miejsca zesłania: Kraj Jakutów, Irkuck, przy czym żadnego z tych miejsc nie stara się zweryfikować, opiera się na niezbyt wiarygodnych informacjach pisarzy radzieckich i artykułach z polskiej prasy. Cytuje oświadczenie Stanisławy Supłatowicz z 1958 r. wymieniające Kiryńsk- nie ma takiego miasta w Rosji, natomiast istnieje Kireńsk, w obwodzie irkuckim (miejsce zesłania wielu Polaków m.in. Józefa Piłsudskiego w latach 1887-1890). Trudno jednak w jakikolwiek sposób te informacje zweryfikować. Nie też żadnego potwierdzenia, że Stanisława Supłatowicz rzeczywiście należała do PPS czy SDKPiL, nie znalazła go nawet K. Krępulec. Nie ma także żadnych dowodów na jej późniejszy pobyt na Czukotce, poza tym trzeba pamiętać, że
z Kireńska na Czukotkę jest ponad 4000 km,

-opis rzekomego przepłynięcia Cieśniny Beringa w czółnach przez Stanisławę Supłatowicz i jej towarzyszy jest zupełnie niewiarygodny. Cieśnina Beringa w najwęższym punkcie, pomiędzy Przylądkiem Dieżniowa na Półwyspie Czukockim i Przylądkiem Księcia Walii na Półwyspie
Sewarda, wynosi około 82 km w linii prostej. Panuje tu klimat subpolarny, z niskimi temperaturami (tylko w ciągu krótkiego polarnego lata średnia temperatura sięga 10 stopni Celsjusza), a
sama Cieśnina Beringa niekiedy całkowicie zamarza w zimie (co już na wstępie poddaje w wątpliwość o zimowej wyprawie na czółnach). Poza tym już od 1880 roku na wybrzeżach Półwyspu Czukockiego działały rosyjskie patrole wojskowe i straże przybrzeżne strzegące Cieśniny przed nielegalnym przekraczaniem granicy w obie strony. Stany Zjednoczone i rosja już w XIX wieku podpisały konwencję o ekstradycji zbiegów, więc ucieczka na Alaskę niewiele by w opisywanej sytuacji pomogła. Już od 1900 roku na Półwyspie Czukockim pojawili się w duże liczbie przybysze z Ameryki, w tym przedstawiciele kompanii handlowych eksploatujących miejscowe bogactwa naturalne. O tym rzekome wspomnienia Supłatowiczów jakoś nie wspominają...

mapa morska Cieśniny
Beringa:

Cieśnina Beringa
zamarznięta zimą, zdjęcie satelitarne:

http://earthobservatory.nas...

-ucieczka przez subarktyczną tundrę i tajgę Alaski, przez pustkowia gór (Góry Brooksa, Góry Mackenzie) bagna i doliny rzeczne (Jukon i Mackenzie wraz z dopływami) to niewiarygodny
zupełnie wyczyn dla jednej kobiety, nie istnieje też szczep  indiański „Tlinglit-Szewana”
(wymieniony w pracy K. Krępulec), istnieją natomiast Indianie Tlingit, zamieszkujący północno-zachodnie wybrzeże Oceanu Spokojnego, Wyspy Aleksandra i nadmorskie stoki Gór Nadbrzeżnych – nie zamieszkują Gór Mackenzie ani Doliny Rzeki Mackenzie, tym bardziej nie ma ich w okolicach Wielkich Jezior: Niedźwiedziego i Niewolniczego, tam zamieszkuje lud Tlicho (zapisywany też jako Tłı̨chǫ, a także Dogrib). Nie ma tam I nigdy nie było żadnych Szaunisów, dodam jeszcze że w języku
Dogrib, krórym mówią Tlicho chmura to kʼóh, pióro to tʼáh (to tak odnośnie wymyślonych przez Supłatowicza imion),

tezaurus językówNa-Dene, m.in. języka Dogrib:

http://starling.rinet.ru/cg...\nde\pca&limit=-1

mapa ludów
indiańskich Kanady:

-teren wokół Wielkiego Jeziora Niewolniczgo, Wielkiego Jeziora Niedźwiedziego, oraz dorzecza rzeki Mackenzie I Gór Mackenzie był już od klat 90-tych XIX wieku penetrowany intensywnie przez białych poszukiwaczy złota, traperów, geologów I przedsiębiorców, od początku XX w. eksploatowano tam ropę naftową, złoto, później także uran, działały tu liczne kompanie wydobywcze, np. Imperial Oil, w 1930 roku odkryto w tym rejonie złoża uraninitu, Indianie powszechnie polowali na zwierzęta futerkowe za pomocą broni palnej i sprzedawali skóry białym handlarzom, to wszystko zupełnie nie przystaje do realiów z opowieści i książek Supłatowicza,

historia nowożytna
ludów Dene (Na-Dene):

https://www.denenation.ca/h...

zdjęcia z lat 20-tych i 30tych przedstawiające Indian Dene (widać europejskie ubrania i elemnty kultury materialnej- nieskażeni cywilizacją Indianie supłatowicza to mit):

- Wiadomo, że Supłatowicz nigdy w Kanadzie nie był. Pozwolę sobie dołożyć trochę od siebie. Na stronie internetowej opisującej część grobów cmentarza w Kielcach, gdzie pochowano jego matkę (http://powstanie1863.zsi.kielce.pl/index.php?id=m07), napisano: "Wg relacji potomków Stanisława Okólskiego - cały wątek związany z pobytem Stanisławy w Kanadzie oraz indiańskim pochodzeniem Sat-Okh - Długie Pióro, stanowi wyłącznie wytwór literackiej fantazji."

Ale "cuda" związane z jego rzekomą służbą w AK są jeszcze ciekawsze. Pierwsza pisemna wzmianka na ten temat pojawia się dopiero w 1988 roku. Otóż istnieje taka książka Wojciecha Borzobohatego ""Jodła" Okręg radomsko-kielecki ZWZ-AK 1939-1945". Miała ona 2 wydania: pierwsze w 1984, drugie w 1988 roku. W pierwszym wydaniu nie ma w ogóle mowy o S. Supłatowiczu. Natomiast w wydaniu drugim, z 1984 roku (Wyd 2. popr. i rozsz.) znajdują się dwa zdjęcia S. Supłatowicza: pierwsze, nie wiadomo kiedy i przez kogo zrobione, przedstawiające młodego, szczupłego człowieka w cywilnym ubraniu (jest w garniturze i pod krawatem), podpisane: "Stanisław Supłatowicz, pchor. Kozak, 72 pp. AK", oraz drugie, przedstawiające starszego już Supłatowicza w stroju indiańskiego wodza, w pióropuszu, z podpisem: "Stanisław Supłatowicz- Sat-Okh w stroju Indian z plemienia Shawnee, syn wodza Indian kanadyjskich i matki Polki, wnuczki powstańca z 1863 roku". (tu można sobie zobaczyć przedruk tych zdjęć z jakiejś gazety, z nieco zaburzonym opisem i w odwrotnej kolejności: http://ic.pics.livejournal....

Trzeba podkreślić, że jest to jedyna wzmianka o Supłatowiczu w tej książce. Nie ma w niej opisu jego rzekomych bohaterskich czynów, nie wspomina się o nim także w opisie walk jednostek, w których rzekomo służył (72 pp. AK i 25 pp. AK). Poza tym żadna, poza Supłatowiczem, osoba opisywana w książce nie została zilustrowana za pomocą dwóch zdjęć (a jest sporo zdjęć w tej książce). Dodam, że bohater całej afery nie pojawia się oczywiście na żadnym zdjęciu z terenu, przedstawiającym partyzantów w lesie, na wsi lub w czasie walki. Nasuwa się pytanie, po co ktoś te zdjęcia z opisami tam umieścił? Przecież nie było problemu z umieszczeniem informacji o wojennych wyczynach gwiazdy PRL-owskiej telewizji w książce z lat 80-tych. Chyba tylko po to, żeby uwiarygodnić późniejsze konfabulacje S. Supłatowicza. W 2007 roku pojawił się nawet film ("Wojownik z urodzenia"), w którym Supłatowiczpowtarza cały swój wymyślony życiorys, pojawiają się też ludzie z AK, potwierdzający jego służbę w tej formacji. Jest to wysoce podejrzane, bo ani na stronie internetowej Światowego Związku Żołnierzy AK (armiakrajowa.org.pl),ani na stronie AK okręgu Kielce (http://akokregkielce.pl/?h) nie ma kompletnie żadnych informacji o Supłatowiczu i jego rzekomej służbie w AK. Wychodzi na to, że w roli partyzanta też został przez kogoś obsadzony...

… Poza tym Indianinem radzieckim był Supłatowicz praktycznie przez cały czas, w ZSRR wydawano jego książki w wielkich nakładach, często tam jeździł i spotykał się z pisarzami sowieckimi w Kijowie i w Moskwie, jego książki były adaptowane i przerabiane przez rosyjskich pisarzy. W 1984 roku jeden z teatrów w Moskwie wystawił nawet sztukę na podstawie „Ziemi słonych skał”. Informacje na ten temat znajdują się w artykule „Some Russian responses to North American Indian cultures” Aleksandra Vaschenko, w książce Indians and Europe: An Interdisciplinary Collection of Essays (https://books.google.pl/boo... ). Wydaje się, że cała rzekoma historia jego życia została sfabrkowana w ZSRR. Potwierdzał by to film animowany/seria przeźroczy z podpisami wyprodukowana w Rosji w 1970 roku pt. Сат-Ок сын Белой Тучки (Sat-Okh syn Bałej Chmury). Jest tam mowa o zarówno rzekomych indiańskich korzeniach Supłatowicza, jak i rozgłaszanych przez niego później fantastycznych przeżyciach wojennych (aresztowanie, ucieczka z transportu do obozu, walka w partyzantce). Oczywiście podkreślono propagandowo "wyzwolenie" Polski przez Armię Czerwoną, a także rzekomą rewolucyjną działalność jego matki. Można sobie to wszystko zobaczyć tu: http://diafilmy.su/2598-sat... , Rosjanie wrzucili to do internetu. Wygląda na to, że Sat Okh był w całości wytworem radzieckiej propagandy.

-jeżelisię dokładnie przejrzy ten radziecki zbiór slajdów z bajką o Sat-Okhu z 1970 roku,
do którego podałem linka, to widać tam dwa szokujące wymową propagandową obrazki: Sat-Okh męczony przez siostry zakonne w szkole klasztornej do której został wysłany
przez matkę, oraz Sat-Okh wstepujący po wyzwoleniu do „ludowego wojska polskiego”, który kończy kursy i zostaje oficerem- wymowa propagandowa tych bajeczekjest chyba dla każdego oczywista, poza tym Henryk Podkowiński ps. Ren, dowódca oddziału, który rzekomo odebrał od Supłatowicza przysięgę w AK był w rzeczywistości żołnierzem NOW, a dopiero później dołączył do AK (zmarł w 2001 r.) nigdy tego faktu nie potwierdził,

slajdy z radzieckiej bajki:

zaloguj się by móc komentować

kalixt @pink-panther 16 września 2018 20:59
16 września 2018 21:36

Mniej wiecej to samo jest napisane tutaj:

http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/1697/126/Lublin-R-XVIII2

 

"Oferta jego budowy nie została przyjęta przez Departament Aeronautyki. Projekt R-XVIII został odrzucony na rzecz realizacji zupełnie innej, niestety niezbyt udanej konstrukcji- bombowca PZL-30 ”Żubr”."

zaloguj się by móc komentować


Szczodrocha33 @pink-panther 16 września 2018 20:44
16 września 2018 21:38

Inzynier Stefan Witkowski - przywodca i organizator "Muszkieterow" zostal ponoc zlikwidowany w Warszawie 18 wrzesnia 1942 r. na mocy wyroku Wojskowego Sadu Specjalnego AK.

Informuje o tym nasza niezawodna polska wikipedia. Ale informuje nader pokretnie. Pozwole sobie na cytat:

"Ostatecznie pod koniec sierpnia tego roku KG AK oskarżyła go o niesubordynację i współpracę z Abwehrą i GestapoWojskowy Sąd Specjalny AK wydał na niego wyrok śmierci podpisany przez płk. Tadeusza Komorowskiego, płk. Kazimierza Plutę-Czachowskiego i płk. Jana Rzepeckiego, a następnie zatwierdzony przez gen. Stefana Roweckiego. Został on wykonany 18 września w domu przy ul. Wareckiej 9 przez grupę egzekucyjną AK przebraną w mundury niemieckiej żandarmerii. Do jego ubrania przypięto kartkę z napisem: „Największy polski bandyta”.

2 czerwca 1943 r. komendant główny AK gen. S. Rowecki „Grot” w meldunku do Londynu wyjaśnił powody zabicia S. Witkowskiego: „Wobec systematycznych prób wyłamywania się, prowadzenia dwuznacznej gry z kontrwywiadem niemieckim, gestapo i wywiadem angielskim... usunąłem Tenczyńskiego [Witkowskiego] ze stanowiska komendanta Muszkieterów, przenosząc go do rezerwy. Rozkazu tego Tenczyński nie wykonał... Zarządziłem rozwiązanie organizacji Muszkieterów... Tenczyńskiego oddałem pod sąd, który skazał go na śmierć. Wyrok zatwierdziłem. W międzyczasie został on zabity na rozkaz niemieckiego szefa kryminalnej policji, z którym Tenczyński miał powiązania na tle afer bandycko-łapówkowych...”.

Wiec jak to bylo? Czy Witkowskiego zabili ludzie AK na rozkaz przywodztwa czy Niemcy na rozkaz szefa niemieckiej policji kryminalnej?

I ciekawe dlaczego Rowecki zwlekal z wyjasnieniem powodow likwidacji Witkowskiego przez prawie dziewiec miesiecy?

I uczynil to dopiero w czerwcu 1943 roku, na kilka tygodni przed swoim aresztowaniem?

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
16 września 2018 21:41

Najbardziej pozytywna Informacja, to ta o Baranowie. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Szczodrocha33 16 września 2018 18:06
16 września 2018 21:42

Tak...

... dziadzio  Gancpomader by sie cieszyl z tego Bartosiaka  !!!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 21:46

No Panie Stalagmicie. Po prostu brak słów.  Nauka radziecka pokazała, jak potrafi docenić prawdziwego bohatera i wypromować go jako "wzór wychowaczy dla młodzieży męskiej".  I przy okazji "załatwić trochę porachunków"- jakże się ten chłopczyna musiał męczyć u tych zakonnic. Taki drobiazg, że zakonnice NIE prowadziły zakładów opiekuńczych dla młodzieży męskiej, to było małe miki dla radzieckiej propagandy. 
PS. Trzeba to będze jakoś przetłumaczyć, bo ten sowiecki komiks jest warty każde pieniędze. Tak się ryło berety. I to ile lat. 
Wielkie dzięki.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @gabriel-maciejewski 16 września 2018 17:39
16 września 2018 21:49

Treść uchwały:

http://bip.szydlowiec.pl/system/obj/7887_U.2016.181.pdf

Skład Rady:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Miejska_w_Szyd%C5%82owcu#VII_kadencja_(2014-2018)

(sami "lokalsi", jeden rodzynek z PiS, jedyny partyjny)

ale:

Co ciekawe, wniosek o nadanie imienia Stanisława Supłatowicza odcinkowi drogi numer siedem opiniowała też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i zaopiniowała go pozytywnie – mówi Justyna Jezierska z Urzędu Miasta w Szydłowcu.

(Wyborcza, grudzień 2016)

Inicjatorem był: Wiktor Cielecki, kandydat na burmistrza w 2014r:

https://echodnia.eu/radomskie/wiktor-cielecki-kandydatem-na-burmistrza-szydlowca/ar/8073940

Tu jego blog: http://wiktorcielecki.blox.pl/html (kilka wpisów o "Indianinie").

tzn. "Indianin" w zestawie z Żołnierzami Wyklętymi. Na opcję proniemiecką nie wygląda.

W. Cielecki to muzyk, chyba ten: https://www.rockmetal.pl/koncerty.html?band=16883

Tu sprawozdanie z wizyty Beaty Szydło w Szydłowcu, drugi film autorstwa Wiktora Cieleckiego (z Youtube).

http://m.vod.gazetapolska.pl/10561-beata-szydlo-w-szydlowcu Zwracam uwagę na miesjce umieszczenia filmu p. W. Cieleckiego - GaPol.

On od dawna molestował o tę nazwę, jeszcze za czasów Ewy Kopacz:

W związku z tym, że droga przebiega m.in. przez Szydłowiec i powiat szydłowiecki, jak przyznaje pomysłodawca, taka nazwa to promocja samego miasta, która miałaby przyciągać turystów. - Byłaby to jedyna taka droga w Europie, którą pokazywałyby nawigacje samochodowe i pisano by o niej w przewodnich turystycznych. Turysta, który otrzymałby taką informację mógłby do Szydłowca przyjechać z premedytacją – wyjaśnia. 

Wiktor Cielecki opublikował list otwarty do pani premier Ewy Kopacz w sprawie nadania nazwy na tym odcinku  drogi, który przebiega przez powiat szydłowiecki „Indiańską Drogą” W swoim filmiku zachęca także do wsparcia tej akcji.

Za: http://www.cozadzien.pl/region/szydlowiec-czy-powstanie-indianska-droga/12937

Generalnie to chyba wszyscy są "za", ponad podziałami. Każda epoka ma swoich bohaterów - ja tego nie dożyję, ale w 2058 dojdzie do zmiany nazwy na Dariusza T. Przywieczerskiego, ojca-założyciela polskiej demokracji i przedsiębiorczości. W otwarciu będą uczestniczyć dzieci znamienitych polskich przedsiębiorców i dzieci równie znamienitych ludzi polityki - a jeden z nich wygłosi mowę, jak to niedobre polskie sądy skazały naszego bohatera (przed reformą wymiaru) - i rozpłacze się na wizji, po słowach "żołnierz wyklęty polskiego biznesu".

Lista tramwajów w Gdańsku:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tramwaje_w_Gda%C5%84sku#Patroni_gda%C5%84skich_tramwaj%C3%B3w

Brakuje np. wiceadmirała Józefa Unruga, o którym ciocia Wiki pisze:

W 1920 został pierwszym kierownikiem Urzędu Hydrograficznego w Gdańsku. Kupił w Hamburgu na własne nazwisko pierwszy polski okręt – ORP „Pomorzanin”. ( kolejny, obok Jałowieckiego co na własne nazwisko kupił coś dla Polski )

Wiki pisze, że miał niemieckie pochodzenie - co nie jest  do końca prawdą, bo urodził się jako Joseph Michael Hubert von Unruh i był synem pruskiego generała - a więc Polakiem z wyboru.

Ciekawe, czy Pan Jacek Bartosiak spotkał się z kimś obecnie, co na swoje nazwisko kupił jakieś uzbrojenie dla polskiej armii - by np. obejść jakiś zakaz czy embargo. Zajmując się kontraktami zbrojeniowymi czy offsetm, a więc sprawami poważnymi powinien mieć taką wiedzę.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 21:49

Te slajdy rewelacyjne. Oczywiście siostry zakonne terroryzowaly naszego Indianina,  aby wyrzekł się wiary. Potem nasz bohater wyrwal z okna kolczasty drut. Że też innym przewożonym do obozów taki pomysł nie zaświtał w głowie. ..

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 21:50

Szkoda ze na tych radzieckich slajdach nie ma sceny jak Suplatowicz idzie po dnie rzeki, oddychajac pod woda przez rurke z trzciny.

Jesli imieniem kogos takiego Jak Stanislaw Suplatowicz nazywa sie trase w Polsce to strach pomyslec co bedzie po smierci Walesy. Prawdopodobnie przemianuja stare poczciwe Okecie [obecnie im. Chopina] na Miedzynarodowy Port Lotniczy im. Lecha Walesy.

No a pomniki? Na pewno stanie do pracy niezawodny Czeslaw Dzwigaj.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Szczodrocha33 16 września 2018 21:38
16 września 2018 21:54

Sprawa wyroku na inż Witkowskiego była omawiana w trakcie procesu stalinowskiego urządzonego policjantom z konspiracji, którzy dostali rozkaz wykonania "wyroku organizacji".  Wydaje się, że był to rozkaz z wierchuszki ZWZ. 

I zapewne już się nie dowiemy, dlaczego płk Grot Rowecki zwlekał tak długo z zawiadomieniem Anglików (oni bezpośrednio otrzymywali meldunki od Muszkieterów) o swojej czy cudzej decyzji dowództwa polskiego.   Tak czy owak, mam wrażenie subiektywne, że niechcący i lekkomyślnie Grot Rowecki w ten sposób naraził ZWZ na odkrycie, bo ZWZ w chwili kasacji Muszkieterów nie miało jeszcze własnego mocnego kontrwywiadu. A kontrwywiad Muszkieterów zmontowany przez inż Leskiego na bardzo dobrym poziomie - został przez ZWZ - rozmontowany a ci ludzie z kontrwywiadu Muszkieterów, którzy zdecydowali się przejść do ZWZ - zostali rozproszeni. Sam Kazimierz Leski NIE został szefem kontrwywiadu ZWZ, co jest dziwne. Zbocznikowali go na  jakieś "przebieranki za generała". W stosunku do stanowiska w "Muszkieterach" była to degradacja. Był już tylko agentem a nie szefem agentów.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 16 września 2018 21:46
16 września 2018 21:54

Próbowałem się doszukać informacji o szkołach prowadzonych w przedwojennym Radomiu przez siostry zakonne i nie doszukałem się takowych:

https://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU1246

Chyba, ze ktoś coś na ten temat znajdzie...

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Szczodrocha33 16 września 2018 21:50
16 września 2018 21:55

Przeciez on juz ma swoj port lotniczy za zycia, w Gdansku.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @pink-panther 16 września 2018 21:46
16 września 2018 21:55

Ten komiks sowiecki to chyba trzeba wysłać do tej całej Rady Miasta Danzig co to nazwała tramwaj 'po indianńsku":)))

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Szczodrocha33 16 września 2018 21:50
16 września 2018 22:01

dobre :) może ci towarzysze radzieccy też na oczy Indianina nie widzieli i o ich życiu mało słyszeli, więc chodzenie po dnie jakoś nie przyszło im do głowy, a i ciężko by było to zgrabnie narysować, tak, żeby naczelnik się nie zastanawiał o co chodzi,

z resztą łatwiej zakonnice...

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 22:01

Aktor z bardzo nieprawdziwego i śmiesznego zdarzenia.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Matka-Scypiona 16 września 2018 21:49
16 września 2018 22:01

A tak wyglądała miejscowość Port Radium nad Wielkim Jeziorem Niedźwiedzim w latach, kiedy miał tam rzekomo przebywać Sat-Okh:

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Szczodrocha33 16 września 2018 21:50
16 września 2018 22:03

W Starachowicach chcieli nazwać rondo imieniem Kermita Żaby - może to nie najgorsza propozycja w porównaniu z Supłatowiczem?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Szczodrocha33 16 września 2018 21:50
16 września 2018 22:05

Przecie port lotniczy gdański cieszy się patronatem naszego najdroższego Lecha od czternastu lat. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 16 września 2018 22:01
16 września 2018 22:05

A w Rosji jego książki to do dzis lektury szkolne dla dzieci, patrz poniżej:

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 22:05

czapka z głowy... slajdy po prostu genialne

ale link mi się nie otwiera

zaloguj się by móc komentować


ainolatak @Stalagmit 16 września 2018 22:03
16 września 2018 22:06

Propaganda kermita trochę bardziej inteligentna ;)))

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 16 września 2018 22:06
16 września 2018 22:08

no i nie trzeba się zastanawiać, czy to decyzja lokalna, czy centralna i jaki jest partyjny rozkład radnych ;)

zaloguj się by móc komentować

chlor @Stalagmit 16 września 2018 22:03
16 września 2018 22:13

U mnie ronda są wszędzie. Jedno ma nazwę "Miłośników Ronda". Jedna z ulic biegnie wdłuż rurociągu, więc nazywa się "ulica Rurowa". Nie wiem czym się przysłużył radziecki uczony Rurow.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @pink-panther 16 września 2018 21:46
16 września 2018 22:16

Ten rosyjski komiks przebija wszystko - jak Stalagmit założy komuś "teczkę", to już po nim :)

Jest i o "uczestniczce rewolucji 1905 roku" nieżyczliwie przyjętej przez burżuazyjną Polskę - i te pastwiące się nad patriotą zakonnice - ale bądźmy dobrej myśli - przecież prawda zwyciężyła, póki co kwalifikacja do niepodległościwego podziemia, tramwaj i kawałek drogi ekspresowej - wiadomo, początki są trudne, nie można mieć wszystkiego od razu. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit 16 września 2018 22:03
16 września 2018 22:18

Twoja fantastyczna dokumentacja zasługuje na oddzielna notkę, a i taka paczuszka łatwiej trafi do speców lubujących sie w patriotach o egzotycznych korzeniach, inaczej może nastąpić wysyp i indiańska moda pojawi się w wielu miejscach

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Wolfram 16 września 2018 22:16
16 września 2018 22:25

Ta historia jest tak ewidentnie niewiarygodna w całości i w szczegółach, że dziwię się, iż nikt przed Szanowym Gospodarzem i wspomnianymi przez niego dziennikarzami nie wpadł na pomysł jej rozmontowania. A tak poza wszystkim, wykorzystanie biednego, zaburzonego człowieka do szerzenia propagandy jest wyjątkowo odrażające.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @pink-panther 16 września 2018 21:55
16 września 2018 22:27

Precedens usuwania patrona tramwaju już jest:

https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Hitlerowski-naukowiec-n115558.html

Pokusa była duża by go mieć za patrona, bo to ponoć jedyny gdańszczanin - laureat nagrody Nobla (1939, chemia).

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @chlor 16 września 2018 22:13
16 września 2018 22:28

Krosno Odrzańskie:

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @ainolatak 16 września 2018 22:18
16 września 2018 22:29

Dzięki. Notkę trzeba by ewentualnie rozbudować.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 16 września 2018 22:05
16 września 2018 22:30

Polski, ehem, Indianin bohaterem rosyjskich lektur szkolnych - nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 16 września 2018 22:30
16 września 2018 22:31

Popatrz na to, Krzysztofie:

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @kalixt 16 września 2018 21:36
16 września 2018 22:33

Dzięki za linka. To jest zupełnie niezależnie od historii inż. Leskiego temat absolutnie fascynujący. Te przedwojenne projekty i produkcje lotnicze i polskie MÓZGI , które dyskretnie przejęli Anglicy i Francuzi w 1939 r.

zaloguj się by móc komentować

bulk @gabriel-maciejewski
16 września 2018 22:35

Ja pozwolę sobie skromnie wrzucić Sat Okha w wersji ukraińskiej:

https://toloka.to/t12612

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-laskowski 16 września 2018 22:05
16 września 2018 22:36

No tak, ale to mimo wszystko lokalne lotnisko. A tu bylby Miedzynarodowy Port Lotniczy.

Zreszta, pewnie niezawodny Sejm zadziala i oglosi jakis Rok Lecha Walesy albo cos w tym stylu.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 16 września 2018 21:54
16 września 2018 22:38

Ja też nie mogę znaleźć. Ewentualnie poprzez analizę historii obecnie działających na terenie diecezji radomskiej Zgromadzeń Żeńskich. Widzę jakieś  zdjęcia historyczne Sióstr Benedyktynek, ale trzeba czytać uważnie, bo obecnie działające Zgromadzenia czasem pojawiały się w centralnej Polsce po wojnie w ramach ewakuacji zza Buga. W każdym razie drogą indywidualnej historii zgromadzeń może coś się znajdzie. Na razie mam ochronki i domy dziecka ale to dla maluchów i tuż po wojnie. O szkołach nie ma nic na tej stronie. Podaję linka

https://diecezja.radom.pl/diecezja/zycie-konsekrowane/zakony-zgromadzenia-zenskie

zaloguj się by móc komentować

syringa @Tytus 16 września 2018 20:31
16 września 2018 22:38

On datuje ten lot juz po 17.09...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Wolfram 16 września 2018 22:27
16 września 2018 22:39

Jakoś niezbyt im się spieszyło. Albo może liczyli na to, że się "bohater" przemyci "do lepszych czasów". Dyć gdański noblista literacki z SS też długo grzał się w cieple uwielbienia tubylców.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Wolfram 16 września 2018 22:16
16 września 2018 22:43

 Absolutnie. Ostatnio Stalagmit jest na jakimś ciągu wznoszącym i zasysa go z poziomem twórczym do góry:))) Poziom światowy najwyższy. A ile uciechy:))))) To nawet lepsze od drewnianej nogi towarzysza Igora Newerlego uciekającego z pociągów przez wartkie rzeki graniczne  i przechodzącego selekcje w trzech obozach koncentracyjnych. Nie mówiąc o sekretarzowaniu gazetki w języku, którego wcale nie znał.

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 16 września 2018 20:44
16 września 2018 22:44

Tak,  o niej też tam jest I dzięki niej -jego "generał" byl taki wiarygodny -miał prawdziwe nazwisko i dane pruskiego junkra.

Jutro posprawdzam i napiszę.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 16 września 2018 22:30
16 września 2018 22:44

Jak dla mnie - bomba. W  ruskiej literaturze mamy tylko jako Polacy samych czarnych bohaterów (Dostojewski) a tu nagle takie przyjemne zaskoczenie:)))) Bohater pozytywny.  I w dodatku - Indianin: dwa w jednym. Same plusy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @chlor 16 września 2018 22:13
16 września 2018 22:49

To mi przypomina tekst z dubbingu do filmu "Asterix i Kleopatra". Młody i nieznany architekt egipski, który ma zaprojektować i wybudować w ciągu 3 miesięcy nowoczesny pałac aby zadziwić Juliusza Cezara przedstawia ogólną koncepcję w terenie swojemu skrybie i wrzuca w pewnym momencie: "...A tu będzie mnóstwo posągów. Aleja imienia Mnóstwa Posągów"..". Ale rondo imienia "Miłośników Ronda" jest jeszcze bardziej ekscentryczne i intelektualnie wysublimowane:))) Brawo.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @syringa 16 września 2018 22:44
16 września 2018 22:51

I bardzo dobrze. Temat jest hollywoodzki a dali budżet na kilkadziesiąt minut dokumentu czarno- białego. Żeby się Polakom w głowach nie poprzewracało.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 16 września 2018 22:31
16 września 2018 22:51

Fikcja do potęgi n: fikcyjny Indianin inspiruje Polaków do tego, by jechali do potomków prawdziwych Indian i uczyli tychże potomków Indian, jak wyglądały tradycje dawnych Indian. Piramidalna głupota tej sytuacji nie przeszkadza wszystkim uczestnikom tej zabawy jednocześnie traktować ją poważnie i dobrze się bawić.

zaloguj się by móc komentować

glicek @Matka-Scypiona 16 września 2018 21:49
16 września 2018 22:55

Potem nasz bohater wyrwal z okna kolczasty drut.

łatwizna... John Rambo w swoim 2 filmie także podniósł druty kolczaste gołymi rękami, aby się pod nimi przecisnąć i się uratować. A siostry zakonne od tego są, aby się znęcać nad swoimi podopiecznymi. ;)

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @krzysztof-laskowski 16 września 2018 22:51
16 września 2018 22:55

Ktoś chyba zrobił na tej piramidalnej głupocie niezły interes...

zaloguj się by móc komentować

syringa @Wolfram 16 września 2018 21:49
16 września 2018 22:56

O Unrugach wiem sporo, bo pisałam o nich -nawet byłam na grobie tego z podpoznańskiego Sypniewa. Bardzo dla Polski zasłużona rodzina choć admirał długi czas kaleczył język polski (matka była rodowitą NIemką: "Muttersprache"), ale on w oflagu "zapomniał" niemieckiego i rozmawial z NIemcami przez tłumacza. Eech! Jacy dawniej byli Polacy!

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 16 września 2018 21:54
16 września 2018 22:59

"Sam Kazimierz Leski NIE został szefem kontrwywiadu ZWZ, co jest dziwne. Zbocznikowali go na  jakieś "przebieranki za generała". W stosunku do stanowiska w "Muszkieterach" była to degradacja"

TO też omawia ROszkowski Jutro przepiszę!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit 16 września 2018 21:35
16 września 2018 23:03

No nie. Panie Szymonie. To trzeba dać na swój blog. Super materiał. Komiks sowiecki pierwsza klasa. 

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
16 września 2018 23:10

Jeszcze:

 

TAK

Poszukiwanie prawdy i prawdziwych bohaterów –

Nigdy J. NOwak Jezioranski nie był takim dla mnie -już przy czytaniu „Kuriera” dawno temu miałam b. duże wątpliwosci -jemu się zawsze udawalo, za to za nim zostawały wpadki i trupy ludzi którzy mu pomagali. A już potem historia z J Mackiewiczem i afery w „Wolnej Europie” tylko mnie w tym utwierdziły.

Ale aż do dzisiejszej dyskusji i wejściu na stronę Minakowskiego uważałam KL za prawdziwą postać. Dzisiejsza dyskusja zachwiała tym przekonaniem. I dlatego nie ma racji coryllus uważając że dyskutowanie „o traktorze”, czy typie samolotu jest trolowaniem: to próby sprawdzania jego wiarygodności.

Cóż, na paliwie samolotowym się nie znam [tu potrzebni byliby moi synowie :-) ] i dlatego mi to nie podpadło; ale „chłopów ukraińskich” wykluczam. Najbardziej prawdopodobni byliby „ziomale” ze swą specyficzną milością bliźniego, ewentualnie polscy chłopi, bo 39 r jeszcze były na Kresach czysto polskie wioski. (Niesamowity jest w „Podpolnikach” (podpolnicy to katolicki „kościół podziemny” w CCCP ) opis obrony takiej wioski wraz z ich księdzem którzy zabarykadowali się w kościele i przez bodaj tydzień odpierali ataki UPA).

TO WSZYSTKO JEST NA MINUS.

ALE.

On był przez wiele dni i nocy przesłuchiwany -nawet przez samego Różańskiego (Jeszcze tego rozdziału nie przeczytałam, ale przekartkowałam. )

Musiał -jak i inni po wielekroć pisać własny życiorys i wciąż musiał to być TEN SAM życiorys. Może przygotował sobie wersję light -aby nikogo nie sypnąć -a wtedy na starość ta wersja łatwiej „nasuwała się na język” niż prawdziwa….Tym bardziej, że już w szkole elewów lotnictwa przed wojną miewał zawroty głowy i neurologiczne zaburzenia świadomości „od kręgosłupa” (to jest u Roszkowskiego).

NIe bronię go

Ale chcę znać prawdę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 16 września 2018 23:03
16 września 2018 23:11

Dodam tylko, że opiekunem S. Supłatowicza w ZSRR był ukraiński poeta z Charkowa, Jurij Stadniczenko, członek KPZR:

https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B0%D0%B4%D0%BD%D0%B8%D1%87%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%BE_%D0%AE%D1%80%D1%96%D0%B9_%D0%86%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87

Сат-Ок и Ю. Стадниченко, переводчик.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 16 września 2018 22:59
16 września 2018 23:15

Poproszę. Ja tylko dziwiłam się tak prywatnie dla siebie. Nie było  w tym sensu.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 16 września 2018 22:44
16 września 2018 23:16

"Bohater pozytywny.  I w dodatku - Indianin: dwa w jednym. Same plusy."

Czyli według tej formuły, dobry Polak, to Polak z zabużeniami psychicznymi. Względnie martwy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nova 16 września 2018 21:26
16 września 2018 23:20

No nie ma "to tamto": "nasz Indianin" to jest ideał męskości w stylu Hollywood (nawet Rambo mu nie podskoczy z urodą) a ten cały towarzysz Stadniczenko to zwyczajnie "nażarty tłusty komsomolec".

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Stalagmit 16 września 2018 23:11
16 września 2018 23:21

Znam jednego profesora o takim samym nazwisku. Jak najbardziej Polak. Przynajmniej tak do tej pory uważałem.  

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Stalagmit 16 września 2018 23:11
16 września 2018 23:23

I nawet Indianin należał do partii. To jest lepsze niż Krótki kurs historii WKP(b), doprawdy złoty interes.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nova 16 września 2018 21:26
16 września 2018 23:28

Pani Klementyna Mańkowska z domu hrabianka Czarkowska Golejewska córka ordynata Cyryla Czarkowskiego Golejewskiego zamordowanego w Katyniu ur. w zamku rodzinnym w Wysuczce. W 1939 r. mieszkała z mężem hrabią Andrzejem Mańkowskim w  majątku Winnogóra pod Poznaniem. Wspomnienia pt. "Moja misja wojenna"

 

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Klementyna_Ma%C5%84kowska

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier 16 września 2018 23:21
16 września 2018 23:37

Na rosyjskiej stronie (https://megalektsii.ru/s16914t2.html) znalazłem zdjęcie, które ma rzekomo przedstawiać Stanisława Supłatowicza w czasie wojny, w oddziale partyzanckim:

Ciekawe, że nikt z Polski nie pokazuje tego zdjęcia...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier 16 września 2018 23:16
16 września 2018 23:40

Raczej podejrzewam, że polska wersja była robiona na zlecenie sowieckie, bo musieli uwiarygodnić takiego bohatera radzieckiej masowej wyobraźni - u źródła. Jakby to wyglądało, gdyby radzieccy towarzysze wykształceni na lekturach szkolnych o "polskim Indianinie" przyjeżdżali do Polski a tu - nic. W Polsce był on popularyzowany w segmencie młodzieży męskiej trochę w takim sensie jak np. bohater fikcyjny serii przygodowej Tomek Wilmowski.  Nie za bardzo się w Polsce przyłożyli do uwiarygadniania historii obojga: matki i syna. Jest faktem, że autor książki o AK, w której są aż dwa zdjęcia Sat Okha to płk Wojciech Borzobohaty, który w roku 1945 był szefem sztabu płk. Jana Rzepeckiego, który rozwiązał Delegaturę na Kraj, zawiązał WiN a jak go aresztowało UB, to wydał im dosłownie WSZYSTKO, co zostało po AK: archiwa, kasa milion dolarów, drukarnie, radiostacje etc. Pozostaje pytanie, jakie naciski można było wykonywać na nieszczęsnym Borzobohatym, który został w 1945 r. aresztowany i dostał karę śmierci a następnie z nieznanych powodów Bierut w akcie łaski zmniejszył mu karę do lat 10. A Rzepecki robił karierę naukową.   Więc powstają kolejne pytania.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 16 września 2018 23:23
16 września 2018 23:42

On był po prostu lepszym "czerwonym" niż oni:)))

zaloguj się by móc komentować


ainolatak @syringa 16 września 2018 22:59
16 września 2018 23:46

Wg Rostowskiego Kazimierz Leski w swoich wspomnieniach wypiera się współpracy z kontrwywiadem ZWZ. Inaczej też we wspomnieniach opowiada o Muszkieterach.

A podczas procesu komunistycznego, zostaje uniewinniony z zarzutu przeciwko jakimkolwiek działaniom na szkodę władz komunistycznych. Jednocześnie podkreśla się jego zasługi. On wyraźnie mówił, że rozpracowywał organizację Muszkieterów na zlecenie ZWZ i ta informacja jest kontynuacją uprawomocnienia czarnej legendy Muszkieterów, którą usiłował po części wykorzystać Mieczysław Moczar, rozpoczynając specjalne śledztwo na temat powrotu Rydza-Śmigłego w czasie okupacji do Polski i działalności Muszkieterów.

http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/patrioci-czy-zdrajcy-kim-byli-polscy-muszkieterowie-poznaj-historie-jednej-z-najlepszych-organizacji-wywiadowczych-w-europie/

Dlatego pytałam jaka wersja jest w biografii

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 16 września 2018 22:33
16 września 2018 23:47

Takie mieli rozkazy.  Mam znajomego, którego dziadek był ostatnim dyrektorem Wytwórni Samolotów w Lublinie i 2% udziałowcem. Do pracy latał samolotem, który sam pilotował. Mieszkał w Warszawie. W pierwszym dniu wojny fabryka została zbombardowana, w drugim - podpułkownik Aleksander zabrał wszystkie projekty nowych samolotów, trzasnął obcasami, wsiadł w samochód i przez Rumunię przedostał się do Londynu, gdzie oczywiście przekazał to co miał władzom sojuszniczym.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther 16 września 2018 23:42
16 września 2018 23:49

najwyraźniej i dosłownie ;))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 16 września 2018 23:47
16 września 2018 23:54

Tak już jest, że najczarniejsze scenariusze okazują się faktami. Przynajmniej w przypadku Polski i Polaków w II WW. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Stalagmit 16 września 2018 23:11
16 września 2018 23:56

nie, no to nabiera finezji

Stadniczenko tak naturalnie czerwony, że nawet portek nie nosił,

kurczę ale czy było jakieś plemię bezportkowych poetów?

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Magazynier 16 września 2018 23:16
17 września 2018 02:10

Albo zamknięty w rezerwacie na piaszczystym spłachetku co by tylko wigwam miał na czym stać. Oczywiście cały ten egzotyczny luksus za preferencyjny kredyt...

No i prawie bym zapomniał o piosence i chorągiewce w ramach promocji resztek polskości (ala Bartosiak)

zaloguj się by móc komentować

ablazja @Kedar443 16 września 2018 19:07
17 września 2018 06:23

W zyciu nie mialam ksiazki Fiedlera w reku, wiec moze cos istotnie stracilam? Ubranowicz nie ma z tym nic wspolnego i jemu tez sie dostalo? Skoro posilujemy sie tutaj na szybko docentem Wiki to " ...ze wspomnień Jana Zumbacha Josef František opracował taktykę polegającą na odłączeniu się od formacji podczas pierwszego ataku (co było surowo zabronione i za co dostawał nagany od dowódców angielskich) i przyczajeniu się na trasie powrotnej niemieckich formacji, po czym atakował praktycznie bezbronne samoloty pozbawione amunicji i z ilością benzyny pozwalającej tylko na powrót na macierzyste lotnisko...." ..''8 października 1940 podczas powrotu z lotu patrolowego Hurricane Mk. I R4175 (RF-R), jak nieraz się zdarzało, odłączył się od grupy.." https://www.channel4.com/news/five-things-you-didnt-know-about-the-battle-of-britain Frantisek habitually disobeyed orders by flying off on lone sorties, lying in wait for German planes as they tried to make it home across the channel, then ruthlessly hunting them down. http://www.aircrewremembered.com/frantisek-josef.html http://www.cfcpac.org/content/2018/09/14/josef-frantisek-the-battle-of-britains-czech-hero/ Ale artykul Gospodarza nie byl o tym....
zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Stalagmit 16 września 2018 22:01
17 września 2018 06:52

Ciekawe, czy mieszkał w którymś z domów czy wybrał wigwam albo tipi? ndianin to Indianin ! 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @syringa 16 września 2018 17:20
17 września 2018 07:34

NIe podoba mi się jednak,  że jego (k. Leskiego) wielkie zadanie "Łącznośc kraju i emigracji" dostała kryptonim "666"

Taki kryptonim to nie byle jaka cyfrowa proteza. Czy można poprosić o namiar, cytat dłuższy z pozycji, gdzie jest ten fragment? Strona, rok wydania czyli przypis naukowy. Koncert życzeń wyszedł mi niebacznie.

Proteza jak najbardziej wpisuje się w historię tamtych lat. Kumulacja znaków nastąpiła w Powstaniu Warszawskim.  Trwało 63 dni a ofiar było 180 tys.,  

zaloguj się by móc komentować

boson @pink-panther 16 września 2018 23:28
17 września 2018 07:38

Z hrabiną Mańkowska to jest faktycznie bardzo ciekawa historia - Niemcy taką dali notkę:

http://www.michael-foedrowitz.de/witnessDE.php

"Członkini organizacji wywiadowczej "Muszkieterowie", która głównie rekrutowała się z polskiej szlachty. Była prawdopodobnie najważniejszym agentem alianckim II wojny światowej, między innymi dlatego, że niemiecki przywódca obrony Admirał Canaris zakochał się w niej. Materiał, który przywiozła do Anglii w 1942 r. w formie mikrofilmów, pozostaje niedostępny nawet w jej biografii zaprezentowanej w Paryżu w 1994 r. Odpowiedź rządu brytyjskiego na podobną prośbę brzmiała: dokumenty są zamknięte na zawsze i dla wszystkich. Historia jej życia jest nieporównywalna i może konkurować z greckimi eposami. Hrabina Mankowska zmarła w swoim zamku w Sermoise na wiosnę 2003 w Nevers."

Tak czy inaczej, Canaris musiał maczać w tym palce, skoro kontakt z nią w Polsce skutkował śmiercią - vide https://pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_von_Scheliha - a mimo to mogła potem działać we Francji. Jej wspomnienia wyszły oryginalnie pod tytułem: Espionne malgré moi, czyli Szpieg mimo woli (?), dosł. Szpieg na przekór mnie.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @pink-panther 16 września 2018 23:28
17 września 2018 07:49

z innej beczki:

wygląda na to że "nazwisko" Leski (od Leszna) jest starsze niż Natanson (czyli syn Natana...):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Natan_Natansohn

innymi słowy, myślę że przed wojną wystarczyło powiedzieć Leski i wiadomo było o co/kogo chodzi, więc trudno tu mówić o ukrywaniu czegoś...

zaloguj się by móc komentować

boson @pink-panther 16 września 2018 23:28
17 września 2018 08:57

+ kilka ekstra detali:

Przedmowę do wydania francuskiego napisał sam Poniatowski, Michał Poniatowski: @Zapomniana królowa Anglii (13 lipca 2018 09:46) a do tego polskiego... Szczypiorski, ten Szczypiorski.

Za okupacji Francuzi zainstalowali hrabinę na wyspie Noirmoutier w Wandei - zatem w bezpośrednim wodnym połączeniu z Londynem...

zaloguj się by móc komentować

marianna @boson 17 września 2018 08:57
17 września 2018 09:40

Czytałam jej wspomnienia. Oczywiście te przeznaczone dla Polaków. Przeznaczone dla Francuzów, Niemców i Brytyjczyków były napisane wcześniej. Nie pamiętam już kto przestrzegał ją przed wydaniem tych wspomnień po Polsku. Hrabina Mańkowska była jedną z niewielu Muszkieterek lub współpracujących z organizacją Witkowskiego, która dożyła późnego wieku. Krystyna Skarbek, hr. Teresa Łubieńska, żona Mościckiego I inni byli po wojnie po prostu mordowani. Myślę, że chodziło tu o kasę, wielką kasę. Kurierzy przewozili ją do okupowanej Polski. Oczywiście nie trafiała ona do Muszkieterów.  Utkwiło mi w pamięci takie zdanie ze wspomnień jednego z kurierów. "W Budapeszcie, w tym czasie Dunaj spływał krwią". Tam był punkt przerzutowy.

Mańkowska uratowała się ponieważ posłuchała porady gen. Sosnkowskiego i wyjechała na wiele lat do Afryki. W latach 80ych wróciła do Francji i osiadla w ofiarowanym jej przez Francuzów majątku. Dopiero wtedy wydała swoje wspomnienia.

Z tymi Muszkieterami to arcyciekawa historia. Warto było by ją podrążyć.

zaloguj się by móc komentować

bendix @Kuldahrus 16 września 2018 12:50
17 września 2018 09:43

Jakość jakością. Ale jeszcze pomyślmy o ilości ;-)

zaloguj się by móc komentować

boson @marianna 17 września 2018 09:40
17 września 2018 10:03

Było angielskie wydanie? Ja go nie znajduję, no i najmniejszego wpisu o niej w angielskiej wiki - brak!! 

Za to, do niemieckiego wydania, raptem rok po francuskim, wstęp napisał sam Bismarck, tyle że Ferdynand:

https://en.wikipedia.org/wiki/Ferdinand_von_Bismarck

Ona na tej wyspie mieszkała jeszcze za okupacji, a pod koniec życia w owym pałacu na zdjęciu powyżej.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 17 września 2018 10:03
17 września 2018 10:17

zapomniałem dodać: Ferdek, czyli mały Bismarck wychowywał się w Londynie...

zaloguj się by móc komentować

marianna @boson 17 września 2018 10:03
17 września 2018 10:26

Nie wiem czy było wydane w Anglii ale było podane , że w języku angielskim, francuskim i niemieckim .

zaloguj się by móc komentować

boson @Kedar443 16 września 2018 17:38
17 września 2018 10:39

faktycznie, ta sprawa z paliwem nie jest taka oczywista - np. jedna z wersji Karasi miała silnik diesla...

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @boson 17 września 2018 07:49
17 września 2018 10:53

Ja wiedzę o Leskim jako Natansonie posiadam od wczoraj, więc nie wiem więcej ponad to, co widać na wierzchu. Tak czy owak zmienia to całkowicie sprawę jego pobytu w stalinowskim więzieniu i jego karę śmierci.  Całkowicie i zupełnie.

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson 17 września 2018 10:39
17 września 2018 10:54

tak? która i jaki? nie wszystkie na pegazach bristolowskich i ich odmianach, wesjach, licencjach (skoda, pzl) czyli chyba na 100oktanowej benzynie (nominalnie, przy zwykłej eksploatacji)

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @marianna 17 września 2018 09:40
17 września 2018 10:55

Mam po prostu jej książkę a tam jest niewiele informacji. Jak poważny agent, posiadający wiedzę o tym, co stało się z Witkowskim - pisała tylko rzeczy sympatyczne i interesujące dla młodzieży.  Ale ten wyjazd do Afryki dał do myślenia.

zaloguj się by móc komentować

boson @mooj 17 września 2018 10:54
17 września 2018 11:08

dobre pytanie - wydawało mi się, że widziałem gdzieś wersję Karasia z pegazem feniks:

https://en.wikipedia.org/wiki/Bristol_Phoenix

no, ale teraz nie odnajduję tego...

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson 17 września 2018 11:08
17 września 2018 11:33

Nie wydaje mi się, nawet eksperymantalnie byłobo trudno (380-470 KM vs 635-680 w instalowanych pegazach II / II M / VIII), to jest wielka różnica przy masie prawie 3 tony

zaloguj się by móc komentować

marianna @pink-panther 17 września 2018 10:55
17 września 2018 11:34

W ostatnich miesiącach sporo czytałam o poszczególnych członkach Muszkieterów. Książek, artykułów w internecie.... Nie jestem w stanie zapamiętać gdzie i jaka informacja była podana. Próbuje sama sobie ułożyć ze strzępów tych informacji ich dzieje ale to trudne. Jest mnóstwo niedomówień, domysłów. Dziwi mnie tylko, że tak ważna w organizacji persona jak Kazimierz Leski jest tak rzadko wspominana przez autorów tekstów. Zupełnie tak jakoby go nie było. Może ten cały jego udział to tylko zalegendowanie.?!

Jeden z ważniejszych  agentów - Andrzej Kowerski,/ moim zdaniem jedyny kochanek Krystyny Skarbek -Granville/ nigdy nie udzielał żadnych informacji po wojnie, nie pisał wspomnień /a miałby o czym/. Dzięki temu zmarł śmiercią naturalną w późnym wieku.

zaloguj się by móc komentować

boson @mooj 17 września 2018 11:33
17 września 2018 11:41

zgadzam się - coś mi się uroiło...

zaloguj się by móc komentować


S80 @gabriel-maciejewski
17 września 2018 12:29

Najmłodszy generał III Rzeszy to Walther Wenck? awansowany na stopień generalski w 1943, w wieku 43 lat, czyli starszy o 12 lat od "generała wojsk technicznych Juliusa von Hallmana".

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson 17 września 2018 12:25
17 września 2018 14:36

ale inne - jak rozumiem?

O możliwość zastosowania z sukcesem jakiegoś bliżej teraz nieokreślonego paliwa z cysterny w Lublinie R XIII? Tak?

zaloguj się by móc komentować

boson @mooj 17 września 2018 14:36
17 września 2018 14:49

tak, to były przecież "stare" silniki...

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson 17 września 2018 14:49
17 września 2018 15:01

mogły być i najnowsze 

koncepcja "znalazłem cysternę" umożliwia wszystko - nie do zbadania co to za cysterna, co w niej etc

nawet gdyby był to eksperymentalny silnik na perhydrol, to przy założeniu jak wyżej nie sposób obalić "a bo właśnie w cysternie był perhydrol!"

Przesadzam dla zilustrowania, że nieweryfikowalne staje się opowieść w wersji drukowanej. Nagraną relacje ustną (wspomnienia) można podważać (i to  raczje skutecznie), wersję "cysterna" - nie sposób. Czy na mazut chodził, czy na naftę lotniczą, czy na wysokooktanową - wszystko akurat mogło w cysternie się szczęściliwie znaleźć, być wykorzystane, zadziałać i po próbnych 10-15 minutach pracy testowej - być wykorzystane do lotu. W tym własnie patent "znaleziona cysterna z zawartością, która zadziałaa" działa:) Ucina dyskusje jako zupełnie bezproduktywne:)

zaloguj się by móc komentować

boson @mooj 17 września 2018 15:01
17 września 2018 15:22

?? "mogły być i najnowsze"...

? really, nawet te szurniętego Muska:

https://en.wikipedia.org/wiki/Tesla_Model_S#Powertrain

 

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson 17 września 2018 15:22
17 września 2018 15:25

dla koncepcji? tak - też byłoby niesprzeczne z "cysterna zawierała to, co powinna zawierać by zadziałało"

jeśli to Wright Whirlwind J-5w Lublinie, to był bardzo popularny silnik, bez wielkich wymagań "na niebieskiej chodził" http://www.enginehistory.org/Piston/Wright/WrightJ-5.pdf

zaloguj się by móc komentować


ArGut @boson 17 września 2018 11:08
17 września 2018 15:49

W linkowanej rozmowie ( 6:30 ) pan Kazimierz Leski wyraźnie mówi, nie leję odpowiedniego paliwa, z tego traktora co to sobie spokojnie stoi na polu we wrześniu 1939 r. Ale silnik samolotu, o dziwo, ochoczo rusza. Ponieważ w rozmowie był wymieniony Karaś to sprawdziłem co internet wie o silniku Bristol Pegasus. Poczyniwszy założenie, że lot odbywał się z uśrednioną połową mocy silnika to na godzinę lotu potrzenujemy ~79,6 kg paliwa dla 1/4 uśrednionej mocy silnika odpowiednio ~39,8 kg paliwa, że oleju nie wspomnę, który też jest potrzebny do prawidłowej pracy silnika. Starsznie duży musiał być ten traktor, może nawet większy od lokomobil, które wtedy w polsce chyba tylko zakłady cegielskiego produkowały. Bo przecież po robocie był, a tu bach od 40 do blisko 80 kg paliwa w baku. A wiadomo, że przed wojną, o której wszyscy mówią od aneksji Czech a może nawet wcześniej granice stoją otworem i mamy WOLNY HANDEL.


Warto się zastanowić dlaczego symbol zmagania się z niemcami, tak to relacjonuje i czego NIE CHCE POWIEDZIEĆ. 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gabriel-maciejewski 16 września 2018 12:15
17 września 2018 16:09

No to się zagapiliśmy na telewizję co to reklamuje pana Jacka Bartosiaka jako szefa-dyrektora CPL. Pan Jacek robi promocję swojej książce "Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju", promocje z mapami. Recenzje książki piszą polscy i amerykańscy generałowie.

Dziś w radio słyszałem informacje, że mój prezydent będzie w Waszyngtonie rozmawiał z prezydentem USA oraz, że to będą rozmowy wielu innych oficjeli. No i nawet pan Mariusz Błaszczak dostał kolumnę w którejś z gazet. Radio zrelacjonowało, że przekonuje do większej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce. Tak jest pan Błaszczak do tego przekonany, że deklaruje udział w finansowaniu budowy infrastruktury dla amerykanów.

Och, strasznie bezpiecznie się czuję. Oby pan Budzisz pochylił się nad tym bezpieczeństwem. Słowacy tak się cieszą tym bezpieczeństwem, że można zobaczyć bilbordy z łapą orła w kolorze amerykańskiej flagi z napisem, że pozwolę sobie przytoczyć z pamięci. Ręce precz od słowacji.  Może mieli wybory i to jedynie ruscy agenci taki się reklamują.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @marianna 17 września 2018 11:34
17 września 2018 16:30

w audycji, którą zalinkowałam przed północą otwarcie podano, że jak się za dużo mówiło, to tak jak w przypadku Skarbek czy Teresy Łubieńskiej kończyło się na bliskim kontakcie z nożownikiem

Podejrzewam, że Mieczysława Ćwiklińska przeżyła tylko dlatego, że nawet jej największy przyjaciel nie wiedział, że ona jest w wywiadzie. Zbierając materiały do książki o Muszkieterach, stykałem się z częstym pytaniem: A to już można mówić o Muszkieterach? Nie zabiją nas?

Chyba były tylko dwie mozliwości, albo być cicho jak grób, albo mówić to na co pozwolono/kazano, nawet jeśli się to kupy nie trzyma, jak z tym traktorem, choć w przypadku Leskiego to opowieści o muszkieterach również są inne niż innych świadków.

zaloguj się by móc komentować

Nova @pink-panther 16 września 2018 23:28
17 września 2018 17:18

Serdecznie dziękuję za informację .

zaloguj się by móc komentować

S80 @ainolatak 17 września 2018 16:30
17 września 2018 17:43

Ta pani być może może posłużyć za materiał porównawczy - agentka SOE prawdopodobnie podstawiona w miejsce faktycznych bohaterów, zdaje się, że 2 czy 3 jej mężów też z SOE. (była książka o niej, film itd.. Sporo wątpliwości co do jej rzekomych dokonań, nie mogła więc pewnie "zaszkodzić".
https://en.wikipedia.org/wiki/Odette_Hallowes
https://en.wikipedia.org/wiki/Odette_Hallowes#In_popular_culture
kronika british pathe - jej ślub z Peterem Churchillem z SOE (przypadkowa zbieżność nazwisk):
https://www.youtube.com/watch?v=pFmfcEVr25M

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 16 września 2018 23:28
17 września 2018 17:53

O la, la...

... jaki  "mocny" ten wpis o hrabinie w wiki  !!!   Teraz widac "czarno na bialym"  co to jest  za  NEDZA  ta cala wiki przy dzialalnosci Gospodarza i Nawigatorow...

...  vivat  Coryllus... vivat  portal  SN...  vivat  PGR... i vivat  bezcenni Komentatorzy i  Czytelnicy  !!! 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @bendix 17 września 2018 09:43
17 września 2018 19:20

Mówiąc o "wymogach jakości" miałem na myśli oczywiście m.in. wysoką liczbę oktanową, i konieczną obecność w paliwie tzw. uszlachetniaczy, jakby ktoś miał wątpliwości.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @Paris 17 września 2018 17:53
17 września 2018 19:33

Rzeczywiście wczoraj coś było w powietrzu chyba takiego, że ciągle ktoś coś "wynajdywał". Jak dla mnie złoty medal i światowy rekord w konkursie na "najsprytniejszego wyszukiwacza Internetu" zdobył Pan Stalagmit:)))) Takiego komiksu w cyrylicy o "naszym Indianinie" to w życiu bym się nie spodziewała. A kiedy "nasz Indianin" sposobił się do partyzantki po ciężkich przejściach u katolickich zakonnic, to inżynier Leski Natanson tankował Karasia albo i Lublina XIII a może nawet Lublina XVIII (tylko wersja projektowa) gdzieś na ściernisku w gorący wrześniowy dzień, aby udać się do Czortkowa. Oj, działo się w tym wrześniu 1939 r.
PS. Dzisiaj jest  17 września czyli  rocznica wkroczenia Armii Czerwonej w granice Rzeczpospolitej Polskiej czyli napaści ZSRR na Polskę.  Po drodze na działkę byłam na Mszy św. Kościół pełny, ksiądz staruszek wspomniał rocznicę.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 17 września 2018 19:33
17 września 2018 20:36

Prosta i elegancka synteza.

Pozostało podziękować wszystkim za kolejną lekcję z historii... Tej prawdziwej... Z pozdrowieniami

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 17 września 2018 19:33
17 września 2018 20:56

Tak...

... to byla jakas  "zaczarowana niedziela"... wprost  NADZWYCZAJNA...  nie nadazalam czytac mistrzowskich komentarzy.  Rodzinka tez wyczula, ze czytam cos pasjonujacego, bo do zadnych "prac" mnie nie wolali.

Wpis Gospodarza jak zawsze genialny, ale dyskusja pod wpisem przechodzila wszelkie oczekiwania... cos fantastycznego z tym calym Natansonem-Leskim... co za hucpa i falszerstwo  !!!

No, ale Stalagmit... "dal czadu" z tym Suplatowiczem  !!!   Wrazenie po przeczytaniu Jego komentarzy  NIEZAPOMNIANE... to naprawde  MISTRZOSTWO  SWIATA  z tym calym  boCHaterem  obojga narodow  !!!

Z mojej strony tylko podziw,  zachwyt,  ogromna wdziecznosc i szacunek dla  wszystkich  uczestnikow tej kapitalnej lekcji nie tak znowu odleglej historii  !!!

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
17 września 2018 21:10

Do dzieła

 

1.najpierw 666 bo to krótsze

Jeden z podrozdzialów omawianej wielekroć przeze mnie książki Macieja Roszkowskiego „Życie dobrze spełnione .Kazimierz Leski „Bradl” - Oficyna Wyd „Rytm” Warszawa 2010 wydanie I. umieszczony na na str 156 nazywa się „Łączność kraju i emigracji (666)” i omawia akcję zorganizowania stałych połączeń między krajem, a emigracją pod takim własnie kryptonimem. „Nie była ona wykazywana w żadnych nawet najbardziej poufnych materiałach Oddziału II.”

 

Nie piszą kto wpadł na pomysł takiego oznaczenia (choć większość ich akcji miała cyfrowe kryptonimy).

 

2.Rozdział III „Muszkieterowie” jest bardzo długi bo jest od str 57 do 114 więc będę go streszczała

Ma on podrozdziały

Poszukiwania

Stefan Witkowski i Muszkieterowie

Pozycja i znaczenie „M” w Podziemiu

Zadania Leskiego

Tworzenie i działalność kontrwywiadu Muszkieterów Smutny koniec S. Witkowskiego

 

Początek to poszukiwania KL dojścia do struktur podziemnych. Nie miał wcześniejszych kontaktów bo był za granicą. Że powoli powstawała SWP Rydza Smigłego, potem ZWZ. Sprawdzał male „amatorskie „ organizacje i to mu nie odpowiadało. Analizując swe możliwosci doszedł do wniosku że najbardziej odpowiadałby mu wywiad. „Szereg zdarzeń których (jak pisze w „Życie niewłaściwie …”) nie potrafił po latach odtworzyć (lub nie chciał -koment autora- bo bywał w swych wspomnieniach dość dyskretny) doprowadziło do spotkania z „Inzynierem” -załozycielem i dowódcą „M” .Ostatnim pośrednikiem była Teresa hrabina Łubieńska, która znała „wszystkich”. W jej to mieszkaniu przy ul 6.sierpnia doszlo do 1.spotkania. S. Witkowski przedstawil się prawdziwym nazwiskiem -i „że działamy z upoważnienia Nacz Wodza W. Sikorskiego (pokazał pełnomocnictwo)”

SW pracował przed wojna 10 lat w Szwajcarii miał patenty techniczne i ”robił” sporo dla „Dwójki” Mial poparcie Centr Komitetu Organizacji Niepodległościowych który miał być przeciwwagą dla ZWZ i wpływów sanacji”

SW mial wiele pseudonimow. „Podkreśła się zwykle jego rozmach, i wizje, ale tez prywata, niesubordynacja, ogromne ambicje oddziaływania na politykę. Z czasem stał się b pazerny na pieniądze i gmatwał się coraz bardziej.”

Miał szereg „wysokich” kontaktów spokrewniony przez matkę z I. J. Paderewskim” itp.,

Znaczący udzial w kampanii wrzesniowej

Ambicje SW były ogromne -wiosną 1940r stworzył komórkę „Reich” (moja uwaga: to było genialne -pseudonimy i nazwy były niemieckie!) Mial swych agentów we Francji i na Węgrzech (hr Klementyna Mankowska z jego polecenia odbyła podroz wiosną 1940 przez Niemcy do Francji i raportowala o przygotowaniach do ataku. W czasie podrozy miała kontakty z wyższymi oficerami niemieckiemi (junkrami)-pojawiła się solidarność grupowa „ponad podziałami”. Ich pogarda dla parweniusza -Hitlera.

Potem z polecenia SW wyjechała na Wolyn do majątku męża Wysuczki, a potem do Warthegau gdzie przed wojna mieszkała w Winnogórze. Zawsze raporty SW.

Potem za zgodą SW „dała się zwerbować” przez Abwehrę (wątek Canarisa) Jej misją -z ramienia Abwehry -bylo przekazania Anglikom nastrojów i „wyciągnięcie do nich ręki”

CDN

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 17 września 2018 11:34
17 września 2018 21:16

K. SKarbek miała wielu kochanków...

I też była półkrwi.

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
17 września 2018 21:35

Czasy stalinowskie str259

"Wezwania do ujawnienia się płk Mazurkiewicza posłuchalo wielu AKowcówPodobnie postąpil przw WIN J. Rzepecki ktoru  Z WIĘZIENIA UJAWNIŁ SWYCH WSPOLPRACOWNIKOWI WYDAŁ STGOS ROZKAZY. M.in. taki rozkaz wydal Emilii Malessie ktora ujawniła również Leskiego i jego kontalty (!!!!) (...) KL aresztowano w Poznaniu w XI.1945r. i na Rakowiecką  gdzie "jedynka" codziennie 10g przesłuchań mjr Czaplinki ROmkowski nawet Radkiewicz Pełny Wersal.  Namawianie aby jak Mazurkiewicz ujawnil itp. "

Miał wiele watpliwosci -w koncu postanowil tylko o sobie -nie o innych. I dostał "słowo oficera" -jak Malessa oczywiscie nigdy nie dotrzymane! (ona popełniła potem samobojstwo) a była żóna mjra Piwnika.2 lata pozniejponownie sąszono w procesie WIN.

w kolko przesłuchania (humer) w kolko musiał pisać zyciorys

Poszukiwanie hakow na owczesnych przedstawicieli władzy!

NIE BILI GO OBCHODZILI SIĘ Z NIM ZNOŚNIE

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
17 września 2018 21:58

urwało mi się...

choc codziennie 10h przesluchania -brak snu...

Na jego procesie KGWIN Różanski ostentacyjnie zmienial zeznania oskarżonych skreślał dopisywal ...

W czasie procesu {lk j Rzepecki zwalił cała winę na swych wspoltowarzyszy, zachowywał sie haniebnie str. 263.

GOłebiowski (cichociemny) dostal karę smierci Leski 12 lat (wyrok pozostalych -najwyższy0

W jego obronie zeznawali Żydzi ktorych uratował -nie pomogło. ("SPrawiedliwy wsrod -dostal dopiero w pol lat 90.) Pomogło wstawiennoictwo oficerów GL i AL -GOłebiowski -wieloletnie więzienie Leski o polowę pozostałych uwolniono. NIE NA DŁUGO

w PRZEWIDYWANYM TERMINIE ZWOLNIENIE NIE NASTĄPILO, ZA TO  DRUGIE ŚLEDZTWO O WSPOŁPRACĘ Z OKUPANTEM,

Teraz tortury fizyczne głód, a kiedys doprowadzonyh do toalety zamiast papieru dostal kawałek gazety z nekrologiem jego Matki!

Bardzo chorował, karcer, (16dni!

Kryzys)

"Prowadzony ze śłedztwa skoczył glową w dół na beton -3m. Szanse na zakonczenie tortur były duże lecz plany Opatrzności były inne. Przeżył. I o dziwo! TOrtury sie skonczyły"

(Jeszcze wcześniej relacjonując swoje niewarygodne przejscia a zakonczone szczęśliwie podał że to opieka NMP go wyprowadziła)

ROzprawa w 52r. i 10 lat. Siedzial z NIemcami SS ktorzy byłi uprzywilejowani -jedzenie siennik

Zwolniony w 56 odebral go siostra BOhdanowiczowa

WIęc jednak nie tak z tym zwolnieniem ot tak....

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 17 września 2018 21:16
17 września 2018 22:10

Bo tak wysnuła Nurowska w "Miłośnicy"? Za tę książkę bym jej łeb zgoliła.  Krystyna Skarbek w Budapeszcie odrzuciła natrętne zaloty jej ciotecznego dziadka. Nie wiem na czyje zlecenie Nurowska dorobiła jej łatkę ladacznicy. Jedynym jej kochankiem był Andrzej Kowerski który nawet kazał się pochować po swojej śmierci w jej grobie.

Ten domniemany kochanek który ją zamordował wykonał to na czyjeś zlecenie. W przeszłośći prawdopodobnie razem przez krótki czas pracowali na jednym statku turystycznym. Jak twierdziła jej przyjaciółka -Teresa Łubieńska - nawet się nie znali.

A jakie to miało w jej przypadku znaczenie, że matka była żydówką? Niebezpieczna dla niej była wiedza na temat tajemniczej śmierci gen. Sikorskiego, milionów dolarów przerzucanych do okupowanego kraju itp. Po wojnie otrzymała od rządu Wlk.Brytanii 100Ł. odprawy za swą pracę dla nich. Była bez środków do życia. Proszę nie powtarzać tych kalumni.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @pink-panther 17 września 2018 19:33
17 września 2018 22:12

...inżynier Leski Natanson tankował Karasia albo i Lublina XIII a może nawet Lublina XVIII (tylko wersja projektowa) gdzieś na ściernisku w gorący wrześniowy dzień, aby udać się do Czortkowa.

Wersja projektowa XVIII ale stary numer 18. Ukochana proteza tańczących derwiszów i innych mesjanistyczno nawiedzonych odszczepieńców jak podaje Gershom Scholem. Inżynier Leski Natanson napisał ponad 150 prac czy przyczynków naukowych, wiki [Był autorem (...) ok. 150 prac naukowych.]. 15 - jeszcze jeden gwóźdź. Niech mu ziemia lekką będzie.

Pozostają zagwozdki. Ciągle dawał nogę z łapanki, bolszewickiej czy szwabskiej... Paradował ten "Nordiktypus" w generalskich ciuchach po okupowanej Europie. Nie dziwota, że to prototyp Hansa Klosa! Kazimierz wielu pseudonimów nosiciel [wiki wylicza 9] to potęga. Nawet Grzegorz B. był pod urokiem.

Dręczy mnie ten namiar na te trzy numery szejść... Pozostaje gorąco. Te najlepsze kasztany...

Narracja powojenna coś tam coś tam a Muszkieterów  ktoś wystawił...

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @syringa 17 września 2018 21:10
17 września 2018 22:17

Dzięki wielkie. Daje do myślenia takie znakowanie terenu. Inżynier miał talenty nie tylko do wynalazków.

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 17 września 2018 22:10
17 września 2018 22:22

NUrowskiej nie czytam z zasady

kiedys przeczytałam jej biografię.

zaloguj się by móc komentować

syringa @saturn-9 17 września 2018 22:17
17 września 2018 22:26

ale ja zaznaczyłam że NIE WIADOMO kto nadał taki kryptonim....NIekoniecznie KL MOże WItkowski?

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 17 września 2018 22:10
17 września 2018 22:29

Proszę nie powtarzać tych kalumni.

No wie Pani...

Gdzie tu kalumnie? Przytoczenie faktu?

Przecież cała dyskusja o KL obraca sie wokół Natansona....NIe czytała Pani poprzednich wpisów?

 

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 17 września 2018 22:29
17 września 2018 22:51

"K. SKarbek miała wielu kochanków..."

Jak nie kalumnia to może być oszczerstwo. Fikcja a nie fakt.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @saturn-9 17 września 2018 22:12
17 września 2018 23:03

Rzeczywiście miał niesamowitego "farta" z ucieczkami i jest bardzo dyskretny w opisie okoliczności.Zwłaszcza ta ucieczka z sowieckiej niewoli.  To znaczy, z tego co pamiętam, wcale ich nie opisuje.  KTO wystawił Muszkieterów też się w  końcu  kiedyś dowiemy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 17 września 2018 21:10
17 września 2018 23:13

Nie wiem, na jakiej podstawie ciągle przewija się wątek "pazerności inżyniera Witkowskiego". Brak jakichkolwiek konkretów tylko powojenne "wspomnienia".

Co do Klementyny Mańkowskiej, to nie czytałam Roszkowskiego, ale pamiętam z jej książki, że na Wołyń pojechała do Wysuczki do majątku Jej Rodziców hrabiów Golejewskich Czarkowskich (czy podobnie). Mogła pojechać dopiero po napaści Niemiec na ZSRR a wtedy jej rodzina żyła już w ukryciu w jakimś domku myśliwskim, bo rodzinny zamek na górze został pracowicie rozebrany przez miejscowe chłopstwo podpuszczone przez towarzyszy komisarzy sowieckich. Zostały tylko ruiny. Zabrało im to kilka miesięcy. Pojechała tam rozejrzeć się, jak ratować resztę rodziny (Matkę) bo, Ojca już z nimi nie było.

Nie ma żadnych danych na info, że mogła być kiedykolwiek "kochanką Canarisa".  Natomiast sami niemieccy oficerowie w pewnym momencie zorganizowali jej spotkanie z "pewnym wysokim oficerem, którego nazwiska nie znała" i odbyła z nim rozmowę w kontekstach brytyjskich. I Niemcy ułatwili jej "ucieczkę" do Wielkiej Brytanii, aby mogła przedstawić komu trzeba propozycje "tego oficera", który zapewne był Canarisem. Ona we Francji opiekowała się dwójką swoich małych raczej dzieci i mieszkała wspólnie z jakąś francuską hrabiną w bardzo małym portowym miasteczku. I tam formalnie była zaprowiantowana jako urzędniczka w niemieckim urzędzie od wydawania m.in zgód francuskim rybakom na połowy. Jej niemiecki szef nie znał francuskiego, więc ona wydawała tych pozwoleń znacznie więcej niż było przewidziane przez dyrektywy niemieckie. I dlatego m.in miejscowa ludność po wojnie bardzo chciała się jej odwdzięczać. Nie widzę miejsca na wątek "z kochankiem".

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Marcin-Maciej 16 września 2018 15:06
18 września 2018 06:38

"Czy oni wszyscy nawet nie mogą się porządnie przygotować do tych historyjek ?"

Nie muszą.

Film został nagrany w roku 1985. Książka ukazała się też coś koło tego.

Przed Gospodarzem nikt tego nie wybebneszył.

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @S80 17 września 2018 17:43
18 września 2018 07:25

Te francuskie gwiazdki wywiadu, które kończą na entym najważniejszym związku małżeńskim "idealnie" nadają się na podstawienie...a z naszych, przerastających o głowę w rozmachu, odwadze i umiejętnościach  robi się panie wskakujące wszystkim do łóżka i unieważnia je. A my to łykamy to z ekscytacją trzynastolatków.

P. Churchill to niezły celebryta po wojnie był, a i książek wspomnieniowych natrzaskał, że ho ho. Kolejny, który mógł się dzielić wiedzą...

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @saturn-9 17 września 2018 22:12
18 września 2018 07:34

Syn inżyniera vel prototyp Hansa Klosa miał dar, ale ciekawa jestem ile z tych późniejszych jego wynalazków czerpało z nieopatentowanych wynalazków Witkowskiego. Powojenni historycy przecież nie opublikowali nawet patentów Witkowskiego!

zaloguj się by móc komentować

marianna @ainolatak 18 września 2018 07:34
18 września 2018 08:15

Kazimierz Leski "Po rehabilitacji w 1957 r. pracował w przemyśle okrętowym, a później został pracownikiem naukowym i dyrektorem Ośrodka Informacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk. Był autorem wielu patentów i ok. 150 prac naukowych. Był organizatorem ruchu wynalazczego i honorowym prezesem Stowarzyszenia Polskich Wynalazców i Racjonalizatorów. "

Ten to miał szczęście! Tak mu się pięknie ułożyło.

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 17 września 2018 23:13
18 września 2018 08:24

Pani Panthero

zadałam sobie trud i obszernie stresciłam częśc rozdziału o "Muszkieterach"  ALe to są opinie z książki -nie moje (w przeciwienstwie do wielu tu obecnych)

Zdanie o pazernosci jest z książki.

I jak nadal się Pani przekona -nie pozbawione slusznośći (JESLI TO JEST PRAWDA) .A ja nie mogę ocenić, bo jak. a  w ogole nie podoba mi sie tu ta dyskusja -wiele o sob nie wie nic, widziało co najwyżej film i zabiera głos.

O ma Pani: ainolatak:

Te francuskie gwiazdki wywiadu, które kończą na entym najważniejszym związku małżeńskim "idealnie" nadają się na podstawienie...a z naszych, przerastających o głowę w rozmachu, odwadze i umiejętnościach  robi się panie wskakujące wszystkim do łóżka i unieważnia je. A my to łykamy to z ekscytacją trzynastolatków."

Kto kogo unieważnia?

O co mu chodzi?

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 18 września 2018 08:15
18 września 2018 08:36

DOprawdy !?

LEski nic mnie nie obchodzi (choć żal mi ,że jeszcze jedna wydawałoby się piekna postać ma skazy) ale to tutaj wygląda na typowe polskie piekiełko i bezinteresowną zawiść.

Gdy już wyszedł z więżienia -bo nieprawdą jest że go puscili -owszem z I.procesu, ale wkrotce znow aresztowali (tu tortury) i mial drugi proces Siedział do 56roku !

Skoro nie czytała Pani ROszkowskiego prosze przeczytać choc moje streszczenie! Piszę tam o tym!

A wiec gdy już wyszedł to dawni towarzysze broni mu pomogli i czy to dziwne? Nie zna Pani środowiska Akowskiego (mówiąc umownie) ci co przezyli BARDZO SOBIE POMAGALI a że byli ludzmi wyksztalconymi mądrymi skorzystali z okazji. (Podobnie bylo w środowisku ziemian). 

"Ośrodek dokumentacji PAN" to tylko ładnie brzmi -nic specjalnego

I mogę sobie wyobrazić że pamiętali mu iż nikogo nie sypnął i tez w czasie okupacji jego jednostka nie miała wsyp bo tak to dobrze zorganizował!

 

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 18 września 2018 08:36
18 września 2018 08:55

Nie czytałam Roszkowskiego ale wiele, wiele innych książek. Jestem córką AKowca, wychowałam się w tych klimatach. Nie czas i miejsce na dyskusje o wzajemnych ich relacjach. Te sprawy są tak bardzo złożone, że często sami AKowcy nie byli w stanie tego rozgryżć. Domniemywali ale nigdy nie byli nikogo i niczego pewni. Jeżeli chodzi o tamte czasy, proszę nie być nigdy i nikogo pewnym. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @syringa 18 września 2018 08:24
18 września 2018 09:04

Proszę uważnie czytać wszystkie wpisy i to do czego się odnoszą. Kto unieważnia ma Pani rozpisane w tym kogo się promuje, a kogo zamilcza kiedyś pod grośbą śmierci, teraz innych sposobów, bo przecież  nikt nie imputuje, ze Pani cytując Roszkowskiego unieważnia.  Ważne jest, żeby dzielić się różnymi źródłami i krytycznie do nich podchodzić. Tak kak wspomniałama, ja książki socjologa Roszkowskiego nie czytałam, co nie oznacza, że oglądałam tylko zalinkowany filmik :) 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @marianna 18 września 2018 08:15
18 września 2018 09:14

Przy okazji zajmę się tymi wynalazkami

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 18 września 2018 08:55
18 września 2018 10:09

Jasne że nie byli w stanie rozgryźć . ALe czy to znaczy że nie powinniśmy (więcej -ze mamy obowiązek) dążyc do prawdy?

ALe czy nieprawdą jest że sobie bardzo pomagali?

I że dlatego mógł objąć jakąś funkcję pozwalającą zarobic na chleb ? (ośrodek dokumentacji to nic takiego -powtarzam, a pozwalał zyc w spokoju.

Przeciez ktorys poprzedni wpis czynil go powojenna gwiazdą nauki!

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @syringa 18 września 2018 08:24
18 września 2018 13:03

Proszę się mną nie przejmować. Moje wątpliwości dotyczące Roszkowskiego ograniczają się do istotnego błędu w określeniu majątku Wysuczka na Wołyniu, dokąd pojechała Klementyna Mańskowska w czasie wojny raz - jako majątku jej męża. A to był majątek Jej Rodziców, który już sowieci zdążyli zdemolować w drabiezgi.
Cała reszta to tzw. uzasadnione wątpliwości i nic poza tym.

W moich stronach partyzantka (chłopska oczywiście, bo "panów" zdążyli wybić Niemcy lub UB) - udawała, że jej nie ma. Jedyny ślad towarzyski to czasem tyle, ile trwa wypalenie papierosa po Sumie przed kościołem w gminie - kiedy kilku wieśniaków ubranych w kapotę z porządnej wełny w jodełkę fason 7/8 plus buty z cholewami wyczyszczone na błysk i pod krawatem - stawali w zamkniętym kręgu i sobie te papierosy wypalali i coś tam mruczeli do siebie.  Wśród nich był moj Dziadek kolejarz. Nigdy nic nam nie mówił i oni też nic nie mówili.  Przy deserze po świątecznym obiedzie i po kieliszeczku "taty z mamą" (Boże Narodzenie)  opowiadali jakieś historyjki, które nikomu nie mogły zaszkodzić.

Natomiast cała okolica wiedziała, że miejscowy komuch starosta od 1945 r. to był zbójca i morderca, który się rzekomo "ukrywał na wsi" a po wojnie odpowiadał za wymordowanie młodzieży zaangażowanej w tajne nauczanie i inne "drobne rzeczy", za to był "obowiązkowym punktem programu" na koloniach letnich dla dziatwy spoza naszego województwa. 

Więc te wszystkie telewizyjne i radiowe opowieści "słynnych AK- wców" należy traktować "odpowiednio" czyli z dużym przymrużeniem oka, skoro doszliśmy nawet do paliwa z traktora, tankowanego do samolotu na ściernisku.  A jaki był cel takich przedsięwzięć w roku 1985, kiedy nazwiska "Pilecki" się nawet NIE wymieniało, to można sobie dopowiedzieć.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @OdysSynLaertesa 17 września 2018 20:36
18 września 2018 13:05

Dzięki bardzo za miłe słowa. Wczoraj był wyjątkowo smutny dzień z wyjątkowo smutną "lekcją historii". Serdeczne pozdrowienia.

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 18 września 2018 13:03
18 września 2018 14:30

Dziekuję

Wczoraj cały dzien ciezko pracowałam w ogrodzie i wróciłam późnym wieczorem DOkonczę streszczenie może dziś.

Prosze przeczytać moj wpis na ten sam temat we wczorajszej notce COryllusa (nie wiem czy jest sens wlepiac go tu po raz drugi)

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @pink-panther 18 września 2018 13:03
18 września 2018 15:32

i Syringa

Dopiero dzisiaj moglam przeczytac te fascynujaca dyskusje.

Dopiero znajac wszystkie dostepne, do tej pory opracowane ksiazki, mozna probowac wyrabiac sobie zdanie.

Powyzej pani Katalonia (wspak) podala link do rozmowy z Jerzym Rostkowskim.

Podam go jeszcze raz, bo warto (dla pani Syringi, zeby ewentualnie skonfrontowac jego informacje z informacjami pana Macieja Roszkowskiego)

http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/patrioci-czy-zdrajcy-kim-byli-polscy-muszkieterowie-poznaj-historie-jednej-z-najlepszych-organizacji-wywiadowczych-w-europie/

Rozmowa odbyla sie w 2015 roku, pan Rostkowski zapowiada tam swoja kolejna ksiazke na temat Muszkieterow. Ma dostep, jak mowi do dokumentow kanadyjskich, tam w wiekszosci znalazly sie archiwa.

Czy taka ksiazka sie ukazala? Nie umiem tego znalezc...

(W miedzyczasie pojawia sie ksiazka M.Roszkowskiego oraz komiks o Bradlu - superlatywy)

Rozmowa z Rostkowskim konczy sie konkretnym oskarzeniem Leskiego. To stad to wzmozenie w druga strone?

Zacytuje jeszcze raz (bo juz to padalo, ale dyskusja dluga, wiec moglo umknac):

"W 1957 roku w Londynie została zamordowana również Teresa Łubieńska, o której wspominaliśmy. Jest jeszcze jedna ważna postać, za którą, kto wie czy nie kryje się zdrada Muszkieterów. Chodzi o szefa komórki kontrwywiadu Muszkieterów – porucznika Kazimierza Leskiego, potem współpracującego z ZWZ.

- Napływające dokumenty w tej chwili mówią, że takich osób było więcej i w czasie wojny i po jej skończeniu. Niektórzy osiągnęli bardzo wysokie stanowiska. Sam znam taki przypadek.

Kazimierz Leski w swoich wspomnieniach wypiera się jednak współpracy z kontrwywiadem ZWZ. Zupełnie inaczej opowiada też o Muszkieterach, z którymi współpracował przez kilka pierwszych, wojennych lat.

- Podczas procesu komunistycznego, prowadzonego w latach 50. zostaje uniewinniony z zarzutu przeciwko jakimkolwiek działaniom na szkodę władz komunistycznych. Jednocześnie podkreśla się jego zasługi. On wyraźnie mówił, że rozpracowywał organizację Muszkieterów na zlecenie ZWZ i ta informacja jest kontynuacją uprawomocnienia czarnej legendy Muszkieterów, którą usiłował po części wykorzystać Mieczysław Moczar, rozpoczynając specjalne śledztwo na temat powrotu Rydza-Śmigłego w czasie okupacji do Polski i działalności Muszkieterów.  

Do nas należy teraz zadanie przywrócenia honoru Muszkieterom.

Po części to zadanie wypełnia moja pierwsza książka. Zadaniem drugiej książki, będzie odpowiedzenie na pytania kto? i dlaczego?, ale wydaje mi się, że już teraz Stefan Witkowski i jego ludzie powinni wrócić na karty podręczników szkolnych. Taka jest moja opinia."

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 18 września 2018 15:32
18 września 2018 16:10

Wyrobić zdanie czy poznać prawdę? Wolałabym jednak poznać prawdę. Ta jednak byłaby możliwa dopiero po twarciu /udostępnieniu archiwów brytyjskich, moskiewskich.... Gdzie się znajdują archiwa poAKowskie przekazane NKWD przez szefa BIiP płk Rzepeckiego???

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 18 września 2018 15:32
18 września 2018 16:18

Dziekuję!

NIesamowite!

U Roszkowskiego jest inaczej -juz to streściłam (nie pada tam zdanie obrony że rozpracowywał "M" )

Przesłucham linka i wrócę do tego

 

...ale wobec tego wkleje moj dzisiejszy tekst do "cytuje z pamięci "  Colryllusa pisany przed południem

"Ta dyskusja staje się dla mnie bezprzedmiotowa. Wiele osobo nie czytało ani „Życia niewłaściwie” ani Roszkowskiego, a jedynie widzialo film i na tej podstawie wyrokuje. Co więcej -toczyła się przedwczoraj już dyskusja na ten temat i wiele wątków już omówionych wałkuje się od początku.

 

TAK, zmyslił „ukrainskich chłopów ” (przedyskutowaliśmy już to)

i zmyśłił sprawę paliwa.

DLACZEGO?

Moim zdaniem (I to są moje dywagacje jedynie -ale to robią to wszyscy) powtarza swoj życiorys wygłaszany setki razy i pisany w śledztwie.

Robi to bo

-skleroza (ktos pytał dlaczego KL pamięta nazwy stoczni holenderskich a nie pamięta typu samolotu-otóż dlatego: skleroza powoduje, że pamięta się fakty z młodości a nie pamieta się wczorajszego dnia.

- ALBO -mial świadomość że czytają (słuchają) go jego oprawcy i tamta wersja -aczkolwiek niepoważna -nie zdradzała niczego: „jacyś chlopi” „paliwo z traktora” i stąd takie głupstwa. Nie chcial zdradzic prawdziwego sposobu ucieczki ani ludzi (może wtedy głęboko zakonspirowanych) którzy mu pomogli .

A przy okazji zadrwił sobie ze śledczych, bo to działo się po 17.9. na Kresach i na polu mogł stać jakiś traktor z fabryki w Charkowie, bo one głównie STAŁY, nie pracowały (zepsute). Tamci chcieli zebrać "lackie" zboże. A przesłuchujący go byli głównie rosyjskimi Żydami, więc znali realia „Traktorów z Charkowa”.  [Cudownie na temat traktorów z Charkowa mozna przeczytać w mym ulubionym "DOn Camillo -w  mojej naukochańszej części "TOwarzysz DOn Camillo" - cudowna na chandrę]

 

A dlaczego wersje ze śledztwa powtórzył na filmie? Przecież nie mielismy dekomunizacji! Wiedział, że pilnie słuchały go i „stalinięta” (dzieci i wnuki Ubekow) jak i sami sprawcy -Różanski zmarł niepokojony przez nikogo w k. lat 90. I nikomu z nich włos nawet z głowy nie spadł!

 

A „młody generał”?

Ha, nie znacie mentalności niemców (no i charakteryzacja): jeśli ktoś mówi ze jest generałem, to nim JEST ! A jeszcze jeśli ma wszystkie możliwe zaświadczenia i legitymacje (genialnie podrobione przez „Legalizację”…I zachowuje się jak generał.

On dlatego właśnie był generałem (a nie majorem) I TO WSZYSTKO JEST DOKŁADNIE OPISANE W KSIĄŻCE -że im wyżej, tym mniej kontroli, a jako generałowi przyslugiwał mu sypialny I. klasy, kładł się do łóżka i mówil konduktorowi że jest zmęczony i że „z żadnego ale to żadnego powodu nie ma go budzić”. I konduktor walczył jak lew z celnikami itp. To naprawdę nie było trudne gdy był właśnie generałem (patrz opisy zachowań ludzkich u „Hochsztaplera Feliksa Kroll” np.) a mial ponadto zimną krew gdy np. we Francji stojąc w kolejce do rejestracji kartek żywnościowych (podrobionych) urzędnik zakwestionował prawdziwość kartek stojącego przed nim niemca, wyrwał kartki KL i pokazał oficerowi : „o tak wyglądają prawdziwe kartki”

Nie chce mi się mnożyc przykładów.

Jestem zdumiona poziomem tutaj agresji do niego (A DLA MNIE ON ANI BRAT, ANI SWAT -żal mi tylko, że jeszcze jeden bohater ma skazy) i deheroizacją za wszelką cenę.

Jest tylu innych, gorszych: J.N. Jezioranski, płk Rzepecki który tylu wydał skazując ich na śmierć po torturach ba! Wydał ROZKAZ ujawnienia się. Nie wiemy oczywiscie w jakich okolicznościach -może to jemu Julia Bristigerowa przytrzaskiwała szufladą genitalia (fakt historyczny)( -tak, ta „krwawa Julka” -prototyp filmu „IDA”) pochowana zresztą w Laskach.

A KL nikogo nie wydał jego działalność w „Muszkieterach” przynosiła same korzyści (wytyczenie szlaków kurierskich, kontrwywiad współpraca z Pawiakiem gdzie uratowali tysiace ludzi przejmując grypsy i informując o wpadkach. NIGDY NIE MIELI WSYPY w przeciwienstwie do AK …

 

….Chyba że powodem byłby „Natanson” -co tez byłoby dziwne, bo byloby to stosowanie różnych kryrteriów do różnych ludzi.

Oto mamy kogoś, kto w warunkach pokoju (żadne tam tortury, wyrywanie paznokci etc) jeździ sobie na stypendia do Niemiec bierze ich pieniądze i ewidentnie działa na szkodę Polski (Puszcza) Malo tego! Dostal też stypendium do Izraela , oooo! A to jest wyższa szkola jazdy i byle kto tam nie będzie wpuszczony

Tam trudno jest nawet wjechać. Mam znajomego który mial to nieszczęśćie nazywać się tak jak ktoś uważany przez nich za wroga (bo antysemita to ktos, kogo Żydzi nie lubią) . I cóż że mial wizę, rezerwacje, samoloty, -nie wpuscili i już!

A tu proszę -stypendium i nawet pieniądze.

 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 18 września 2018 16:10
18 września 2018 16:39

Poznac prawde, oczywiscie. Gdzies z tylu glowy mialam wlasnie to, ze te archiwa wciaz zamkniete, a skapuja nam jakies szczatki, czarne legendy jednych, hagiografie drugich.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jestnadzieja 18 września 2018 15:32
18 września 2018 16:51

Dzięki Nadziejo za przytoczenie. Zwróciłam sie z tym komentarzem do Syringii 2 dni temu - szczególnie w kontekście procesu Leskiego i jego późniejszej kariery - ale pewno przeoczyła w natłoku różnych innych, bo nie zareagowała. Dlatego dzisiaj nadmieniłam, żeby konfrontować różne źródła, które inaczej sprawy przedstawiają, i czytać uważnie komentarze zanim je się umieści w swoim jako zobrazowanie zupełnie nie tego o czym mówiły.

Książka została wydana pierwszy raz w 2015 i drugi już w 2016

dostępna np. tu

https://allegro.pl/swiat-muszkieterow-zapomnij-albo-zgin-rostkowski-i7310754923.html

Bardzo mnie frapuje informacja, że duzo informacji Rostowski i dokumentów źródłowych dostaje z Kanady. Na "czyszczone" archiwa brytyjskie nie mamy co liczyć. Ale pytanie: od kogo z Kanady i jakie dokładnie? 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @ainolatak 18 września 2018 16:51
18 września 2018 17:17

No wlasnie.

Mnie jeszcze zaintetesowala informacja o kolejnej, "piszacej sie" juz wtedy (2015) ksiazce. Mialo w niej byc juz wiecej konkretow. Mowi o tym Rostkowski w wywiadzie.

A potem mamy, chyba w reakcji, ten wysyp opracowan o superbohaterze..

I jeszcze (bo nie mam w tej chwili czasu tego sprawdzic): on tam mowi o zidentyfikowanym grobie Witkowskiego; ze na razie to tajemnica (przypuszczam, ze zamierzal to w tej kolejnej ksiazce opowiedziec),  ujawnil jedynie ze jest w Warszawie. 

Czy cos o tym Pani wiadomo?

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 18 września 2018 17:17
18 września 2018 17:34

Dziekuję za linka do allegro -rzeczywiście wtedy przeoczyłam. Kupie sobie oczywiście

Tu po raz pierwszy zdjęcie  WItkowskiego! W ROszkowskim sainnych a jego nie!

wieczorem wróce do tego

zaloguj się by móc komentować

syringa @pink-panther 17 września 2018 19:33
18 września 2018 17:38

tak , "Odkrycie" tego  Indianina to Medal Wszechczasów.

Ale zachodzę w glowę W JAKIM CELU zalegendowali go?

(Indianami niespecjalnie sie interesowałam -troche w dzieciństwie Winnetou i Old Shetterhand ale nie Sat )

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 18 września 2018 17:17
18 września 2018 18:07

Wiele lat temu Baliszewski w swoim programie nt. tajemniczej śmierci i pochówku Rydza-Śmigłego /prawdopodobnie na cm. powązkowskim/ z udziałem Mieczysławy Ćwiklińskiej /była jedyną osobą, która szła za trumną/ wspominał coś o dowódcy Muszkieterów. Marszałek był pochowany pod fałszywym nazwiskiem. Być może warto iść tym tropem. Pamiętam tylko tytuł programu cyklicznego - "Rewizja nadzwyczajna".

"Wdowa po gen. bryg. Włodzimierzu Maxymowicz-Raczyńskim, u której mieszkał na Mokotowie pod adresem ul. Sandomierska 18/6[70], zgłosiła policji, że w jej mieszkaniu zmarł Adam Zawisza, który rzekomo był znajomym jej matki. 4 grudnia trumnę ze zwłokami złożono w domu pogrzebowym na warszawskich Powązkach. 6 grudnia odbyło się tam nabożeństwo żałobne, po którym marszałka pochowano. Pogrzeb został zorganizowany przez żołnierzy Związku Walki Zbrojnej, którzy weszli później w skład grupy AK „Baszta” z Mokotowa. Grób Śmigłego-Rydza (kwatera 139-IV-1) oznaczony został nazwiskiem Adam Zawisza[2]. Według Jerzego Klimkowskiego[j] do lewej kieszeni marynarki włożono wizytówkę marszałka w celu późniejszej identyfikacji zwłok[k]. Od 1994 r. znajdują się na nagrobku prawdziwe dane zmarłego."

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
18 września 2018 18:53

W książce R. przytaczana jest opinia że jednym z powodów skazania WItkowskiego była chęć pomocy w powrocie Rydza Smigłego

Przytocze ja później.

...choć akurat Rydz Śmogły nie jest z mojej bajki.

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
18 września 2018 21:32

Przeczytalam audycję

TO sie pokrywa a ROszkowskim -sprobuje jeszcze dzis zrobic streszczenie) ale pokazane bez sugestii zdrady KL.

I ciekawa postać A Grzybowski. Partner Cwiklinskiej (zawze mnie zastanawiała atencja w stosunku do niej innych aktorów -to się nieczęsto zdarza, że stare aktorki są nią tak otaczane) aktor , ale potem rzucił ten fach i stal się bodaj czy nie najlepszym projektantem kopii mebli antycznych -znał sie na tym jak malo kto, projektował m.in. tron krolewski na Zamku w Warszawie i inne kopie mebli wyposażenia. Projektowal też domy -słynną kopię Łazienkowskiego palacu na Wodzie, (potem Krausego ) a gdy zaprojektował dwor w WIelkopolsce (siedzibę leśnictwa) to tak udatnie, ,ze Libicki umieścił go w swych "Zabytkowych dworach i pałacach Wielkopolski" co było wykpiwane.

...ale że n awet on nie wiedział-

CIekawe czy M Ćwiklinska zostawiła jakies pamietniki papiery ...

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 18 września 2018 18:07
18 września 2018 21:36

"Trzeba iść tym tropem:"

Trzeba by posprawdzać pochowki mężćzyzn pochowanych wkrotce po dacie egzekucji w odpowiednim wieku i poprosić ekipę z "Łączki" ALe kto miałby to zrobić?

Czy był żonaty? Z ROszk nic nie wynika

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @syringa 18 września 2018 17:38
18 września 2018 22:19

W tym samym celu, w jakim była tworzona cała propaganda sowiecka. Indianie to jednak był nośny temat, mimo że nie wszyscy się nimi interesowali.

Przetłumaczyłam slajdy zalinkowane przz Stalagmita. Zamieszczę tekst jako notke jutro, bo muszę jeszcze zrobić korekte ze świeżą głową :)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jestnadzieja 18 września 2018 17:17
18 września 2018 22:36

Ta pisząca to chyba sie nie ukazała, po wywiadach z 2016 cisza w eterze. 2 lata i albo prace trwają, albo musi być cicho. Również nie zdradził gdzie i pod jakim nazwiskiem został Witkowski pochowany. To co wspomniała Pani Marianna moze być tropem, czyli Powązki. Straszne, ze nie zajmują się tym historycy, tylko wciaż jest na te sprawy omerta.

zaloguj się by móc komentować

syringa @syringa 18 września 2018 18:53
18 września 2018 22:43

CDN od str 63

O Mankowskiej jest przypis: K Mankowska „Moja misja wojenna” Warszawa 2003 s.268, gdy rozmawiała z Abwehrą (za zgodą Witkowskiego)

I przypis -fragment listu SW do gen.SIKORSKEIGO w: P. Matusak „Wywiad ZWZ i AK”

 

o szlaku na Węgry (Koperski i Skarbek) przypis w: „Polsko brytyjska wspoółpraca wywiadowcza czasie II. Wojny Sw - zbior dokumentow” Warszawa 2005

Jest też przypis „Roman Buczek w opracowaniu „Muszkieterowie” TORONTO 2005 pisze że Witkowski nie był dla Brytyjczyjów osoba wiarygodną”

SW -”miał liczne kontakty z Intelligent Service poza ZWZ co osłabialo pozycję Nacz Wodza”

Uslugi Muszkieterów były opłacane i finansowane z kilku źródeł.

Prowadzili dzialalnośc gospodarczą(!) co tez było świetną przykrywką do tajnych dzialań

Komórka KL „37” była samowystarczlna (tak dobrze zoranizowana)

na str 80 pisze że u niezwykle ofiarnego Muszkietera Fronczaka przetrwalo okupację Archiwum „M”!

 

(gdzie ono jest? Co się stalo z Fronczakiem? )

 

SW podkreśłął swą niezależność - że mieli działać nie tylko poza ZWZ ale z ramienia Londynu być instrumentem kontroli nad innymi

Kilkakrotnie SW nie oddal w terminie pozyczonych pieniędzy (str.99)

Wysłał 3 oficerów przy pomocy Abwehry do Andersa do Rosji aby uzyskac akceptację niezalezności. Aresztowano ich i nawet Cz. Szadkowskiego skazano na karę śmierci (przez kogo? ) ale wyroku nie wykonano

Rosjanie się dowiedzieli i uważali że Polacy graja nieszczerze.

6.12.41 „M” zostali właczeni do ZWZ i rozparcelowani a SW zobowiazany do do rezygnacji z prób poszukiwania kontaktu z Nacz Wodzem IS Abwehrą i in.

Mimo formalnej zgody- nie zaprzestal

W sierpniu 42 wydano wyrok śmioerci. Wkrotce zatwierdzony przez Grota Roweckiego.

18.9.42 przyjechal z Siedlec jego ojciec i umowili się w jenym z lokali „M”Gdy tam szedł podeszło do niego kilku mężczyzn w mundurach Kripo ale nie probowali go wylegitymować a wyciągnęli pistolety i zaczęli strzelać .Uciekł i schowal się w jednym z budynków. Podobno usilowal telefonować. Do kogo? Dlaczego przy tel zostawił kartkę z nrami tel najblizszych wspolpracownikow -np. Plater Zyberka. W ciągu najbliższych dni kilku jego wspołpracownikow w tym Plater Zyberka aresztowalo gestapo choć Kripo to była grupa likwidacyjna AK

Jednego z nich potem zlikwidowała bojowka Konfederacji Narodu

Za trumna szła tylko Ćwiklinska

Teraz str 101 jest fikcyjny jego proces z prawdziwymi oskarżeniami i obroną

zaloguj się by móc komentować

syringa @ainolatak 18 września 2018 22:36
18 września 2018 22:46

Proszę zwrócic uwagę że w Toronto ukazała sie ksiażka o "M"

...ale to nazwisko "Buczek"

 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @maria-ciszewska 18 września 2018 22:19
18 września 2018 22:52

Indianin - szlachetny bohater - a wiadomo, Indianie walczyli z Amerykanami - i nie zabijali komunistów. Bohater idealny. Jednocześnie wróg Hitlera i Jankesów. Symbol oporu rdzennych Amerykanów i wróg "giermańca", kotoroj borołsia protiw gitlerowskoj bestii.

Symbol samostanowienia uciśnionych przez burżuazję i imperializm narodów i jednocześnie obrońca polskiego ludu. Do tego matka w PPS, którą gnębił carat, co go pokonała rewolucja październikowo-listopadowa. Nie to, co ciemna katolicka tłuszcza, co kryła się po lasach i zabijała milicjantów. KGB przerzuciła koszty propagandy na USA - Holywood kręciło filmy o Indianach, szlachetnym Koczisie, Winneotu i innych - a my mieliśmy swojego, za darmo - i to jakiego - takiego co skopał tyłek Hitlerowi.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 18 września 2018 18:07
18 września 2018 22:57

Wczoraj trafilam na archiwalny artykul Baliszewskiego (on zdaje sie przed laty  zaczal temat Muszkieterow w ogole poruszac?). Zaraz poszukam i podlinkuje.

Chyba sie pogubilam: Cwiklinska jako jedyna szla i za trumna Witkowskiego, i za trumna Rydza-Smiglego?

zaloguj się by móc komentować



jestnadzieja @ainolatak 18 września 2018 22:36
19 września 2018 00:04

Bede sledzic sprawe.

Szukajac info po francusku, natknelam sie na wzmianki dot. archiwalnych artykulow o Witkowskim  z czasow gdy mieszkal w Genewie i opatentowal niezwykky silnik. Jest nawet ten dokument patentowy.

Nawiasem mowiac, pan Rostkowski rok temu mial tutaj spotkanie z Polonia na temat swojej ksiazki o Muszkieterach. Moze sladem Witkowskiego przybyl i kompletowal materialy do  tej zapowiadanej kolejnej ksiazki?:)

Tu patent (grant z USA). Nie znam sie na sprawach technicznych ale tak powiedziano opisujac wynalazek: " brzmi jak zart prima aprillisowy?a jednak najprawdziwsza prawda"

 https://patents.google.com/patent/US2072574A/en

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 18 września 2018 22:57
19 września 2018 08:42

Tak by wynikalo

U Roszkowskiego str 101 tylko ona szła za trumna WItkowskiego (co dziwne rzeczywiście bo przeciez "ojciec przyjechal ze SIedlec i szedł na spotkanie z nim  gdy go zabili".

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 18 września 2018 22:57
19 września 2018 08:53

Na pewno za trumną Rydza-Śmigłego. Jeżeli chodzi o SW, jakoby miała wykupić ciało z prosektorium i zorganizować pogrzeb.

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 18 września 2018 23:10
19 września 2018 09:04

B.dobry ten Baliszewski -czy prawdziwy? NIe wiem

w jeszcze innym zwierdciadle pokazuje rzeczywistość. WIele wątków jest u Roszkowskiego, tu pełniej lecz inaczej przedstawionych. SW jest ukazany w negatywnym świetle. Muszę powiedzieć że KL nigdy nie źle nie wyrażął sie o nim -jedynie te nieoddane pożyczki i zarzut Komendy AK że on najpierw sprzedał material wywiadowczy Anglikom, a dopiero po jakims czasie przekazał do AK i gdy ci przesłali go do Londynu -dla Anglikow był on juz bezwartościowy

Mam książke o L KOzłowskim -obronę napisaną przez syna (ale to "TP" i MInister w  1.rzadzie po 89r.)

W wolnej chwili streszczę "akt oskarżenia " Witkowskiego.

Jesli była zona z dzieckiem to gdzie? i co sie z nimi stalo?

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 18 września 2018 22:57
19 września 2018 09:06

Z artykułu Baliszewskiego tak wynika. Ja tylko pamiętam jego program o Rydzu-Śmigłym. Było zdjęcie Ćwiklińskiej idącej za karawanem z trumną.

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 18 września 2018 22:43
19 września 2018 09:11

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Cz%C5%82onkowie_organizacji_Muszkieter%C3%B3w

 Pod tą linką są nazwiska osób /tylko znanych/ będących członkami organizacji MU. Ciekawe są losy powojenne tych którzy przeżyli. O Fronczaku nie wspomniano.

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 19 września 2018 00:04
19 września 2018 09:17

BO tak to jest z genialnymi wynalazkami -np. paliwo z wody (wodorowe -też o nim zupełnie cicho)

a byl tak z 15 lat temu polski konstruktor (proszty człowiek ) ktory wynalazł rewelacyjny silnik Wszyscy sie z niego śmiałi i nikt nie chcial dać 10tys $chyba (lubDM) na prototyp.

Wreszcie VW dał , zakupił prawa. (za zawrotną wtedy sumę chyba 30tys DM) i -schowal pod kołdrę.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @marianna 19 września 2018 09:11
19 września 2018 09:18

Sprawa jest rozwojowa. Myślę, że powinniśmy się zająć analizą wspomnień Leskiego. Na coryllus.pl ktoś napisał, że przed wojną traktory jeździły na benzynę. Nawet jeśli to przecież nie na taką jaką lało się do samolotów. No dobra, nie ważne...sprawdzimy co jest w tych wspomnieniach

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 19 września 2018 09:11
19 września 2018 09:20

Dziekuję

NIe wiem czy byl formalnie zaprzysiężóny.

Ale w wolnej chwili przepiszę z ROszkowskiego jego dość obszerne dokonania i bezinteresowność. TO u niego przechowywano archiwum "M" KTORE OCALAŁO ALe co dalej sie znim stalo?

Jesli sie o nim mówi tzn że wypłynęło!

zaloguj się by móc komentować

marianna @gabriel-maciejewski 19 września 2018 09:18
19 września 2018 10:06

Pamiętam wywiad jaki przeprowadził ze swoim ojcem na wizji Krzysztof Leski. Podkreślił, że jest lub był nieco zdystansowany co do jego przygód  wojennych. Byłam pod wielkim wrażeniem historii przez niego opowiadanych. Nie zwracałam uwagi na szczegóły. Jak zwykle - "diabeł tkwi w szczegółach". Dziś zupełnie inaczej go oceniam. Nie wiem jaką grę , z kim i o co prowadził.  Wychodzi jednak na to, że to był to niezły konfabulant.

Oprócz analizy wspomnień Leskiego/napisanej przez Macieja Roszkowskiego/ jest jeszcze kilka książek wydanych w ostatnich latach których treść warto porównać. Wtedy można podyskutować.

"Kobieta szpieg" Clare Mulley  - o krystynie Skarbek pisana w oparciu na dokumentach brytyjskich

"Krystyna Skarbek" Jan Larecki

"Świat Muszkieterów, Zapomnij albo zgiń." Jerzy Rostkowski

"Moja misja wojenna" Klementyna Mańkowska

zaloguj się by móc komentować

marianna @gabriel-maciejewski 19 września 2018 09:18
19 września 2018 10:16

Nie znam się na paliwach i silnikach . Jedno co wiem to, że mój samochód Fiat 125P w latach 1981- 83 jeździł na paliwie lotniczym wlewanym do jakiegoś kukuryźnika z lat 40ych. Nazwy nie pamiętam - ćwiczyli na nim skoczkowie spadochronowi. Tyle wiem, że na oleju lub zwykłym paliwie/benzynie/ samochodowym ten samolot /stary gruchot/ by nie poleciał.

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 19 września 2018 09:04
19 września 2018 10:31

Przed wybuchem II WŚ SW mieszkał w Szwajcarii i tam pewnie ich zostawił.

Właścicielką willi w Podkowie w gdzie  była siedziba MU była Mieczysława Ćwiklińska.  Początkim niszczenia organizacji MU było zabójstwo hr. Grocholskiej 17 maja 1940 r. kilkaset metrów od tej siedziby. Miejsce to znało tylko kilka osób z najbliższego otocZenia SW.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 19 września 2018 08:53
19 września 2018 10:38

"Na pewno za trumną Rydza-Śmigłego"

Pani Marianno, przeczytalam uwaznie jeszcze raz ten artykul. Nic na temat udzialu Cwiklinskiej w pogrzebie Rydza-Smiglego w nim nie ma. Jest natomiast podwazenie oficjalnej wersji (czyli ze zostal pochowany 6 grudnia jako Adam Zawisza)

cyt: "Dość powiedzieć, że data jego śmierci - 2 grudnia 1941 r. - jest mistyfikacją. 6 grudnia odbył się pogrzeb na Powązkach, jednak w kwaterze 139 pochowano anonimowego pacjenta ze szpitala Ujazdowskiego. Rydz-Śmigły zmarł pół roku później. Wyroku na marszałku nie wykonano: jako rozwiązanie zaproponowano mu samobójstwo lub wyjazd z kraju. Odmówił, więc skazano go na niebyt. Po aresztowaniu przez AK w końcu listopada 1941 r. trzymano go w ukryciu w nieludzkich warunkach, w których odnowiła się gruźlica płuc z wczesnej młodości. Ciężko chory trafił wreszcie do sanatorium miejskiego w Otwocku i tam zmarł 3 sierpnia 1942 r."

Pod ta wersja smierci, a w kazdym razie zakwestionowaniem tej oficjalnej daty, podpisuje sie kilku innnych historykow (IPN jednak zaprzecza...)

 

Z cala pewnoscia jednak Baliszewski (i Rostkowski, i Roszkowski)  pisze o udziale Cwiklinskiej w pogrzebie Witkowskiego.

"Za trumną Witkowskiego szła tylko wielka polska aktorka Mieczysława Ćwiklińska - Trapszo. To ona pertraktowała z Niemcami, by za pół miliona złotych wydali ciało i pozwolili na pogrzeb."

 

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 19 września 2018 10:06
19 września 2018 10:46

Dotarlam jeszcze do informacji, ze w 85 roku w Toronto wydano ksiazke  emigracyjnego historyka Romana Buczka "Muszkieterowie". Rzecz nie do dostania w tej chwili (sa egzemplarze w bibliotekach).

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 19 września 2018 10:38
19 września 2018 10:54

W tym czasie ćwiklińska sprzedała dwie działki w Podkowie/miała trzy/ . Prawdopodobnie na opłacenie wydania ciała.

Albo moja pamięć zawodna albo Baliszewski coś naciągnął. To co pamiętam to program "Rewizja nadzwyczajna" o śmierci Rydza-Śmigłego  i zdjęcie z pogrzebu . Karawan z trumną i Mieczysława Ćwiklińska. Baliszewski wspominał coś o Muszkieterach. Pierwszy raz wówczas o nich usłyszałam.

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 19 września 2018 10:06
19 września 2018 10:55

"Pamiętam wywiad jaki przeprowadził ze swoim ojcem na wizji Krzysztof Leski. Podkreślił, że jest lub był nieco zdystansowany co do jego przygód  wojennych. Byłam pod wielkim wrażeniem historii przez niego opowiadanych. Nie zwracałam uwagi na szczegóły. Jak zwykle - "diabeł tkwi w szczegółach". Dziś zupełnie inaczej go oceniam. Nie wiem jaką grę , z kim i o co prowadził.  Wychodzi jednak na to, że to był to niezły konfabulant.

KL miał początkowo zły stosunek do ojca (ktory bodaj go nie uznał a w kazdym razie nie utrzmywal kontaktów) Juz na forum ktos o tym pisal - KL -syn byl lewicowy i to ich różnilo Gdzies w sieci czytałam jego gorzkie uwagi ...ale podobno to sie zmienilo.

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 19 września 2018 10:46
19 września 2018 11:00

Tak, pisałam juz wczesniej że jest ta pozycja -krytyczna!

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 19 września 2018 10:46
19 września 2018 11:21

Zamówiłam właśnie "Rozkaz: zabić Witkowskiego". Autorzy Wilamowski i Zasieczny.

O "Muszkieterów" Romana Buczka trzeba by o pomoc poprosić Coryllusa.

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @gabriel-maciejewski
19 września 2018 12:56

Gen. Jerzy Fonkowicz, agent NKWD, oficer #AL, później w osławionej wojskowej bezpiece. W kwietniu 1944 przeprowadził akcję na archiwum Delegatury Rządu na Kraj w Warszawie. Kolaboranci z AL podzielili się materiałami z gestapo. Usunięty z LWP w 1968 w wyniku procesu „odżydzania”.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
19 września 2018 13:16

W batalionie „Miłosz” nie było członków GL, było natomiast kilku AL-owców, najpewniej Izraelitów, skoro dowodził nimi Jakow (Jan) Szelubski. Tworzyli drużynę AL, która weszła w skład 2 plutonu „Bończa”, 1 –szej kompanii „Bradla” w batalionie „Miłosz”. Ich teren operacyjny w Powstaniu Warszawskim to okolice Placu Trzech Krzyży i ul Wiejskiej.
Drużyna to kilku ludzi, a zatem nie było ich „wielu”. Zresztą niby skąd miało by być.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 19 września 2018 11:21
19 września 2018 13:59

i Ainolatak

Slucham audycji w radiowej dwojce z udzialem pana Rostkowskiego (nie tej, o ktorej mowilismy wczoraj) na temat Witkowskiego. Bardzo ciekawe. 

Jest tez jego wystep w Roninie, tam wspomina o tych kanadyjskich archiwach, ktore wrocily do nas z Kanady.

https://youtu.be/0Ax5lHrWoYs?t=857

Kilkakrotnie znow robi smaka zapowiadajac nowa ksiazke (w wyd.Rebis), ktora zawierac ma wiele dokumentow. Niestety, nie da sie wejsc na strone wydawnictwa. Splajtowali?. W ogole cisza grobowa zapadla po tych zapowiedziach, jak slusznie Pani Ainolatak wczoraj zauwazyla..

I drugie niestety: pozniejsze (w 2017) wystapienie Rostkowskiego w sieci jest juz w NTV, tfu tfu, specow od lechitow. (Jakas akcja uniewazniania?) W jednej z rozmow z prowadzacym ntv wspomina o ksiazce Leskiego, bardzo negatywnie. Tutaj konkretny fragment: https://youtu.be/qR6qDnarulY?t=148

zaloguj się by móc komentować

syringa @Krzysztof5 19 września 2018 12:56
19 września 2018 14:07

MOże dlatego zamordowano FOnkowicza?

Brano pod uwagę różne wersje  (Kąkolewski) ale nie tę...

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 19 września 2018 13:59
19 września 2018 14:19

Rebis nie zbankrutował....

Ja tez słucham własnie Rostkowskiego -początek

I on pyta skąd WItkowski mial pieniądze w Genewie na badania -a szłuy "przez Paderewskiego"

  NO TO JUZ powinien wiedzieć (i pisałam o tym): był spokrewniony przez matkę z I J PAderewskim!

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @syringa 19 września 2018 14:19
19 września 2018 14:23

Wie i mowi o tym, ze bliska rodzina

zaloguj się by móc komentować

mooj @jestnadzieja 18 września 2018 17:17
19 września 2018 14:31

A w czym problem jeśli chodzi o grób Stefana Witkowskiego?

Nie jest pochowany w 

https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=44544

?

zaloguj się by móc komentować

mooj @mooj 19 września 2018 14:31
19 września 2018 14:39

ok, już widzę

figurują dwa, o innych lokalizacjach

1. kwatera 155 Rząd 2 Miejsce 6

https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=44474

2. Kwatera 155 Rząd 4 Miejsce 12

https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=44544

i nie pamiętam na którym "byłem", a płyty się różnią

 

 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @mooj 19 września 2018 14:39
19 września 2018 17:18

Niezle. Dwa groby, w dwoch roznych miejscach, tego samego Witkowskiego. Inskrypcje sie roznia. Raz jest:

https://cmentarze.um.warszawa.pl/Zdjecia/mini/fef7130b389540cea2183b7496b4ac39.jpg

a drugi raz tak:

https://cmentarze.um.warszawa.pl/Zdjecia/big/224e8b85b9f5425ba4a787802223c732.jpg

Moze ktos z Warszawy moglby to naocznie stwierdzic. Na zdjeciach wyraznie sa to dwie rozne plyty. Przypuscmy, ze grob odnawiano, no ale wtedy nie przenosi sie chyba do innych rzedow? A poza tym ta plyta. ktora ma uchodzic za "stara" (pierwsze zdjecie) z inskrypcja "zamordowany przez hitlerowcow" (pierwsza wersja po smierci Witkowskiego) ma przeciez inskrypcje dot.zmarlej w 2002 r. Wandy Piotrowskiej. O co chodzi? Dziwne to.


 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Stalagmit 16 września 2018 22:31
19 września 2018 17:24

Film zakwalifikowany jako EDUKACJA.

Proszę przeczytać komentarze pod nim - coś strasznego.

Komentarze prawie współczesne, z przed roku.

zaloguj się by móc komentować

Paris @marianna 19 września 2018 10:06
19 września 2018 18:51

Ja, tak tylko ogolnie...

... oczywiscie nie widzialam zadnego wywiadu z tymi Leskimi... a zalinkowany filmik przez Gospodarza - dalam rade obejrzec tylko do 2 minuty... a temat tego Natansona-Leskiego/Bartosiaka jest  PASJONUJACY  !!!... lepszy jak najlepszy thriller.  Zmierzam do tego, ze ja i chyba bardzo, bardzo wielu czytelnikow i sympatykow tego portalu dopiero od niedawna zaczelo  ZWRACAC  UWAGE  NA  SZCZEGOLY... stalo sie to dopiero po konsekwentnym czytaniu wpisow Coryllus'a i dyskusji pod wpisami, bo rzeczywiscie - jak Pani przytacza wyzej  "diabel tkwi w szczegolach".

Dzis ja rowniez patrze bardzo krytycznym okiem nie tylko na KNL czy Sat Oka... ale na  Bartosiaka - bo on jest mi wspolczesny... ale tez zasadniczo na wszystko co sie wokol mnie dzieje... i ucze sie  POLITYKI... kto, co, po co, na co, z kim, za ile i dlaczego... i tu znajduje baaardzo duzo odpowiedzi...

... czekam wobec tego na cd.  !!!

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @marianna 19 września 2018 10:16
19 września 2018 19:00

Ja tez sie nie znam ani na paliwach ani tym bardziej na silnikach...

... ale jak w tym roku w kwietniu przez przypadek nalalam do swojego disel'a 40 l benzyny "werwa98"... to wiem tez tylko tyle, ze po odpaleniu kluczykow w stacyjce zniszczylabym caly silnik... i tylko Opatrznosc ochronila mnie od tej katastrofy...

... co dopiero mowic o tej sciemie Leskiego o tym traktorze i tym calym samolocie... to naprawde byl sciemniacz nad sciemiacze  !!! 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jestnadzieja 19 września 2018 17:18
19 września 2018 19:59

& mooj

fantastyczne informacje

nie wiem czy uda mi się w weekend, ale już skopiowałam i przy najbliższej okazji sprawdzę

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 19 września 2018 13:59
19 września 2018 20:23

Odsłuchałam te nagrania. Informacje są wręcz szokujące. Nie wiem czy nie znajdą się siły które nie pozwolą na przynajmniej częściowe wyjaśnienie tych spraw. Postać Leskiego w świetle tych informacji jest co najmniej kontrowersyjna.

Jerzy Rostkowski to pasjonat, a tacy są o niebo bardziej wiarygodni od zawodowych historyków. Myślę, że ma problem z wydaniem następnej części tej historii. Próbuje zmienić temat i tytuł na "Arystokratki" aby umieścić tylko zdobyte informacje. Był w Szwajcarii, w domu w którym mieszkał SW z rodziną. Szokiem dla mnie była wiadomość o samobójstwie syna Stefana Witkowskiego - oficera armii szwajcarskiej.

Być też może, że tych informacji spłynęło tak wiele /Z Kanady, Szwajcarii, Nowej Zelandii i in./ że potrzebuje więcej czasu na ich opracowanie.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jestnadzieja 19 września 2018 13:59
19 września 2018 20:27

jeszcze tego nie odsłuchałam, bo praca zasypała, ale bardzo dziękuję Pani za linki

faktycznie to bardzo rozwojowa sprawa

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 19 września 2018 20:23
19 września 2018 20:49

Tez mysle, ze jest problem. Mnie zaniepokoilo troche to jego kilkukrotne powolywanie sie na IPN (ze dali laskawe przyzwolenie na mowienie na tym spotkaniu wszystkiego), mruganie do "przemilego pana z IPN" oraz  to, ze ujawnia jak wiele dokumentow udalo mu sie zdobyc. W dugim linku (ta rozmowa w NTV w plenerze, odbyta 6 miesiecy po Roninie, pan Rostkowski wyglada juz na troche smutnego) mowi jedna rzecz niepokojaca, a mianowicie ze obawia sie ze czesci dokumentow nie bedzie mu juz dane zweryfikowac.  Pozostaje miec nadzieje ze IPN jednak nie zdusi sprawy w zarodku...

Pan Rostkowski regularnie spotyka sie z rodzinami Muszkieterow w cafe Karma, ci ludzie wlasnie jemu zaufali, udostepniajac wiele swiadectw i dokumentow.

zaloguj się by móc komentować

mooj @ainolatak 19 września 2018 19:59
20 września 2018 10:15

Wydaje się, że:

miejscem pochówku Wandy Żołnierz-Piotrowskiej jest kw. 155, rząd 2, miejsce 5 (nie 6 jak w opisie na stronie miasta)

stan "na dziś" jest mniej więcej zgodny z:

https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=44474

Na tym miejscu jest odnotowany pochówek w 2003 roku. Płyta leżąca, z inskrypcjami dot. Stefana Witkowskiego jest raczej: starsza niż 2003, lecz młodsza niż 1942. Płyta ustawiona pionowo jest raczej młodsza niż 2003.

 

Informacje z 

https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik.aspx?pom_id=44544

raczej świadczą tylko o tym, że taka płyta faktycznie jest ustawiona na tym miejscu. Jest spora szansa, że została wykonana w ok. 2003 roku. Nie musiała być jednak postawiona tam, gdzie teraz jest (155,4,12), jak najbardziej mogła być w 155, 2, 5. Miejsce ustawienia 155, 4, 12 jest raczej przypadkowe, z czego wynika nie jestem w stanie stwierdzić. To jest miejsce pochówku zupełnie innej osoby z 1960 roku. Być może podczas wymiany (po 2003) stara nie została zutylizowana i obecnie dość przypadkowo znalazła się nieopodal pierwotnego miejsca. A dane na stronie miasta z inwentaryzacji, z natury.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @mooj 20 września 2018 10:15
20 września 2018 12:57

Dziekuje za wyjasnienia. Nazwisko Zolnierz-Piotrowski to bardzo bliska rodzina Stefana Witkowskiego.

Balagan tam chyba maja w urzedzie skoro zamieszczaja zdjecia tymczasowego miejsca wymienianej plyty nagrobnej.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jestnadzieja 19 września 2018 13:59
20 września 2018 16:17

Napisałam do p. Rostowskiego z pytaniem kiedy książka, ale czy i kiedy odpowie nie wiadomo. Nawet jeśli weryfikacja niektórych źródeł się nie powiodła to książka już powinna była wyjść…szczególnie, że materiału tyle, że wspominał o trzeciej. Bardzo to zastanawiające i niepokojące, biorąc pod uwagę jego wiek i . A stary ufolog Zagórski trzyma służbową ękę na pulsie udając niezależnego - bo w kuluarach nie wiadomo co jeszcze udało mu się wyciągnąć.

Na razie efekt dyskusji taki, że książka o Muszkieterach (a było ich trochę jak sprawdzałam) zniknęła z allegro.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @mooj 20 września 2018 10:15
20 września 2018 16:17

bardzo dziękuję, zrobię rekonesans

zaloguj się by móc komentować

syringa @gabriel-maciejewski
20 września 2018 17:12

Ja również odsłuchalam obydwa przytoczone tu nagrania

ten z Klubu Ronina oznaczę jako A

a ten sprzed „Pałacyku” (pada taka nazwa bo rozmawiają w jego ogrodzie w Pińczowie (?) ale przed chwilą rozmawiali w „pałacyku” -jako B

Interesujące, ale mam parę uwag

Na sali jest Pan Jan „mój IPN” (nie wiem czy naprawdę Pan z IPN ale tak go nazywa) który mówi (1h.03) ze czytal I. wydanie (ja też je mam) i nie przypomina sobie aby KL szkalował SW. Dodaje że że czytał dawno ale uważa że że tam nie ma nic takiego.

(Ja tez tak uważam -nie przypominam sobie szkalowania SW przez KL, ale może nie zwróciłam uwagi. )

Pan Rostkowski odpowiada że „umie czytać między wierszami i to co jest, to „ to jest straszne”.

Uważam, że nie można imputować komuś szkalowania -i nienawiści z „czytania między wierszami”

Ale jeszcze ostrzej o tym mówi w nagraniu „B” (3:3) że przeczytal setki książek ale tak przepojonej taką nienawiscią i jadem wobec SW -nie spotkał. Sprawdzę.

 

Ale co najgorsze (1:19: 46) zdradza znak rozpoznania „Muszkieterów” (krzyzyk i ryngraf) i nawet pokazuje go na ekranie! I zaraz potem mówi że jest umówiony z grawerem warszawskim -PO CO? Zrobić sobie kopię??? Tajnego znaku?

 

Myślę ze to może być przyczyną że książka dotąd nie wyszła i że cofnięto mu zgodę na publikowanie dokumentów.

 

Świadczyłaby też o tym sprawa „Biegacza” - Szyca (34:37 w B ) bo jego śmierć była później ważną przyczyną wyroku na SW! (Jest to opisane u ROszkowskiego)

TO ZADZIWIAJĄCE że jego wnuk nie chce oczyszczenia pamięći dziadka (34:50 wB) a chodzilo (wg Roszkowskiego) o malwersację 40tys $! (Ogromne pieniądze wówczas).

 

I jeszcze drobiazg „mój przyjaciel Plater Zyberk” -1.h22.30. Hm...

 

Jeszcze jeden mój wniosek -tak liczne zabójstwa -ale nie chodzilo o wymuszenie torturami tajemnic (jak w wypadku Jaroszewiczów i Fonkowicza) a po prostu likwidacja „wiedzących” (co?), lub zemsta.

Hr Mańkowska uniknęla śmierci wyjeżdżając do Afryki ale potem wróciła: widocznie jej wróg-zabójca już umarł….Na wszelki wypadek osiedliła się we Francji….

 

 

PS. czy i jak spokrewniony jest z J. Kluzik Rostkowską?

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @syringa 20 września 2018 17:12
20 września 2018 19:07

Są dwie wersje śmierci "Biegacza" /Szyca/ . Pierwsza to ginie z wyroku MU której ja nie dowierzam. Druga to ginie z rąk Niemców. Aresztowany na terenie Słowacji. Są na to dokumenty - twierdzi Jerzy Rostkowski. Szyc był prawym, uczciwym człowiekiem. Tak określają go przyjaciele. Ten jakoby syn jego, który nawiązał kontakt z Rostkowskim - nigdy się nie ujawnił.

Klementyna Mańkowska do końca życia uważała SW za człowieka najlepszego z najlepszych. Miała do niego pełne zaufanie. W przeciwieństwie do KLeskiego, choć oszczędna w wyjawianiu tajemnic, jednak wiarygodna w pełnym tego słowa znaczeniu. Co do Leskiego, chyba wcale się nie odniosła. Taka ważna postać - szef kontrwywiadu, a tu nic na jego temat.? Roszkowski którego Pani cytuje pisał pod dyktandą KLeskiego. A nie przyszło Pani na myśl, że KL próbował zawłaszczyć legendarne wyczyny SW i sobie je przypisać?

Gry wywiadowcze są niekiedy trudne do ogarnięcia i zrozumienia a tymbardziej kiedy jedna strona drugiej wciąż "podstawia świnię".  W tle toczyły się rozgrywki o kasę, wielką kasę. Nie tysiące ale miliony dolarów, funtów, franków szw. Niektórym prawdopodobnie przesłoniły prawdziwy cel ich działań. Na początku wojny Witkowski dostawał pieniądze ze Szwajcarii  z własnej założonej tam firmy. Zajmowała się tym jego siostra. Nie wiem czy żyła jeszcze jego żona, była ciężko chora. Miał tam też syna. Przez jakiś czas dostarczał informacje nie żądając nic w zamian. Jego fundusze się kończyły , zwrócił się  o wspomożenie. I tu zaczął się problem. Stał się zbędny. Zaczęły się oskarżenia, że kradnie informacje ZWZ i wysyła jako własne. Dokładnie! Dla pieniędzy człek potrafi się upodlić. Nie na darmo kurierzy powtarzali . "W Budapeszcie Dunaj spłynął krwią."

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @marianna 20 września 2018 19:07
20 września 2018 20:22

 A nie przyszło Pani na myśl, że KL próbował zawłaszczyć legendarne wyczyny SW i sobie je przypisać?

To sie nasuwa od razu.

A zwlaszcza jak sie przejrzy pobieznie taka perelke z gazwyb... ;) Ponizej dwa cytaty z jednego artykulu:

"Jak przystało na prawdziwego szpiega, przeszłość Stefana Witkowskiego wypełnia wiele legend. Podobno był wynalazcą (dlatego jeden z jego konspiracyjnych pseudonimów brzmiał "Inżynier") i przed wojną w Szwajcarii opatentował kilka swoich rozwiązań."

"Współpracownikiem Witkowskiego stał się jeden z najskuteczniejszych później agentów polskiego wywiadu Kazimierz Leski (używający m.in. pseudonimów "37" i "Bradl"), który w drugiej połowie lat 30. w Holandii projektował elementy budowanych w tamtejszych stoczniach bliźniaczych okrętów podwodnych ORP "Orzeł" i "Sęp"."

Nie mam dostepu do calego tekstu, ale ten wstep mi wystarczyl. Roznica w sposobie przedstawienia az nadto widoczna. A ktoz im bronil weryfikowac owe "podobno"?

P.S. Prosze zerknac do poczty.

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @marianna 20 września 2018 19:07
20 września 2018 20:29

Ja to wszystko wiem

I o tych 2 wersjach Szyca mowi ROstkowski. A ROszkowski bardzo obiektywnie relacjonuje -NIE KOMENTUJE!

ALe napisałam o mych wątpliwościach dotyczących nagrań Rostkowskiego.

on mowi o wnuku Szyca nie o synu (może juz nie zyje) ktory nagle usztywnił sie i obecnie nie pozwala publikować dokumentów. TO WSZYSTKO JEST W NAGRANIACH!

A poza tym -jeden Szyc

ALe w nagraniu A ROstkowski chwali sie, że ma KILKA SZUFLAD DOKUMENTÓW bo rózni spadkobiercy hurmem zgłaszali się i mu dawali .Więc mógłby pominąć  przypadek Szyca i opublikowaćresztę -a tu nic!

 

A nie przyszło Pani na myśl, że KL próbował zawłaszczyć legendarne wyczyny SW i sobie je przypisać?

Nie proszę Pani , nie odniosłam takiego wrażenia . (TO tak trudno dyskutować z kimś kto nie czytal tej książki! )

KL w moim odczuciu bardzo podkreślał zalety SW, natomiast na koniec zrelacjonował wersję wyroku Jedyne co mial mu do zarzucenia osobiście,  to nie zwrócenie kilkakrotne pozyczek

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 20 września 2018 20:22
20 września 2018 20:31

och któżby wierzył gazwyb!

To nie źródło!

I prosze przesłuchać chociażby podane przeze mnie minuty nagrań Ai B

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @jestnadzieja 20 września 2018 20:22
20 września 2018 21:03

Jeszcze

Jestem przyzwyczajona że dyskutując

-nie mamy z góry założonej tezy ktorą za wszelką cenę chcemy udowodnić. KL jest mi obojętny ani to to brat ani swat, rozczarowałam sie mocno, gdy dopiero w trakcie tut. dyskusji zobaczyłam i usłyszałam go na you tube. ALe chcę znać prawdę  bo "tylko prawda jest ciekawa"

-tak samo rozczarował mnie tak podziwiany przez Panie Rostkowski (jakie oni maja podobne nazwiska! I ta Kluzik Rostkowska w tle ). Podzieliłam się tu mymi wątpliwościami na ktore Panie nie zareagowały.  TO jak my mamy dyskutować?

-podziwiam SW -zawsze myślę jaka byłaby Polska gdyby ci ludzie przezyli. (ale jeśli zabił niewinnego czlowieka (Szyca) -to

-no i bardzo nie lubię Bora KOmorowskiego -juz b. dawno temu w innym komntarzu  napisałam dlaczego, i że nie mamy szczęśćia do "KOmorowskich"

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować