Czy warto rozmawiać albo o zastosowaniu metajęzyka
Wczorajszy eksperyment dowiódł, że niestety, jako grupa, jesteśmy całkowicie nieodporni na prowokacje. Próba zaś stworzenia wewnętrznego języka komunikacji całkowicie się nie powiodła. I to mimo wielokrotnych wysiłków. Popartych sugestiami tak wyraźnymi, jak cykl tekstów – fakt, że na razie szczupły – zatytułowanych Prawa strona krzywej Gaussa.
Obsesje i animozje niestety wzięły górę, dyscyplina przegrała. Można się oczywiście usprawiedliwiać tym, że wobec cisnącej się zewsząd głupoty i nachalności, trudno jest się bronić, szczególnie jeśli nikt nie uprzedził, że trzeba. No, ale na tym polega sztuka, żeby nie uprzedzać. No nic, uznajmy, że ten pierwszy z serii eksperymentów zakończył się niepowodzeniem, będą jednak inne. Wszystkie zaś przeprowadzone zostaną po to, byśmy uniknęli w przyszłości pułapek. I potrafili się przełączyć na tryb komunikacji niejawnej. Ten zaś kto się w porę nie przełączy, wiadomo kim będzie.
Zacznijmy teraz odprawę. Sprawy mają się tak – każdy portal w sieci, który zyskuje jakąś popularność jest natychmiast zauważany. Dawniej uznałbym to za walor, ale przespaliśmy pewne znaczące zmiany w komunikacji i żadną miarą nie można uznać widocznie podnoszącej się popularności za walor. Można by powiedzieć, że to nie zmiany, ale zaciągnięty hamulec ręczny, który jednakowoż nie blokuje publikacji, coraz bardziej idiotycznych i napuszonych, emitowanych z intencją taką, że zastąpią one publikacje istotne. A stanie się tak, bo będą miały w sobie wsad demaskatorski. Te publikacje oraz ich masowy charakter nazywam właśnie zmianami.
Ja od dłuższego czasu dostaję maile, w których proponują mi usprawnienie działania moich stron. Żeby było jeszcze lepiej i jeszcze efektywniej. Nie odpowiadam na żaden z nich. Nie otwieram ich nawet. Widzę jednak, że wraz ze wzrostem, niewielkim i bardzo powolnym, popularności naszego portalu, pojawiają się na nim komentatorzy, których wcześniej nie było, a którzy mają pewien charakterystyczny sznyt – wiedzą lepiej, o czym rozmawiać. Takich sytuacji było już kilka, a ja je zignorowałem, dopiero przy ich nasileniu zwróciłem uwagę, że takie zachowanie to zwyczajny trolling. O co konkretnie chodzi? O postawę typu – bardzo ładny tekst napisał dzisiaj gospodarze, ale przecież to są jakieś plewy, porozmawiajmy lepiej o strefie Gazy, bo to ważniejsze. No więc taka postawa jest niedopuszczalna, a ja wprost ją łączę z niewielkim wzrostem popularności naszych stron i faktem, że ktoś się nimi zainteresował. A do tego uważa wszystkich nas tutaj za durniów, którym można wciskać dowolne kity, bo wszak „warto rozmawiać”, szczególnie o sprawach ważnych. Hierarchia zaś spraw ważnych została już dawno ustalona poza naszymi portalami. Jest nawet takie pismo, które mimo kryzysu prasy papierowej, wychodzi w najlepsze nadal – Wszystko co najważniejsze. Wobec tak postawionej kwestii nie można nie uchylić kapelusza i zwyczajnie ustąpić. Bo i co my możemy mając przed sobą taką potęgę?
No więc o tym, co jest ważne, a co jest nieważne, na tych stronach decydował będę ja w odniesieniu do swoich tekstów i czytelnicy poprzez klikalność w teksty moje i innych autorów. Te zaś ukazują się w SN codziennie, zaś ich ranking na podstawie klikalności dostępny jest po lewej stronie. Nikt weń nie ingeruje, a to znaczy, że każdy kto dobrze pisze i potrafi zainteresować czytelnika, ma swój udział w popularności tej strony i sam zostaje wyróżniony. Fakt, widać tam najczęściej moje teksty, ale wynika to ze statystyki – ja piszę codziennie. I trudno, żeby się to nie przekładało na popularność. Nikt poprzez komentarze nie będzie moderował dyskusji i podważał znaczenia treści i tematu notki czy notek.
Po czym poznajemy nieszczere intencje? Po chorobliwym skąpstwie i niechęci do naszych wydawnictw. Nie wiecie o tym, ale mnóstwo ludzi pojawia się na targach i kiermaszach tylko po to, by sobie pogadać. Niczego nie kupują, albo wręcz wprost mówią, że to ich nie interesuje. Taka postawa jednak to budujący przykład uczciwości. Są bowiem inne. Ludzie z nieczystymi intencjami nie są w stanie ukryć poczucia wyższości, które wyraża się w ostentacyjnym, słabo maskowanym obrzydzeniu dla produktów „Kliniki języka”. I to mimo faktu, że ja raczej nie zachęcam do ich kupowania przeciwnie – zarzuca mi się, że zniechęcam do nich publiczność.
Bywa jednak tak, że ludzie przejęci do szpiki kości tym, co tu publikujemy, wręcz uważający się za one of the gang, z największą niechęcią odnoszą się do naszych produktów. I wyjaśnienie tego fenomenu jest proste – ich misja jest ważniejsza od tych książek, a oni wykonują ją z pasją i przejęciem. I nie mogą sobie brudzić rąk. Bo nie do tego ich wybrano.
O tym, że nie warto rozmawiać przekonuje mnie jeszcze jedna okoliczność – unieważnienie dyskusji publicznej i spreparowanie jej. Na czym to polega? Podam kilka przykładów. O jednym już wspomniałem. Chodzi o nadzwyczajną ilość publikacji opartych nie tyle na różnych subtelnych manipulacjach, ale na chamskich przekrętach. Ich obecność w sferze publicznej świadczy o całkowitej naszej bezradności. Nie mamy nic na swoją obronę. To bowiem co się z zakresu antypolskiej propagandy ukazuje teraz, ma swoje korzenie w czasach dawniejszych i w dawniejszych publikacjach. Te zaś opatrzone są pieczątką – nadaje się do druku i rozpowszechniania. Wspomniałem tu wczoraj o wydanej przez Pińskiego książce – Polska kolumna Putina. Jak Kaczyński nas rozbroił – napisanej przez emerytowanego oficera wywiadu nazwiskiem Cheda. Być może pan ten ma rzeczywiście takie nazwisko. Nas jednak powinno to guzik obchodzić, albowiem sam fakt, że ono brzmi dokładnie tak samo, jak nazwisko Heda, powinien tego człowieka dyskredytować. A jednak jest na odwrót. Cały segment tych wydawnictw ma swoich czytelników, a wszyscy oni, a także młodsze pokolenia wychowane w różnych patriotycznych kultach, uważają, że Cheda jest wiarygodny. Jak sądzicie, o czym to świadczy i jak wobec tego traktować Hedę?
Jak już wspomniałem, z głupoty zupełnie, wdałem się nie tak dawno na portalu X w dyskusję z pewnym panem, który zaczął bronić Supłatowicza. Jak kretyn próbowałem mu tłumaczyć kim on był i tamten mnie nawet słuchał z uwagą i jeszcze odpowiadał. W pewnym momencie jednak zaczął mi grozić. Że przyjedzie do domu i mnie pobije, bo obrażam wielkiego człowieka.
Czyli prawda jest już całkowicie nieważna, podobnie jak logika faktów czy dowody źródłowe. Istotny jest tylko preparat informacyjny i jego właściwe, sekwencja, po sekwencji, odtworzenie. Ono wskazuje z kim mamy do czynienia. Ono też łączy ludzi, z którymi nie chcemy mieć do czynienia. Preparaty informacyjne są poza tym zaopatrzone w znaki, które wskazują niewyrobionemu czytelnikowi, o czym ma myśleć przy czytaniu. No i podnoszą wiarygodność autora.
Pod nagraniami o królu Zygmuncie pojawiać się zaczęły coraz bardziej idiotyczne komentarze, których celem jest dyskredytacja tego produktu. Być może jest to przypadek, a być może nie. Wczoraj ktoś napisał, że za panowania Zygmunta gospodarka kraju zmniejszyła się o 35 procent. Idiotyzmu tego komentarza nie należy nikomu tłumaczyć. Jeśli jednak temu, kto to napisał udałoby się rozpętać szaloną jakąś dyskusję na taki temat, bylibyśmy bezradni. I tak właściwie jesteśmy, bo jeden z czytelników i ja także podjęliśmy próbę wytłumaczenia temu biedakowi, że jego komentarz to absurd. Nie odpowiedział.
Nie tak dawno dyskutowaliśmy o książce pewnego pana, który wskazał na to samo, co kolega Maciej w swoim wykładzie wygłoszonym na konferencji w Wąsowie – na istotny i pełen grozy sens odbicia Jana Bytnara z rąk gestapo. Nikt tego tematu w publicznej dyskusji nie podjął, przeszło to bez echa właściwie. Obrona bowiem obowiązującej narracji, której przyklejono łatkę wychowawczą, jest zbyt silna. Ludzie nie chcą przestać wierzyć w szlachetność intencji tego czynu i w piękną przyjaźń Rudego i Zośki. Mogą się tylko oburzać, że na naszych oczach relacja ta zamieniana jest w relację homoseksualną. To jednak ludzi mniej martwi niż ujawnienie zdrady i gestapowskiego montażu. Czy takie upory są konieczne, czy są efektywne, a także moralne? Moim zdaniem nie. Narracje prawdziwie wychowawcze bowiem są z reguły hermetyczne. I niedostępne przed osiągnieciem pewnego etapu dojrzałości i samoświadomości. Każdy, kto był kiedyś na jakichś prawdziwych studiach to rozumie. Ja, ponieważ byłem na fałszywych, zrozumiałem to bardzo późno.
Czym wobec tego jest więc postawa naszego państwa i jego aparatu urzędniczego, która chroni kłamliwe, infantylne i prowadzące do serii katastrof narracje? Unikając przy tym, jak ognia prawdy i wskazując na strażników tych gawęd jako na równych ich bohaterom. No właśnie tego do końca nie wiadomo. Tak, jak nie wiadomo dlaczego Państwo nasze nie reaguje, kiedy ludzie kupieni i uprawiający antypaństwową propagandę atakują najważniejsze jego instytucje. To uchodzi całkowicie bezkarnie. A spróbujcie podważyć, którąś z istniejących i obowiązujących narracji uważanych za propaństwowe. Zobaczycie co się stanie.
No nic, garść takich refleksji na dzisiaj. Wiele nauki jeszcze przed nami.
Przypominam, że komiks Huberta ciągle jest w sprzedaży
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zygmunt-iii-waza-walka-o-baltyk/
Jeszcze jedno, zmieniliśmy wczoraj ceny kawy, którą można wynagradzać mój codzienny trud. Co nie jest oczywiście konieczne, tak jak niekonieczne jest kupowanie książek. Niekonieczne jest też wyrażanie dla nich entuzjazmu. Jeśli jednak ktoś wyraża entuzjazm dla bloga, a lekceważy książki, niech zmieni swoją postawę czym prędzej. Wracajmy do cen kawy, zwiększyliśmy je, bo ze statystyk wynikało, że najwięcej sprzedaje się kaw za 30 zł. Stąd podniesienie ceny i uśrednienie tej wartości. Mamy więc kawy za 10, 30 i 50 zł. Podkreślam – nikt nie musi nawet w ich stronę spoglądać. Jeśli jednak ktoś uważa, że należy jakoś wynagrodzić mój codzienny wysiłek, może z tej opcji skorzystać.
tagi: informacje patriotyzm historia państwo kultura narracje kłamstwa wychowanie legendy pereparaty
|
|
gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 08:52 |
Komentarze:
|
matthias @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 09:33 |
30 dalej idzie jako 20.
|
Paris @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 09:36 |
Rewelacyjny wpis !!!
A postawa ,,naszego panstFa,, i jej aparatu ,,LOZeNdniczego,, to, po prostu, ZDRADA i HUCPA,... bo tylko na nie ,,nasze panstFo,, stac.
I KPINA,... a przede wszystkim bezpardonowa obrona swoich koryt.
|
|
gabriel-maciejewski @matthias 2 września 2025 09:33 |
| 2 września 2025 09:40 |
Coś trzeba będzie poprawić
|
Tobiasz11 @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 09:42 |
A 50 idzie jako 30 :)
Dobre i to
Pozdrawiam
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 10:17 |
Ja od dłuższego czasu dostaję maile, w których proponują mi usprawnienie działania moich stron.
------------------
Lepsze wrogiem dobrego. Jak Sakiewicz usprawnił portal NaszeBlogi to ilość odsłon spadła do jednej trzeciej ;-)
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 2 września 2025 10:17 |
| 2 września 2025 10:25 |
Spadłaby i bez tego
|
|
onyx @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 10:51 |
"Czym wobec tego jest więc postawa naszego państwa i jego aparatu urzędniczego, która chroni kłamliwe, infantylne i prowadzące do serii katastrof narracje?"
Wychodzi na to, że państwo "nasze" jest tylko umownie razem z granicami. Kolejne próby zmiany okazują się wentylami bezpieczeństwa a kolejni bohaterowie tych zmian Bolkami. Co prawda zawsze coś tam dostajemy na osłodę i paru uczciwych ludzi, którym na koniec ręce opadają ale cena za to liczona jest w rocznych PKB :/ Strażnicy historii pilnują by "żywioł polski" nie schodził z bezpiecznego i wytyczonego szlaku przez starszych i mądrzejszych.
|
|
valser @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 11:06 |
Generalnie set up jest taki, ze rozne tuski, jachiry, michniki, borejsze i inne czerwone talatajstwo sa wskazywane jako jako material do ujadania, a spreparowane gawedy o bohaterach, tych co zgineli i tych co przezyli sa cisniete do wiary na slowo przez wyznaczone do tego grono. I na nic innego w oficjalnych kanalach nie ma juz miejsca.
Do tego wrzuca sie filmik jak Nawrocki nie podaje reki Tuskowi z komentarzem - "tak sie traktuje zdrajcow".
Nikomu jednak do lba nie przyjdzie, ze zdrajcow sie wiesza, wczesniej jednak traktujac ich goracym zelazkiem i wiertarka w celu wydobycia istotnych informacji i nie robi sie w ich kierunku zadnych towarzyskich demonstracji.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 2 września 2025 11:06 |
| 2 września 2025 11:14 |
Na takie rzeczy nie pozwala tradycyjna, polska rycerskość
|
|
gabriel-maciejewski @onyx 2 września 2025 10:51 |
| 2 września 2025 11:17 |
W zasadzie należałoby porzucić wszelką edukację historyczną prowadzoną przez podmioty państwowe. Powoduje ona bowiem, że 40 letni emeryt policyjny, który po pracy grał w piłkę i chodził nad staw łowić byczki, a wieczorami oglądał z żoną soft porno, zaczyna się wypowiadać na temat polskiej anarchii, której przyczyną była zapijaczona szlachta. I ani mowy, by ruszył z tym dalej, bo to jest właśnie ten sukces edukacyjny, który państwo osiągnęło ucząc swoich obywateli
|
Paris @valser 2 września 2025 11:06 |
| 2 września 2025 11:26 |
Poczekajmy, jeno,...
... jak ,,nasz StanoSki kAcesje na tiwi,, dostanie !!!
Sie dopiero ,,beNdzie,, dzialo, a ,,sOkces beNdzie,, jak ta lala malowana... naturalnie, ze przez te SAME, nedzne ,,dziennikaZyny,, tylko, ze sporo mlodsze, a niektore jeszcze nawet o nieukonczonej formacji zawodowej. O goracych zelazkach tudziez innych wiertarkach, to w ogole, zapomnij.
Przeciez wczoraj, w zalaczonym przez Pana Gabriela linku ,,profesorowej,, Stankiewiczowej bylo pokazane, czarno na bialym, jak ta SWOLOCZ ,,patrJotyczna,, przepier**la grube miliony KASY POLSKIEGO PODATNIKA.
|
|
valser @gabriel-maciejewski 2 września 2025 11:14 |
| 2 września 2025 11:31 |
Pozwala jak najbardziej, ale tylko jak sie siega bezposrednio do pierwowzoru, a nie do jakis spreparowanych interpretacji. Z realnie dzialajacych jest Jeremi Wisniowiecki, a fikcyjna, ale godna nasladowania jest postac z trylogii Sienkiewicza - wachmistrz Zydor Lusnia z zalogi Chreptiowa.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 2 września 2025 11:31 |
| 2 września 2025 11:39 |
Na razie jesteśmy na etapie gloryfikacji humanistów broniących generała Ciastonia. Nie możemy przestać o nich mówić, a gdzie tu jeszcze do Luśni Zydora
|
|
valser @gabriel-maciejewski 2 września 2025 11:39 |
| 2 września 2025 11:42 |
Na Ciastonia i mecenasa potrzeba bylo wachmistrza Lusnie ustawic. On by temat zalatwil jak trzeba, a dodatkowo bysmy sie dowiedzieli rzeczy ciekawych i prawdziwych.
|
|
onyx @valser 2 września 2025 11:06 |
| 2 września 2025 12:20 |
Takie działania prowadzono wcześniej ale czerwoni wymordowali wszystkich, którzy potrafili to robić. Później wkroczyliśmy w erę demokracji mlekiem i miodem płynącej. Teraz młodych się pauperyzuje wzmożeniami patriotycznymi z jednej strony i słuszną krytyką wariatów i agentury z drugiej. Jakiegoś środka tego placu boju na którym można się zatrzymać i zobaczyć szerszy plan już nie ma. Wszyscy tańczą taniec pogo z miną bardzo błogo...
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 13:50 |
Czym wobec tego jest więc postawa naszego państwa i jego aparatu urzędniczego, która chroni kłamliwe, infantylne i prowadzące do serii katastrof narracje? Unikając przy tym, jak ognia prawdy i wskazując na strażników tych gawęd jako na równych ich bohaterom.
Prowadzona przez Ukraińca Wyższa Szkoła Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa w Łodzi uczelnia była fabryką fałszywych dyplomów dla obcokrajowców.
Prokuratura Krajowa postawiła władzom uczelni zarzuty korupcji i handlu dokumentami.
Prorektor uczelni, Iryna K. miała wręczyć około ćwierć miliona złotych łapówki członkom Polskiej Komisji Akredytacyjnej w zamian za pozytywną ocenę kierunków prowadzonych przez uczelnię.
Skoro członkowie PKA w randze co najmniej doktora nie są odporni na łapówki, to znaczy, że muszą chronić kłamliwe, infatylne, prowadzące do serii katastrof narracje.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 2 września 2025 13:50 |
| 2 września 2025 14:08 |
No tak, a Giertycha, który finansuje Pińskiego państwo nasze pozwie, jak skądś dostanie dotacje na ten cel...
|
Paris @ewa-rembikowska 2 września 2025 13:50 |
| 2 września 2025 14:48 |
,,WySZsza szkola naLOk spolecznyH i beSpieczenstFa,, w Lodzi, prowadzona przez Ukra !!! !!! !!!
Nooo, jaja jak berety !!!
|
|
Zyszko @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 15:32 |
hehe, niezły ten typek w komentarzach na YT. Oczywiśty troll, ale w sumie reprezentuje zdanie wielu "fascynatów historii" wychowanych na Tygryskach i Wołoszańskim. Zapytałem gdzie w "Historia Polski w liczbach. Tom II. Gospodarka" publikowanej przez GUS wyczytał dane o regresie gospodarki za Zygmunta III. U mnie też pełno "mędrków" się udziela. Ale ja postanowiłem ukrywać takie komentarze. Wiem, że niby coś tam podbijają, ale musze zachować psychiczną higienę :-)
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 15:51 |
"Obrona bowiem obowiązującej narracji, której przyklejono łatkę wychowawczą, jest zbyt silna. Ludzie nie chcą przestać wierzyć w szlachetność intencji tego czynu i w piękną przyjaźń Rudego i Zośki. Mogą się tylko oburzać, że na naszych oczach relacja ta zamieniana jest w relację homoseksualną. To jednak ludzi mniej martwi niż ujawnienie zdrady i gestapowskiego montażu."
Utrwalił to na taśmie filmowej znany utrwalacz Jan Łomnicki, ten twórca telenoweli "Dom".
|
|
gabriel-maciejewski @Zyszko 2 września 2025 15:32 |
| 2 września 2025 16:02 |
Muszę go wywalić. I takich jest mnóstwo, na twiterze jeden gada, że Polska popadła w anarchię. Piszę mu, że ta rzekoma anarchia to sabotaż. E tam, anarchia, praw szlachta nie uchwalała dobrych, a odzyskanie Podola za Augusta II to jakiś, pardon, syf, bo Austria w tym czasie odzyskała Węgry. I czy słyszałem coś o rozbiorach. Powszechna edukacja to nie tylko błąd, ale zbrodnia.
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 16:05 |
"Jak już wspomniałem, z głupoty zupełnie, wdałem się nie tak dawno na portalu X w dyskusję z pewnym panem, który zaczął bronić Supłatowicza. Jak kretyn próbowałem mu tłumaczyć kim on był i tamten mnie nawet słuchał z uwagą i jeszcze odpowiadał. W pewnym momencie jednak zaczął mi grozić. Że przyjedzie do domu i mnie pobije, bo obrażam wielkiego człowieka."
Szkoda czasu i nerwów.
Dyskutował pan z dzieckiem PRL-u.
Ja na przykład jako paronastoletni łepek, gapiłem się przez chwilę w teleranku na faceta z gębą pomalowaną jakąś szminką i w pióropuszu, i dziwnie
mi się już wtedy kojarzył z miejscowym dzielnicowym, albo Jogim - ormowcem z sąsiedniego osiedla, który nas kiedyś chłopaków wracających ze szkoły zhaltował
za strzelanie z korków. Jogi, taką miał ksywę.
Ale o czym my w ogóle mówimy.
Przecież po śmierci Bronisława Cieślaka uczczono go w Sejmie minutą ciszy. Nie wiem czy prezydent Duda odznaczył go pośmiertnie
jakmś krzyżem zasługi, ale nie zdziwiłbym się gdyby tak było.
Jak dokończą robić obwodnicę Warszawy to może ochrzczą ją im. porucznika Borewicza.
Z tego bajorka prędko nie wyjdziemy.
|
|
gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 2 września 2025 16:05 |
| 2 września 2025 16:21 |
To chyba jakiś młodzieniec był jednak
|
qwerty @Szczodrocha33 2 września 2025 16:05 |
| 2 września 2025 16:32 |
Nigdy nie wyjdą. A my w takim bajorku nie tkwimy to i wychodzić nie musimy.
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 2 września 2025 16:21 |
| 2 września 2025 16:33 |
Jeśli nawet młody, to i tak już zakażony.
Nieuleczalna infekcja.
|
Szczodrocha33 @qwerty 2 września 2025 16:32 |
| 2 września 2025 16:33 |
Racja.
|
Mingus @Zyszko 2 września 2025 15:32 |
| 2 września 2025 17:08 |
... oraz na publicystyce i książkach Aleksandra Omilianowicza. On akurat jeden z nielicznych został osądzony. Ciekawy, nie wiem czy to dobre słowo, życiorys bestii, autorytetu jeżdżącego po szkołach, prelekcjach itd.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 20:41 |
"Jak już wspomniałem, z głupoty zupełnie, wdałem się nie tak dawno na portalu X w dyskusję z pewnym panem, który zaczął bronić Supłatowicza. Jak kretyn próbowałem mu tłumaczyć kim on był i tamten mnie nawet słuchał z uwagą i jeszcze odpowiadał. W pewnym momencie jednak zaczął mi grozić. Że przyjedzie do domu i mnie pobije, bo obrażam wielkiego człowieka.
Czyli prawda jest już całkowicie nieważna, podobnie jak logika faktów czy dowody źródłowe. Istotny jest tylko preparat informacyjny i jego właściwe, sekwencja, po sekwencji, odtworzenie. Ono wskazuje z kim mamy do czynienia. Ono też łączy ludzi, z którymi nie chcemy mieć do czynienia. Preparaty informacyjne są poza tym zaopatrzone w znaki, które wskazują niewyrobionemu czytelnikowi, o czym ma myśleć przy czytaniu. No i podnoszą wiarygodność autora."
Sługa Boży Fulton Sheen powiedział kiedyś, że trzeba bardziej zwracać uwagę nie na to CO ktoś mówi, ale na to DLACZEGO to mówi i rzeczywiście miał 100% rację. Jak ktoś już emocjonalnie jest związany z jakimś tematem to ciężko do kogoś takiego przemówić, dopóki jakoś nie "zasuszy się" tego korzenia z którego czyjeś błędne przekonanie wynika.
To jest bolesne uczucie, bo człowiek chciałby naprawdę komuś prawdę przekazać, ale jest po prostu ściana z drugiej strony.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 20:45 |
" ...a to znaczy, że każdy kto dobrze pisze i potrafi zainteresować czytelnika, ma swój udział w popularności tej strony i sam zostaje wyróżniony. "
Nie zawsze, tak jest. Teraz na szczęście, zdarza się to rzadko, ale bywa, że ktoś perfidnie robi tzw. ragebait, czyli używając tanich chwytów rozpętuje jałową dyskusję o dupie maryny, byle żeby była klikalność jego tekstu i żeby obniżyć rangę portalu.
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 2 września 2025 20:45 |
| 2 września 2025 20:58 |
To są bardzo rzadkie przypadki
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 2 września 2025 20:41 |
| 2 września 2025 20:59 |
No tak, a jak jeszcze ma przekonanie, że na czymś się zna, choć jest na odwrót, to koniec
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 2 września 2025 21:49 |
Dzięki za konstruktywną krytykę...:). Faktycznie muszę (musimy) przejść na tryb komunikacji niejawnej, czyli zrozumiałej tylko dla wtajemniczonych...:). Problem jest jednak z doborem odpowiedniego nazewnictwa..:).
W każdym razie będę nad tym pracował, bo to faktycznie lepsze, niż dawanie pretekstu do pisania pozwów lub wskazywaniu na zoologiczną nienawiść do humanistów i ich apologetów.
Aby nie dać sobie przypiąć łatki zdrajcy zrobiłem już pierwszy krok - wymiksowałem się z chodzenia do Bractwa św. Piusa X. To była trudna, bolesna decyzja, ale w sumie konieczna, bo ewidentni zdrajcy i moskalofile nadają tam ton, a księża Polacy nie reagują. Reagowali tylko wtedy, gdy ja zaczynałem polemikę z tymi moskalofilami. Wtedy nakazywali zaprzestania kłótni, czyli milczenie. No i ja się posłuchałem, ale ci moskalofile mieli ten nakaz gdzieś i cały czas robili szeptaną propagandę. Widziałem to na pielgrzymce Bractwa w 2023. Nie ma już ratunku dla tych księży. Nie rozumieją,,że sympatyzują ze żmijami, ktòre ich zabiją. Nie warto dyskutowac i polemizować z takimi ludźmi. Lepiej odejść i robić dalej swoje.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 2 września 2025 21:49 |
| 2 września 2025 21:56 |
Oczywiście, że lepiej
|
|
OjciecDyrektor @Kuldahrus 2 września 2025 20:41 |
| 2 września 2025 23:34 |
Zeby przekazywać prawdę, to po drugiej stronie musi byc choć trochę pokory. Pokora zawiera w sobie też i dobrą wolę, więc wszystko sprowadza się do odrobiny pokory. Ta ściana to pycha i nic więcej.
|
|
SilentiumUniversi @Henry 2 września 2025 10:17 |
| 3 września 2025 04:55 |
@Henry
Postawiłbym hipotezę, że po zmianie technologii na NB przestały się logować boty
|
|
Kuldahrus @OjciecDyrektor 2 września 2025 23:34 |
| 3 września 2025 17:27 |
Tak, potrzeba pokory, ale to nie jest właśnie takie proste. Ludzie budują fikcję bo sądzą, że prawda by ich zabiła. Tak naprawdę potrzeba najpierw wiary, nadziei i miłości, nie da się wejść w prawdę bez silnej nadziei na to, że to człowieka uratuje.
Sądzę, że ładnie to przekazuje scena z księgi Rodzaju kiedy Adam siedzi w krzakach po grzechu, a Bóg woła "Adamie, gdzie jesteś?", ale przecież nie dlatego woła, że nie wie gdzie Adam jest, tylko dlatego żeby Adam sam sobie uświadomił w jakim stanie się znalazł. Pierwszy człowiek dopiero słysząc miłosierne słowa Boga jest w stanie wyjść z krzaków, stanąć w prawdzie.
|
qwerty @Kuldahrus 3 września 2025 17:27 |
| 3 września 2025 20:13 |
Większość ludzi nawet o prawdzie nie chce słyszeć. A pokora i uprzejmosc to broń frajerów- tak uważa większość społeczeństwa. Lecz gdy okazuje się, że uprzejmość oraz pokora w dlugim dystansie skutecznie się sprawdzają to już nie ma z kim polemizować. Poza tym z chamami się nie polemizuje. Chamów trzeba ośmieszać i w ich środowiskach wywoływać konflikty- wtedy jest uciecha.