-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czy papierosy marki "Sport" są balsamem dla duszy?

Na początek ogłoszenie. Nie odwołam konferencji. Nie pytajcie mnie więc czy ją odwołuję czy nie.

 

Stałem wczoraj w kiosku na peronie dworca Śródmieście i kupowałem chustki do nosa. Na ladzie, na specjalnym stojaku, tuż przed moimi oczami stała książka. Na okładce był tytuł, który chyba zapamiętałem niedokładnie, ale nie ma to znaczenia. Brzmiał on - „Balsam dla duszy”. Prócz tytułu była tam fotografia jakiejś androgynicznej osoby w czarnej skórze i nazwisko autorki, którego nie zapamiętałem. No i informacja, że autorka jest laureatką licznych nagród w tym nagrody im. Kapuścińskiego.

Na półce z kolei, za sprzedawczynią stała inna książka, z dziwną jakąś postacią wymalowaną na okładce i tytułem – Renegat. Postać była uzbrojona i zawadiacko upozowana. W związku z tą wizytą w kiosku mam kilka refleksji, z którymi chciałem Was teraz zapoznać. Oto Ryszard Kapuściński, bardzo słaby, wręcz niewydolny chronicznie autor, ciągle jest patronem młodej literatury i jego nazwisko ma być przepustką do kariery. To znaczy do czego? Do kiosku na dworcu, gdzie jakiś facet kupuje chusteczki. Innej bowiem kariery literackiej w Polsce zrobić nie można. Jeśli zaś idzie o treść tej książki, nie ma ona wcale znaczenia, albowiem istotny jest tytuł. Ten zaś został tak zmontowany, by – według wskazań mistrzów marketingu – trafić do jak największej grupy odbiorców. Stąd ten balsam dla duszy. Nie wiem czy to jest ironia czy nie, ale nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać. Chodzi mi o to, że formuła ta wyczerpuje w zasadzie możliwości sprzedażowe druków zwartych w Polsce. Po latach treningu, po licznych próbach podniesienia świadomości czytelników i ustawienia jej w pożądanych dla sprzedającego propagandę rejestrach, zostało już tylko to – ze sztambucha babci Walerii – traktowane raz serio, a raz ironicznie. I nic poza tym. Nic innego się nie liczy i nie ma znaczenia. No chyba, że usiłujemy naśladować nędzne formaty zachodnie, czyli te wszystkie renegaty i podobne bzdury. Za chwilę wraz z triumfem koronawirusa ogłoszony zostanie też koniec imprez masowych, a co za tym idzie targów książki. Być może nie wrócą już one w znanej nam formule, bo niby po co i dlaczego? Skoro czytelnik nic nie rozumie, skoro jest głąbem i nie chce kupować balsamu dla duszy, ani pamiętników babki Skąpskiego, ani Renegata, ani niczego innego? To jest fakt i można go stwierdzić naocznie, dlatego też zbliża się moment, w którym ogłoszony zostanie koniec rynku książki w Polsce, przestrzeń zostanie pozamiatana, a Katarzyna Bonda zajmie się projektowaniem wnętrz. Ci zaś, którzy będą starali się wytłumaczyć innym, że rynek istnieje, tylko promowano na nim niewłaściwe osoby, bo trudno doprawdy zrobić pisarza z Kapuścińskiego, albo z jakiegoś analfabety, względnie durnia, nie rozumiejącego, że słońce wschodzi i zachodzi, a nad morzem wieją wiatry, zostaną zamknięci w domach, z powodu kwarantanny. Pretekst zawsze się znajdzie. Niby dlaczego ja te chusteczki do nosa kupowałem?

Napiszę to nie wiem, który już raz – sukces ustawiony nie jest sukcesem. Nawet jeśli dzięki tej ustawce udało się wydrenować budżety kilku dużych miast. To nie ma znaczenia, bo żyć trzeba do śmierci i ponosić konsekwencje swoich wyborów. Jeśli zaś ktoś zajął się montowaniem maszyn do kradzenia pieniędzy za pomocą części znalezionych na rynku książki, ten po prostu jest i pozostanie złodziejem. Na jego funkcję zaś wskaże koronawirus, unieważniający wszystko, albo obserwowany na targach bezwład czytelników, którzy nie wiedzą co zrobić z przepaścią ziejącą pomiędzy ich wyobrażeniami o książce i jej treści, a ofertą, proponowaną przez wydawców. A skoro nie wiedzą, wzruszają ramionami i idą w swoją stronę. Im głośniej zaś krzyczał będzie ów zwycięzca – a gówno mi zrobicie, bo wszystko jest ustawką, tym bardziej pusto będzie się robiło wokół niego. Jeśli ktoś nie wierzy w skuteczność tego mechanizmu, niech obserwuje pilnie to, co będzie się rozgrywało wokół pana Banasia, który najwyraźniej postradał rozum i zapomniał o takich artefaktach, jak bokserski worek, na którym się można powiesić.

Wszyscy doskonale wiedzą, że balsam dla duszy od szarej maści na szczury różni zwykle tylko opakowanie. Na jednym jest narysowana dusza, a na drugim szczur. Zawartość, jeśli nie liczyć ingrediencji zapachowych, zwykle jest ta sama. Dobrze by było, gdyby człowiek to rozumiał i nie próbował zjadać jednego i drugiego. I rzeczywiście w 90 przypadkach na 100 nie zjada. Kiedy jednak jeden zje, dystrybutorzy wyją ze szczęścia i ogłaszają, że oto osiągnęli niesłuchany promocyjny sukces, a sprzedaż skoczyła o 100 procent w górę. To nic, że ten co spróbował rzyga w kącie, a jeśli miał pecha to zaraz będzie trzepał nogami o podłogę. Nie ma to żadnego znaczenia. O tym się po prostu nie powie.

W czasach dawnych, które wielu z nas jeszcze pamięta, w kiosku leżały papierosy marki „Sport”. Były to najtańsze i najbardziej popularne papierosy w Polsce. Przeszły one pewną charakterystyczną ewolucję, której efektu dziś już nikt nie kojarzy z papierową, miękką paczką, w jaką opakowane były na początku te papierosy. Oto najpierw nazywały się Sport, a na bocznej ściance paczki, malutkimi literami napisane było, że palenie może mieć zły wpływ na zdrowie. No i był pod tym podpis ministra. Jak wiemy, ministrowie w tamtych czasach byli ludźmi niezwykle poważnymi. Potem ktoś doszedł do wniosku, że papierosy nie mogą się nazywać „Sport” i zmienił im nazwę na „Popularne”, choć w zasadzie powinny się one nazywa „Syfiaste”, albo wręcz „Ch...owe”. Na to nie mógł rzecz jasna zgodzić się minister. Nie chciał bowiem sygnować swoim podpisem produktu o takiej nazwie. W czasach, o których piszę ludzie, niczym relikwie, zbierali paczki po zachodnich papierosach, kolorowe i piękne, a także puszki po piwie. Gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych, przypomniano sobie o nazwie „Sport” i postanowiono wprowadzić na rynek konkurencyjną markę dla „Popularnych”. Były to papierosy „Start”. O ile wiem, efekt był taki, że „Starty” zapleśniały w kioskach. Nikt ich nie kupował, choć to co zwykle określamy mianem „szaty graficznej” wprost nawiązywało do starych dobrych „Sportów”. Ja sobie kiedyś kupiłem paczkę tych „Startów” i po spróbowaniu jednego resztę wyrzuciłem. A paliłem wtedy jak smok i szkoda mi było każdego macha.

Co było później, po tak zwanym upadku komuny, wszyscy wiedzą. Mniej więcej to samo, co na rynku książki. Takiej ilości marek, pudełek, kolorów, wzorów i zachęt rozmaitych, nie oglądaliśmy już później nigdy. To zaś co mamy dzisiaj przeraża. Na paczkach są jakieś straszne rzeczy, zwiastujące śmierć i kalectwo. Mój kolega zaś, który pali nałogowo, podchodząc do kiosku mówi – ja poproszę te z impotencją. Co oznacza ta zmiana? W mojej ocenie to, że papierosy, podobnie jak książki, stały się balsamem dla duszy, a komunikat zawarty w ilustracjach na opakowaniu i w tych dziwnych napisach, które sygnuje nie wiadomo właściwie kto, pokrywa się dokładnie z treścią książek. Nic więcej w nich nie ma. To już lepiej kupić te fajki.

Na koniec przypomnę wierszyk

Oto szara maść na szczury

wyciągamy szczura z dziury

po podbrzuszu się smaruje

po godzinie szczur kituje.

Dedykuję tę notkę wszystkim, którzy wierzą w proste rozwiązania i w to, że szczery uśmiech, otwartość, a także poważne przestrogi dotyczące fizycznego i duchowego zdrowia mogą nakłonić kogokolwiek do kupowania czegokolwiek. Piszę – nakłonić, a nie odwieść, bo przecież trupy na paczkach papierosów służą do tego, by zachęcić do palenia, a nie zniechęcić. To jest oczywiste dla każdego, kto kiedykolwiek miał papierosa w ustach.

 

Na konferencję do Kazimierza Dolnego zapisujemy się do 16 marca



tagi: rynek  książka  treść  balsam dla duszy  intencja 

gabriel-maciejewski
11 marca 2020 09:35
93     3580    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @lolobak 11 marca 2020 09:38
11 marca 2020 09:49

Nawet nie  zdajesz sobie sprawy, jaką  wyrządzono ci niepowetowaną krzywdę poprzez wyciągnięcie  z analfabetyzmu . 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 10:07

A co ciekawe to "Sport" poszedł pierwszy pod koronowirusowy młotek - właśnie unieważnia się zawody sportowe i gwiazdy sportu. Więc z Bondą może pójść to znacznie sprawniej niż z Ronaldo.

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 10:14

Myślisz, że następny etap to będzie informacja Ministra Edukacji wydrukowana wersalikami pod tytułem książki, treści, np. UWAGA! CZYTANIE MOŻE POWODOWAĆ NIEODWRACALNE ZMIANY W MÓZGU?

zaloguj się by móc komentować



umami @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 10:24

Co do fajek to ja kiedyś, w tym PRL-u spróbowałem extra mocnego i zjechałem po ścianie, bo zakręciło mi się w głowie.
To, co obecnie jest sprzedawane jako papierosy, nie ma nic wspólnego z papierosami. Nie da się tego palić. W zeszłym roku próbowałem chińskich fajek. Po czterech machach zgasiłem, bo to takie samo g... jak te w polskich kioskach. Do palenia nadaje się jedynie tytoń, najlepiej holenderski.
Największy sentyment do smaku papierosa z PRL (bo papierosy kiedyś miały smak) mam do pall malli 100, bez filtra z Pewexu a potem można je było jeszcze kupić w chwilowym wolnym rynku podczas transformacji.
Teraz szkoda zdrowia i pieniędzy, więc: dzieci nie czytajcie tego.
 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 10:40

Dawniej panowie wszelkich stanów majątkowych posiadali w domu taką maszynkę do skręcania papierosów, bibułki do niej oraz tytoń w ściśle zamykanym pudełku metalowym, aby nie wietrzał.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Autobus117 @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 10:47

Zmiana nazwy na Popularne" poprzedzona była wielką na tamte czasy akcją prasową. Przegląd Sportowy przez całe tygodnie na pierwszej stronie nadawał na Sporty. Pisali o tym czołowi dziennikarze, tak tak ci którzy jarali jak smoki upijali się od rana w klubie Dziennikarza. No i proszę krytykę przyjęto ze zrozumieniem, nazwę zmieniono. Jak pamiętamy w tamtych czasach władza była wrażliwa i wsłuchiwała się w głos ludu, a spontaniczne akcje powodowały zachwyt rządzących.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Marcin-K 11 marca 2020 10:07
11 marca 2020 11:00

Tyle juz powstało baniek spekulacyjnych,no i powstało sporo grup konkurencyjnych ,które chciały się usamodzilenic.. I przyszedł moment i okazja ,żeby ich sie pozbyć, bo to nie oni rozdają karty, i nie oni beda dyktowac warunki.Sądzę,ze wiele sfer unieważni się i wykluczy na stałe lub na jakiś dłuższy czas. 

A sumy jakie padają w piłce nożnej sa chore .. Zacznijmy od tego,ze to już nie jest sport tylko w czystej postaci biznes i to biznes oparty na spekulacjach. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @umami 11 marca 2020 10:24
11 marca 2020 11:00

Ja o dziwo pamiętam studencki imprezowy triatlon z wódką "Vistula", papierosami "Carmen" i ciepłą herbatą "Popularną" w roli zapitki, robionej na kranówie z Nowego Portu (taką tęczową poświatę w szklance dawała).

Na drugi dzień cały organizm dawał sygnały, że walczy. Jak udało się przetrwać tamto, to mam się bać wyjazdu do Kazimierza?

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Draniu 11 marca 2020 11:00
11 marca 2020 11:01

Czytałem gdzieś, że rynek bukmacherski wokół ligi angielskiej która jest warta kilka miliardów funtów wart jest dwu albo nawet i trzykrotnie więcej...

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @betacool 11 marca 2020 11:00
11 marca 2020 11:02

Ja o dziwo pamiętam studencki imprezowy triatlon z wódką "Vistula", papierosami "Carmen" i ciepłą herbatą "Popularną" w roli zapitki, robionej na kranówie z Nowego Portu (taką tęczową poświatę w szklance dawała).

Ała:)

zaloguj się by móc komentować

Autobus117 @betacool 11 marca 2020 11:00
11 marca 2020 11:04

od Vistuli gorszy był tylko Bałtyk.

zaloguj się by móc komentować

umami @betacool 11 marca 2020 11:00
11 marca 2020 11:09

Carmeny pamiętam bardzo dobrze, bo te podpalaliśmy zwykle mamie koleżanki, która je chyba celowo zostawiała, bo wiedziała pewnie, że córka podpala, tak mi się teraz wydaje :) Dobre były jeszcze Caro, ale trudno je było dostać. Vistuli nie miałem okazji próbować, bo mnie nie ciągnęło do wyskokowych trunków... więc i kłopotów drugiego dnia nie zaznałem :)

zaloguj się by móc komentować

umami @betacool 11 marca 2020 11:00
11 marca 2020 11:12

Herbata Popularna, chyba granulowana, jeśli dobrze pamietam, była okropna. Ten okres Popularny w PRL-u był chyba najbardziej beznadziejny, wszystko było Popularne, no ale ja jestem rocznik 69, więc nie wiem, jak było wcześniej, może gorzej.

zaloguj się by móc komentować

betacool @umami 11 marca 2020 11:12
11 marca 2020 11:16

Dobrze pamiętasz ... megasyfiaste mikrogranulki!

zaloguj się by móc komentować

betacool @Autobus117 11 marca 2020 11:04
11 marca 2020 11:35

Jedno i drugie zalatywało cieczą ze skażonego akwenu.

https://tymrazem.pl/muzeum-polskiej-wodki/

zaloguj się by móc komentować

atelin @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 11:39

Ho, ho, tak, tak, chciałoby się zawołać. Starty, Sporty i Popularne, a do tego jeszcze Cudzesy.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 13:01

Obok dzisiejszego tematu, ale trafiłem na coś zupełnie przypadkiem, co może sporo wyjaśnić w temacie, który był tutaj nieraz poruszany - czy ten pan z lewej strony w tle to nie jest przypadkiem nasz ulubiony znawca od geopolityki Jacek Bartosiak:

https://www.tvp.info/47073202/kidawablonska-o-sianiu-dezinformacji-nt-ukrywania-przypadkow-koronawirusa-postapilam-wlasciwie

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @MarcinD 11 marca 2020 13:01
11 marca 2020 13:33

To jest sobowtór geopolityczny.

zaloguj się by móc komentować


MarcinD @umami 11 marca 2020 13:47
11 marca 2020 13:56

Tak, a dlaczego tak twierdzisz? Jesteś mistrzem rozpoznawania twarzy czy tylko zerknąłeś? Bo ja widziałem wiele jego filmów swego czasu, więc dość dobrze pamiętam, a teraz sobie otworzyłem w drugim oknie jego zdjęcia - i wg mnie na 99% to jest on.

zaloguj się by móc komentować

umami @MarcinD 11 marca 2020 13:56
11 marca 2020 14:08

bo widzę, może trochę podobny, na 15%

zaloguj się by móc komentować


umami @umami 11 marca 2020 14:08
11 marca 2020 14:10

i to tylko z powodu brody, co drugi Polak tak wygląda dzisiaj, na eksperta.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @umami 11 marca 2020 10:24
11 marca 2020 14:10

Giewonty bez fitra, 3.50 zl za 20-tke Sportów, Sporty te z Radomia i w dziesiątkach, no i Carmeny za 18 zł, to były czasy, Zefir ....

zaloguj się by móc komentować

umami @qwerty 11 marca 2020 14:10
11 marca 2020 14:12

to jakieś późne czasy, Carmeny były chyba po 7 zł w okresie 1985-1987, jakoś tak to zapamiętałem, ale się nie upieram

zaloguj się by móc komentować

qwerty @umami 11 marca 2020 14:12
11 marca 2020 14:19

z upływem lat nakładają się reminiscencje, i w pamięci zostają obrazy, bywa że z ostatnich zakupów

zaloguj się by móc komentować

genezy @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 15:03

Najlepsze jakościowo papierosy (w Europie) robią teraz na Ukrainie.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @qwerty 11 marca 2020 14:10
11 marca 2020 15:21

Tylko carmeny i caro - no ale drogie. Zefiry - fuj!

Gdy były jakieś środki, to w czasach artystowskich /studia/ kupowało sie gulłazy i żitany w Pewexie. Siekiery!  I dość obrzydliwe, no ale... artyści... Potem nastąpiła moda wśród studentów ASP na skręty; świetny tytoń i bibułki, również z Pewexu. Doszliśmy do niezłej wprawy w skręcaniu :) Gdy po eleganckiej kolacji nasze arystokratyczne cioteczki zobaczyły, jak skręcam sobie papieroska, wyraziły najwyższe zgorszenie, że otóż palę "as a trooper" :)

No i picie calvadosu na skutek lektur. W Polsce stanięto na wysokości zadania literackiego i - wraz z modą na Remarque'a zaczęto produkować poski calvados; flaszka "kwadratowa" z rumianym jabłuszkiem na etykiecie. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @KOSSOBOR 11 marca 2020 15:21
11 marca 2020 15:37

Caro po 16 zł, rozmarzyć się można - to byla młodość

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @KOSSOBOR 11 marca 2020 15:21
11 marca 2020 17:35

Jako dziecko kochałam się w Remarque i marzyłam o spróbowaniu, ale się nie udało ;) 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @ainolatak 11 marca 2020 17:35
11 marca 2020 17:48

Też lubiłem czytać Remarque. Jeden z egzaminów z niemieckiego zaliczyłem głównie dzięki niemu, bo często zapamiętuje tytuły oryginałów i gdy na ustnym zeszło na książki, wystrzeliłem z Zeit zu leben und Zeit zu sterben i Im Westen nichts Neues (której nota bene nie czytałem) okazało się, że wykładowca jest wielibicielem i było już z górki :-)
Ostatnio próbowałem sobie odświeżyć Trzech Towarzyszy, ale nie dałem rady.
Salut w każdym razie :)
 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 17:54

Na szczęście z bratem zbieraliśmy tylko papierki po gumie Donald...

 

Wszyscy doskonale wiedzą, że balsam dla duszy od szarej maści na szczury różni zwykle tylko opakowanie.

Trafiłeś z zamknietymi oczyma w 10.

Justyna Kopińska autorka takich trutek reportażowych dla duszy jak:

  • Ksiądz pedofil odprawia dalej
  • Z nienawiści do kobiet
  • Gej Twoim bratem w Kościele
  • Dyrektor więzienia, który chciał być więźniem
  • Ostatni klezmer
  • Ile mamy trupów w szafach?
  • W obliczu zła
  • Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadecie?
  • nigdy niepublikowana – rozmowa z żoną Mariusza Trynkiewicza osadzonego w ośrodku specjalnym w Gostyninie

inspiruje do rozmyślań czy dobro wyzwala dobro, czy warto płynąć z prądem, jak poczuć szczęście...

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @przemsa 11 marca 2020 17:48
11 marca 2020 17:57

Salut! 

Wlewałam orenżadkę do kieliszka i udawałam, że to calvados. Trzech towarzyszy czytałam chyba w 7 klasie i to była moja ulubiona. Nigdy potem już nie wróciłam, choć mam ich na półce, ciekawe jakie byłyby wrażenia teraz.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool 11 marca 2020 11:35
11 marca 2020 17:59

pamiętam tylko tą w trzeciej kolumnie trzecia od góry...

ale opis powodów walczącego ciała dałeś taki, że robi się autentycznie słabo ;)

zaloguj się by móc komentować

przemsa @ainolatak 11 marca 2020 17:57
11 marca 2020 18:15

Calvadosu trochę wypiłem i zawsze gdzieś na dnie kieliszka był Remarque :)
Trzech Towarzyszy również przeczytałem dość wcześnie, a jakiś czas temu robiłem nowe podejście i jednak cieżko było, odpuściłem.

 

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @genezy 11 marca 2020 15:03
11 marca 2020 18:31

"Najlepsze jakościowo papierosy (w Europie) robią teraz na Ukrainie.'

G...no prawda. Taki sam syf jak w całej Mumii - tylko, że bez akcyzy i jadą przemytem. To daje zarobek - pośrednikom. Czasami można na jakim bazarze kupić trochę taniej (przynjamniej trzy lata temu dawało się w kilku miejscach w Krakowie).

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
11 marca 2020 19:01

Napiszę to nie wiem, który już raz – sukces ustawiony nie jest sukcesem.

Powiem więcej, wszystko, co nieszczere jest, zawsze się kończy katastrofą. Bo kłamstwo zawsze wyjdzie. Jak nie zaraz, to po stuleciach, by nie powiedzieć, tysiącleciach. A mam na myśli zarówno Żydów, tych po narodzeniu Chrystusa, jak i tego czegoś, co nazywa się dzisiaj dwojgiem imion, a może i jeszcze więcej, bo to Zjednoczone Królestwo, czyli zlepek podbitych narodów, a może po prostu krótko, Wielka Brytania, czyli ta duża wyspa, centrum Imperium współczesnego Świata.

zaloguj się by móc komentować

ParysvelParwowski @ainolatak 11 marca 2020 17:35
11 marca 2020 19:14

Hahaha miałem to samo, a pamiętam kiedyś z Poznania przywiezli fajki na metry wystarczyło sobie pociąć i gotowe. I goście zbierający niedopałki do słoikach po dżemie. A pamiętaccie bez kartek DS-y z pięknej Albaniji?

zaloguj się by móc komentować

Janusz-Tryk @umami 11 marca 2020 10:24
11 marca 2020 19:21

Zgdzam się z tym, że tylko tytoń kupowany luzem smakuje jako tako (i to tylko niektóre rodzaje). Papierosy strasznie się pogoroszyły.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Autobus117 11 marca 2020 10:47
11 marca 2020 20:16

Ja pamietam jeszcze "Mazury", które na stacji kolejki wąskotorowej relacji Warszawa Dw. Południowy (dzisiaj stacja metro Wilanowska)   -  Góra Kalwaria, o nazwie Warszawa - Pyry, kupowali na sztuki. Ja wtedy chodziłem do podstawówki, to nie kupowałem. Na cmentarzu w Pyrach spróbowałem  bodajże najbardziej luksusowych wówczas "Rarytasów"  (kupilismy je na spólke i chowaliśmy na tym cmentarzu, bojąc sie przynieśc do domu. Ale mi nie "smakowały"

Pierwsze paierosy kupione za włąsne pieniadze to w 2 klasie  liceum były srednioluksusowe "Piasty", ktore palilismy z kolega, w dawnej wilii jego rodziny na warszawskim Mokotowie (ul. Idzikowskiego), gdzie po dokwaterowaniu zostało im  ćwierć tejze willi i kawałek piwnicy. No i wlaśnie w tej piwnicy straciłem równiez "dziewictwo" alkoholowe (razem z tymi "Piastami") , a mianowicie było to wino o nazwie "Klasztorne", które z tym kolegą tam właśnie  wypiliśmy. Potem (tj. na studiach), a zwłaszcza po,  było znacznie gorzej.

zaloguj się by móc komentować

genezy @Krzysiek 11 marca 2020 18:31
11 marca 2020 20:16

Nie wiem jakie są z przemytu bo i u nas można wjechać na minę, ale kolega przywiózł specjalnie paczkę z Kijowa na spróbowanie, bo był zaskoczony jakością- były bardzo ok. Nie jestem nałogowcem ale do dziś pamiętam marlboro z USA, aż dziw że wszyscy Amerykanie nie palą. Myślę że może chodzi o ziemię (zboża też mają podobno b.dobre). Ciężko jest coś spieprzyć jak ma się dobrą glebę i dobrą pogodę, a oni akurat to mają. Papierosy z przemytu to jakiś ostatni sort bez kontroli procesu, może mieszane z liśćmi (słyszałem o takich numerach).

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @genezy 11 marca 2020 20:16
11 marca 2020 20:18

"Papierosy z przemytu to jakiś ostatni sort bez kontroli procesu, może mieszane z liśćmi (słyszałem o takich numerach)."
Te przemycane z Ukrainy zowią  "czarnobylcami".

zaloguj się by móc komentować

genezy @Janusz-Tryk 11 marca 2020 19:21
11 marca 2020 20:19

Polskich papierosów nie da się już palić, są fatalne.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @ParysvelParwowski 11 marca 2020 19:14
11 marca 2020 20:31

Durres Special. :)

Kolega znalazł zastosowanie. Zapalone i nie ssane utrzymywały same z siebie żar, który był wykorzystywany do szybkiego suszenia linii grubej narysowanej grafionem i można było rysować kolejną linię w poprzek.

 

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @stanislaw-orda 11 marca 2020 20:16
11 marca 2020 20:36

Mazury, dziesiątki. Granatowo na białym. Nie jestem taki stary tylko wcześnie mnie to interesowało. Wszyscy filozofowie wtedy palili w telewizorze.

Ale gadanie o smakach papierosów to tak jak przekomarzanie się piwem. Prawdziwy świat tytoniu (a'la Valser contra single malt) to fajczarze i ich virginie.

No i jeszcze cygara. Mhmm.

zaloguj się by móc komentować


umami @Janusz-Tryk 11 marca 2020 19:21
11 marca 2020 20:56

Przez jakiś czas w sprzedaży, całkiem niedawno, można było kupić kreteki, te jeszcze jako tako smakowały, bo mają goździki. Ale były drogie i chyba ich już nie sprzedają.

zaloguj się by móc komentować

umami @umami 11 marca 2020 20:56
11 marca 2020 20:59

A... Mumia zakazała ich sprzedaży, ja pierniczę, do czego to dochodzi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kretek

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Ogrodnik 11 marca 2020 20:36
11 marca 2020 21:53

Rzuciłem ten nałog (było do trzech razy sztuka) ponad 17 lat temu. Czasm sobie zapalę, dla przypomnienia, ale faktycznie, to co sprzedają dzisiaj palaczom (czyli wsad do papierosów), to wygląda jak   jakiś recykling z plastikowych toreb reklamówek.

zaloguj się by móc komentować

Jozef-Bak @Autobus117 11 marca 2020 11:04
11 marca 2020 22:10

Za moich czasów pujście w Vistulę to był znak krańcowej desperacji. Bałtyk stał o półkę wyżej.

zaloguj się by móc komentować

Jozef-Bak @Jozef-Bak 11 marca 2020 22:10
11 marca 2020 22:11

Przepraszam za błąd: powinno być pójście.

zaloguj się by móc komentować

Jozef-Bak @qwerty 11 marca 2020 14:10
11 marca 2020 22:15

10-tka Sportów za 1,80 + 40 gr na zapałki i można było zapalić za 2,20 zł.

zaloguj się by móc komentować

Jozef-Bak @Maginiu 11 marca 2020 19:12
11 marca 2020 22:21

W moich czasach najbardziej kopiące były Extra Mocne bez filtra.

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @stanislaw-orda 11 marca 2020 21:53
11 marca 2020 22:44

Rzucałem wielokrotnie palenie tytoniu i wiem jak śmierdzi palacz w windzie, itp. W fotografii stosuje się, przy małym fokusie i wyostrzeniu detalu rozmydlenie tła.  Palacz tytoniu widzi całe spektrum niczym malarz impresjonista --rozmydlone.

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @qwerty 11 marca 2020 15:37
11 marca 2020 22:48

Belwedery, Piasty... sie starym ze sklepu jumało

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @KOSSOBOR 11 marca 2020 15:21
11 marca 2020 23:07

Anegtota o zgorszonych skręcaniem papieroska cioteczkach musi być uzupełniona: otóż były to damy w mocno zaawansowanym wieku, które co wieczór, do kolacyjek łoiły spokojnie polską czystą żytniówkę. Mrożoną, naturalnie. Żyły ponad sto lat :) Cioteczka Paulina, o pochodzeniu amerykańsko-niemieckim /stąd te makaronizmy angielskie/, wyszła za Polaka ze znakomitego rodu, którego poznała w iście romantycznej, przedwojennej sytuacji, sytuacji klasycznej, wręcz "filmowej": otóż 16 Pułk Ułanów Wielkopolskich odbywał manewry i zwyczajowo w pobliskim majątku urządzono bal, na który byli zaproszeni oficerowie Pułku. No i cioteczka tam właśnie poznała swojego przyszłego męża. Aha, Niemców nienawidziła serdecznie i nieodwołalnie. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ainolatak 11 marca 2020 17:35
11 marca 2020 23:09

:) Nam się udawało :))) Wódeczka + legenda literacka :)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @KOSSOBOR 11 marca 2020 23:09
11 marca 2020 23:17

ach, te niezapomniane wieczorki półliterackie

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @qwerty 11 marca 2020 15:37
11 marca 2020 23:24

https://www.youtube.com/watch?v=LP3IM9Gkmcc

Ostatni raz Halona Wyrodek śpiewała tę piosenkę na rynku w Krakowie, gdy już choroba wydała na nia swój wyrok. Płakała podczas spiewu...

A tu piękne i wstrząsające nagranie, na nim też śpiewa Halina Wyrodek:https://www.youtube.com/watch?v=OFIenKWQf7U

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @stanislaw-orda 11 marca 2020 23:17
11 marca 2020 23:35

Półlytrackie, należałoby uściślić. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @KOSSOBOR 11 marca 2020 23:35
11 marca 2020 23:49

a nierzadko że i półtora

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @stanislaw-orda 11 marca 2020 23:49
12 marca 2020 01:03

To była kwestia wypłaty stypendium w kwesturze. Czyli comiesięcznego święta. Kupowało się bony do stołówki i potem hulaj dusza! 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @KOSSOBOR 11 marca 2020 23:07
12 marca 2020 06:07

> Niemców nienawidziła serdecznie i nieodwołalnie. 

Skojarzenie bardzo luźne, a i autor tekstu nie jest już wart uwagi, jednak faktem jest, że kiedyś tak śpiewał:

Nie dla mnie przyjaźń polsko-niemiecka
Niemców nienawidzę od dziecka
A więc podaj faję w pozytywnej relacji
Bez zbędnych niemieckich dewiacji

 

zaloguj się by móc komentować

Matejek @gabriel-maciejewski
12 marca 2020 07:54

tera papierosa trzeba robić  samemu ...

co do 'imprezy', jeżeli 'dobierają sie' do Komunii Św. ... to ...
najlepiej przemianować na 'spotkanie prywatne'

zaloguj się by móc komentować

Zbigniew @gabriel-maciejewski
12 marca 2020 07:56

Spełniając zaszczytny obowiązek służby wojskowej w szeregach Straży Granicznej, za zadanie miałem łapać przemytników papierosów w okolicach Augustowa. Na początku lat 90-tych XX wieku większość mieszkańców tego terenu chyba żyła z przemytu. Papierosy jakie wtedy miałem (mówimy o sztangach nie paczkach) to Godl American, Malboro i jeszcze jakieś inne. Jak zatrzymało się na drodze samochody do kontroli,  to przemytnicy wyrzucali torby do rowu (mniej przewozili - mniejsza "działa" w sądzie), my oczywiście nic nie widzieliśmy, a poźniej zbieraliśmy te torby... na zachodniej granicy koledzy mieli lepiej - tam były wyroby spirytusowe. W samochodzie na patrolu było nas chyba ze sześcioro, wszyscy jarali oprócz mnie, uwędzić się można było. Dopełnieniem miary udręki było jeszcze to, że w tamtym czasie wszyscy oni słuchali disco polo, koszmar.

Jeśli chodzi o maść ma szczury to znam inną wersję tego wierszyka

Maść na szczury, maść na szczury,

wyłapujesz szczura z dziury

posmarujesz taką maścią

i szczur zdycha

taka maść kosztuje dycha.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
12 marca 2020 08:52

Ach, wspomnienia. Mama przez jakiś czas zastępowała znajomą w kiosku Ruchu. Przychodził tam dziadek o lasce i kupował Ligie, takie płaskie kartonowe pudełko z cygaretkami. Był jeszcze tytoń do żucia.

Ach palacze, o swoich nałogach to mogą w nieskończoność.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
12 marca 2020 08:58

> Ach palacze, o swoich nałogach to mogą w nieskończoność.

Ja mogę krótko: rzuciłem skutecznie ponad 10 lat temu i to był jeden z większych sukcesów w moim życiu. Nie, to nie oznacza, że innych nie miałem, ale ten zawsze wymieniem. Paskudny, idiotyczny nałóg.

zaloguj się by móc komentować

genezy @umami 11 marca 2020 20:59
12 marca 2020 10:22

pierwszę słyszę tę nazwę kretek- ale też, znajomy przywióżł z Indonezji i jak zapaliliśmy w kawiarni (były takie czasy) to nas kelnerka opie..liła że klienci się skarżą na smród (teraz wiem że goźdźiki). kretek, kretek- trzeba zapamiętać, kolega wtedy mówił że te papierosy były pierwszymi papierosami na świecie.

zaloguj się by móc komentować

umami @genezy 12 marca 2020 10:22
12 marca 2020 10:38

Ale jak można powiedzieć, że one śmierdzą? Jest wręcz przeciwnie. No i jak na tym tle wypadają te zwykłe papierosy? 
Te kreteki kiedyś, ponoć, w aptekach były sprzedawane na astmę. No, nie wiem, czy pomagają, czy to tylko taka reklama. Bo specyfiki z radem też kiedyś sprzedawano w aptekach. A moze nadal są sprzedawane?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Marcin-K 11 marca 2020 10:07
12 marca 2020 12:49

Tak, tym bardziej, że ona takie bardziej kameralne imprezy organizuje

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @umami 11 marca 2020 10:14
12 marca 2020 12:49

Aha, zmiany w mózgu...czytanie zabija będzie tam napisane. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @umami 11 marca 2020 10:24
12 marca 2020 12:50

Kurna to w ogóle nie jest tekst o papierosach

zaloguj się by móc komentować





gabriel-maciejewski @ainolatak 11 marca 2020 17:54
12 marca 2020 12:53

Teraz sobie przypomniałem, że już tu o niej gadaliśmy

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Matejek 12 marca 2020 07:54
12 marca 2020 12:55

łatwiej wódkę wypędzić niż papierosa zrobić

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @tadman 12 marca 2020 08:52
12 marca 2020 12:56

Tytoniu do żucia nie pamiętam

zaloguj się by móc komentować


Matejek @gabriel-maciejewski 12 marca 2020 12:55
12 marca 2020 13:10

e tam, wódką to sie akurat u mnie kolega 'zajmuje', natomiast dla mnie, dobry papieros to podstawa, i wbrew pozorom nie ma tyle zachodu ... pare ziółek, spiryt, na koniec odpowiedni aromat i jak to sie mówi palce lizać ...

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski 12 marca 2020 12:50
12 marca 2020 14:46

Wiem. Nie palę już, więc wzięło mnie na wspominki, ale czytać jakoś nie przestałem.
Ten ustawiony sukces to fikcja literacka.
Nie po to budowano autorytet Kapuścińskiego przez cały PRL i post-PRL (Agora), żeby wypuszczać go teraz z ręki. Zainwestowano. A kariera literacka? Na smyczy, z lokowaniem produktów? To służba. 
Treść może się pojawić w niezależnych głowach, których nie udało się sformatować, no chyba, że pastiszem i zabawą konwencją (takim formatem) chcemy pobawić się czyimś kosztem i obnażyć trochę tę ustawkę. To tu rozpoznanie formatu przyda się na pewno.
Ci młodzi, to zwykli, oszukani ludzie, którzy chyba naiwni nie są. Żeby to sprawdzić wystarczy postać przecież chwilę przy kiosku i zobaczyć jak się książka sprzedaje. Więc biorą w tym udział świadomie. I grają te swoje role, najczęściej słabo, bo chcieliby prawdziwego uznania a nie takiego z nadania.
Tu mogą jeszcze wspomóc sprzedaż zabiegi marketingowe, które w głowach innych młodych, naiwnych ludzi, wyprodukują potrzebę sięgniecia po taką produkcję. Ale żeby sięgnęli po te różne dziwne formaty, muszą najpierw zostać wyhodowane w nich odruchy — pop, kino, TV, uczelniane aspiracje i mody.
No ale to dalej nie będzie prawda o tym, czy treść jest coś warta, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. To jest zwykła blokada. Mają być lansowane pewne treści, za którymi stoją fundatorzy, a inne nie. Panuje model bawmy się, jak na tonącym okręcie. Holokaust, biografie sławnych gwiazd, kryminały, fantasy itd. To co na ekranie.
Koniec rynku książki jednak nie nastąpi, a to z obawy, że pojawi się ktoś, kto zechce tę pustkę czymś wypełnić. Czymś, co wymyka się kontroli.
Więcej nie mam czasu pisać, bo muszę dojechać do klasztoru i się wcześniej zebrać :)

zaloguj się by móc komentować


Paris @gabriel-maciejewski 12 marca 2020 12:57
12 marca 2020 17:47

Mnie, tego roku...

... 21 lipca tez minie 15 lat jak -  SZCZESLIWIE  -  nie pale  !!!

zaloguj się by móc komentować

genezy @gabriel-maciejewski 12 marca 2020 12:52
12 marca 2020 19:33

Nie wiem jak jest teraz ale kiedy zaczęła się na Ukrainie wojna to rynek papierosów był pod kontrolą dwóch firm: tej znanej amerykańskiej i tej znanej brytyjskiej. Te dwa koncerny wytrzepujące kasę z siedzących po dwóch stronach frontu- how bizzare...

 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @genezy 11 marca 2020 15:03
12 marca 2020 22:34

Te ich "LM" to szajs, jeszcze gorszy niż nasze.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @genezy 12 marca 2020 10:22
12 marca 2020 22:44

Super papierosy, raz w życiu takie paliłem; takie stożkowe, mocne, jak dla mnie trochę za mocne, poczęstował mnie nimi, ba dał mi całą paczkę tych papierosów, jeden obywatel Indonezji, pozdrawiam panią Dulczewską, Najmocniejsze papieroski jaki paliłem to "Biełamor Kanał" tego się nie da zapomnieć.

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy 12 marca 2020 10:22
12 marca 2020 23:09

Się zasugerowałem wpisem w wiki o tej Indonezji, ale ten znajomek przywiózł te fajki z Malezji (oprócz fajek przywiózł sobie też żonę) i to w Malezji szczyca się że to były pierwsze papierosy.

zaloguj się by móc komentować

m8 @ainolatak 11 marca 2020 17:54
17 marca 2020 09:47

Bez mamy , bez taty, bez szkol - nawet wyzszych. Socjoloszka - ktore z wyksztalcenia jest socjologiem. Tyle o niej wikipedia.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować