-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czy najgłupsi są dziennikarze, aktorzy czy publicyści z dorobkiem naukowym?

Miałem dzisiaj pisać o czymś innym, ale poranna porcja newsów trochę mnie zbiła z pantałyku. Już się jednak opanowałem, podjąłem decyzję i lecimy. Na portalu WP można znaleźć informację o tym, jak wyglądały szczegóły prowokacji gliwickiej, a także o tym, że pierwszą ofiarą II wojny światowej był zamordowany 31 sierpnia Franciszek Honiok, ofiara tej prowokacji. W tekście o nim znajduje się takie zdanie:

 

Wiem, że mój ojciec, brat Franciszka, był zawsze z niego dumny. Ale w domu tak naprawdę nigdy się nie mówiło, co się wówczas stało z nim albo z jego ciałem" – mówił w 2009 r. Paweł Honiok. Do rodziny zapukali wówczas brytyjscy dziennikarze, pierwsi po 70 latach, którzy chcieli dowiedzieć się czegoś o Franciszku. Polskich dziennikarzy nigdy nie było.

 

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie, człowieka, który przez lata utrzymywał się z pisania tekstów jako freelancer, bez żadnego wspomagania i bez środowiska, informacja ta potwierdza moje najgorsze przypuszczenia dotyczące dziennikarzy polskich. To nawet nie są durnie. Bo dureń może być zabawny, śmieszny, wesoły i może wprawić człowieka w dobry nastrój. Widok polskiego dziennikarza, jest gorszy niż śnieg w telewizorze czarno-białym za późnego Gierka w sobotę o 20.00, kiedy miał się zacząć western. To jest sam smutek, zawód i wymioty. Gorsze od widoku polskiego dziennikarza może być tylko wysłuchanie tego, co on ma do powiedzenia.

 

O czym nam mówi powyższy, zaczerpnięty z tekstu na portalu Wirtualna Polska, cytat? O tym, że żaden polski dziennikarz, sam z siebie, nie zainteresuje się niczym. Żeby wywołać w nim jakieś żywsze reakcje trzeba mu pokazać budżet, albo wydać polecenie. To nie wszystko jednak. Wśród polskich dziennikarzy istnieje ścisła hierarchia dotycząca tematów, a ta jest związana z wysokością budżetów, jakie organizacje zainteresowane „promowaniem wolnych mediów” przeznaczają na obróbkę tak zwanych ciekawych tematów. I tak, żeby napisać tekst o Honioku, bądź co bądź postaci tragicznej, związanej z ważnym wydarzeniem, dziennikarz polski musiałby uzyskać zezwolenie, zachętę środowiska, a także pewność, że go w nic nie wrabiają. Bo normalnie oni się takimi pierdołami nie zajmują. Oni muszą mieć prawdziwe zadania i prawdziwe mięso do obróbki, żeby było widać jakie są z nich ostre pisaki. Trwa to już trzydzieści lat, a każde kolejne pokolenie, które zaczyna karierę w zawodzie wydaje się głupsze, gorsze i bardziej zdeprawowane. Choć sam nie wiem czy może być większa manifestacja tego wszystkiego niż książka Igora Janke zatytułowana „Twierdza”. Wobec tak postawionej kwestii warto zadać pytanie czy polscy dziennikarze w ogóle zasługują na to miano – polscy? Moim zdaniem nie. Ktoś powie, że oni nie są winni, bo cały rynek mediów w kraju jest zorganizowany i gwarantowany przez służby, jeśli nie nasze to niemieckie. Okay, a komuś się zdaje, że w GB jest inaczej? A jednak BBC przyjechało do Honioków, albowiem temat II wojny światowej to było coś, z ich punktu widzenia, szalenie ważnego. I teraz popatrzcie, mamy tego Durczoka i tych wszystkich telewizyjnych Hanysów, napawających się swoją śląskością, ten Silesion i wszystkie śląskie bojki, serwowane gorolom odkąd pamiętam. I co? Żaden się po Honioka nie schylił? Trzeba było wielkiego narodowego, gwarantowanego przez rząd programu „odkłamywania” II wojny światowej, żeby o tym człowieku wspomnieć, bo przecież bez tego żaden dziennikarz nie dźwignie dupy ze stołka. Jest za ważny, a poza tym jaki z niego dziennikarz, kiedy on jest przecież publicystą i może publikować jedynie przemądre analizy zjawisk zachodzących w globalnej polityce. To jest hańba.

Polski rynek mediów służy do lansowania agentów wpływu, którzy – z każdą kolejną próbą – są coraz mniej wiarygodni i coraz głupsi. Po sezonie, dwóch, nikt już na nich nie zwraca uwagi, a kontrolerzy tego procesu jeszcze nie zorientowali się, że nie można działać w ten sposób, bo postawiony na rzewnej pustyni pełnej kup kamieni, gość w garniaku, z dyplomem Harvardu, nie budzi zaufania tylko drwinę. Może czasem wzbudzić zaciekawienie, ale na krótko. Żeby osiągnąć właściwy efekt trzeba zlikwidować pustynię i kupy kamieni. Musi być ruch, schody, amfiteatr, różnorodne tendencje i kierunki działania. No, ale wtedy dogadani ze służbami publicyści z dorobkiem naukowym stracili by swoje znaczące miejsce. I co? I pstro...nikt nie pozwoli na coś takiego. Dlatego właśnie mamy to, co mamy, zza każdej kupy kamieni, co jakiś czas, w przerwie na pokazywanie Bartosiaka, wyskakuje publicysta z dorobkiem i próbuje „na szybko” wzbudzić nasze zainteresowanie. To się zawsze kończy tak samo. I nie skończy się inaczej, dopóki nie wymrze pokolenie, do którego i ja należę. To smutna konstatacja, ale innej być nie może.

I teraz popatrzcie co się wyrabia na twiterze, gdzie siedzą wszyscy dziennikarze i publicyści, siedzą, bo tam nie ma dla nich konkurencji, wyklucza to bowiem charakter medium. Oni mają bezwzględną przewagę i sprawy nigdy nie wymkną się im spod kontroli. No i popatrzmy na to co się tam wyrabia.

 

https://twitter.com/DekonstrukcjaM/status/1165322508305883136?s=20

 

Oto koledzy dobrze usadowieni w nowych realiach zrobili w bambuko jednego ze swoich, który miał trochę słabszą pozycję i był z innego rozdania. Poza tym miał taką manierę, że próbował zwracać na siebie uwagę i jeszcze do tego robił różne demaskacje, przeważnie bez sensu. Chodzi o Jana Pińskiego. Wysłali do niego maila z ostrzeżeniem, że jest inwigilowany przez służby kontrolowane przez PiS, no i on to łyknął, a oni mają bekę. Z kogo się śmiejecie, aż się chce zapytać….Z kogo drwi ta banda durniów, która bez rozkazu, bez polecenia, sama z siebie nie jest w stanie wymyślić niczego i niczego zrobić?

Jan Piński zaproponował mi kiedyś współpracę. Odmówiłem, choć nie byłem w najlepszej sytuacji. Odmówiłem, albowiem współpraca z dziennikarzami polskimi „en masse” to jest wyłącznie ciężki stres, przypominający bieganie w gumowych butach po schnącym błocie, które ciągnie się po horyzont. Nie ma to sensu, nawet jeśli obiecują jakieś pieniądze. I tak na koniec się okazuje, że jest tylko połowa tego co obiecali, a wypłata przeciągnie się o dwa miesiące. Zawsze są bowiem „godniejsi”, którym trzeba wypłacić dolę najpierw.

Dziś pierwszy września, jak co roku. Ten jednak jest szczególny, albowiem firma prowadzona za nasze pieniądze przez Mistewicza, zorganizowała nowy sposób upamiętnienia 1 września. Mamy cały, europejski program wspominkowy, którym zainfekowane są dzienniki we wszystkich krajach. Do tego jeszcze publikowane są tam teksty prezydenta i premiera. Jakie to niezwykłe. Tak jakby nie można było ustawić przy każdym dużym wydawnictwie swojego człowieka, który każdego roku o oznaczonej porze dogada się z naczelnym i puści materiał o wojnie, a jeśli się nie dogada, to instytut Mistewicza zapłaci za publikację. Mamy więc przypominajkę, która za rok nie będzie już ważna, bo takie rzeczy robi się raz. I robi się je, nie po to, żeby zwrócić uwagę na Honioka, ale żeby zwrócić uwagę na Mistewicza. I taka jest właśnie różnica pomiędzy tą hucpą, a działalnością BBC. Dwóch zwyczajnych chłopaków przyjechało do rodziny Honioków na Śląsk, żeby zrobić z nimi wywiad i nakręcić ekstra materiał. Było to 10 lat temu. My dzisiaj wywalamy nie wiem jakie pieniądze, po to, żeby mieć papierowy sukces, który w dodatku nie jest naszym sukcesem, nie jest też sukcesem władz.

Nie wiem czy dobrze wskazałem różnicę pomiędzy poważną polityką propagandową i informacyjną, a podobną jej, ale z gruntu niepoważną i fikcyjną. Jeśli nie, mam nadzieję, że dyskusja, te zagadnienia pogłębi.

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i na stronę www.prawygornyrog.pl

 

 

Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem) w związku z okrągłymi rocznicami politycznych sukcesów Polski, jest tak słaba jak nigdy chyba do tej pory. Mamy wielkie plany dotyczące tłumaczeń, które od kilku lat są realizowane z budżetów, generowanych bieżącą sprzedażą. Niestety budżety te nijak nie pokryją dalszych, będących w trakcie realizacji projektów. Jeśli więc ktoś ma taki kaprys, żeby wspomóc mnie w tym dziele i nie będzie to dla niego kłopotem podaję numer konta. Ten sam co zwykle

 

47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

i pay pal gabrielmaciejewski@wp.pl

Jestem tą koniecznością trochę skrępowany, ale ponieważ widzę, że wielu mniej ode mnie dynamicznych autorów nie ma cienia zahamowań przed urządzeniem zbiórek na wszystko, od pisania książek, do produkowania filmów włącznie, staram się odrzucić skrupuły. Jak nic się nie zbierze trudno, jakoś sobie poradzę…



tagi: media  prowokacja  dziennikarze  1 września 

gabriel-maciejewski
1 września 2019 09:28
94     3922    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Kuldahrus @gabriel-maciejewski
1 września 2019 10:13

Skoro każdy kto chce dostać legitymację do wykonywania zawodu musi przejść przez określony system "kształcenia", a potem po uzyskaniu tej legitymacji musi się "odpowiednio starać" żeby w ogóle dostać jakąś pracę w zawodzie, to efekty są jakie są.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
1 września 2019 10:24

Na temat Silesionu czy Durczoka nie będę się wypowiadać. Nie kopie się leżącego, a tym był cały ten portal od samego początku.

Na Śląsku wojna informacyjna trwa cały czas - przykład masz np tuCi, którzy w lokalnych gazetach piszą prawdę (czyli, że mieszkańcy Górnego Śląska witali wojska niemieckie kwiatami, bo mieli już dość sanacyjnych rządów, a większość jeszcze pamiętała kajzerowskie Niemcy) bardzo szybko są odcinani od możliwości dalszego pisania (czyt - reklam i dotacji).

Nie publikuje się również wspomnień rodzinnych czy fotografii - a jeśli to bardzo mocno uważa się na to co się pisze - te wspomnienia nijak mają się do oficjalnej polskiej historiografii. Jeśli czyjś dziadek mówił, że służył w AK to miał na myśli zawsze, że było to Afrika Korps.

I nie chodzi tu wcale o konflikt Ślązak - Gorol. Chodzi o to, że jeśli jakiś pisarzyna ze Śląska weźmie się za takie tematy to zablokuje sobie jakiekolwiek możliwości awansu i zarobku. A na terenach dawnej Kongresówki czy Galicji nikogo te tematy nie obchodzą.

A śląskie gazety? Obie ktore istnieją (Jaskółka należąca do RAŚiu i prywatny Ślonski Zajtung) są zauważane poza swoimi czytelnikami (może z 2500 ludzi) wyłącznie wtedy, gdy naprawdę czymś zaszokują. A czym można zaszokować przy opisaniu prowokacji gliwickiej? Na Śląsku? Takich prowokacji było mnóstwo i z obu stron granicy w okresie lipiec - sierpień 1939 - na nikim z miejscowych to nie zrobi żadnego wrażenia.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
1 września 2019 10:25

Brawo "polscy" dziennikarze. PS. Silesion.pl zniknął podobno z sieci pod koniec sierpnia a ostatni tekst pojawił się tam 11 kwietnia. "Superdzienikarz I ligi" i wielki kreator "śląskiego portalu" Durczok nie zauważył pod nosem takiego Ofiary prowokacji gliwickiej, której rodzina żyje nadal na Śląsku. W Polsce nie ma dziennikarzy tylko zadaniowani, jak w czasach komuny, funkcjonariusze mediów. Jak nie dostaną wyraźnego polecenia, to nie drgnie im nawet rzęsa, bo bez nakazu - jest zakaz.  Kiedy dr Gontarczyk zdemaskował fałszerstwa  w dziele pod redakcją prof. Grabowskiego i Engelking "Dalej jest noc"  nikt z głównego nurtu, a co ciekawe nawet  "patriota" -nie odwrócił głowy w tamtym kierunku.  Tu jest teraz taka "wolność mediów" jak za nieświętej pamięci Bieruta. I ten sam poziom intelektualny "funkcjonariuszy".

zaloguj się by móc komentować

valser @Kuldahrus 1 września 2019 10:13
1 września 2019 10:26

W gruncie rzeczy kazdy moze zostac dziennikarzem. Ja w kazdym razie nim bylem w sezonie 2003/2004 i nastepnie 2008/2009. To znaczy mialem legitymacje dziennikarska, bo w sumie ona jest najwazniejsza. Bez niej nie dostalbym akredytacji na Mistrzostwa Swiata w hokeju - odpowiednio w 2004 roku w Pradze i w 2009 w Zurichu. Nie musialem nic pisac, a materialy robilem dla siebie na wlasny uzytek. Zeby zostac dziennikarzem to flaszke mnie to kosztowalo. Za drugim razem dwie flaszki, bo organizator w Szwajcarii wymagal potwierdzenia akredytacji w PZHL.

Mysle, ze tak jest z dziennikarstwem od zawsze i wszedzie od dekad, a moze od samego poczatku dziennikarstwa w PRLu i RP. W 2000 roku bylem opiekunem druzyny Holandii podczas Mistrzostw Swiata B w hokeju w Katowicach. Jako tlumacz bralem udzial w konferencjach prasowych i moj telefon byl do dyspozycji dla dziennikarzy. Oni najczesciej chcieli, zebym im dyktowal newsy przez telefon i nigdy im sie nie chcialo ruszyc czterech liter, zeby zobaczyc impreze na zywo, poweszyc, popytac na zywo. Praca zza biurka przez telefon.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Kuldahrus 1 września 2019 10:13
1 września 2019 10:30

Koń jaki jest to widać.. A gdzie są Ci co to idą pod prąd, dlaczego nie potrafią się zorganizować, dlaczego to tak wygląda ? Coryllus samodzielnie działa już od dziesięciu lat.. W dzień,w dzień wypuszcza sygnały.. No i co , gdzie są pozostali ,którzy mogliby podobnie działać , organizować się ? Czy już jestesmy tak słabi i bezradni? A moze jestesmy hipokrytami działamy w systemie,a prywatnie w zakamarkach ujawniamy prawdziwe oblicze, które jest jedynie asporacją bez śladów skuteczności ? 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 1 września 2019 10:24
1 września 2019 10:32

Jak to zostanie odcięty od możliwości pisania? Twardoch od niczego nie został odcięty. Jeśli zaś idzie o lokalne gazety, to żart polega na tym, że one nigdy nie powinny być robione z myślą o swoich, ale tego niestety zrozumieć nie jest w stanie nikt

zaloguj się by móc komentować

Berdychowski @gabriel-maciejewski
1 września 2019 10:37

Dziennikarze, ja już mam za słaby żołądek żeby ich czytać, rzygać się chce a nie ma czym; i do tego wielu blogerów ich naśladuje.

Czy przebrniemy przez to bagno? A co się stanie gdy na przykład nadmiernie się osuszy?

Tu moja wyobraźnia się szwankuje

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pink-panther 1 września 2019 10:25
1 września 2019 10:37

Tak, a jedyne co ich interesuje to demaskacja konkurencji. Piński zna się z Giertychem - ooooo, to być źle...Ziemkiewicz też zna się z Giertychem....oooo to być bardzo dobrze....

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @pink-panther 1 września 2019 10:25
1 września 2019 10:41

Bo to nie są dziennikarze, ale to są psy wojny ideolo

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
1 września 2019 10:46

Jako uzupełnienie dzisiejszego tekstu, proponuję zajrzeć na www.toyah.pl 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 1 września 2019 10:32
1 września 2019 10:51

Twardoch żyje w świecie fantazy i tam pozostanie, nie w realnym. I nie pisze tego co chce (od samego początku zresztą) a na co jest akurat zamówienie.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 1 września 2019 10:51
1 września 2019 10:52

No, ale został przyklejony do Śląska, jako jego twarz. Czy ktokolwiek ze Ślązaków jest w stanie to zmienić?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 1 września 2019 10:26
1 września 2019 10:54

Taki np.  dziennikarz sportowy, Maciej Biega. bardzo inteligentny (brydżysta sportowy),  alkoholik. Siedział przeważnie w knajpie u Dziennikarzy w Warszawie na ulicy Foksal (od rosyjskiego wokzał - dworzec, bo w XIX stuleciu  tam była stacja kolejowa).

I zazwyczaj czekał przy stoliku restauracyjnym, który z oficjeli sportowych lub dziennikarzy obecnych na meczach przyjdzie i przy wódce opowie o  meczu, na ktorym akurat był.  I wtedy on zapisywał zasyszaną relację i po swojemu przedstawiał sprawozdanie z wydarzenia sportowego Nikt, czytajac jego gazetową  wersję, nie uwierzyłby, że nie ma do czynienia z opisem naocznego świadka. No, ale śp. Maciej Biega (zmarł w styczniu 1993 r.) to był wybitny umysł  i wybitne pióro.

zaloguj się by móc komentować

kiepek @gabriel-maciejewski
1 września 2019 11:04

Tak a'propos wpisu:
"Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem)..." pozwolę sobie na kilka uwag.

Uważam, że Pańskie postępowanie w ostatnim czasie jest pełne sprzeczności, bo:

Kilkanaście dni temu pisze Pan cyt:

" To mówiłem ja – coryllus – człowiek, który sprzedał wczoraj dwa tytuły naukowych opracowań pod redakcją Grzegorza Kucharczyka. Jeden w godzinę – 10 egz. a była sobota, na dworze 28 stopni Celsjusza – drugi zaś – 20 egz. w osiem godzin, a był sobotni wieczór, który zwykle zniechęca ludzi do myślenia (...)Na tym zakończę, dodam tylko, że nie zamierzam rezygnować z dalszej działalności i jutro znów zamówię trochę naukowych opracowań, żeby zarobić uczciwie kilka stówek, nie ruszając się z krzesła."

A za kilka dni, po tym "siedzeniu na krześle", prosi Pan o wsparcie. Nie rozumiem- prowadzi Pan działalność gospodarczą, czy bawi się i liczy na frajerów?
Zwiedza Pan zamki, pałace. Przecież raz, że to są koszty, drugi raz, chyba lepiej zająć się sprzedażą bezpośrednią.
Wydał Pan ostatnio kwartalnik w liczbie bodaj 645 egz. Po dwóch tygodniach, na stanie magazynowym ma Pan 617 i ogłasza Pan zawieszenie wydawania.
Czytelnicy bloga proszą o dalsze wydawanie/a jest ich chyba sporo/, zamiast kupować w większych ilościach i rozprowadzać wśród znajomych!!!

Nie Panuje Pan niestety nad komentarzami i debilnymi, tak tak felietonami na Blogu.

Wściekły kundel administrator, zakochany egocentryk, urwał się z postronka i szaleje :(
"horda stasiek" przechodzi sam siebie, a pioter śwajcar, dokonuje wiwisekcji swojej sytuacji życiowej.

Nie słucha Pan najbliższych, czego skutkiem jest ostatni komentarz najlepszego kumpla :)

"

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski

31 sierpnia 2019 16:56

Tak, Polacy to polityczne dzieci. W odróżnieniu Francuzów, Szwedów, Niemców i Hiszpanów. Od czasu jak poszedłem sobie stąd w cholerę, nie mogę się nadziwić poziomowi komentarzy, jakie są tu zamieszczane."

Dasz Pan wiarę- "poszedł w cholerę" i ci Polacy tfu

Pozdrawiam nieustająco

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 1 września 2019 10:54
1 września 2019 11:06

Taaa... siedzial przy stoliku i czekal, az mu ktos opowie. To nie byl zadny wybitny umysl, tylko zwykly leniwy oszust.

Na mnie to robi co najwyzej to samo wrazenie, co ruski drwal, ktory w kanadyjskiej puszczy dostal pile spalinowa i mial ciac drzewo. Na koncu byl komentarz "a teraz pomysl, co by bylo, jakby on ta pile odpalil"...

Bo wystarczylo pojsc na mecz.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @kiepek 1 września 2019 11:04
1 września 2019 11:08

Moje postępowanie zawsze było pełne niekonsekwencji. Jednego jednak trzymam sie stale - wywalać na zbity łeb takich jak ty. 

zaloguj się by móc komentować

JarekBeskidy @gabriel-maciejewski
1 września 2019 11:32

W dzisiejszy dzień, w Prime Time powinna lecieć "Defilada Zwycięzców" Brauna. Sprawdziłem, nie ma jej w planie nawet w niszowe TVP historia. 

zaloguj się by móc komentować

byczeq @gabriel-maciejewski 1 września 2019 11:08
1 września 2019 11:49

To jest dziura po siódmej klepce. 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @JarekBeskidy 1 września 2019 11:32
1 września 2019 11:51

No to nadal należysz do naiwnych osób.. A czy ktoś z nas zorganizuje projekcje w opozycji do rządowych mediów oraz oficjalnej opozycji ? Ciągle oczekujemy ,ze ktoś lub coś..

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @gabriel-maciejewski
1 września 2019 11:52

Myślę, że wszyscy dziennikarze są tacy sami, także w innych krajach. Może jeden na 100 albo i 200 czuje powołanie i próbuje być samodzielny. Reszta tak jak napisane - czeka na zlecenie i do tego budżet. Tyle tylko, że w innych krajach dają szybciej zlecenia i dlatego między (wieloma) innymi Polska jest tam gdzie jest, a UK tam gdzie jest...

Ale pytanie z tytułu jest trudne, wręcz retoryczne. Myślałem o tym, próbowałem którąś grupę wyróżnić i nie potrafię powiedzieć, idą normalnie wszyscy łeb w łeb.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @gabriel-maciejewski
1 września 2019 11:59

Wiesz z całym szacunkiem, ale te teksty w stylu "nasze pokolenie musi umrzeć" to jest jakaś soviecka śpiewka. Widziałem się z rumunem od 30 lat w usa i sputalem go co on z perspektywy usa mysli o tych protestach w Rumunii i tez powiedział, że jego pokolenie musi umrzeć. A jednak różnica między polską a Rumunią jest. Jak nasze pokolenie wymrze to już nic nie zrobimy a tu trzeba zap.. póki można. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
1 września 2019 12:01

A co ja niby robię?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @MarcinD 1 września 2019 11:52
1 września 2019 12:02

No, ale w innych krajach podejmuje się decyzję, a u nas na decydentów awansowani są zasłużeni dziennikarze

zaloguj się by móc komentować




MarcinD @gabriel-maciejewski 1 września 2019 12:02
1 września 2019 12:10

Albo załużeni aktorzy. I to jest cholernie trafna konkluzja :)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
1 września 2019 12:10

Nie, żebym broniła dziennikarzy, bo znam to plemię żmijowe... Ale coś mi się zdaje, że ci dziennikarze z BBC to tak sami z siebie do Honioków nie zawitali (nie czytałam dzisiejszego tekstu na wp.pl, więc nie wiem kiedy swój wywiad robili i czy to byli Angole, czy polsy wspólpracownicy?). Tak się jednak składa, że w 70 - rocznicę (czyli również dokładnie 10 lat temu), coś się jednak w polskiej (lokalnej?) prasie o Honioku ukazało, przy opisie prowokacji gliwickiej:

"Uzbrojeni napastnicy po cywilu dostali się tylnymi drzwiami do budynku radiostacji przy ul. Tarnogórskiej. Wiedzieli już, że mają do wykonania w istocie prosty plan. Esesmani, jako rzekomi powstańcy śląscy mieli opanować radiostację - tylko na tyle, by podać światu ważną dla polityki Hitlera wiadomość o przejęciu gliwickiej radiostacji przez Polaków. Tam też, zgodnie ze scenariuszem, zamordowali (lub podrzucili ciało) Franciszka Honioka. Był on polskim Ślązakiem, uczestnikiem III powstania śląskiego. Poprzedniego dnia, w Łubiu (obecnie powiat tarnogórski), aresztowało go gestapo. Po co? Niemcom było potrzebne ciało, by zrealizować plan. Honiok miał być dowodem "polskiej winy". Rzekomo miał zostać zastrzelony podczas interwencji policji wezwanej przez słuchaczy po nadaniu w radiu polskiej odezwy." (tekst z 28 sierpnia 2009 r., stąd: https://gliwice.naszemiasto.pl/teraz-swiatla-na-wieze/ar/c13-10651)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jolanta-gancarz 1 września 2019 12:10
1 września 2019 12:14

Trzeba okrągłej rocznicy i wizyty BBC, żeby się obudzili

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @MarcinD 1 września 2019 12:10
1 września 2019 12:14

Zasłużeni aktorzy z talentem dziennikarskim

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Pioter 1 września 2019 10:24
1 września 2019 12:16

Jedni witali chlebem i solą, a drudzy, jak Honiok, głowę dawali... Ja wiem, że sytuacja Ślązaków nie była łatwa podczas wojny i dowcipy o Uwe Masztalskim  i jego dziadku z AK znam, ale to nie powód, żeby dla wygody łódzko - przemyskich Ślązaków, Gorzelików, wszystkich do jednego worka wrzucać i jeszcze ich milczenie w niewygodnej dla Autochtonów postawie Honioków usprawiedliwiać szykanami z Centrali!

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski 1 września 2019 12:02
1 września 2019 12:16

Bo u nas nie mają być podejmowane żadne decyzje. Suweren dobrze wie, że nam nie można powierzyć zarządzania i istotne decyzje podejmuje sam, zlecając ich realizację ludziom zaufanym. Których, nb od 2015 też zdaje się wybierać sam. 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski 1 września 2019 12:14
1 września 2019 12:17

Nie będę się w aptekarza bawić i sprawdzać, kto był pierwszy;-)

zaloguj się by móc komentować

MZ @gabriel-maciejewski 1 września 2019 11:08
1 września 2019 12:33

I to jest przykład,w przeciwieństwie do tego co napisał gość,że działa Pan mądrze.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 1 września 2019 11:06
1 września 2019 12:37

nie zrozumiaes. Nie kazdy miał taki talent, by zrelacjonować mecz, nie będąc na nim obecny, w taki sposón, aby jego relacja byłą "prawdziwsza" od tych, ktorzy mecz zrelcjonowali będąc obecni na trybunach.

A propos, znałeś śp. M. Biegę?

Bo wychodzi na to, że na wszystkim i na wszystkich znasz się najlepiej. Od Gombrowicza po Biegę.
Ale skąd  wzieło Ci się to wielepstwo?

zaloguj się by móc komentować

JarekBeskidy @gabriel-maciejewski 1 września 2019 12:03
1 września 2019 13:08

Puszczają, czasem koło 22:00 na TVP Historia, się trafi Towarzysz Generał albo Errata do Biografii

zaloguj się by móc komentować

mooj @stanislaw-orda 1 września 2019 10:54
1 września 2019 13:18

Warszawska Foksal NIE pochodzi od rosyjskiego "wokzał" a i stacji kolejowej tam nie było w XIX wieku.

Nazwa z XVIII wieku - spolszczony Vauxhall.

To test na czujność?

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 1 września 2019 12:37
1 września 2019 13:27

Nie mozna relacjonowac meczu na ktorym sie nie bylo. To jest absurd. A uznanie tego za geniusz to oznaka zaburzen poznawczych.

W Polsce nie ma zadnego dziennikarstwa sportowego, a z dzisiejszego tekstu Coryllusa wynika, ze nie ma go wcale. 

Byla kiedys taka platforma cyfrowa Wizja Sport. Transmitowali mecze NHL. I tam bylo dwoch geniuszy dziennikarstwa, ktorzy komentowali mecze - Jaroslaw Krzoska i Krzysztof Mrowka. Dwaj goscie z nadwaga, ktorzy nie potrafia jezdzic na lyzwach. Ich relacje z meczu skladaly sie z czytania statystyk z ubieglego sezonu i informowania kto gdzie wczesniej gral i ile teraz zarabia. 

Oni nie potrafili zrelacjonowac tego co dzialo sie na lodzie, co mieli przed wlasnymi oczami. I tu rzeczywiscie przydalby sie ktos z talentem co moglby nawijac z zamknietymi oczami. 

Potem obydwaj panowie posklejali sie z Wisla Krakow oraz z telewizjami roznymi. 

To jest generalnie dramat na wszystkich poziomach, ktorego na szczescie juz nie slucham i nie ogladam. 

 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @gabriel-maciejewski 1 września 2019 12:02
1 września 2019 13:28

W temacie kto podejmuje decyzje.

Czy zauważył Pan jak została usytuowana (tyłem) główna trybuna na odbywajacej się właśnie uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza?

W czasie zmiany warty v-ce prez. Pence nie wiedział jak się ma zachować, w którą stronę się obrócić. Oficjele wczasie zmiany warty odwróceni "dupą" do rozgrywającej sie akcji. 

Czy to zaprojektował jakiś idiota (stylista w rodzaju piroga) czy to jawnny sabotaż? Ciekawe, czy  PAD wyśle kogoś na zieloną trawkę z wilczym biletem?

Podnieśli mi ciśnienie i nie wysłuchałem przemówienia .

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @mooj 1 września 2019 13:18
1 września 2019 13:36

tak, to był test, który oblałeś.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 1 września 2019 13:27
1 września 2019 13:37

Bardzo możliwe, tylko że ja o zupie

zaloguj się by móc komentować

genezy @mooj 1 września 2019 13:18
1 września 2019 13:52

obie nazwy: wagzał i Foksal pochodzą od burdeli na Vauxhall

https://www.museumoflondon.org.uk/discover/vauxhall-pleasure-gardens

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @genezy 1 września 2019 13:52
1 września 2019 14:02

Ale przystanek tam był (nie dworzec  kolejowy), ale tylko tramwaju konnego.

Moja pomyłka.

zaloguj się by móc komentować

mooj @genezy 1 września 2019 13:52
1 września 2019 14:04

rosyjski dworzec - raczej od stacji w "okolicy" Vauxhall Bridge Station, choć być może od Pawłowska

co do funkcji ogrodów (na Wyspach): chyba mniej istotne dla odrzucenia hiptezy "wokzał" (dworzec kolejowy w Rosji XIX w.) -> ulica Foksal w Warszawie w XVIII wieku:)

zaloguj się by móc komentować

valser @valser 1 września 2019 13:27
1 września 2019 14:15

Ta historia, ktora przytoczyles  z red. Biega, to jest ten sam patent, ktorzy redaktorzy roznych gazet ze mna cwiczyli przez telefon. Patent sie nazywa - niech pan opowie, a ja o tym napisze. Ty widzisz w tym talent i geniusz, a ja widze redaktora z GW, ktoremu ciezko doope ruszyc. 

Mozna sie oczywiscie zachwycac tzw. forma, ale to tez przerabialismy np. przy wierszach o kotkach Wisi Szymborskiej. Jak dla mnie za duzo tego geniuszu. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 1 września 2019 10:26
1 września 2019 14:36

Skoro to takie łatwe, to dlaczego takie trudne?

zaloguj się by móc komentować

kalixt @mooj 1 września 2019 14:04
1 września 2019 14:39

Z tym, ze:

Vauxhall has given its name to the Vauxhall parliamentary constituency, Vauxhall Motors, and the Russian word for a large railway station.

https://en.wikipedia.org/wiki/Vauxhall

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @valser 1 września 2019 14:15
1 września 2019 14:47

Nie każdy tzw. dziennikarz potrafi pisać tak jak p. M. Biega, zwłaszcza sportowy.

To specyficzny rodzaj, niech będzie że nie geniuszu, ale talentu.

PS

Zupełnie nie rozumiem, po co nadal drążysz ten wątek. Powiedziane zostało już wszystko, masz swoje zdanie, a ja mam swoje. Przyjąłem ten fakt do wiadomości, zatem  wyrażam  nadzieję na wzajemność.

zaloguj się by móc komentować

mooj @kalixt 1 września 2019 14:39
1 września 2019 14:56

z tym, że (to samo źródło:)

"Both these explanations can probably be dismissed, since the first public railway in Russia had already been built by 1837. This line ran from Saint Petersburg via Tsarskoye Selo to Pavlovsk Palace, where extensive pleasure gardens had earlier been established. In 1838, a music and entertainment pavilion was constructed at the railway terminus. This pavilion was called the Vokzal in homage to the Vauxhall Pleasure Gardens in London.

stąd m.in. moja uwaga co do Pawłowska (rosyjskich , wiele młodszych od warszawskich ogrodów Foksal) i to jest cały czas daleko od XVIII wieku, gdy "Foksal" pojawiło się w Warszawie

gdyby coś to ew. inne pośrednictwo

od Foks Hall ? Vauxhall przez Foksal (XVIII w.) i pawłowskie Foksal (XIX w. przed koleją) do wokzał (poźna czwarta? piąta dekada XIX w.)

wakzał (1837?)->Foksal 177? nie ma jak

Foksal (Warszawa po 1762? 177?)->фоксал (ogrody pawłowskie - tak własnie фоксал  nie wakzał ! w 1777 w gazetach rosyjskich ) - > wakzał (dworzec 1837 do tychże ogródów pawłowskich) - > wakzał (każdy dworzec)

zaloguj się by móc komentować

genezy @mooj 1 września 2019 14:56
1 września 2019 15:26

Joolz o Vauxhall:

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 1 września 2019 10:24
1 września 2019 15:41

Ślązacy witajacy niemieckie czołgi we wrześniu to tylko ułamek obrazu. Większa część to pogrom weteranów Powstań Śląskich. Pogrom ten, ale i naiwność garstki Ślązaków, jest właściwą treścią pojęcia Tragedia Górnośląska autorstwa prof. F. Marka.  

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @mooj 1 września 2019 14:56
1 września 2019 15:58

po rosyjsku piszemy: вокзал (wokzał) a wymawiamy: wakzał/waksał

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Magazynier 1 września 2019 15:41
1 września 2019 16:04

W świetle ostatnich badań okazuje się, że pogromu tego nie dokonywał Wehrmacht, a jednostki paramitarne tzw Freikorpsy. I w większości przypadków było to też krwawe wyrównywanie rachunków międzysąsiedzkich - jak w przypadku każdej wojny domowej (pod pozorem działań wojskowych). Od kwietnia 1939 górnośląskie gazety otwarcie pisały, że na przełomie sierpnia/września dojdzie do wojny polsko - niemieckiej.

W większej części problemem była raczej postawa władz RP, i to nie tylko na Górnym Śląsku. Władze się po prostu ewakuowały, nie przejmując się tym co pozostawiły. Nie przejmując się tym, że utworzyły własne organizacje paramilitarne (Związek Powstańców Śląskich był właśnie taką organizacją pozostawioną bez dowództwa i zadań w pierwszych dniach września) ani w jaki sposób wtłaczały w głowy młodzieży patriotyzm, gdzie wzorem była postawa  z wiersza Reduta Ordona, a nie rzeczywiste działanie opisywanego w tym wierszu wojskowego. Ci ludzie chcieli bronić RP i tego co uważali za słuszne. A część ich sąsiadów za słuszną uważała kolejną zmianę przynależności państwowej i chciała za to walczyć.

Ale TU już wiemy dlaczego tak się działo. Sanacja nie działała w sierpniu i wrześniu w imieniu Polski, a w imieniu GB, która chciała podpalić świat właśnie w tym miejscu.

Działania armii to zupełnie inna sprawa. Tak walczyła jak była w stanie - raz lepiej, raz gorzej, w zależności od ukształtowania terenu i możliwości technicznych i ludzkich - unikając jednak okrążania i wycofywania się. Tego nikt nie ocenia.

Ale odchodzimy od tematu notki. Problemem nie jest to co robli ludzie w 1939 aby przeżyć, a to co dziś robią dziennikarze z tymi danymi - których nie chce im się nawet sensownie opracować, a mają je przecież podane na tacy (tablecie).

zaloguj się by móc komentować

mithrandir @gabriel-maciejewski
1 września 2019 17:07

W dzisiejszych przemówieniach oficjeli n/t II wojny światowej pada wiele słów o ataku Niemiec na Polskę. Chodzi oczywiście o Niemców, a nie mitycznych faszystów. Nawet prezydent Steinmeier mówił o historycznej winie Niemiec. Użył nawet sformułowania: "Moi rodacy rozpętali okrutną wojnę (..)" - cytat za wprost.pl

No nawet się wzruszyłem, że przy takiej okazji mówi się o moich ulubionych Niemcach, a nie faszystach.

Przypadkiem (na prawdę!) wpadł mi w oczy artykuł na wirtualmedia:

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/deutsche-welle-interia-i-wirtualna-polska-z-akcja-zbrodnia-bez-kary-z-okazji-80-lecia-wybuchu-ii-wojny-swiatowej

Czytamy tam o akcji "Zbrodnia bez kary" w ramach której polscy i niemieccy dziennikarze badają archiwa, pamiętniki no i odbywają szereg spotkań ze światkami historii. Ktoś na ten szlachetny cel wydaje sporo kasy, bo przecież grzebanie w archiwach i odbywanie tych spotkań kosztuje. Tą kasę wydają polskie (Interia, Wirtualna Polska) oraz niemieckie (Deutsche Welle) media.

No i znowu się wzruszyłem. Są jednak rzetelni dziennikarze.

Niestety niejaki Bartosz Dudek, red. nacz. polskiej sekcji Deutsche Welle podkreśla: "Ta akcja pokazuje też, że dziś Niemcy są zupełnie innym krajem"

No i cały czar prysł... Poważna propaganda ze sporym zapewne budżetem i określonym celem. Choć może tylko o zasięgu lokalnym.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 1 września 2019 16:04
1 września 2019 17:25

Zgadza się. Co do Friekorps, co to atrapy Rzeczypospolitej zwanej II RP, co do roli GB i co do naszego trollowania. I co do tzw. dziennikarzy, tzw. bo dziennikarzami tych gostków nazwać nie można. Choć ja znam ze dwu lokalnych co zasługują na to miano, dziennikarze w dobrym właściwym tego słowa znaczeniu. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @mithrandir 1 września 2019 17:07
1 września 2019 17:49

Doskonaly przyklad...

... jak sie  polsko  jezyczna  merdialnia"  pobratala i "pojednala"  z niemiecka merdialnia  "ponad podzialami"... szczegolnie w  DOJENIU  PANSTWOWYCH  BUDZETOW...

... a fosksdojcz  bartosz dudek musi pokazywac,  swoje zaprzanstwo i sprzedawczykowatosc, bo jesli nie to inaczej bedzie mial odspawany ryj od koryta... a na jego miejsce sa dziesiatki, a moze nawet setki takich  SZMAT  DZIENNIKARSKICH, jak wyzej wymienionych... wielce wyksztalcUnyH  i  profesjonalnyH  !!!

zaloguj się by móc komentować

genezy @Pioter 1 września 2019 16:04
1 września 2019 18:30

Karol Marx napisał, że na Polaków zawsze można liczyć (to w kontekście "patriotycznych" harakirnych rozpierduch zwanych nie wiadomo dlaczego powstaniami). Ja bym jednak samej Sanacji tutaj nie podejrzewał- napisałem kiedyć o budowie polskich łodzi podwodnych, że podczas budowy (a zajmuje to jak wiadomo raczej nie mały kawałek czasu), zwiększono tym łodziom wyporność, aby mogły pływać po głębokich wodach (jak wiadomo Bałtyk to płytka sadzawka)- brawooo wielki brat kontr. adm. Jerzy Szczerski. Także plany spopielenia Polski żyły z jej kierownictwem w symbiozie. A kto to tak ostatnio znowu chciał budować te przeklęte łodzie podwodne- nie wisz czasem Macierewicz, a?

zaloguj się by móc komentować

genezy @gabriel-maciejewski 1 września 2019 10:46
1 września 2019 19:06

a po co tam zaglądać, trzeba szanować swoje nadnercza

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 1 września 2019 10:46
1 września 2019 19:27

Kiepski biznes Toyah zrobil. 

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 1 września 2019 14:47
1 września 2019 19:31

Ja za to nie rozumiem dlaczego promujesz jakis gosci, ktorych akcje sa kiepskim przykladem do nasladowania.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 1 września 2019 16:04
1 września 2019 19:36

Ale nie zgadza się co do wojny domowej. Oddziały Grunschutzów i bawarskich ochotników to były regularne szturmowe bataliony uzbrojone w pistolety maszynowe Schmeiser. Nadto wykazały się wyjątkowym okrucieństwem wobec cywili i powstańców. Lokalne konflikty były, ale powstańcy nakryliby lojalistów niemieckich czapkami.

Co ciekawe dzisiaj pistolety maszynowe Schmeisera nazywane się Bergmanami, i na odwrót, to co znamy z II wojny jako podręczną broń maszynową to nie Schmeisery ale Bergmany. Interesujące zacieranie śladów.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 1 września 2019 19:27
1 września 2019 19:37

Tak, tylko, że za dobrze się mu powodzi, jak na kiepski biznes. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 1 września 2019 19:37
1 września 2019 19:50

Nie wnikam w to jak mu sie powodzi. Ja klepie szwajcarska biede, ale nie narzekam, bo nie mam w zwyczaju. 

Mnie chodzi o ta paczke z ksiazkami. Kiepski biznes, jak przychodzi ci w paczce 50 ksiazek, z czego 32 sztuki to makulatura. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 1 września 2019 19:50
1 września 2019 20:00

To nie był biznes, to był spóźniony prezent od św. Mikołaja. Bardzo opłacalny. W sumie niezły biznes bo spóźnienie podbiło cenę tych książek. Ten Ujazdowski to wypadek przy pracy. Przypadkiem został zapakowany przez kogoś innego do tej paczki. A ja już nie pamiętałem ile było książek Toyaha. Myślałem że cała paka to była jego książka.

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 1 września 2019 20:00
1 września 2019 20:09

to jak nazwiesz ten wypadek przy pracy? Ktos wrzucil do jednego wora/ paczki ksiazki Toyaha i Ujazdowskiego. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 1 września 2019 20:00
1 września 2019 20:10

W normalnym ukladzie reklamacja i zwrot.

zaloguj się by móc komentować

Ann28 @Paris 1 września 2019 17:49
1 września 2019 20:18

Pani jest prawdziwą ozdobą tego forum.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Ann28 1 września 2019 20:18
1 września 2019 20:30

Ja też ją lubię, zwłaszcza gdy zaczyna swoją wypowiedź na temat przekazu z kurwizora :)

Ogólnie prosto do celu. Mnie tylko naprawdę dziwi że ludzie nie widzą tego kurwizora, tego tępego prymitywnego przekazu że wierzą w tą całą medialną groteskę i że ludzie (np. ja) muszą pisać coś ponad to co pisze Pani Paris. A przecież jest dokładnie tak jak ona pisze. Tu nie trzeba tekstu coryllusa. To jest prymitywna, chamska kurwizorska (czyli właśnie opłacająca i wydająca rozkazy tym medialnym aktorzynom) propaganda, którą posługują się wszyscy jednakowo prowadząc do tego samego celu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 1 września 2019 19:31
1 września 2019 21:30

Sprecyzuj co rozumiesz pod określeniem "promować".

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 1 września 2019 21:30
1 września 2019 21:40

Na dodatek jeszcze robisz przedszkole.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
1 września 2019 21:47

Dzięki panu Pińskiemu - może NE (?) - mam chwilę oddechu tu.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Ann28 1 września 2019 20:18
1 września 2019 22:26

Tak...

... wiem, ze jestem... ale  akurat Pani - falszywy - "dowod uznania" malo mnie interesuje i jest wrecz zbedny... wiec prosze sie ode mnie "odpierwiastkowac", zwlaszcza na tym forum...

... z gory dziekuje za zrozumienie.

zaloguj się by móc komentować

Paris @smieciu 1 września 2019 20:30
1 września 2019 22:28

Dziekuje...

... i wzajemnie.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @MarcinD 1 września 2019 11:52
1 września 2019 22:36

W tle jest zawsze red.nacz. i owo ambitni to mogą na święto ziemniaków być oddelegowani

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @gabriel-maciejewski
1 września 2019 22:55

Wszyscy się pchają do tych gazet gdzie nie płacą, o co tu chodzi? Dekarzy brakuje, spawaczy brakuje, o niewykwalfikowanych zapomnij, JKM chyba nie do końca ma rację z tym Wolnym Rynkiem, albo to taki mit. Dobskiego zamkły, za marichłanę.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @gabriel-maciejewski
1 września 2019 23:54

Witam.

Myślę że są jednak pozycję, być może ciekawe, a finansowane pośrednio z niemieckiej strony, na temat prowokacji niemieckich na Śląsku poprzedzających wybuch drugiej wojny światowej. Podobno było ich 21 jeden. Oto jedna z tych pozycji:

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/283000/283005/455792-352x500.jpgźródło

Dawid Smolorz, Marcin Kordecki
Wydawnictwo: Dom Współpracy Polsko-Niemieckie

opis

"Na rynku wydawniczym ponownie pojawiła się ciesząca się ogromnym zainteresowaniem polskojęzyczna, popularno-naukowa publikacja dotycząca historii Górnego Śląska pt.: "Górny Śląsk. 20 historii z XX wieku", powstała z udziałem ekspertów w dziedzinie historii regionalnej. Książka przybrała formę eleganckiego, ponad 200-stronicowego albumu z bogatą, kolorową ikonografią.Publikacja pt.: "Górny Śląsk. 20 historii z XX wieku" zawiera 20 tematów obejmujących historię regionu ubiegłego stulecia. Ponieważ obecnie istnieje jeszcze możliwość rozmowy ze świadkami znaczących, często też tragicznych wydarzeń XX w., to autorzy (Dawid Smolorz, Marcin Kordecki) przeprowadzili do każdego rozdziału kilka wywiadów z tzw. świadkami historii. Tym samym wypowiedzi są, obok popularno-naukowego wywodu, ważną częścią każdego tekstu, który został dzięki temu zabiegowi niejako "spersonalizowany". Nie jest to zatem suche nagromadzenie faktów, ale wyjątkowa możliwość poznania, jak dalece historia ukształtowała losy ludzi, którzy do dziś żyją na Górnym Śląsku.W książce zwraca się uwagę na fakty, bez których nie da się zrozumieć dzisiejszego Górnego Śląska. Ciągle istnieją niezliczone pytania dotyczące przeszłości Górnego Śląska, na które nie tylko laicy, lecz także historycy i osoby zainteresowane historią regionu nie znają odpowiedzi. Nasza publikacja podejmuje próbę rozwikłania tych zagadek. Dlaczego do dziś używa się po części dialektu morawskiego na południu Górnego Śląska? Dlaczego wielu Górnoślązaków hucznie świętowało 4 lipca 1954 roku? Dlaczego brytyjskie i amerykańskie samoloty regularnie bombardowały okolice Góry św. Anny w roku 1944? Co to było "Latający Ślązak"? Dlaczego imigranci ze wschodu jeszcze w latach 50. liczyli na III wojnę światową? Dlaczego Czechosłowacja chciała zaanektować tereny wokół Głuchołaz, Głubczyc i Raciborza w roku 1945? Dlaczego język niemiecki jest po części językiem ojczystym dla osób dorastających w latach 60. i 70. na Górnym Śląsku"?

Jest jeszcze:

https://gliwice.eu/sites/default/files/styles/gliwice_880x495/public/news/images/okladka_-_w_strone_wojny.jpg?itok=HWooqMOhźródło

Grzegorz Bębnik, W stronę wojny. Gliwice 1939
Wydawca: Muzeum w Gliwicach
ISBN 978-83-89856-69-2

Jak również już bezpośrednio o prowokacji gliwickiej:

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/4869000/4869885/703154-352x500.jpgźródło

Człowiek, który rozpętał II wojnę światową. Alfred Naujocks – fałszerz, morderca, terrorysta

Florian Altenhöner

Tłumaczenie: Marta Jabłońska-Majchrzak

Wydawnictwo: Replika

 

Co ciekawe Polska strona w Wikipedii opisująca Alfreda Naujocksa bezpośredniego wykonawcę operacji

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Alfred_Naujocks

oparta została na niezwykle współczesnych źródłach.

Wniosek z powyższych publikacji jest takk, że budżety, które akurat Niemcy posiadają, swobodnie służą do kształtowania historii opisującej początki drugiej wojny w języku polskim. Co jeszcze może być interesujące to to, że o tej prowokacji, ściśle tajnej i poufnej, wiedza na światło dzienne wypłynęła podczas zeznań na procesach norymberskich. Jak to się dziwnie składa że ów Alfred, dowódca operacji, potrafił zbiec z alianckiego obozu po wojnie.

Dziękuję za notkę i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @valser 1 września 2019 21:40
2 września 2019 10:33

 Dodatek był dedykowany wyłącznie dla Ciebie

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @porfirogeneta 1 września 2019 22:55
2 września 2019 10:42

Komu płacą, temu płacą...Rokita za dwie szpaltki brał ponoć 30 kawałków.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @mithrandir 1 września 2019 17:07
2 września 2019 10:44

A według pana nie są innym krajem? Mnie zawsze zdumiewa wiara w to, że Niemcy nagle wyparują, znikną i zamiast nich będzie tam rósł trawnik. Tak sie nie stanie. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @szarakomorka 1 września 2019 13:28
2 września 2019 10:45

Nie miałem siły tego oglądać

zaloguj się by móc komentować




Grzeralts @gabriel-maciejewski 2 września 2019 10:43
2 września 2019 11:41

Zdecydowanie. I korespondujący.

zaloguj się by móc komentować

Paris @adamo21 2 września 2019 08:10
2 września 2019 11:46

Pozdrawiam Pana serdecznie i duzo zdrowka zycze,

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @gabriel-maciejewski 1 września 2019 10:37
2 września 2019 21:05

Kaczyński też się zna z Giertychem.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @stanislaw-orda 1 września 2019 10:54
2 września 2019 21:12

"rosyjskie wokzał", a wcześniej "polskie Foksal" bierze się z angielskiego Vouxhall (angielska mutacja opla tak się nazywa) i oznacza takie miejsce, jakie znamy z filmu A. Wajdy pt "Ziemia obiecana", ot takie miejsce rozrywek klasy przemysłowej, można i tygrysa zobaczyć i kija zamoczyć, tak panie...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @porfirogeneta 2 września 2019 21:12
2 września 2019 22:05

Zgoda, powtórzyłem za kimś bez sprawdzenia.

W komentarzach mogą zdarzać mi się takie wpadki, ale bardzo się pilnuję, aby ich nie było w moich tekstach (notkach) prezentowanych  na blogu.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 1 września 2019 20:09
3 września 2019 09:43

To było robienie porządków w "biurze" organizacji związkowej, gdzie wszyscy pracujemy za darmo. Pardąs, nie za darmo, tylko za pilnowanie wzajemne własnych tyłków. Czyste interesy "społeczne", walka z mafią zarządzającą. Są efekty. Rzecz jasna nikogo nie udało się wsadzić do pierdla. Taki projekty to była oczywiście naiwność. Ale dało się postawić tamę i utrącić studia genderowe. I wzrosła ilość zainteresowanych obroną praw pracowniczych. Coraz więcej ludzi odwiedza nasze biuro. W końcu z poczucia przyzwoitości i estetyki prezes bardzo ładnie wysprzątał kanciapę, że teraz mucha nie siada, i poupychał zalegające materiały propagandowe jak leci, ile się da do jednej paczki, drugiej i trzeciej. W tym książkę Toyaha z tym szmelcem Buddynia. Ja od pół roku noszę w teczuszce portret Prymasa Wyszyńskiego który mam oprawić w antyramę w ramach zadań związkowych ... Nie wiem jak to nazwać.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @porfirogeneta 2 września 2019 21:05
3 września 2019 09:48

I bywa u niego na grillu? Myślę, że Kaczyński znał się z Giertychem i to jest różnica

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować