-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czy Max Raabe jest dobrym Niemcem, a Antoni Macierewicz dobrym Polakiem?

Jestem nieustannie zaskakiwany polityką dobrej zmiany wobec Niemiec. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że ma ona li tylko charakter zemsty na Tusku. Dlaczego tak? Obejrzałem sobie w którychś wiadomościach materiał dotyczący wypowiedzi ministra Macierewicza, który stwierdził, że politycy Unii, konkretnie zaś Timmermans domagają się korekty granic zachodnich. Potem w tych samych wiadomościach puścili wypowiedź Timmermansa i nie było tam mowy o żadnej korekcie, ale była mowa o tym, że Polska jest dziś państwem tak samodzielnym jak nigdy dotąd w historii. To nie jest prawda, ale nie możemy mieć do polityków Unii pretensji o to, że nie znają historii. Możemy mieć za to do nich pretensje, że wynajmują sobie do pomocy istoty tak zdeprawowane i bezczelne jak Róża Thun i na nich opierają swoje relacje z Polską, a na ich opiniach budują swoje opinie o Polakach. To jest poważny błąd. Czy jednak minister Macierewicz musi z tego powodu reagować na postawę Timmermansa przekłamaniem jego intencji? Mam wrażenie, że nie. A jednak to czyni. Powiem wprost – nie jestem wielbicielem Antoniego Macierewicza, a jego wypowiedzi na temat polityki sąsiadów Polski uważam za szkodliwe i kuriozalne. Nawet jeśli ta polityka byłaby skrajnie wroga, nie można jej zwalczać retoryką jedynie i to tylko w wyraźnie zaznaczonych momentach, jakimi są rocznice klęsk. To robi złe wrażenie i powoduje eskalację emocji wśród młodzieży męskiej, całkiem niepotrzebną. Poza tym w polityce, a w polityce naszej części globu widać to szczególnie, rządzą stałe zasady. Jedna z nich mówi – Niemcy nigdy nie rozpoczną konfliktu z Polakami bez pozwolenia i gwarancji absolutnego sukcesu. Taką gwarancję zaś dają im dwie stolice – Moskwa i Londyn. I to się nie zmienia. Czy Niemcy chcą dziś rzeczywiście korekty granic? Nie chcą i ta korekta nie jest możliwa, ze względu na tak zwane ogólne tło. I nie ma tu doprawdy znaczenia ile osób pracuje niemieckim konsulacie we Wrocławiu, albo ile sympatii dla Niemiec ma prezydent tego miasta. Ziemie zachodnie zamieszkane są przez ludność polską, w całości wrogą Niemcom, co moim zdaniem wyklucza jakikolwiek realny konflikt, a nawet podstęp. Bo żeby zastosować podstęp wobec państwa, musi być ono całkowicie bezwładne, a Polska taka nie jest. Po co więc nakręca się spiralę emocji dotyczącą wrogości Unii i Niemiec wobec Polski? Po to, żeby wygrać coś w resortach siłowych. Tak mnie poinstruowała osoba życzliwa, która się na tych sprawach zna. To również jest przyczyną istotnego konfliktu pomiędzy prezydentem a ministrem obrony, który ma zamiar kierować armią niejako w zastępstwie prezydenta. Konflikt z Niemcami nie wybuchnie, Unia nie może realnie zrobić nam nic złego, ale cały ten zestaw jest świetnym narzędziem do nakręcania spirali emocji i wmanewrowania Polaków, żyjących poppolityką w rozwiązywanie jakże frapującej kwestii – kto jest lepszy Niemcy czy Rosja. To nie jest alternatywa realna tylko propagandowa, służąca nieznanym póki co koniunkturom na rynku treści. I my się powinniśmy takich rzeczy wystrzegać podobnie jak powinniśmy się wystrzegać innych oddalających nas od realnej polityki schematów. Te zaś powinny być przedmiotem osobnych studiów historycznych prowadzonych w specjalnym ośrodku, do którego wstępu pod żadnym pozorem nie może mieć były już na szczęście minister Sienkiewicz. Nie mogą tam mieć wstępu także żadni szczerzy patrioci gotowi umrzeć za ojczyznę, albo wysłać na śmierć innych ludzi, bo nie o to chodzi. Czy taki ośrodek może powstać? Rzecz jasna nie, bo nie ma w Polsce realnej polityki. Ona jest prowadzona w sferze werbalnej tylko, w czasie wyborów, a potem zamienia się w przepychanki, których istotnym celem jest jak najdłuższe utrzymanie się u władzy oraz podgrzanie do najwyższej możliwej temperatury nastrojów w społeczeństwie. Mistrzem w tym sporcie jest Antoni Macierewicz, który przebywając stale wśród żołnierzy żyje złudzeniem realności, jakie daje niektórym chrzęst gąsienic czołgów i huk przelatujących nad głowami samolotów. To są miraże ( nie mam tu na myśli francuskiego sprzętu latającego), łatwe do oceny w perspektywie historycznej. O wiele trudniej jest odnaleźć w tym wszystkim ślad jakiś choćby realiów politycznych. Być może, gdzieś w strefie ukrytej poza zasięgiem naszego wzroku, kryją się rzeczywiste i ważne sukcesy ministra obrony. Jeśli takowe są bardzo przepraszam i chylę czoła przed nimi. Mam jednak wrażenie, że póki co jedynym sukcesem Antoniego Macierewicza jest zdemaskowanie Wałęsy. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to chciałbym w tym miejscu przypomnieć znaną sportową sentencję – jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz. No, ale mogę się mylić i oby tak było.

Wszyscy wiemy, że konflikty w obozie władzy, to jest coś fatalnego, konflikty zaś dotyczące resortów siłowych, to wręcz katastrofa. No, ale ukryć się już ich nie da. Pozostaje pytanie – kto kogo? To ważne pytanie, ze względu na postać Antoniego Macierewicza właśnie. Jak pamiętamy był on w swojej karierze politycznej wielokrotnie zagrożony, mówiło się wręcz o tym, że zagrożone jest jego życie. Jak widzimy, mimo licznych niebezpieczeństw Antoni Macierewicz przetrwał, a ja jestem pewien całkowicie, że będzie trwał dalej. Jeśli zaś jego konflikt z prezydentem Dudą będzie eskalował, to moim zdaniem problem ma Andrzej Duda, a nie minister obrony. To jest konstatacja smutna, bo na jej tle musimy się zmierzyć z pytaniem – kto każe panu Antoniemu przeinaczać słowa polityków Unii i eskalować konflikt z Niemcami? Konflikt, który nie wybuchnie – przepraszam, że się powtarzam – jeśli nie będzie na to zgody Moskwy i Londynu? Ja nie wiem. Być może to są autorskie pomysły pana ministra, ale śmiem wątpić. Tym mocniej w to wątpię, że niedawno gruchnęła wieść o tym, że rząd do końca roku podpisze traktat obronny z Londynem. Mam nadzieję, że to fejk. Czegóż bowiem miałby ów traktat dotyczyć i przed kim miałaby bronić nas Wielka Brytania, a także przed kim by mielibyśmy bronić Brytyjczyków? No i w ramach jakiej struktury?

Powtórzę raz jeszcze – w polityce są pewne stałe. Nasze stałe dotyczące Niemiec, mówią, że oni nigdy nie rozpoczną konfliktu i nie wysuną żadnych roszczeń, bez absolutnej i całkowitej gwarancji powodzenia. Tę zaś dają im zawsze tajne sojusze. Czy nasi politycy wiedzą coś o jakichś tajnych sojuszach Niemiec? Jeśli tak powinni jak najszybciej ujawnić ten informacje. Jeśli zaś nie wiedzą, a tylko tak plotą trzy po trzy, niech się lepiej zastanowią. Niech zajmą się czymś pożytecznym, na przykład programem edukacji historycznej dotyczącym ziem zachodnich. Proponuję zacząć od opracowania i wydania biografii Karola Ferdynanda Wazy, ostatniego, polskiego biskupa Wrocławia. Wiem, wiem...to za trudne. O wiele łatwiej jest opowiadać publicznie o tym, że Niemiec chce nam napluć w twarz, a chusteczka do wycierania tej twarzy gdzieś się jak raz zapodziała.

 

Na koniec mam coś ciekawego do zaprezentowania. Oto najlepszy Niemiec jakiego ostatnio dane mi miło słuchać. Jest naprawdę dobry i nie daje nikomu szans. Sami się przekonajcie.

 

https://www.youtube.com/watch?v=WXM54QmIK0o

 

https://www.youtube.com/watch?v=0bPh9CitHJs

 

https://www.youtube.com/watch?v=a3O-PLopk5g

 

Niezły, prawda? Niniejszym informuję, że telefony będą na razie wyłączone, bo muszę podgonić robotę.

 

Teraz ogłoszenia.

 

Oto musimy stanąć w prawdzie i ponieść odpowiedzialność za nieprzemyślane decyzje jakie stały się moim udziałem w tym i pod koniec zeszłego roku. Po sześciu latach prowadzenia wydawnictwa wiem już mniej więcej w jakich cyklach koniunkturalnych się poruszamy. Oczywiście nie potrafię tego opisać, ale biorę rzecz na wyczucie. I to wyczucie mówi mi, że jeśli nie zaczniemy już teraz opróżniać magazynu z książek, które na pewno nie będą się dynamicznie sprzedawać, położymy się na pewno. Nic nas nie uratuje. Zanim przejdę do rzeczy, chciałem coś jeszcze zaznaczyć. To mianowicie, że od dziś nie słucham nikogo. Nie biorę pod uwagę żadnych opinii, rad, cudownych przepisów na biznes i zwiększenie sprzedaży, nie robię też nic, co nie jest bezpośrednio związane z moją pracą. Słucham tylko siebie. Howgh. Weźcie to pod uwagę. Teraz clou. Nie sprzedamy nakładu wspomnień księdza Wacława Blizińskiego. To jest dla mnie już dziś jasne. Zajmują one poważną powierzchnię w magazynie i ona musi się zwolnić. Nie sprzedamy tego, bez względu na deklaracje jakie padają na temat tej książki oraz jej autora. Nie sprzedamy jej nawet wtedy jeśli obniżę cenę bardzo drastycznie, bo doświadczenia z obniżaniem cen książek mamy już za sobą i one nas o mały włos nie doprowadziły do katastrofy. Pomysł jest więc taki – wszystko co uzyskamy ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego, pod odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie proboszczem jest dziś nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek. To nie jest ekstrawagancja tak wielka jak „dżdżownica jest to:”, ale uważam, że trzyma jakiś standard. Nie mogę inaczej. Tak więc jeśli ktoś chce pomóc w remoncie kościoła i plebanii w Liskowie, niech kupi jeden egzemplarz książki księdza Blizińskiego i komuś go podaruje.

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał wrócił już z urlopu, więc FOTO MAG jest już czynny. Zapraszam także do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim. Nasze książki są także dostępne w Prudniku w księgarni „Na zapleczu” przy ulicy Piastowskiej 33/2



tagi: niemcy  polska  pis  macierewicz  duda 

gabriel-maciejewski
6 września 2017 10:06
11     875    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
6 września 2017 12:27

Bardzo dobry jest ten Max, ale to potwierdza stara prawdę. To co się liczy przede wszystkim, to kreacja. Popatrz na to. Tu masz z kolei dobrego Amerykanina:

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @krzysztof-osiejuk 6 września 2017 12:27
6 września 2017 12:29

No i najważniejsze. To jest też współczesny projekt.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
6 września 2017 15:44

"Jak widzimy, mimo licznych niebezpieczeństw Antoni Macierewicz przetrwał, a ja jestem pewien całkowicie, że będzie trwał dalej."

No, tak. Wystarczy zerknąć do notki w wikipedii żeby się przekonać. Niezniszczalny jak robocop.

Pink Panthera pisała coś o nim? To idealny temat dla niej.

 

Co do Maxa Raabe, to teraz już wiem skąd wzieli tego "Czesław śpiewa", zobaczyli Maxa i pomyśleli, że wypromują coś podobnego tylko że 100 razy gorszego i ciemny lud to łyknie.

 

P.S.
Wiadomo już mnie więcej kiedy premiera kolejnego tomu Baśni socjalistycznej?

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Kuldahrus 6 września 2017 15:44
6 września 2017 17:22

Nie wiadomo. Muszę się sprężyć nieco...

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski
6 września 2017 18:58

Swietny wpis, Panie Gabrielu... naprawde swietny...

... oczywiscie, ze zadnej wojny nie bedzie.  To wszystko wali sie na leb i szyje... a banda zlodziejska probuje robic ferment propagandowy - przy uzyciu  WSZYSTKICH  PRZEKAZIOROW... i wywolywa emocje zwlaszcza wsrod meskiej czesci naszego narodu.

Smiem twierdzic, ze to kolejna  USTAWKA... z "grzaniem" tego Timmermansa przez Sakiewicza i tym samym "zagrozenia" przez pana Macierewicza... bo tak sie sklada, ze juz od godziny slucham we francuskim telewizorze - jak WRZE  sytuacja w armii francuskiej po dymisji generala armii Pierre de Villiers'a...

... a z dyskusji wynika, ze stan armii francuskiej jest katastrofalny... absolutne niezrozumienie pomiedzy generalicja a "Jupiterem" !!!  Wedlug generalicji "Jupiter" jest za mlody,  nie ma pojecia jak "dziala armia",  nie ma pojecia ze w armii jest wielki UPADEK  MORALE i jeszcze wlasnie dzisiaj rodziny zolnierzy francuskich bioracych udzial w misjach zagranicznych glownie w Afryce napisaly "list otwarty" do "Jupitera" i pani minister obrony narodowej z zadaniem poprawy warunkow medycznych, szpitalnych i ogolnie opieki medycznej dla zolnierzy i ich rodzin, ktorzy ulegaja duzej ilosci wypadkow z racji niesprawnego i przestarzalego sprzetu bedacego na wyposazeniu armii... dot. samochodow bojowych i broni.

Armia francuska stoi murem za generalem Villiers'em i nie moze wybaczyc "Jupiterowi", ze doprowadzil do dymisji tak doswiadczonego oficera. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Paris 6 września 2017 18:58
7 września 2017 11:00

O ile jeszcze Pani nie miała okazji to proszę sobie obejrzyć załączony link z klubu Ronina (kilka minut) bowiem dotyczy Francji i Polski.

Prelegent: z sądażu BFMTV [23.08.2017] wynika, że z prezydenta Macrona zadowolonych jest 14% a 36% nie zaś 50% wstrzymało się od oceny bowiem trzy miesiące to za krótko aby oceniać, tyle i jeszcze więcej na temat obecnego prezydenta V Republiki. A jeszcze w dniu 11.08. podawała ta sama stacja za lefigaro.fr, że 36% jest zadowolonych. Gdy słupki spadają należy spokojnie patrzyć na liczby.

Pani śledzi względnie na bierząco klimaty jakie merdia grzeją w F. Ja tak tylko z doskoku. 

Przed kilku dniami załapałem się na konferencję, gdzie jowiszowy prezydent mówi coś o 5 euro zmniejszenia czynszów czy coś podobnego. I ludzie z ulicznej łapanki wkurzeni opowiadali o tej inicjatywie. 

Twarz młodego 39 letniego przywódcy dziwnie stężała, pełna napięcia, jakby pod jakimś osobliwym ciśnieniem.  

Wnioskuję, że jest ostro obrabiany i nie wyrabia, albo przedawkowano ze środkami pobudzającymi (?), a kadencja dopiero się przecież rozpoczeła.

Albo alternatywnie ogarniając sprawy czy czasem ta mała nagonka na prezydenta jako JUPITERA i niekorzystne sądaże to nie jest to czasem jakaś ustawka w programowaniu prezydenta na posłuszne ciele w rękach znawców tematów globalnych?

Bowiem globalnie to kasa się liczy a Polska ociąga się z płaceniem, również z boskim odnośnikiem, 65 miliardów. 

Zadumałem się nieco nad tymi cynkami bowiem 36 pojawiło się aż dwa razy w krótkim odstępie czasowym. Raz za a raz przeciw :((( 

No, jak dla mnie to jest jednoznacznie cynk mniejsze zło plus jeden. Czyli taka ot chorągiewka rozpoznawcza, kto za tym stoi. 

Wojna na górze ??? ;).

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
7 września 2017 13:20

Michalkiewicz: Czy Macierewicz jest rosyjskim agentem 

https://m.youtube.com/watch?v=n0sIjy34C6c

Ja tam nie wiem czy i czyim agentem jest Pan Macierewicz, ale to co napisał gospodarz o tym że był on wiele razy zagrożony a przetrwał (tu przypomnę że do Smoleńska też nie poleciał pomimo posiadania że się tak wyrażę ponad naturalnych predyspozycji do brania udziału w takich imprezach okolicznościowych) i z uwagi na konflikt (póki co o kadry) w MON ie, należy sobie zadać pytanie, komu jest na rękę człowiek na tak ważnym stanowisku, który wręcz żyje eskalowaniem poczucia zagrożenia na poziomie emocji, i który potrafi tym zarazić sporą liczbę osób decyzyjnych (o obywatelach wyborcach nie wspominając). 

Chciałbym wierzyć w to ze tu chodzi o "dobrą zmianę" (drugą kadrową, cywilną i wojskową) która nie miała jeszcze okazji po Magdalence zamoczyć pyska w melasie "wolnej Polski". Że tak samo Duda jak Macierewicz chce mieć swoich generałów (choć miało ich być znacznie mniej na rzecz podoficerów i szeregowych specjalistów, co przed "dobrą zmianą" podkreślano i za co krytykowano poprzednią ekipę). Że te wszystkie pośpieszne i dziwne zakupy w wojsku, o których trąbi się bez litości dla ludzkiej inteligencji codziennie w telewizorze (komu, co i ile powinno być tajemnicą, zwłaszcza jeśli decydenci doskonale wiedzą że jest to łata na łacie), to tylko pretekst do przejedzenia kasy podatników, i chęć zaspokojenia głodu sukcesu i potęgi, a nie z premedytacją prowadzone pompowanie nastrojami wojennymi kolejnych pokoleń młodych Polaków na kolejną wojnę o wolność naszą i waszą - ambicji bycia poklepanym po plecach przez protektora zza oceanu za semper fidelis, bo ktoś w Polsce na serio (pomimo nauczek) ciągle wierzy w politykę historyczną pod tytułem "u nas nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę". 

Jeśli ktoś pomimo faktu o którym napisał gospodarz że Unia ani Niemcy nie są nam w stanie fizycznie zrobić żadnej krzywdy, zmyśla na ten temat i urządza coraz poważniejsze (choć mało poważne) igrzyska na ten temat żeby zagotować wszystkie radykalnie myślące głowy, to powstaje pytanie jak bardzo jest źle w rzeczywistości skoro sięga się po takie argumenty wystrugane z banana. 

W świetle tych faktów można się pokusić o pytanie czy Macierewicz to dureń czy może jednak agent. Warto na podstawie tego jednego cytatu zadumać się nad realnym stanem umysłu obecnego establiszmętu. Komu oni służą? 

"...  Unia nie może realnie zrobić nam nic złego, ale cały ten zestaw jest świetnym narzędziem do nakręcania spirali emocji i wmanewrowania Polaków, żyjących poppolityką w rozwiązywanie jakże frapującej kwestii – kto jest lepszy Niemcy czy Rosja... "

zaloguj się by móc komentować

bolek @roobin 6 września 2017 23:38
7 września 2017 13:44

Spam, wszędzie spam :(

Zakładam, że roobin to nie automat dlatego mała prośba "Nie idź tą drogą!"

zaloguj się by móc komentować

Paris @saturn-9 7 września 2017 11:00
7 września 2017 15:25

Tak...

... to jest oznaka wojny na gorze... i mimo, ze tylko "z doskoku" sledzi Pan sytuacje we Francji - to jednak bardzo trafnie ja Pan ocenia.  Jednym slowem  BURDEL... a "Jupiter"  pomimo "oslony" merdialnej  nie wytrzymuje tego cisnienia... i nie wyrabia  !!!... i nie wyrobi  !!!

Wszyscy wiemy, ze to "rotszyldowy" slup... i wszystko wskazuje, ze ten caly  Rotszyld jest strasznie slaby i cienki.

Nie sledze gazet, ale w telewizorze w glownych wiadomosciach moze ze 2 tygodnie temu mial ponoc 36% poparcia... niestety nie podali na jakiej ilosciowej grupy "probnej" wzieli te 36%... to "poparcie" to mial jeszcze przed wizyta w Rumunii... przed tym jak dostal ciezki opier**l od PBS... co - de facto - zostalo bardzo dobrze odebrane w sieci...

... natomiast te 14% to bylo podane z tydzien temu w radio, gdy goscil w studio premier Philippe, ktory tez odnotowal duzy  ZJAZD  spolecznego poparcia...

... a od wczoraj grzany jest temat przyznania 1.000.000.000 €  !!!... dodatkowo na armie, na co nie ma pieniedzy w budzecie francuskim... poza tym w tym kryzysie wokol armii najczesciej wymienia sie Hollande... i  Sarko, ktory ponoc mocno sie "zaktywizowal" na polityczej emeryturze... "Jupiter" nie ma naprawde nic do powiedzenia...

... od dzisiaj "Jupiter" szykowany jest do pilnej podrozy zamorskiej na Barakude, Antigue i inne pomniejsze wysepki bedace "francuskim terytorium zamorskim",  ktore praktycznie zostaly zdewastowane po przejsciu Irmy... ma zawiezc sprzet medyczny... 150.000.000€  pomocy dla poszkodowanych...

... donc... naprawde nie jest wesolo... bardak UE sie wali... i jeszcze kara boza spada na ludzi w postaci takich kataklizmow. 

...

zaloguj się by móc komentować

Paris @saturn-9 7 września 2017 11:00
7 września 2017 15:25

Tak...

... to jest oznaka wojny na gorze... i mimo, ze tylko "z doskoku" sledzi Pan sytuacje we Francji - to jednak bardzo trafnie ja Pan ocenia.  Jednym slowem  BURDEL... a "Jupiter"  pomimo "oslony" merdialnej  nie wytrzymuje tego cisnienia... i nie wyrabia  !!!... i nie wyrobi  !!!

Wszyscy wiemy, ze to "rotszyldowy" slup... i wszystko wskazuje, ze ten caly  Rotszyld jest strasznie slaby i cienki.

Nie sledze gazet, ale w telewizorze w glownych wiadomosciach moze ze 2 tygodnie temu mial ponoc 36% poparcia... niestety nie podali na jakiej ilosciowej grupy "probnej" wzieli te 36%... to "poparcie" to mial jeszcze przed wizyta w Rumunii... przed tym jak dostal ciezki opier**l od PBS... co - de facto - zostalo bardzo dobrze odebrane w sieci...

... natomiast te 14% to bylo podane z tydzien temu w radio, gdy goscil w studio premier Philippe, ktory tez odnotowal duzy  ZJAZD  spolecznego poparcia...

... a od wczoraj grzany jest temat przyznania 1.000.000.000 €  !!!... dodatkowo na armie, na co nie ma pieniedzy w budzecie francuskim... poza tym w tym kryzysie wokol armii najczesciej wymienia sie Hollande... i  Sarko, ktory ponoc mocno sie "zaktywizowal" na polityczej emeryturze... "Jupiter" nie ma naprawde nic do powiedzenia...

... od dzisiaj "Jupiter" szykowany jest do pilnej podrozy zamorskiej na Barakude, Antigue i inne pomniejsze wysepki bedace "francuskim terytorium zamorskim",  ktore praktycznie zostaly zdewastowane po przejsciu Irmy... ma zawiezc sprzet medyczny... 150.000.000€  pomocy dla poszkodowanych...

... donc... naprawde nie jest wesolo... bardak UE sie wali... i jeszcze kara boza spada na ludzi w postaci takich kataklizmow. 

...

zaloguj się by móc komentować

Paris @Paris 7 września 2017 15:25
7 września 2017 21:16

Barakuda - to "rybka"... powinno byc: Barbuda i Antigua 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować