-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czy Katarzyna Bonda ma romans z szympansem?

Na początku chciałem podziękować panu Hubertowi, który całą niedzielę naprawiał mój samochód, zamiast zabrać gdzieś swoje małe dzieci i spędzić czas z rodziną. Bardzo przepraszam też za ten kłopot jego żonę.

 

Targi poznańskie, które się właśnie zakończyły, były najgorszymi targami w jakich brałem udział. Myślę, jednak, że organizatorzy nie ponoszą za to winy, a na pewno nie ponoszą jej w całości. Ludzie zajmujący się sprzedażą książek i moderowaniem rynku, zachowują się bowiem tak, jakby się blekotu najedli. Jakby nie docierało do nich to, co dzieje się wokół, a czytelnik był tylko jakimś bezrozumnym gnomem, który patrzy spode łba i nie wie jak przeczytać tytuł na okładce, musi jednak – bo tego wymagają obyczaje i dobry ton – kupować książki wskazywanych mu palcem autorów.

Oto trzy znamienne sytuacje.

Na bankiecie, gdzie był cały chyba zarząd Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek z prezesem na czele, doszło do sceny, w mojej ocenie gorszącej. Oto redaktor Piotr Dobrołęcki wręczył dyplom uznania właśnie prezesowi tego stowarzyszenia Rafałowi Skąpskiemu, za to, że ten przygotował do druku pamiętniki swojej babki. Wszystko odbyło się wśród uśmiechów, na oczach licznie zgromadzonych wydawców, także takich, którzy zmagają się z rynkiem i jego ograniczeniami. To jest moim zdaniem niezwykłe. Ja bym może zrozumiał tę sytuację, gdyby chodziło o pieniądze, które mogłyby w oczach zgromadzonych tam ludzi wywołać jakąś żywszą reakcję, ale to był tylko bezwartościowy świstek zadrukowanego papieru. Dwa mikrofony, organizatorka targów Zofia Strzyż, redaktor Dobrołęcki i prezes Skąpski o lasce. To była sytuacja z książki o Szwejku, bo nawet nie z Mrożka. Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że zaplanowano ją jako żart. Starsi ludzie wygłupiający się przed mikrofonami nie budzą niczyjej sympatii i nie są zabawni. O czym informuję wymienionych, na wypadek, gdyby ktoś im wmawiał, że jest inaczej.

 

W sobotę widziałem, jak targi opuszcza, w milczeniu i bez pompy Katarzyna Bonda. Jak wiecie pani ta nie cieszy się moją sympatią, uważam ją za grafomankę i wariatkę, a czasem też za oszustkę. Kiedy jednak widziałem jak wychodzi, coś w rodzaju żalu pojawiło się w moim sercu. Zawsze byłem za miękki i nie potrafiłem się z tego nigdy wyleczyć. Katarzyna Bonda opowiada w jednym z nagrań na YT, że pisanie jest dla niej jak seks i zawsze stara się oddalić finał, przeciągając sam akt pisania. Wysłuchałem tego i odebrało mi mowę. Pomyślałem jednak, że skoro pisanie jest jak seks, to nie mam się czym martwić, bo po każdej napisanej książce, wiem, że zaraz mogę napisać drugą, co mnie raz na zawsze uwalnia od zarzutu impotencji twórczej. Oczywiście pisanie nie jest jak seks. Jest jak łupanie kamieni. Trzeba mieć dobry młotek i dużą wprawę, żeby wychodziły z tych kamieni ładne kształty. No, ale co może o tym wiedzieć Bonda, która nie umie pisać? Może, co najwyżej, w porozumieniu ze swoimi wydawcami, aranżować jakieś akcje typu romans z Remigiuszem Mrozem. Ta miłość już się, jak widać skończyła, a jej zadaniem było zwiększenie wolumenu sprzedaży, co nie nastąpiło. Szanowni wydawcy Bondy, żeby skoczyła wam sprzedaż tego śmiecia, które ciśniecie, zacierając ręce z radości, że czytelnik jest głupkiem, którego udało się wam okantować, Bonda musiałaby mieć romans z szympansem, z widokami na jakąś eskalację w dodatku. Może wtedy coś by drgnęło w tym waszym seksie. Nie wcześniej. Romans Bondy z Mrozem nie interesuje nikogo, poza jedną osobą – matką Mroza. Ona zaś nie zwiększy wam sprzedaży.

 

W sobotę podszedł do mnie pan Bernatowicz, dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, zwanego Zamkiem Ujazdowskim. Poznaliśmy się jeszcze kiedy pan Bernatowicz był prezesem radia Poznań. No i zaczęliśmy gawędzić. Zapytałem go kiedy zamierza zrobić porządek z tą całą bandą oszustów udających awangardowych artystów i dojących pieniądze z budżetu ministerstwa. Powiedział, że wszyscy doradzają mu, by nie robił niczego gwałtownie, ale starał się wprowadzać zmiany etapami. Wyśmiałem tę koncepcję i doradziłem mu, żeby jednak wywalił wszystkich od razu. Oni bowiem nie rozumieją słowa kompromis, a lata życia wśród wygód, przy zapewnionym bezpieczeństwie materialnym, powodują, że są do tego bezczelni, aroganccy i każdą próbę porozumienia się z nimi odbierają jako słabość. Dodałem też, że przecież i tak w końcu go zwolnią z tego stanowiska, pod jakimś błahym pretekstem, lepiej więc by odchodził w glorii i chwale człowieka bezkompromisowego niż, by odchodził jako osoba, która dała się wciągnąć w pułapkę negocjacji i została wyrzucona, bo ktoś ze środowiska napisał donos do ministra. Ten zaś się wystraszył sławnych za granicą nazwisk i ostracyzmu lokalnego środowiska.

Pan Bernatowicz powiedział, że jestem jedyną osobą, która doradza mu takie rozwiązanie. Oczywiście, że jedyną, albowiem tylko ja nie mam żadnych towarzyskich i biznesowych powiązań z ludźmi, którzy łoją kasę na rzekome artystyczne projekty. Tego mu jednak nie powiedziałem, żeby się człowiek nie zdołował. Jestem bowiem całkowicie i ostatecznie przekonany, że ci, którzy mówią panu Bernatowiczowi, że trzeba zmiany przeprowadzać etapami, mają w owych zmianach jakiś interes własny lub są po prostu z tamtymi zakolegowani i lojalność wobec nich jest wartością ważniejszą niż uczciwość wobec misji, jaką ma ta placówka.

 

W przyszłym roku do Poznania nie pojadę. Organizatorzy muszą zrozumieć, że to targi książki to wyzwanie, któremu nie każdy sprosta. Jeśli chcą mogą oczywiście zapraszać na nie swoich znajomych, kolegów i bawić się tam dobrze, wygłaszając banały na temat rynku i samej książki – że się nie sprzedaje ambitna literatura, że książka musi być dotowana, że pisanie jest jak seks. Mogą wręczać sobie nawzajem dyplomy i proporczyki z różnymi inspirującymi sentencjami wyhaftowanymi złotem. Nie mam zamiaru na to patrzeć. Myślę, że inni wydawcy także. To już lepiej samemu wynająć lokal gdzieś w centrum i sprosić ludzi na jakieś spotkanie, ogłaszając to odpowiednio wcześniej. Ma to większy sens niż płacenie za stoisko i oglądanie znudzonych min czytelników, którzy nie chcą Bondy.

 

Na konferencję do Kazimierza Dolnego można zapisywać się do 16 marca. Mam też prośbę do mieszkańców Lublina wybierających się tam samochodem. Czy ktoś dobry mógłby zabrać ze sobą dr Annę Barańską i Rafała Czerniaka? Proszę o kontakt w tej sprawie na adres coryllusavellana@wp.pl W piątek 13 marca mam wieczór autorski we Wrocławiu. Będę opowiada o Sacco di Roma.



tagi: rynek  sprzedaż  poznań  targi  książka  sztuka  muzeum sztuki współczesnej 

gabriel-maciejewski
9 marca 2020 09:27
47     3003    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Brzoza @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 09:46

>targi opuszcza, w milczeniu i bez pompy Katarzyna Bonda. Jak wiecie pani ta nie cieszy się moją sympatią, uważam ją za grafomankę i wariatkę, a czasem też za oszustkę. Kiedy jednak widziałem jak wychodzi, coś w rodzaju żalu pojawiło się w moim sercu.
>targi książki to wyzwanie, któremu nie każdy sprosta. ... wygłaszając banały na temat rynku i samej książki – że się nie sprzedaje ambitna literatura, że książka musi być dotowana, że pisanie jest jak seks.
:):):)

>Wyśmiałem tę koncepcję i doradziłem mu, żeby jednak wywalił wszystkich od razu. Oni bowiem nie rozumieją słowa kompromis ... Pan Karpowicz powiedział, że jestem jedyną osobą, która doradza mu takie rozwiązanie. Oczywiście, że jedyną, albowiem tylko ja nie mam żadnych towarzyskich i biznesowych powiązań z ludźmi, którzy łoją kasę na rzekome artystyczne projekty.

Fajne.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Brzoza 9 marca 2020 09:46
9 marca 2020 10:12

Trzeba zmienić nazwisko z Karpowicz na Bernatowicz. Wszystko mi się miesza. Na historii sztuki był prof. Karpowicz i dr. Bernatowicz, obecny prezes CSW to Piotr Bernatowicz, a że jest także historykiem sztuki pomyliłem jego nazwisko i skojarzyłem go z prof. Karpowiczem...starość panie, starość...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 10:16

Oto biogram prezesa Skąpskiego. To się po prostu nie mieści w pale

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Sk%C4%85pski

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @gabriel-maciejewski 9 marca 2020 10:12
9 marca 2020 10:21

Nie przesadzajmy, wiele spraw w przedsięwzięciach do rozwiązania to i Nazwisko się pomyli.

> lepiej samemu wynająć lokal gdzieś w centrum i sprosić ludzi na jakieś spotkanie, ogłaszając to odpowiednio wcześniej. Ma to większy sens niż płacenie za stoisko i oglądanie znudzonych min czytelników, którzy nie chcą Bondy.

:)

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Pioterrr 9 marca 2020 10:22
9 marca 2020 10:25

Ja bym w tym kazał zakopać artystkę i wtedy dopiero by było prawdziwe dzieło. żywcem oczywiście. I jeszcze zwołałbym konfernecję prasową. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 10:45

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_Bonda

Aż sprawdziłam kto to ta pani Bonda. Gdyby nie Twój blog to chyba nie wiedziałabym o jej istnieniu.

Strasznie jestem zacofana w sprawie nowych pisarzy i pisarek polskich.

Z tym że ona ma korzenie białoruskie..

.

 

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @Pioterrr 9 marca 2020 10:22
9 marca 2020 11:54

Że też tym się nie zajmie jakiś likwidator (tak ala biogramu który wrzucił wyżej gospodarz)... Miszcz

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OdysSynLaertesa 9 marca 2020 11:54
9 marca 2020 11:59

Chyba - a propos? Jakie ty masz hobby o sobie synu? - jak mawiała pewna woźna, chwytając uczniów, co wchodzili do szkoły w brudnych butach, bez kapci w worku. 

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 12:03

Tzn. będziesz 12 w Klasztorze a 13 będziesz miał wieczór autorski? A gdzie i o której?

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @gabriel-maciejewski 9 marca 2020 10:16
9 marca 2020 12:12

Ten życiorys w zasadzie mówi wszystko zarówno o tym panu jak i o tej instytucji.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 12:14

To już lepiej samemu wynająć lokal gdzieś w centrum i sprosić ludzi na jakieś spotkanie, ogłaszając to odpowiednio wcześniej. Ma to większy sens niż płacenie za stoisko i oglądanie znudzonych min czytelników, którzy nie chcą Bondy.

Zaznaczę, że nie jestem w temacie do końca rozeznany ale parę lat temu się tym z tym spotkałem, czyli czymś w rodzaju promocji autorów i targów książki. Są to spotkania w różnych miejsca w UK autorów już znanych na rynku ale też każdego, kto chce, a wydał choć jedną książkę. Płaci się jakąś opłatę, nie w tysiącach funtów ☺, dostaje się swoje miejsce i już. Autor siedzi ze swoimi książkami i gada o nich, a nawet jak zainteresuje słuchającego to i sprzeda parę. To takie targi staroci, niesłychanie popularne w UK ale z innym towarem tylko.

zaloguj się by móc komentować

DrWall @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 12:16

W zasadzie o całym rynku wydawniczym, w Polsce.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @umami 9 marca 2020 12:03
9 marca 2020 12:23

Też w klasztorze. Parasol wklei dziś plakaty to będzie widać

zaloguj się by móc komentować

trelemorele @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 13:59

gdy się pan spotkał z panem Karoniem, to by było lepiej

a tak to, to tak to 

zaloguj się by móc komentować


omento @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 17:04

"W sobotę widziałem, jak targi opuszcza, w milczeniu i bez pompy Katarzyna Bonda. Jak wiecie pani ta nie cieszy się moją sympatią, uważam ją za grafomankę i wariatkę, a czasem też za oszustkę."

Świetne podsumowanie targów... tylko pogratulować!!!

 

"W przyszłym roku do Poznania nie pojadę. Organizatorzy muszą zrozumieć, że to targi książki to wyzwanie, któremu nie każdy sprosta."

Racja... lepiej jechać na Targi Jubilerskie- prawda?

" To już lepiej samemu wynająć lokal gdzieś w centrum i sprosić ludzi na jakieś spotkanie, ogłaszając to odpowiednio wcześniej. Ma to większy sens niż płacenie za stoisko i oglądanie znudzonych min czytelników, którzy nie chcą Bondy."

Fucktycznie ale ale co ma piernik... upsss Bonda do pańskiej sprzedaży na Targach?

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 17:14

Ten romans Bondy z Mrozem to taki sam wałek jak internetowy portal dla bezdomnych zbudowany przez tygrysa Kosiniaka-Kamysza. Na wiki podają że ona się z nim spiknęła w czerwcu 2019r. i związek trwał pół roku. W listopadzie śniadaniowy TVN nakręcił z nią odcinek z serii "jak oni mieszkają". Oczywiście ze świecą w nim szukać jednego mrozowego włosa. Mieszkanie jest sterylne jak ustawka z Ikei. Nawet w podtekstach panie nie zażartowały o tym by jakiś facet tam przechodził tylko.

https://www.tvnstyle.pl/aktualnosci,1865,n/gwiazdy-prywatnie-nie-uwierzycie-z-kim-sypia-katarzyna-bonda,308021.html

zaloguj się by móc komentować

onyx @omento 9 marca 2020 17:04
9 marca 2020 17:18

To jest opis sytuacji na książkowym rynku treści widziany bezpośrednio na targach książki i oceniany przez pisarza i wydawcę. Mogłeś nie zrozumieć co ma piernik do wiatraka oceniając po łebkach. Temat jest wałkowany tu od lat.

zaloguj się by móc komentować

momento @onyx 9 marca 2020 17:18
9 marca 2020 17:27

Mnie nie obchodzi pani Bonda!!!

Wystawca, tj pan Maciejewski powinien opisywać wrażenia ze swoimi odbiorcami książek. Nie obchodzę mnie jego rejacje z Panią Bondą- jeżeli nazywa ją oszustką, to chyba ma jakieś dowody i niech poda ją do sądu.

BTW, błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie... :)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 9 marca 2020 10:25
9 marca 2020 17:35

na szczęście na warszawskim rondzie de Gaulle'a było miejsca ledwo na palmę

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Maryla-Sztajer 9 marca 2020 10:45
9 marca 2020 17:37

Zapierała się, że Bonda to nie jest skrót od Bondaruk.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @momento 9 marca 2020 17:27
9 marca 2020 17:38

ale co to kogo obchodzi, co Ciebie obchodzi?

zaloguj się by móc komentować

onyx @momento 9 marca 2020 17:27
9 marca 2020 18:20

Dalej nie rozumiesz. Pani Bonda nikogo tu nie obchodzi. Jej działalność to format i system sprzedaży. Jest częścią  sztucznego mechanizmu zwanego rynkiem książki w Polsce. I w tym kontekście jest opisywana. Wystawca tj. pan Maciejewski opisuje zarówno swoje relacje z czytelnikami jak i z innymi czynnikami operującymi w sferze obrotu książką czytaną w wersji papierowej. Napisał wyraźnie że było słabo więc czego jeszcze oczekujesz? Dalej opisuje przyczyny tej zapaści w jakim książka w Polsce tkwi od lat. Jeśli coś jest dotowane przez państwo albo przez duże czynniki opiniotwórcze a udaje prozę z serca wydaną to chyba nie jest do końca uczciwe?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 9 marca 2020 18:20
9 marca 2020 18:22

Daj spokój, to trol i prowokator, ten sam co zwykle, trzy razy już go dziś wyrzucałem

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @onyx 9 marca 2020 18:20
9 marca 2020 19:48

Ten "movimento" , czy jak mu tam, powinien wybrać się na jakieś targi ksiązki i napisać o  relację o swoich wrażeniach. Wówczas dałby przykład  jak powinno się relacjonować takie imprezy. Ale on potrafi jedynie majaczyć niczym  pijany u płota.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 21:02

Będzie jeszcze gorzej; jeżdżę z sobie na kontrolę z takim Magistrem Geodezji; "Krzyżaków" w ogóle nie zna, nawet bryka nie przeczytał... O Broniewskim nawet nie słyszał, że o "Księciu Poetów" już nie wspomnę. Śpieszmy się kochać publiczność, tak szybko odchodzi. I pozozostaje zadać pytanie; Kto wprowadził taki denny system edukacji do Polski? Handke, Co mu się za to stało? Nic.

Robią sobie z nami co chcą i obawiam się że Katarzyna Bonda za to odpowiada tylko pośrednio....ja na ten przykład nie czytam kryminałów.

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski 9 marca 2020 12:23
9 marca 2020 21:04

Pies czy szympans drapał Bondę, szykuje się prawdziwa uczta we Wrocławiu. Co ja mówię uczta, szykują się dwie uczty. Prawdziwa niespodzianka. Bo wiedziałem tylko o pierwszej. Oczywiście przylezę :) Do zobaczenia.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 21:29

Ucztujcie sobie do woli, tylko powiedzcie mi, gdzie znaleźć dekarza? albo elektryka? Mechanika? Na razie się książki czyta, a to panie, proza życia dopadnie każdego.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @porfirogeneta 9 marca 2020 21:29
9 marca 2020 22:23

dekarza, elektryka, mechanika.

Spróbuj sam. To proste. Czytanie blogów ma tak samo.

 

 

dekarza, elektryka, mechanika ...

łoł. i kogo jeszcze ?

:);

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
9 marca 2020 22:32

"W sobotę widziałem, jak targi opuszcza, w milczeniu i bez pompy Katarzyna Bonda."

A Olgi Tokarczuk na targach nie bylo?

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Szczodrocha33 9 marca 2020 22:32
9 marca 2020 22:49

Chyba nie musi się targować ?

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @MarekBielany 9 marca 2020 22:23
9 marca 2020 23:26

Podpowiem;krawcową.Z musu piękną sukieneczkę uszyję,a jak dla porfirogenety czapeczkę wydziergam i ciepłe skarpeteczki z wełenki.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
10 marca 2020 13:53

a propos dyr. Centrum Sztuki Wspólczesnej.

Centrum, to jedna z multum  instytucji zżrujących  na budżecie "państwowym". Ma przeesa, nie wiem ili zaste[cow prezesa, ilus tam pracowników, a wszusycy na etatach. Oni nie zajmuja sie sztuką przez duże "S". Oni zusammen walczą o utrzymanie swoich etatów. Nawet drzwi od starej stodoły mogą wystawić jako sztukę współczesną, byle tylko mieli czym się zajmować. Sztuka przez duże "S" moze powstawać wyłącznie w oparciu o mecenat prywatny.   Natomiast instytucje żerujące na budżeie pańsytwowym (czyli okradające podatników)  zainteresowane są trwaniem samym dla siebie. Pretekst zwany "szuka wspólczesną" , albo moja ulubioną  "ochrona zabytków", służy jedynie do uzasadnienia istnieniua takiej etatystycznej syruktury. Dlatego dyrektor podbnej placówki musi samooszukiwać, poczynając od siebie az do tzw. artystów dostraczających sztuki na ekspozycje. Waże, aby bylo zawsze troche tych sztuk, żeby mozna zapełniać nimi kolejne "ekspozycje". Z kolei etatyści od zabytków   desperacko poszukują każdej starej cegły, albo kawałka muru czy płotu, aby je  następnie "objąć ochroną".  Czytaj: aby  znajdować uzasadnienie dla istnienia wlasnych etatów.

Tak więc mowa do dyrektora takiej placóki , aby wysadził w powietzre to, z czego ma etat, jest proponowaniem mu samobójstwa zawodowego, i kązdy taki dyrektor pusci ja mimo uszu.

Wszyscy wiedzą, że to lipa z ta sztuka, ale skoro tylu znajowmych może się na tym pożywić z pieniędzy podatnika, dlatego konwencja , że wszyscy udają że jednak chodzi o jakas sztuke, stanowi środowiskową tajemnice poliszynela i nikt z tego grona nie ma intersu w tym, aby krzyknąć, że ta szuka, na podobieństwo szat króla,  "jest  naga".

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @BTWSelena 9 marca 2020 23:26
10 marca 2020 21:49

a jednak tekstylia. :)

Hmm, to tylko przenośnia

zaloguj się by móc komentować

Zdzislaw @gabriel-maciejewski
10 marca 2020 22:14

Drzwi od stodoły to chyba jednak wrota. Ale cała reszta, to cymes nad cymesami. I tylko mi się nieśmiało ciśnie na klawiaturę stwierdzenie, że w tenkraju to niejedną jeszcze światynię, szerzącą wśród biednych suwerenów kolejne fałszywe kulty, dałoby się w ten sam sposób podsumować. Mnie osobiście, ciężko to wyznać w tym miejscu, najbardziej chyba dokucza (aż boję się wyjść na "turbosłowianina") kult szerzony przez  licencjonowanych chwalców/wyznawców pruskiej polityki historycznej, też hojnie wspieranych z naszych podatków. Choć Prusy zlikwidowane, to ich polityka nadal ma się świetnie. Te plemiona wschodniogermańskie ... ci Celtowie, zaprowadzający wyższą kulturę na obecnie naszych ziemiach ... i te z drzewa spuszczone hordy dzikusów z bagien Prypeci, jak szarańcza mnożące się na opuszczonych, rdzennych germańskich ziemiach

zaloguj się by móc komentować

Zdzislaw @Zdzislaw 10 marca 2020 22:14
10 marca 2020 22:16

to było do stanisława-ordy 13.53

zaloguj się by móc komentować



MarekBielany @Zdzislaw 10 marca 2020 22:14
10 marca 2020 23:18

23:15

a nad ranem...

wyrwij nas  z ...

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @BTWSelena 9 marca 2020 23:26
12 marca 2020 22:52

Trzymam za słowo, skarpetek ci u mnie dostatek; walają się nawet takie nieprane po sypialni, nawet mam takie wełniane, ale czapeczek nigdy dosyć.

Powiedzenie "mieć czegoś jak głupi czopek" nie wzięło się z nikąd...

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @MarekBielany 9 marca 2020 22:23
12 marca 2020 22:54

Było się uczyć fachu, to byś pieniądze miał, a tak, dokazujesz na jakimś niszowym forum, typowy humanista. żal.pl

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @porfirogeneta 12 marca 2020 22:54
13 marca 2020 21:48

Dobrze się nauczyłeś fachu.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @MarekBielany 13 marca 2020 21:48
13 marca 2020 21:53

Nie tak dobrze jakbym chciał, ale radzę sobie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @porfirogeneta 13 marca 2020 21:53
13 marca 2020 21:59

w czaso przestrzeni. :)

Ja nie radzę.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @porfirogeneta 12 marca 2020 22:52
13 marca 2020 22:20

Kurczę,nieprane.W sypialni.Każda kobieta wyrzuciłaby Twoje skarpetki z sypialni,razem z Tobą. Właśnie za nieprane.A czapeczki masz załatwione.Jak by co przyszyję cekiny.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować