-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Czego nas uczy Edmund Niziurski?

Od jakiegoś czasu wyszydzamy tu wszyscy dzielnie prezesa Kurskiego i jego pomysły na telewizję, wyszydzamy także tych, którzy te pomysły krytykują, a także wywierają wpływ na Kurskiego, by zmienił ramówkę programu. Chodzi o o redaktora Gadowskiego między innymi, który przyczynił się ponoć do zdjęcia z anteny programu „997” ze względu na jego peerlowskie korzenie. Tak jakby cała telewizja Kurskiego nie krzyczała codziennie, dwadzieścia cztery godziny na dobę, że ma peerelowskie korzenie i nic ponadto, co widywaliśmy latach osiemdziesiątych wydusić z siebie nie potrafi.

Dobrze jest się pośmiać, ale problem jak wiecie jest poważny. Chodzi o to, że dobra zmiana nie może się zdecydować do kogo i w jaki sposób przemawia. Czy do zachowawczych złogów postpeerelowskich, które to złogi bez wspomnienia „Ekranu z bratkiem” nie mogą zasnąć, czy może do młodzieży, co chce pracować w nowej hucie szkła pod Częstochową. Tej wiecie, co ją minister Morawiecki obstalował. Nie może się też dobra zmiana zdecydować czy mówi do ludzi myślących czy może tylko do łykających treści proste i obłe. Ta ostatnia pokusa, zamienia się mam wrażenie w metodę, a wszyscy są jej gorącymi zwolennikami, bo daje to paniom i panom redaktorom złudne poczucie wyższości nad odbiorcą. Przy tym wszystkim ludzie dobrej zmiany, łącznie z jej największymi autorytetami deklarują chęć oderwania się od PRL, choć wszyscy jak jeden są z duszy i ciała wprost peerelczykami, jak to ładnie kiedyś nazwał Jan Pietrzak. No, ale coś skłania ich wszystkich do tego, by brnąć w tym kierunku i nie próbować żadnych nowych rozwiązań. Co to takiego? Nostalgia rzecz jasna.

Zacząłem wczoraj czytać „Sposób na Alcybiadesa” Edmunda Niziurskiego, wcześniej zaś przeczytałem „Niesamowite przygody Marka Piegusa”. Przy tej lekturze dotarło do mnie dlaczego PRL nie zniknie z naszych umysłów i dusz, aż do chwili kiedy wymrą pokolenia w państwie tym urodzone. Ponieważ Polska ludowa stworzyła tak atrakcyjną fikcję, podzielona na segmenty wiekowe, że nic nie może się z tym równać. Zdaje się Wam, że mechanizm tej fikcji nie ma przed Wami tajemnic? Jesteście w błędzie. Oto Edmund Niziurski, autor niewątpliwie zdolny, ale – co widać po Marku Piegusie – przymuszany przez władze do pisania rzeczy krępujących i słabych. Niziurski to człowiek, któremu nie pozwolono rozwinąć talentu w pełni, pozwolono mu trochę poszaleć w bardzo ściśle wyznaczonych ramach i tyle. Tak to bowiem było w PRL, państwie, które dawało szansę ludziom zdolnym, ale szansa ta dotyczyła tylko pewnych zakresów działalności. Talent Niziurskiego polegał na tym między innymi, że tworząc fikcję życia szkolnego, jakże atrakcyjną i sympatyczną, jednocześnie pozostawał w zgodzie z realiami epoki. Mało tego on wkładał do swoich książek masę dydaktyki, która nas – czytelników nieletnich – wcale nie raziła. Dziś też w zasadzie nie razi, bo za każdym razem gdy po niego sięgamy włącza się nam opcja „nostalgia”. Jest jednak pewne oszustwo w tej prozie i nie dotyczy ono bynajmniej relacji nauczyciel – uczeń. Chodzi o coś innego, o dom mianowicie. Uczniowie w powieści „Sposób na Alcybiadesa” nie mają żadnych relacji domowych, a ich najważniejszym problemem jest pogodzenie atrakcji jakie niesie ze sobą sport i ruch na świeżym powietrzu z nauką szkolną. Wokół takich zależności toczy się akcja i w zasadzie – tak myślę – konwencja ta powinna skłonić kogoś do przeniesienia „Sposobu na Alcybiadesa” na scenę operową. Bo w zasadzie czemu nie, to jest taki sam stopień umowności i podobna konwencja. Kłopot w tym jednak, że opery nikt nie traktuje serio, a książki Niziurskiego uchodzą za dokładny opis realiów szkolnych. To jest kłamstwo największe i przez nie właśnie nie możemy uwolnić się od PRL-u. Nam się zdaje, że w tamtych czasach literatura i film pokazywały ludzi takimi, jakimi oni byli naprawdę. Złudzenie to wywołane jest wprost faktem, że bohaterowie Niziurskiego, tak samo jak bohaterowie serialu „Czterdziestolatek” są po prostu sympatyczni. Oni są sympatyczni, ale nie są prawdziwi. To wiemy na pewno. Teraz zaś mamy sytuację odwrotną – ludzie, którzy dobrze wiedzą czym była PRL, bo cali składają się z jej kawałków, usiłują przekonać nas, że już nie jesteśmy sympatyczni – to gazownia. Nasi zaś chcą nas przekonać, że może kiedyś tam byliśmy, ale dziś nie należy nam się nic poza znacznie zubożonym i zdefasonowanym, a także robionym bez krzty talentu, przekazem peerelowskim. Nie mogą się od tego oderwać, bo tylko ta metoda gwarantuje spokój ich duszom. Jak jednak widzimy są w pułapce. Prezes Kurski nie wie co zrobić, żeby ludzie oglądali telewizję, a doradcy miotają się od ściany do ściany. Czy ktoś może próbuje dać, a niechby nawet schematyczny, opis tej sytuacji? Oczywiście, że nie. Poza nami oczywiście. Oni bowiem wszyscy szukają sposobu, tak jak ósma A szukała sposobu na swoich gogów. Więcej, oni wierzą, że taki sposób istnieje i nie polega on na uczciwej, ciężkiej, pełnej codziennego ryzyka pracy. Oni wierzą w to, że jak za PRL ludzie uwierzą im we wszystko, bo przekaz który serwują będzie tak atrakcyjny. Nie będzie, bo – i to jest clou – ograniczany zewsząd talent Niziurskiego podpierany był straszliwą, nachalną i ciągłą propagandą państwową utwierdzającą wszystkich w przekonaniu, że szkoła wygląda jak u Niziurskiego, a życie na osiedlach z wielkiej płyty, tak jak w „Czterdziestolatku”. Tego elementu dziś nie ma. Jest ubożuchna państwowa telewizja i antyrządowa propaganda. Jest internet, który robi co chce i mnóstwo wrogich dobrej zmianie wydawnictw. Oni zaś szukają sposobu. I pewnie go znajdą, myślę, że już znaleźli. Tak jak tamci kupili od Wątłusza najtańszy zestaw skutkujący obezwładnieniem Misiaka, zwanego Alcybiadesem, tak ci kupią od Mistewicza sposób na internet, a pan Eryk wytłumaczy im, że władzy potrzebny jest przede wszystkim dobrze widoczny sukces. Tak więc nie ma co iść na udry z gazownią, TVN czy Newsweekiem, bo można przegrać. Trzeba obezwładnić trolli z sieci i odnieść zwycięstwo w walce z internetowym chamstwem oraz fejknewsami. Kiedy już się to stanie, na antenę ze spokojem będzie mógł powrócić program Fajbusiewicza zatytułowany „997”.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

 



tagi: prl  propaganda  telewizja 

gabriel-maciejewski
16 października 2017 09:42
47     1514    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
16 października 2017 10:14

Najlepsze jest to, że telewizja komusza wychodzi na oazę kreatywności, a nawet pewnej fantazji. Musiała coś dać "fajnego" to dawała, biorąc formaty z zachodu, ale tak sprytnie, żeby nie płacić w dewizach, stąd w pokoleniu plus czterdzieści, nostalgia za "swojskością" tych wszystkich Sond, Ekranów z bratkiem itp. 

- Tam, rozumiecie, jest taki program, gdzie... A my to zrobimy tak i tak, a nawet lepiej...

To się nie wróci, a oni swoje. I jeszcze dziwią się odrzuceniu. Mało tego, są oburzeni. Próbują inaczej - Jeszcze gorzej! Siedzą w kokonie, otoczeni przez śmiech i rodzącą się w ich ( jak im się wydaje) własnych szeregach, pogardę. Jak z szamotaniem się w bagnie. Toną. 

O informacji/publicystyce lepiej wcale nie wspominać. Nie wierzyłem, ale zmusiłem się do obejrzenia kilku wydań wiadomości. To są rzeczy potworne, po prostu. Zaraz bym wziął kija i tłukł po łbach pustych. W zasadzie nawet nie pustych, bo wypełnionych misją samozadowolenia.

Ich gwiazdy są takie, że moja osiemdziesięcioletnia teściowa narzeka: - Rodowicz? Ile można słuchać tej babinki? 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Jacek-Jarecki 16 października 2017 10:14
16 października 2017 10:21

To się nie zmieni, bo to jest walka na śmierć i życie...

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
16 października 2017 10:27

To jasne. Do ostatniego widza i czytelnika.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
16 października 2017 10:38

Jedyna nadzieja w tym, że sposób Wątłusza zacznie działać mimochodem. Jak w książce Niziurskiego;-)

W końcu przecież, przygotowując się do "zagadywania Alcybiadesa", nawet nie wiedząc kiedy i jak, chłopcy zainteresowali się historią...

Gorzej, że Kurski to raczej Wątłusz starszy.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jolanta-gancarz 16 października 2017 10:38
16 października 2017 10:42

Najważniejsze, że wszystkim daleko do czwororęcznych...

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski 16 października 2017 10:42
16 października 2017 10:49

;-)

Czyli oprócz nostalgii są jeszcze wspólne grepsy.

zaloguj się by móc komentować


przemsa @gabriel-maciejewski
16 października 2017 10:55

> Uczniowie w powieści „Sposób na Alcybiadesa” nie mają żadnych relacji
> domowych, a ich najważniejszym problemem jest pogodzenie atrakcji jakie
> niesie ze sobą sport i ruch na świeżym powietrzu z nauką szkolną.

Mam wielki sentyment do Niziurskiego, a do Sposobu na Alcybiadesa w szczególności, dlatego wiem, że cieżko jest do mnie trafić z krytyką. Zwłaszcza tej książki, bo śp. Niziurski oczywście napisał kilkanaście dzieł słabych lub nawet bardzo słabych i tego nie sposób zanegować.
W każdym razie, jeżeli nawet w Sposobie nie ma żadnych relacji domowych, to akurat tutaj ważniejsza jest przyjaźń między chłopakami i wyraźny szacunek do kadry pedagogicznej w dość szacownej szkole.  Zdaje się, że nie ma tam też ani grama propagandy pro PRL, której masę znaleźć można chociażby w Księdze Uwisów czy Awanturze w Niekłaju. Zresztą - na przykład w wyżej wymienionych - relacje rodzinne jak najbardziej są. Ale, jak zaznaczyłem na początku, nie stać mnie na obiektywizm w stosunku do prozy Pana Edmunda. 

  

zaloguj się by móc komentować


akwarek @gabriel-maciejewski 16 października 2017 10:53
16 października 2017 11:07

Proszę Pana.

Przeczytałem tę książkę jak miałem kilkanaście lat i proszę mi wierzyć, że nie miałem takich odczuć jak Pan.

Uważam, że szkoda na czytanie takich książek w nieodpowienim wieku/z całym szacunkiem/ i wyciąganie błędnych wniosków typu:

" Oto Edmund Niziurski, autor niewątpliwie zdolny, ale – co widać po Marku Piegusie – przymuszany przez władze do pisania rzeczy krępujących i słabych."

Jakimi przesłankami się Pan kierował stawiając powyższą tezę?

Pisząc za siebie napiszę, że żyłem w PRL-u, różnie bywało ale nie miałem kłopotu z uwolnieniem się.

Może czas pisać w swoim imieniu, a nie za innych!

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski 16 października 2017 10:59
16 października 2017 11:09

Dziękuje za wiarę we mnie, choć śmiem powątpiewać :-)

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @akwarek 16 października 2017 11:07
16 października 2017 11:22

Za jakich innych? O czym ty gadasz biedaku? To jest mój blog i mogę tu pisać co mi się podoba. Przeczytaj może jeszcze raz Marka Piegusa i zrozumiesz...

zaloguj się by móc komentować

akwarek @gabriel-maciejewski
16 października 2017 11:37

Właśnie tłumaczę Panu, że książki trzeba czytać w odpowiednim czasie, a nie po latach

kiedy odbiór ze względu na uwarunkowania jest spaczony.

Co do biedaka, to przepraszam, ale ja nie proszę o wsparcie :(

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @akwarek 16 października 2017 11:37
16 października 2017 11:46

Sam zdecydowałeś o swoim losie

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @gabriel-maciejewski 16 października 2017 11:46
16 października 2017 13:31

Głupielok, nie tylko z kulturą, ale i z logiką na bakier. Nie wiedział, albo zapomniał, że masz Michaline, która pewnie z otwartym dziobem słucha jak tata czyta jej książki. Nie trzeba się namęczyć, a tato blisko i cały jej.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @gabriel-maciejewski
16 października 2017 16:15

Przypominam, że dla Gadowskiego guru to był Kiszczak, tak jak dla Wołka Krzeczkowski.

Więc nie dziwią mnie grymasy Gadowskiego na Fajbusiewicza i "997", bo on na ten program patrzy z wysokości, wyimaginowanej swojej wysokości, takiej gdzie on to wicie rozumicie, bo gadał z jakimiś starymi dziadami z Al-Fatah i RAF (co młodości mojej i Gadowskiego nazywało się "grupa Baader-Meinhof", bo RAF oznaczał jedynie siły powietrzne Wielkiej Brytanii).

Gdyby Gadowski był faktycznie taki świetny, to by wszedł w buty śp. Waldemara Milewicza i jeździł po świecie tam, gdzie strzelają (niekoniecznie do Gadowskiego), ale gdzie można dostać rykoszetem z kałacha lub inszego uzi. A tak, to wygląda na to, że to taki papierowy tygrys, umawiający się z emerytami lub na widzenia w więzieniu i snujący opowieści o tym jak spotykał się z niebezpiecznymi ludźmi. To już w tej konwencji znacznie lepiej wypada Cejrowski, bo on przynajmniej kręci filmy filmy w naturalnych dekoracjach z byłymi łowcami głów lub ludożercami.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Starybelf 16 października 2017 16:15
16 października 2017 16:39

witam,
1. Panie Witoldzie, potrzebne jest zgodnie z zebranymi dokumentami zaawizowanie tematu o roli aparatu skarbowego w tworzeniu zorganizowanych grup przestępczych i dyskontowaniu 'sukcesów' wobec wszustkich stron życia publicznego.
2. W raporcie jest zdanie 'jak ustalił uks...';- zebrane dowody okazują: wydawnie decyzji skarbowych celowo i świadomie na podstawie faszowanych dokumentów, wykorzystywanych do wyłudzeń podatku VAT na duża skalę [od Tatr do Bałtyku], sprawcy wyłudzeń w dane operacyjne byli wyposażani przez aparat skarbowy, ....
3. Proceder ma swoich ochroniarzy w wymiarze sprawiedliwości [dane na stole i są to przyjaciela A.Seremeta].
4. Jakoś umyka wszytkim, gdzie jest centrum zbierania danych dot. obywateli i nikt nie ma odwagi wyartykułowania, co by było gdyby operacje wykonywane przez skarbówke otarły się się o Jaroslawa Kaczyńskiego.
A to, że były realizowane pod takim kątem nie ulega wątpliwości. Wszyscy już zapomnieli, że J.Kaczyński zna osobiscie Piotra P., który był z tego powodu bardzo atrakcyjnym funktorem.
5. Świat jest dużo bardziej skomplikowany niż nam wszystkim wydaje.

pzdr

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Starybelf 16 października 2017 16:15
16 października 2017 16:40

tak, papierowy tygrys

pzdr

zaloguj się by móc komentować

qwerty @qwerty 16 października 2017 16:40
16 października 2017 16:42

witam w 2014r.

Panie Witoldzie,
1. ad przetarg na wyeliminowanie Poczty Polskiej, a docelowo na de facto likwidację tej jednostki był awizowany już w 2011r.;
==========
PROKURATOR GENERALNY W KRAJOWEJ SZKOLE SĄDOWNICTWA I PROKURATURY
>    W dniu 28 lutego 2011 r. w siedzibie Krajowej Szkoły Sądownictwa i

> Prokuratury w Krakowie Prokurator Generalny Andrzej Seremet wziął udział

> w uroczystym rozpoczęciu pierwszego roku aplikacji sędziowskiej i

> prokuratorskiej. W uroczystości udział wzięli m.in: Igor Dzialuk -

> Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Stanisław Dąbrowski

> - I Prezes Sądu Najwyższego, Stanisław Biernat - Wiceprezes Trybunału

> Konstytucyjnego, Antoni Górski - Przewodniczący Krajowej Rady

> Sądownictwa, Mariusz Chudzik - Wiceprzewodniczący Krajowej Rady

> Prokuratury, Maciej Bobrowicz - Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych,

> Małgorzata Gruszecka - członek Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej,

> Andrzej Urbanik - Wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej, Maria Kała -

> dyrektor Instytutu Ekspertyz Sądowych, jak również prezesi sądów

> apelacyjnych i prokuratorzy apelacyjni, przedstawiciele nauki, a także

> wykładowcy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

> !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>    Prokurator Generalny wygłosił wykład inauguracyjny na temat konieczności

> zmiany modelu postępowania karnego. W swoim wystąpieniu Prokurator

> Generalny wskazał główne kierunki zmian, a mianowicie:

> !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>   ograniczenie zasady dwuinstancyjności,

>  eliminacja zasady prawdy materialnej  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>  i działania sądu z urzędu, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>  ograniczenie zasady legalizmu, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>  profesjonalizacja stron

>  i zwiększenia zasady kontradyktoryjności,

>  wzmocnienie dyscypliny uczestników postępowania

>  i reorganizacja zasad doręczania  pism sądowych, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>  regulacja prawa do obrony jako uprawnienia oskarżonego a nie faktycznego

> obowiązku,!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

> i zmiana systemu protokołowania.

> !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>    Inauguracją aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej rozpoczęto pierwsze

> w historii szkoły szkolenie przyszłych sędziów i prokuratorów według

> zasad przyjętych ustawą z dnia 23 stycznia 2009 roku o Krajowej Szkole

> Sądownictwa i Prokuratury.
>  ============================================

>

> 2. Jerzy Stępień [były prezes Trybunału Konstytucyjnego] publicznie

> ogłosił nową, europejską doktrynę prawną [tak ja nazwał], i jest to tak:

> - bez znaczenia są literalne zapisy aktów normatywnych

> najwyższej/wyższej rangi [np.Konstytucja danego państwa], istotą będzie

> interes publiczny/społeczny/inny uzasadnialny narzędziami np.

> statystycznymi/socjologicznymi/medialnymi/innymi.

>

> 3. należy wrócić do studiowania historii WkPB i pism Andrieja

> Wyszyńskiego, a pointą jest ewakuacja lub cywilizacyjna 'wojna'

> permanentna/totalna.

>

> pzdr
 

zaloguj się by móc komentować

valser @Starybelf 16 października 2017 16:15
16 października 2017 16:45

Gadowski to popierdulka. On ma ludzi za durniow wiekszych niz on sam. Rok temu cisnal kity, ze przez Bieszczary idzie fala imigrantow. No to jak sie niesmialo zapytam - gdzie oni sa? Szkoda czasu na typa. Powaznie go potraktowac, to znaczy samemu sie sprowadzic do poziomu pieciolatka i blond lokow.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
16 października 2017 17:21

Co do Czterdziestolatka i tego czym był PRL to taki obrazek:

https://twitter.com/dominikacosic/status/919501626167250944

Wiem że aktor miał trzy żony i jakąś rodzinę ale symboliczne. W nowych czasach już był niepotrzebny.

Ktoś powiedział że tyle lat wychodzi się z niewoli ile się w niej było i coś głębokiego w tym jest. Nie da się nadgonić jak nogi po kolana w betonie. A tu jeszcze chęci tyle co kot napłakał. Tumiwisizm i ściąganie niusów z TT. Znów zaliczyli wpadę z rezydentami bo nie sprawdzili tylko puścili naciągane info. Cyberarmia się za nich weźmie to może coś drgnie?

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @valser 16 października 2017 16:45
16 października 2017 17:30

Tyle, że dla Karnoli i Sakiewicza to guru dziennikarstwa śledczego. A dziennikarstwo śledcze u nich wygląda tak, że jak im ("Gazecie Polskiej" w 2001 roku) przyniosłem gotowy materiał na artykuł odnośnie fundacji "Pro Civili" i innych przekrętów, to okazało się, że się w gacie zes..li i stwierdzili, że Wajda nakręcił piękny film "Pan Tadeusz".

Zresztą podobnie było z naszym dzielnym Antuanem. A było tak, że jak Antuan wraz jeszcze dzielniejszym płk. Bączkiem prowadzili śledztwo w sprawie przekrętów WSI, to skontaktowałem się ze śp. Zbigniewem Wassermannem i przekazałem mu odpowiednie dokumenty w sprawie WSI. Wiem, że Pan Zbigniew przekazał te dokumenty albo Antuanowi, albo Bączkowi wraz z kontaktem do mnie, ale coś się wydarzyło (nie wiem co), że te dokumenty w raporcie z likwidacji WSI się nie znalazły i potem Antuan z Bączkiem wymyślili taki numer, że ogłoszą w mediach, aby wszyscy, który coś wiedzą na temat przekrętów WSI zgłaszali się do siedziby kontrwywiadu wojskowego, a oni (chyba Bączek i ten od wytwórni papierów wartościowych) sobie z delikwentem pogadają na temat tych przekrętów.

No, a potem, po rozmowach, z tymi, którzy się zgłosili, Antuan i Spółka opublikowali ten mityczny aneks do raportu o likwidacji WSI, którego najpierw śp. Lech Kaczyński nie opublikował, potem fotel prezia zajął Komorov, który w sejfie miał jeden jedyny egzemplarz (tak przynajmniej twierdzi Jan Olszewski) tego raportu (co z nim zrobił Komorov? Ciekawe pytanie jak mawiał Leszek MaLeszka), a teraz Antuan z Bączkiem przyczepili się do biednego Prezydenta Dudy, aby ten aneks opublikował.

A jak powiem tak. Jeśli Antuan z Bączkiem tak pieczołowicie zadbali o kopię aneksu raportu z likwidacji WSI, jak o materiały przekazane przez śp. Zbigniewa Wassermanna, to po prostu tego aneksu już nie ma.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Starybelf 16 października 2017 17:30
16 października 2017 17:39

Medyczne jako WSI wykonano jak kazałem w TVP u WGadowskiego wystąpiłem i strach w nich wszystkich wstąpił w 2016 w procesie pro civili zeznawałem i strach nadal u wszystkich masz rację oni prawdy się boją

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski 16 października 2017 11:46
16 października 2017 17:49

Pardon, że w tym miejscu komentuję drugi odcinek wielce smakowitego Klubu Ronina, niemniej uczynię to:

- przedstawiony w programie opis rozwoju wydarzeń jawi się jako bardzo prawdopodobny, a uzupełnię go przez dodanie do wypowiedzi p. Józefa, że Wielka Brytania ma strategię, Rosja ma politykę, Ameryka ma siłę, Chiny mają cierpliwość, piątego członu: w tym układzie Polska powinna mieć i na naszych oczach odzyskuje to, co miała czterysta lat temu - prawdziwą wiarę katolicką, broń potężniejszą od wszystkich wyżej wymienionych łącznie. Przy opisywaniu przyszłego konfliktu Wielkiej Brytanii i Ameryki z Chinami niezbędne jest, aby do równania została włączona stała prawdziwej wiary katolickiej, zwłaszcza że nie mają jej ani nie chcą mieć ani Wielka Brytania, ani Ameryka, ani Chiny. Rosja udaje, że nie chce, ale w rzeczywistości chce, tylko nie ogłasza tego publicznie. Dlatego Polska w tej rozgrywce jest tak ważna i żeby przetrwać, musi bezwzględnie postawić na hardcore tradycjonalizmu katolickiego. Tymczasem Czechy po staremu na własną zgubę stawiają pod brytyjskim wpływem na husytyzm. A skoro właśnie usłyszeliśmy, że Austria może w jakiś sposób przyłączyć się do Międzymorza, po staremu uzupełniamy układ środkowoeuropejski o zespawany z Wielką Brytanią sworzeń habsburski.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Starybelf 16 października 2017 16:15
16 października 2017 18:18

co ciekawe, ateuszkowi Gadowskiemu nie przeszkadza narracja w serialu "Klan", przesiąknieta PRL-em od pierwszej do ostaniej minuty.

W tym serialu  są relacje domowe, a jakże, tylko tak jakoś jednostronnie  i  wybiórczo  wykastrowane z takich np. kwestii jak, dajmy na to:

lekcje religii w szkole i probleny z tym zwiazane, przygotowania dzieci do Komunii Sw. albo do Sakramentu Bierzmowania, msze za zmarłych członków rodziny, bodaj tylko rodziców oraz sposób uczestnictwa w nich, przyjmowanie księdza "po kolędzie", zachowania podczas Wielkiego Postu (Popielec) , odpust w parafii i temu podobne uroczystosci (ostatnie namaszczenie dla umierających) , które na codzień wystepują w życiu ogromnej większosci polskich rodzin.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @qwerty 16 października 2017 16:39
16 października 2017 18:22

Ciekawe równiez , co robił przez, powiedzmy,  ostatnie10 lat  NIK w kwestii prywatyzacji "kamienic" 0raz karuzel VAT-owskich.

Ciekawe, czy chociaż  raz przeprowadził tego rodzaju kontrolę.

Z tego co wiem ( a wiem w tym temacie całkiem sporo), ani razu.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @stanislaw-orda 16 października 2017 18:18
16 października 2017 18:33

Jedyny wierzący w "Klanie" Rysio już  nie żyje.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Starybelf 16 października 2017 18:33
16 października 2017 19:38

I taki z niego był ciamajda i naiwniak, czyli jakby ograniczony na intelekcie.

Prostacka kalka, ale jak widać, nieusuwalna z percepcji świata ludzi tzw. kultury oraz mediów, którym nogi (a niektórym i rogi) wyrastają z PRL-u,  z tego filmowo-telewizyjnego getta skupiającego pieszczoszków komunistycznej nomenklatury.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stanislaw-orda 16 października 2017 18:22
16 października 2017 20:04

to wynika z doktryny administracji Panstwa, frajerzy na smietnik historii a cala/wszelka własność w ręce 'rad' - zyjemy w iluzji, że XIXw. pojecia: sąd, prokuratura, prawo, etc maja takie samo znaczenie jak nas uczono - to juz inny swiat wg dyrektyw sędziego stępnia -cytowałem dziś u coryllusa;- to jest inny model, ktorego obywatele nie maja woli sie uczyć a jak poznają elementy kulis to zaraz NIK, etc - a co NIK to kasy nie chce? a sędziowie kasy i kamienic nie chcą? wszyscy sa zapatrzeni w zabór cudzego mienia a najłatwiej okrada sie frajerow na 'niezawislośc' 'niezależność' 'prawo' etykę itd.

to jest bandycki totalitaryzm a nie Państwo i nie ma sie co dziwić, że jedyna realna doktryną jest kradzież i bilans posiadania, a cena? a ktoby sie ceną przejmowal to już nie ten problem - cena: 5/6 lat za 'zysk' 130 mln zł- warto? Sąd Apelacyjny w Krakowie jako zorganizowana grupa przestępcza wyłudzająca bezpośrednio od Skarbu Pąństwa 90/100 mln zł a inne sądy, a prokuratury? przy nich FPC to amatorzy, którzy jeszcze coś tam w aktywach mieli; - o NIK lepiej nie pytać

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Starybelf 16 października 2017 18:33
16 października 2017 20:05

bo sie do nowego świata nie nadawał -- memento? dla widzów

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stanislaw-orda 16 października 2017 18:18
16 października 2017 20:10

jest wykładowca na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @qwerty 16 października 2017 20:10
16 października 2017 20:32

a co on tam wykłada?

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @krzysztof-laskowski 16 października 2017 17:49
16 października 2017 21:00

Obyśmy tylko tę wiarę umieli nie tylko zachować, ale i w życiu odważnie stosować. Bez pychy i tromtadracji. Raczej jako wielki, a nie doceniany  obowiązek...

zaloguj się by móc komentować



stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
16 października 2017 21:25

No to dla kogo i po co takie uniwersytety?

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
16 października 2017 22:10

Ze se tak zazartuje. Przydalby sie jakis nastepca Niziurskiego dzisiaj i napisal nowa wersje "Sposobu" na uniwersyteckim poziomie - "Sposob na Janka Hartmanna" i Watlusz by to puszczal exkluzywnie po cztery zlote, albo jedno euro.

Z tym Niziurskim to u mnie jeszcze byla taka historia, ze te ksiazki nie byly latwo dostepne jak reszta propagandowej sruty. W bibliotece trzeba bylo sie zapisac do kolejki i ksiazke mozna bylo miec max. 2 tygodnie. Ja bylem ktorys tam w kolejce i koledzy sobie dyskutowali jak tu naszych lokalnych belfrow urobic na "sposoby". A tymczasem moja pani od polskiego wysylala mnie na lekcji z kartka do sklepu miesnego do pani kierowniczki sklepu, z panem od biologii i wuefu jednoczesnie moj tata raz na jakis czas robil flaszkie, a pani ze swietlicy to byla mama mojego kolegi z ktorym przez cala podstawowke siedzialem w jednej lawce. Nie wiem jaki numer musialbym odkorbic, zeby nie zdac do nastepnej klasy. Dlatego jak przeczytalem "Sposob na Alcybiadesa" to bylem rozczarowany, a im bardziej koledzy sie pompowali tym mniejsze mialem zainteresowanie.

Z calej podstawowki najwazniejsza sprawa dla wszystkich chlopcow bylo urwac sie ze szkoly i rznac w pile do zmroku. Dzien w dzien. Do tego trzeba bylo miec jeszcze trampko-korki, wtedy bylo sie prawie prawdziwym pilkarzem. Pamietam jak mama mi kupila na urodziny skorzane buty pilkarskie "Puma" z wkrecanymi plastikowymi korkami. One do gry na asfalcie byly bezuzyteczne, ale jak sie szlo w nich po asfalcie to one stukaly jak "chodzaca po scianie mucha w chodakach". Nosilem je przez trzy sezony. Wzialem je za duze i takie byly w pierwszym roku, w drugim byly OK, a trzecim to juz byly tak za male, ze nie dalo sie calego meczu w nich wytrzymac. Dalbym sobie jednak palce obciac, byle je nosic dalej. Po mnie jeszczce czarne Pumy z zoltym lampaskiem brat donaszal. I to byl wlasciwie sposob na wszystko, z Alcybiadesem wlacznie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @jolanta-gancarz 16 października 2017 21:00
16 października 2017 22:12

Tak, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę zamieszanie panujące w Kościele katolickim i wśród wiernych.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @onyx 16 października 2017 17:21
17 października 2017 04:27

Ta cala cyberarmia o ktorej plota to kolejny projekt w stylu: wydzielenie budzetu (czyli pieniedzy podatnikow) i wykrojenie sutych etatow dla znajomkow, rodzin i krewnych. Ten bedzie specjalista od "nasluchu", tamten od monitorowania, inny od zabezpieczen witryn czy innych pierdol, itd.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @akwarek 16 października 2017 11:07
17 października 2017 05:22

"Marka Piegusa" ja uwazam za jedna ze slabszych ksiazek Niziurskiego. tam przede wszystkim wyraznie przebija sie  PRL i milicjanci, i dzielni harcerze - detektywi i sam dzielny kapitan Jaszczolt (czy moze porucznik, nie pomne).

No i brak tam komicznych imion i przydomkow i tego tak charakterystycznego dla stylu Niziurskiego humoru sytuacyjnego i dialogow.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @krzysztof-laskowski 16 października 2017 17:49
17 października 2017 06:15

Marsz Niepodległości w tym roku wyruszy pod hasłem "My chcemy Boga". Czyli zmierza w dobrym kierunku.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-laskowski 16 października 2017 22:12
17 października 2017 06:17

U nas na wsi zamieszania wśród wiernych jakoś nie widać.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-laskowski @Grzeralts 17 października 2017 06:17
17 października 2017 08:56

Ale nie brakuje tak zwanych fajnych duchownych, którzy opowiadają, że nieistotne są wiara ani jej kultywowanie, tylko miłosierne przyjmowanie prawie wszystkich i wszystkiego, łącznie z grzechem. A poza nawias trafiają rygoryści.

zaloguj się by móc komentować

tadman @stanislaw-orda 16 października 2017 18:22
17 października 2017 09:12

Swoi mają zarobić, więc jest zapis i ochrona. Jak swoi się nakradną to zamyka się kanał i puszcza się za płotkami skarbówkę i policję.

Każdy dupek ze skarbówki/policjant chodzi po mieście i widzi pojawiające się sklepy z dopalaczami, czy salony z jednorękimi bandytami i jest ślepy, bo przełożony nie kazał  nic robić w tym zakresie. Taki jeden z drugim wykazuje inwencję względem szarego obywatela, vide komornik i traktor.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @tadman 17 października 2017 09:12
17 października 2017 10:39

Lokalna policja i lokalni  inspektorzy "skarbówki" byli na ogół "na pensji" u właścicieli wszelkich nielegalnych interesów na danym terenie.

Tak było z salonami gry, zatem dlaczego w innych "branąach" miałoby być inaczej. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-laskowski 17 października 2017 08:56
17 października 2017 15:15

Rygorysci zawsze trafią poza nawias, bo taki ich los. Z 10% wśród nich okaże się świętymi i wtedy ludzie sami do nich przyjdą, cała reszta to swiry, przed którymi należy maluczkich chronić. Z punktu widzenia zwykłego proboszcza strategia jest zatem oczywista - rygorystów won. Ale to wcale nie musi oznaczać rozmywania Ewangelii.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować