Bizantynizm w polskiej polityce, kulturze i publicystyce
Najpierw spróbujmy zdefiniować co to takiego ten bizantynizm. Bo łatwo się szermuje tym hasłem, nie rozumiejąc do końca co ono znaczy. Otóż bizantynizm, to przede wszystkim brak zdefiniowanej misji organizacji. Potem utożsamienie jej z hierarchią, która markuje struktury państwowe, w rzeczywistości państwo okradając. Do tego bez przerwy rozbudowuje rytuały państwowe i produkuje teksty ideologiczne, które w istocie są instrukcjami dotyczącymi najprostszych, nie podlegających regulacjom obszarów życia. Wszystko po to, by udawać realizację misji państwowej.
W rezultacie tworzy się piramidalna fikcja, a ludzie zmuszeni są oddawać jej hołdy. Co jakiś czas wybuchają kryzysy i mnożą się intrygi. Są one dławione w zarodku i nie podlegają żadnym analizom zmierzającym do zrozumienia okoliczności i przyczyn ich występowania. Jeśli komuś uda się wyprodukować komunikaty sprzeczne z oficjalnymi i nadać im jakiś pęd, hierarchia je przemilczy. Nikt nie zrobi niczego dopóki nie ma wyraźnego polecenia, a jeśli zacznie to już robić, to z wielomiesięcznym lub wieloletnim opóźnieniem. I nikogo to nie dziwi. W razie kryzysu odpowiedzialność i ciężary przerzucane są na barki najmniej znaczących grup. Hierarchia zaś usztywnia się i wyklucza całkowicie niezbędne reformy. Od razu rodzą się ruchy zmierzające do jej likwidacji, ale wobec braku dyskusji i wykluczenia innych niż charakteryzujące się uwielbieniem dla hierarchii treści, ich przywódcy nie wiedzą nawet jak miałyby się jej pozbyć lub jak ją zmienić. Wkrótce też zostają oni oskarżeni o zdradę i zlikwidowani lub zmarginalizowani.
Nie ma możliwości, by reformować system bizantyński. Można go tylko zlikwidować albo przekazać w zarząd komuś, kto wyciśnie zeń wszystkie soki, a to co zostanie sprzeda w punkcie skupu surowców wtórnych. I wszyscy na jakiś czas o tym systemie zapomną.
Kiedy już mamy wstęp i definicję możemy przejść do dalszych rozważań. Czy Donald Tusk i jego banda działają według paradygmatu bizantyńskiego? Nie. A jakiego? Już mówię. Przeczytałem wczoraj znakomity i precyzyjny bardzo komentarz Piotera i doznałem olśnienia. Otóż Tusk i jego ludzie prowadzą politykę normańską, to znaczy politykę ograniczonej lojalności wobec sojuszników i właściwie ich uprzedmiotawiającą. Ich doktryna obliczona jest na likwidację wszystkich, którzy nie są Normanami, a także na zgromadzenie możliwie dużej ilości dóbr pochodzących z rabunku. Jeśli więc wskazujemy na Tuska jako agenta Niemiec, musimy mieć świadomość, że nie wykorzystuje on niemieckiego modus operandi, który jest z istoty bizantyński i obliczony na przetrwanie oraz utrwalenie władzy hierarchicznej. Niemiecki system wspiera oczywiście Tuska i w tym sytuacja obecna różni się od tej sprzed ośmiuset lat, kiedy to doktryna niemiecka, bizantyjska przejęła we władanie normańską Sycylię.
Co robi w takim razie PiS? I jaką ma metodę? Takiego jakiegoś mniejszego Bizancjum. Istotne jest ocalenie i wyniesienie hierarchii, a reszta ma się zrobić sama. Nikt nie myśli o likwidacji wrogów, każdy chce się fotografować na ich tle. Po to, by udowodnić własną wyższość. Misją jest wzmocnienie i ocalenie hierarchii, bo o podbojach nie ma przecież mowy. Wszelka akcja w godzinie próby, bo przecież takowe przychodzą, i wszelka odpowiedzialność zwalona są na barki maluczkich. Hierarchia zaś gawędzi przy kawie o sprawach, które wydają się jej rudymentarne. W praktyce wygląda to tak, że strzeże własnych pozycji. Komunikaty zaś, które produkuje są tyleż nieskuteczne w budowaniu doktryny i misji, co zwyczajnie nieprawdziwe. I przypominają próby ożywienia trupów. Najwyraźniej widać to w publicystyce historycznej. Oto od jakiegoś czasu na iksie promowana jest biografia generała Sosnkowskiego, opisywana przez recenzentów słowami ociekającymi wazeliną. Nie sposób tego czytać, ale ludzie którzy tę książkę promują uważają, że wszystko jest w porządku. Do tego włącza się prof. Cenckiewicz, który w pewnych momentach naprawdę powinien się powstrzymać. Używając równie wielkich słów, stara się jeszcze bardziej podnieść znaczenie tej książki. Na koniec zaś okazuje się, że praca ma wartość dodatkową, bo promotor autora napisał do niej wstęp – stustronicowy.
Widzimy to wszystko i nie możemy uwierzyć, że ludzie młodsi od nas o dekadę lub dwie zachowują się w ten sposób i oczekują, że przyniesie im to nie tylko doraźne korzyści związane z podniesieniem znaczenia w hierarchii, ale także pozyska dla nich prawdziwych czytelników. I mniejsza już doprawdy o to, kim był Sosnkowski.
Przez sieć niczym meteor przeleciała książka pod tytułem Afera teozofów. Ważna, gruba i potrzebna książka, której już nie uświadczysz w żadnym sklepie. Autor zaś – Tomasz Krok – próbuje wskazać na jej znaczenie cytując recenzje znanych w środowiskach profesorów, którzy uznali tę książkę za interesującą. I co? Kogo to ma uwieść lub choćby tylko przekonać? Ktoś widząc pana recenzenta, lekko wystraszonego, siwego okularnika, sięgnie po tę pozycję? Nie sięgnie, bo jej już, jak powiedziałem, w zasadzie nie ma. IPN za to sprzedaje e-booki. Nigdy nie zgadniecie po ile – po 7,99. A książka ma prawie 800 stron.
Autor ustawia się w pozycji bałwochwalczej wobec recenzenta, który raczył go zauważyć, albowiem w książce są cytaty z jego książek, po to by wydawca degradował jego pracę i odstręczał od niej czytelnika ceną – 7,99 za egzemplarz e-booka. Przy czym wszyscy są przekonani, że ta cena jest właśnie kusząca.
O tym, że dla ratowania hierarchii w systemie bizantyjskim sięga się po wszystkie dostępne narzędzia i treści, nawet w najoczywistszy sposób sprzeczne z interesem państwa i zamieszkujących je ludzi, nie muszę nikogo przekonywać. Zdzisław Krasnodębski próbował niedawno ożywić Krzeczkowskiego. Na iksie jakiś wariat podpisujący się – polski patriota – promuje męczenników i bohaterów takich, jak Władysław Siła-Nowicki. Nie towarzyszą temu żadne refleksje ani żadne działania. Bo one po prostu nie są przewidziane. Chodzi tylko o to, by zachować ludzi w stuporze i jakoś dociągnąć do wyborów kolportując formaty, wskazujące na jedno tylko – konieczność istnienia i nieusuwalność hierarchii. Jeśli mamy przetrwać wobec umacniającego się niemieckiego bizantynizmu, to się musi zmienić. Bo Niemcy realizując politykę wobec Polski mają dwa ostrza – swoje, uświęcone tradycją której źródła zaczynają się na dworze cesarskim w Konstantynopolu i tę drugą normańską, którą zawłaszczyły i przekazują w instrukcjach i pakietach różnym funkcyjnym.
Teraz słowo o tym, jak wygląda doktryna normańska w praktyce, czyli jak na gruncie propagandy prezentuje się rabunek i gromadzenie aktywów. Oto w sieci promowana jest książka pana o nazwisku Mathias Enard. Został on okrzyknięty geniuszem, po napisaniu trzech ledwie książek. Ja chciałem wskazać na jedną – Opowiedz im o bitwach, królach i słoniach. W sieci rzecz jest recenzowana jako nudna, ale dobrze napisana. Recenzenci bowiem są tą kastą propagandystów, która ma przekonywać ludzi, iż książki pisze się wyłącznie dla przyjemności czytelnika, który w wolnych chwilach i, co ważne, w samotności, może zmierzyć się z wizjami autora. No i je ocenić.
O czym jest ta książka? Otóż o tym, że Michał Anioł przyjeżdża do Stambułu, by budować tam most przez cieśniny. Wcześniej miał tam być Leonardo, ale jego projekt nie został przyjęty przez Turków. Jaka jest podstawa tych rozważań? W Stambule znaleziono list pisany przez Leonarda, który rzeczywiście złożył sułtanowi taką propozycję, ale nie została ona przyjęta. Michał Anioł zaś miał się ponoć tą propozycją interesować. Nie wiemy co to znaczy, że człowiek papieża Juliusza zwalczającego Francuzów i ich popleczników – takich jak Leonardo – z całą zaciętością, człowiek oddany Kościołowi, miałby się interesować propozycją sułtana. I nie jest to chyba aż tak bardzo istotne. Chodzi bowiem o to, by w powieści otworzyć pewną przestrzeń dla fikcyjnych całkiem rozważań dotyczących wpływu polityki sułtana na kulturę Europy. Ja wiem, co teraz pomyślą wszyscy recenzenci i dojrzali czytelnicy – że usiłuję ingerować w wyobraźnię autorów, która może przecież chodzić swoimi ścieżkami i nic komu do tego. Oczywiście, ale ta formuła jest fałszywa. Wyobraźnia autorów bowiem chodzi tam, gdzie jej każe sponsor. Autor trzech emocjonalnych czytadeł zaś nie może być geniuszem. I nie łudźcie się, że w tym przypadku jest inaczej. Oczywiście pisząc to wykluczam się z jakiejkolwiek dyskusji, opuszczając przestrzeń, gdzie udający znudzonych koneserów cyngle, rozprawiają o stylu, emocjach i wyobraźni otwierającej nowe przestrzenie do interpretacji. Czynię to dobrowolnie, świadom tego, że w sąsiednim darkroomie prof. Krasnodębski pompuje nożnym aparatem gumową figurę Henia Krzeczkowskiego. A wszystko po to, by inni ludzie z wyobraźnią, szerokimi horyzontami, a jednocześnie przywiązani do wartości, mieli o czym myśleć i o czym rozmawiać. Bo po co to gadać o jakimś bizantynizmie.
Na dziś to tyle. Do sklepu zaś wstawiłem takie oto książki.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/narodziny-krolestwa-litwa-za-mendoga/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wzrost-potegi-moskwy/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/niezwykli-goscie-boleslawa-chrobrego-otton-iii-krol-i-cesarz/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/niezwykli-goscie-boleslawa-chrobrego-sw-bruno-i-jego-bracia/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wyklady-z-dziejow-zydow-w-sredniowiecznej-polsce/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/amazonki-i-ludozercy-opowiesci-z-prapolski/
No i dwa ogłoszenia jeszcze


tagi: publicystyka książki niemcy polityka polska kultura tusk autorytety normanowie bizantynizm
|
|
gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 09:53 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 10:19 |
No w końcu zacieśniamy współpracę ze Skandynawią, więc od normańskości nie uciekniemy...:).
Masz rację, że to PiS naśladuje głupich Niemców, a nie Tusk. Tusk tylko korzysta z ich głupoty.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 25 lutego 2026 10:19 |
| 25 lutego 2026 10:21 |
Oczywiście, że mam rację
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 10:37 |
"Nie sięgnie, bo jej już, jak powiedziałem, w zasadzie nie ma. IPN za to sprzedaje e-booki. Nigdy nie zgadniecie po ile – po 7,99. A książka ma prawie 800 stron."
A kto czyta, bo nie mogę się dobić?
|
Autobus117 @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 10:40 |
" .. po to by wydawca degradował jego pracę i odstręczał od niej czytelnika ceną – 7,99 za egzemplarz e-booka. Przy czym wszyscy są przekonani, że ta cena jest właśnie kusząca."
Przypomina mi to historię opisywaną przez znaną postać ale nie pamiętam kogo. Był on w rezerwacie indiańskim i zobaczył że sprzedają jakieś indiańskie niby pamiątki po 50 dol sztuka. Jak to możliwe tak drogo? Dowiedział się "były po 5 i nie szły dziewczyna się pomyliła i dała 50 idą jak woda"
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 25 lutego 2026 10:37 |
| 25 lutego 2026 10:41 |
E-booki nie audiobooki
|
|
gabriel-maciejewski @Autobus117 25 lutego 2026 10:40 |
| 25 lutego 2026 10:42 |
No właśnie
|
|
Henry @gabriel-maciejewski 25 lutego 2026 10:21 |
| 25 lutego 2026 11:04 |
1. Wiadomo, że Coryllus ma zawsze rację.
2. Jak nie wiadomo to patrz punkt 1. ;-)
|
BTWSelena @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 11:28 |
Czytam codziennie pana notki i oczywiście całkowicie się zgadzam z taką konkluzją:
"Otóż Tusk i jego ludzie prowadzą politykę normańską, to znaczy politykę ograniczonej lojalności wobec sojuszników i właściwie ich uprzedmiotawiającą. Ich doktryna obliczona jest na likwidację wszystkich, którzy nie są Normanami, a także na zgromadzenie możliwie dużej ilości dóbr pochodzących z rabunku. "
W przeciwieństwie do działaczy pisowskich: " Nikt nie myśli o likwidacji wrogów, każdy chce się fotografować na ich tle." --w tym coś jest ,tak sobie kojarzę z ostatnim apelem premiera Tuska o "zakutych łbach". Z tego wynikają logiczne fakty w/s pożyczki SAFE,która mi cuchnie rabunkiem,a nawet likwidacją państwa.Czyżby Tusku dopiero musiał rzucić taką inwektywę,aby do działaczy PiS dotarło jak nalezy postępować z tak jawnymi wrogami,czy co jeszcze musi się wydarzyć?
|
jacland @Henry 25 lutego 2026 11:04 |
| 25 lutego 2026 11:57 |
jak mawiają Indianie w enerdowskich filmach: "Genau"
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 25 lutego 2026 11:04 |
| 25 lutego 2026 12:13 |
:-)
|
|
gabriel-maciejewski @BTWSelena 25 lutego 2026 11:28 |
| 25 lutego 2026 12:14 |
Oni dalej wskazują nam drogę, którą powinniśmy podążać i piszą, jaki Tusk jest zły. Czyli nic się nie zmienia od dwóch dekad. Potem będą zabiegać o względy Tuskoidów, bo to tamci przecież wyznaczają standardy
|
BTWSelena @gabriel-maciejewski 25 lutego 2026 12:14 |
| 25 lutego 2026 12:32 |
Dobrze,że przy pomocy wyborców udało się wprowadzić "konia trojańskiego" w osobie Prezydenta Nawrockiego. Ale to jednak .więcej przykre stosować metody i standarty jak Tuskoidzi.
Jednak jeżeli chodzi o Pro Publico Bono -to najskuteczniejsza metoda.Nie sądziłam ,że kiedykolwiek tak napiszę.
|
Paris @Henry 25 lutego 2026 11:04 |
| 25 lutego 2026 12:45 |
Dokladnie tak,...
... a definicja bizantynizmu, a la CORYLLUS, GENIALNA !!!
Ta w wiki niech SIE SCHOWA.
|
BTWSelena @Henry 25 lutego 2026 12:32 |
| 25 lutego 2026 12:49 |
Czyli otwarta przyłbica Henry:ja bym określiła : "kuty łeb"-w przypadku Tuska,czyli dosłownie w/g przysłowia do trzech razy sztuka,bo to trzeci jego rząd.No oczywiście trzeba było sprowadzić wyborców do zakutych łbów,co mu się udało. No i sprytnie obrócić wektory teraz. To dopiero kuty łeb,prawda?
Czy działacze pisowscy mogą się z tym łbem porównać?....co najwyżej ci "chwiejni"w razie siły wyższej -uprawiać turystykę partyjną.I tak się działo,ślepota co najmniej kurza,czy Kurska.
|
Paris @Henry 25 lutego 2026 12:32 |
| 25 lutego 2026 12:55 |
Swietne,...
... ale i tak mu to nic nie pomoze !!!
|
|
atelin @Henry 25 lutego 2026 12:32 |
| 25 lutego 2026 14:38 |
Czy ktoś widzi na tej grafice ogień zamiast szwabkich flag?
|
Paris @BTWSelena 25 lutego 2026 12:49 |
| 25 lutego 2026 17:20 |
Nic, tej ZAKALE naszego narodu,...
... sie nie udalo i NIC mu sie nie uda, Pani Seleno !!!
A jesli o udawanie chodzi, to juz - bez udawania, ale najlepiej mu sie udaly ZOLWIKI z Putinem, co caly narod, jak Polska dluga i szeroka, widzial na wlasne oczy.
Tak, a slepota byla straszna, ale nie kurza, tylko Sakiewiczowo-Kurska,... a nawet Rolowa, ale i na te ,,slepote,, idzie kres. Oby jak najszybciej.
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 19:33 |
Te "zakute łby" spadły PiSowi jak manna z nieba - wszyscy się na jej tle fotografują i śpiewają piosenki. Czyli: "między nami dobrze jest"...
|
|
MarekBielany @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 19:48 |
Bizantynizm poczynił duże postępy w ciągu ostatniej dziesięciolatki. Zaczęło się od wieści, że jakiś pijak któremu ratowało życie Pogotowie Ratunkowe (*) machnął ręką i podbił oko ratownikowi ... i tak dalej. Będąc w jakimś tam urzędzie na przeciw mnie wystawiona była kartka formatu A4 z informacją, że ten na przeciw jest chroniony jakimiś tam paragrafami, a ja nie miałem zamiaru strącić milicjantowi czapki z głowy.
Aż się zdziwiłem, że na klawiaturze typu QWERTY nie ma znaku paragrafu.
|
BTWSelena @KOSSOBOR 25 lutego 2026 19:33 |
| 25 lutego 2026 20:59 |
Oj tam --Tusku coś podekscytowany tą fantastyczną pożyczką SAFE i zamiast powiedzieć jak kat przemawia do skazańca "głowa do góry "-omsknęło mu się chyba o zakutych łbach.Nie będzie dobrze dla Polski i to na 100%.
|
|
KOSSOBOR @BTWSelena 25 lutego 2026 20:59 |
| 25 lutego 2026 21:10 |
To nie ekscytacja, Pani Seleno, a niemiecka ostroga im Arsch. Stąd traci umiar.
|
|
KOSSOBOR @BTWSelena 25 lutego 2026 20:59 |
| 25 lutego 2026 21:15 |
Dla Niemców te dyby SAFE nałozona na długie lata na Polskę sa teraz najważniejszym politycznym /i kolonialnym/ programem. Zamieni nas to w gromadę niewolników bez wyjścia z sytuacji. Nawet sami będziemy finansować swoje niemieckie dyby i bat. Iście piekielny plan...
|
BTWSelena @KOSSOBOR 25 lutego 2026 21:15 |
| 25 lutego 2026 21:35 |
To prawda,obserwuję to z niemałym przerażeniem. Moje obawy wyraziłam chyba powyżej krótko,bo hadko tego słuchać.To juz szczyty co się wyprawia,ale zbulwersowała mnie wiadomość :https://wpolityce.pl/polityka/754010-zalozyciel-amber-gold-otrzyma-odszkodowanie
Nie chcę już wracać do afer,bo ta pożyczka SAFE chyba bije rekordy wszystkich afer ,ale przepraszam,czy ktoś tutaj ocipiał...w/s tego odszkodowania?
|
|
KOSSOBOR @BTWSelena 25 lutego 2026 21:35 |
| 25 lutego 2026 21:48 |
Dostał nagrodę za trzymanie gęby na kłódkę... No ale żona miała dziecko ze strażnikiem więziennym. Cudowne towarzystwo Bąka Józefa /syn Tuska/.
|
BTWSelena @KOSSOBOR 25 lutego 2026 21:48 |
| 25 lutego 2026 22:08 |
Taak..prawie,że całkowita abolicja,ale my wiemy jak to leciało.
Tak się zastanawiam,czy wyborcy mają tak krótką pamięć,że nawet ich nie rusza taki bezczelny tupet,czy rzeczywiście Tusku miał podstawę rzucić nonszalancko -"dotarło,zakute łby"?
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski |
| 25 lutego 2026 22:46 |
Amber Gold to była operacja pod ścisłym nadzorem służb. Takoż wywiezienie złota z kraju. Operacja ma w du..e poszkodowanych oraz tzw. elektorat i jego pamięc lub niepamięć.
Nie ma sensu napinć się, Pani Seleno. Nie mamy żadnych narzędzi do naprawy...
Aha, noszony tutaj na rękach przez miejscową nabożną inteligencję ojczyk dominikanin, do którego waliła ta inteligencja na tzw. msze ostatniej szansy u OO Dominikanów, którejś takiej mszy zdjął był habit przy ołtarzu i w "formie cywilnej" , z torbą ze złotem ostentacyjnie opuścił swoje owieczki, zakon, klasztor i przyzwoitość, o Dziesięciorgu Przykazaniach nie wspominając. Złoto miał ojczyk w przechowaniu od Plichty "założyciela" Amber Gold.
Ale nie można powiedzieć, otóż ktoś jednak skorzystał na tym złocie - mianowicie gibony w oliwskim Zoo: Amber Gold bowiem ufundował małpom wybieg na wysepce - trochę desek i kilka lin do gibania się, jak to u gibonów bywa :)))
Taki mamy kraj...
|
BTWSelena @KOSSOBOR 25 lutego 2026 22:46 |
| 25 lutego 2026 23:29 |
Ja już jestem w takim wieku,że nie muszę się napinać kochana Kossobor.Wszystkie te tzw afery nie tylko Amber Gold był pod nadzorem i to ścisłym.I za każdym razem były jakieś słupy co siedziały w "cierpieniach",lub też niepokorni znikali,tak jak kasa i złotko.Ale rzeczą jasną jest,że mieli umocowania i akceptację od "rządzicieli",bo inaczej być nie mogło,bo bez takiego wsparcia mogliby sobie bąka tylko puścić.
Nie inaczej jest dzisiaj,legalizowana kasa działa jak dobra pralka,lepsza niż "Frania" za moich młodych lat. Do tego legalizowane jest zbójeckie prawo na modłę jak im pasuje.Przykładem jest najwyższa pożyczka SAFE która bije wszystkie kraje europejskie na głowę.Tak,że ten....tego ....nadzór ścisły działa dalej i jest w pełni rozwoju dalszego.Kasa zawsze generuje zyski.... bogactwo ....Tak myślę ,że dobitnie wyraził to najjaśniejszy premier RP Tusk ---"dotarło,zakute łby?"