-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Biednieńcy literaci omawiają ważne dla narodu kwestie w salkach katechetycznych

W zdaniu tym zawierał się program ideowy i praktyczny sposób na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, któremu PiS był wierny przez lata całe. Ta lansowana wszędzie, od spotkań z wyborcami, po kampanię wyborczą, nędza nie była bynajmniej przypadkowa, to było celowe, programowe i adresowane do ludzi, którzy rzeczywiście czuli się poszkodowani i zepchnięci na margines. Gdzie urodził się pomysł, by na tym zdychającym ośle pędzić ku zwycięstwu? Nie wiem, ale przypuszczam, że w Instytucie Sobiesiaka zwanym dla niepoznaki Instytutem Sobieskiego. Bo niby gdzie jeszcze mógł się zrodzić. Nie wiem czy dobrze obstawiam, ale jego autorem mogli być prof. Andrzej Zybertowicz słynny piewca patriotycznego kołczingu, a także jego dzielny asystent Jan Filip Staniłko. Gdyby ktoś nie wiedział, co tam dzisiaj słychać u profesora Zybertowicza, proszę bardzo, oto jego najnowszy look, dalece różniący się od tego co widzieliśmy wcześniej. https://wpolityce.pl/polityka/410413-prof-zybertowicz-walesa-jest-traktowany-jak-marionetka Ponieważ jesteśmy już po sukcesie, a według zapewnień prezesa zmierzamy ku kolejnemu, wygląd romantycznego buntownika z rozwianym włosem jest zupełnie nie a propos. Trzeba było wykombinować coś innego. Dlaczego ja się znowu znęcam nad Zybertowiczem? Być może mnie samemu wkrótce też odwali i zapuszczę sobie włosy, albo ufarbuję na zielono. Może wystrzygę sobie jakąś taką bródkę dziwną i założę do tego złote okulary, kto to może wiedzieć. Czynię to albowiem jestem przekonany, że profesor Zybertowicz, jeden z doradców prezydenta, ujawniając ten swój nowy image, zdradza swoją rzeczywistą przy prezydencie funkcję. Czym on się zajmuje w rzeczywistości? Hipnotyzowaniem tłumu, a czyni to ponieważ nic innego uczynić nie może. Po jaką cholerę po raz nie wiem który oceniać Wałęsę? Gdzie są jakieś wyniki eksperckiej pracy profesora i jego ludzi, gdzie jest doktryna i gdzie jest publikacja na jej temat? Czy ja może coś przeoczyłem, czegoś nie zauważyłem? Jeśli tak, to mnie poprawcie.

Napisałem wczoraj bardzo ważny tekst, jestem szczerze zdziwiony tak słabym nań odzewem. Rozumiem, że mam się nie przejmować, bo ryzyko które podejmuję w rzeczywistości nie jest ryzykiem i wszyscy czekają w blokach na sygnał, by ruszyć we wskazanym przeze mnie kierunku. Oby tak było. Chciałem dziś, w związku z tym, że zaczynam przeprowadzkę i wszystko wokół bardzo się zmieni, dodać do tej wczorajszej deklaracji kilka wątków. Ponieważ nie zamierzamy robić polityki, ani jak to mawiają niektórzy „iść w politykę”, nie będziemy się lansować na nędzy. Chcę, żeby to dobrze wybrzmiało. Nie wiem jak się będą udawać te nasze sympozja, być może będą bardzo skromne, ale z całą pewnością nie będą się odwoływać do tradycji nieszczęść, pogromów, biedy i zupy na gwoździu. To jest coś, czego organicznie nienawidzę.

Mam wrażenie, że niektórzy nie zrozumieli czym jest sprzedaż i promocja. Wyjaśniam więc – jeśli chcę promować tylko siebie, wymyślam coraz bardziej finezyjne gadki i stoję ze swoimi produktami na stoisku targowym, które kosztuje 2600, przy dobrych układach, bo może kosztować 3600. Żeby zarobić złotówkę, muszę się naopowiadać tyle, by sprzedać książek za te 2600 czy 3600. A targi trwają tylko cztery dni. Dopiero wtedy mogę iść coś zjeść. Ponieważ ja wiem, że samotny autor to autor nużący, który prędzej czy później trafi na ścianę, przez którą nie przejdzie, muszę jako wydawca lansować innych autorów. Oni nie płacą za stoisko na targach, ale pieniądze za książki dostają dopiero wtedy kiedy to stoisko się zwróci. Złudzeniem jest hipoteza, że ono zwraca się także wskutek sprzedaży ich książek. Inni autorzy więc stoją tam dla własnej przyjemności, jaką daje im spotkanie z czytelnikami. Odpowiedzialność finansowa spoczywa na mnie. Jeśli mamy więcej autorów, to znaczy, że przydałoby się większe stoisko, takie na przykład za 6000. No, ale skoro zwrot stoiska dokonuje się tylko ze sprzedaży moich książek, a to póki co się nie zmienia, sensu wynajmowania większego stoiska nie ma. Nie można jednak zrezygnować z obecności innych autorów, bo to zaprzecza istocie planu. Oczywiście, ja wiem, że są tacy wydawcy i tacy autorzy, którzy chętnie pospychaliby z tej swojej, małej łódeczki innych kolegów wprost w odmęty. Ja tego nie robię, przeciwnie, usadzam na niej coraz to innych, czasem nawet wbrew ich woli. Ja wiem, że są tacy wydawcy i tacy autorzy, którzy z innych piszących kolegów zrobiliby sobie chętnie tło do swoich wystąpień, ale ja do nich nie należę. Wszyscy to widzą, prawda…? Wobec takich ograniczeń, a dodajmy do nich jeszcze ilość czytelników, którzy chcą się spotkać z każdym z autorów, nie mamy innego wyjścia jak zmienić organizację sprzedaży. Musimy to uczynić także ze względów wizerunkowych, nie można się bowiem zgodzić na taki obraz prawicowego, patriotycznie nastawionego wyborcy i takiego samego czytelnika, który został wylansowany dawno temu przez cwaniaków z Instytutu Sobiesiaka. Oto światła elita przewodzi ze spokojem biednemu, ale szlachetnemu w istocie tłumowi. To jest pułapka. W dodatku pułapka polityczna, albowiem szlachetny tłum, z którego wyróżniają się jakieś tam barwne jednostki, nie mające jednak za wiele do powiedzenia, zawsze przegrywa. To widać w każdym przeznaczonym do dewastacji emocji filmie. My zaś nie chcemy przegrać i nie pozwolimy się prowadzić ludziom stylizującym się na Arsena Lupine, dżentelmena włamywacza.

Wrócę jeszcze do kwestii organizacji sprzedaży. W tym systemie, w którym działamy teraz nie będzie żadnej sensownej możliwości, by inni autorzy mogli spotkać się z czytelnikami i w ogóle pokazać się publicznie. Nie będzie też możliwości rozwoju wydawnictwa w żadnym kierunku. Będziemy mogli tylko trwać, do chwili kiedy nie skończą mi się pomysły. Stąd tak ważny jest pomysł, by organizować LUL – Latający Uniwersytet Leszczynowy. Teraz ważna uwaga, jestem przeciwny spotykaniom mającym charakter integracyjny, choć każdy oczywiście może się integrować z kim i jak chce. Uważam, że konferencje nasze, czy też sympozja powinny mieć raczej charakter oficjalny, może nie za bardzo oficjalny, ale jednak bardziej ciągnąłbym w tę stronę. Jest to związane wprost z faktem, że chcę tam zapraszać ciągle nowych gości i nowych prelegentów, ludzi, którzy nie znają ani środowiska, ani metody działania, a łatwo mogą się wystraszyć lub zniechęcić. Stąd właśnie preferujemy formułę spotkania oficjalnego.

Teraz ważne ogłoszenie. Udało mi się zdobyć, sam nie wiem jak 20 egzemplarzy książki doktora Krzysztofa Kaczmarskiego zatytułowanej „Studia i szkice z dziejów obozu narodowego”. Znajdzie się ona dziś w sklepie. Podkreślam jednak, że mam tylko 20 egzemplarzy i więcej nie będzie.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl A sam zabieram się za przeprowadzkę.

 



tagi: książki  targi  promocja  wybory  sympozja  konferencje 

gabriel-maciejewski
3 września 2018 09:48
27     2176    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
DWiant @gabriel-maciejewski
3 września 2018 10:40

Jestem wlasnie po Pajakach .... i gdzie sie nie obejrze widze zapiski dziadzia Gancpomadera wcielone ....  

a pan Karol i Janina.... jeszcze rok .... juz niedlugo ..... kiedys w koncu ich splacimy.....

Ciekaw jestem czy pomysł pana Karola z kasa zapomogowo-pozyczkowa wypalił?....

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
3 września 2018 10:50

Już dawno zastanawialem sie, jak to jest, że w nowych czasach PiS'u i zwyciestwie na wszelkich frontach, dalej funkcjonuje w najlepsze Klub Ronina i wieczorne tam spotkania, czy, jak z katakumb, wszelkiej maści tzw. prawicowe tv na YouTube i relacje tam, nierzadko fantastyczne z prawdziwymi naukowcami i publicystami. Czyli zmieniło się tak, by było jak bylo. No i widać będzie. Teraz już wiadomo.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
3 września 2018 11:02

Jeśli chodzi Sobieskiego, to niedawno znalazłem w bibliotece niezbyt obszerną biografię króla Jana III, w której to Leszek Podhorodecki napisał, że król prowadził działania obliczone na odzyskanie Śląska i inkorporację Prus Książęcych do Korony. Trochę szczegółów podał autor co do tego, kto i dlaczego zwalczał tę politykę i jakim sposobem zdołał tę politykę zwalczyć. W sumie jednak kilkuzdaniowy opis jest mało zadowalający. Wymieniony Instytut na pewno się tą sprawą nie zajmie, a Latający Uniwersytet Leszczynowy ma wyśmienity temat do opracowania.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
3 września 2018 11:02

Z Zybertowicza taki Alupin jak z koziego otworu trąba. On wygląda jakby się wprost w Twardocha zapatrzył (a może nawet naczytał).

Nie da się już ich ani słuchać ani oglądać. Zwłaszcza Morawieckiego który z grymasem na twarzy, mającym udawać uśmiech, wzywa "totalną opozycję" (której totalna głupota czyni dobrą zmianę coraz lepszą) do pojednania a potem jedzie tym co zwykle, tj. kłamie i straszy demolóda że jak PO dojdzie do władzy to zrobi z tych wszystkich plusów, co to je rząd własnymi rencyma naprodukował, minusy. Samplastik i wyprzedaż. Aż strach od tej "narodowo niepodległościowej" fety otworzyć puszkę z polską mielonką, bo kto wie czy wąsy Piłsudskiego po tym nie wyrosną, albo nie wpadnie się w nastrój zadumy i patosu cierpiętniczego... za milijony (z uszczelnienia VAT)... Promocja kiczu i tandety trwa. Rozstrój żołądka gwarantowany... Wczoraj wieś kokietowali obiecując jeszcze większe uzależnienia od kredytów... I tylko z ZUS u puszczają oko do ludzi że lepiej to już było, ale widać że chcą się sprytnie odpowiedzialności pozbyć i zwalą wszystko na pracodawców, tak jak teraz winne są OFE.

Gospodarzowi życzę powodzenia w przeprowadzeniu prywatnych i zawodowych zamierzeń. I gratuluję dobrego wyczucia w kwestii wizerunkowej. Tj. potrzeby oficjalnego traktowania pewnych spraw. Atmosfera klubu wzajemnej adoracji bywa irytująca i odstraszająca dla osób postronnych, które mają awersję do wszelkich tajnych układów. Z przyczyn oczywistych.

 

zaloguj się by móc komentować

wujek @gabriel-maciejewski
3 września 2018 11:25

Najlepsze Targi, to Targi Jubilerskie...!!!

"Ponieważ nie zamierzamy robić polityki, ani jak to mawiają niektórzy „iść w politykę”, nie będziemy się lansować na nędzy. Chcę, żeby to dobrze wybrzmiało. Nie wiem jak się będą udawać te nasze sympozja, być może będą bardzo skromne, ale z całą pewnością nie będą się odwoływać do tradycji nieszczęść, pogromów, biedy i zupy na gwoździu. To jest coś, czego organicznie nienawidzę."

Może najwyższy czas drogi corrylusie na podjęcie decyzji: JA czy MY!

Przeca cały czas piszesz, że JA to, JA tamto, a tutaj MY to, MY tamto!

ps

Daremne żale - próżny trud,
Bezsilne złorzeczenia!
Przeżytych kształtów żaden cud
Nie wróci do istnienia.
………………
Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą.
(Adam Asnyk)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wujek 3 września 2018 11:25
3 września 2018 11:35

Oczywiście, piszę tak, bo jestem egotystą, który przychodzi tu wykorzystywać ludzi szlachetnych takich jak ty...to przecież jasne

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @valser 3 września 2018 11:40
3 września 2018 11:54

Ktoś kto odkrył jak wielką satysfakcję daje obcowanie z jakością/wartością pracy drugiego człowieka (za którą jeszcze może sam zapłacić), nie będzie się bawił w towarzyskie aspiracje, czy kokieterię. Co najwyżej uścisk dłoni i podziękowania za poważne podejście/potraktowanie klienta, drugiego człowieka.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 3 września 2018 11:35
3 września 2018 12:09

Kolejne troll-konto kogoś zbanowanego na SN założone dzisiaj żeby się wyżalić.

Odzew jest wprost proporcjonalny do możliwości a z drugiej strony piszesz klarownie jakie są plany wydawnictwa. Resztę opisał Valser. Każdy pomysł i tak trzeba sprawdzić w praniu. Pomocy znikąd a wszystko na zewnątrz rozłazi się jak stara gazeta. Farbowanie starych lisów wygląda jak pastowanie kabana w jednej komedii. Kolejną linią obrony będzie naciąganie zmarszczek a la Wojewódzki Kuba.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
3 września 2018 13:03

Miałbym jedną uwagę odnośnie planowanych spotkań.

Uważam (na postawie własnych doświadczeń, choć  z innej branży), że należy własciwie zorganizować zadawanie tzw. pytań  "z sali" wedle metody, że takie pytania mogą być zadawane jedynie po zakończeniu konkretnej prelekcji i wyłacznie na jej temat. W zadnym wypadku nie w jej trakcie.

No i powinien zostać  okreslony każdorazowo limit (ilościowo-czasowy) odnośnie czasu na zadawanie pytań oraz  odpowiedzi, który wcześniej zostanie podany do wiadomości uczestnikom. Co skutkuje także, na zasadzie kija który ma drugi koniec,  np. nie udzielaniem  (odbieraniem) głosu rozrabiaczom. prowokatorom i osobom "nawiedzonym"  

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski
3 września 2018 14:41

Czy ja cos przegapilam, czy nie wrzucano tutaj jeszcze relacji ze spotkania w Zielonej Gorze? Wlasnie trafilam na 2 czesci na kanale tvLubuszan.

zaloguj się by móc komentować

bolek @gabriel-maciejewski
3 września 2018 15:31

Sorry za OT

Pożar w Muzeum Narodowym w Rio de Janeiro czyli "czyszczenie" archiwów po brazylijsku.

Płonie muzeum w Rio de Janeiro.

"Wszystkie archiwa historyczne, które trzymano w środkowym sektorze budynku, zostały całkowicie zniszczone. Stracone zostało 200 lat historii"

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @gabriel-maciejewski 3 września 2018 11:35
3 września 2018 15:51

A może modnym ostatnio w środowiskach lewicowych mizoginem (choć nie wiem co zacz, aczkolwiek pięknie brzmi...)

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @bolek 3 września 2018 15:31
3 września 2018 15:53

Raczej zostały uratowane przez wybranych dla wybranych...

zaloguj się by móc komentować


bolek @marek-natusiewicz 3 września 2018 15:53
3 września 2018 17:03

No tak. Ich habe vergessen... ;-)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
3 września 2018 18:33

" Uważam, że konferencje nasze, czy też sympozja powinny mieć raczej charakter oficjalny, może nie za bardzo oficjalny, ale jednak bardziej ciągnąłbym w tę stronę. Jest to związane wprost z faktem, że chcę tam zapraszać ciągle nowych gości i nowych prelegentów, ludzi, którzy nie znają ani środowiska, ani metody działania, a łatwo mogą się wystraszyć lub zniechęcić. Stąd właśnie preferujemy formułę spotkania oficjalnego."

Popieram. Najważniejsze to poszerzać zasięg.

zaloguj się by móc komentować

mordor @gabriel-maciejewski
3 września 2018 19:07

Może najwyższy czas poprosić czytelników SN o składkę na działalność!

Będzie szmal, będzie można jeździć tak jak dawniej na Targi Jubilerskie i sprzedawać "diamenty"

Jak znam życie będą posyłać pieniążki... :)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @cbrengland 3 września 2018 10:50
3 września 2018 19:17

To proste oni nic nie potrafią poza opowiadaniem pierdół, taki czy inny klubik i co z tego wynika? Samouwielbienie i poczucie wyższości nic ponad

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-laskowski 3 września 2018 11:02
3 września 2018 19:21

Latający Uniwersytet nie najlepiej się kojarzy może jakąś inną nazwę

zaloguj się by móc komentować

bolek @qwerty 3 września 2018 19:21
3 września 2018 20:33

Że tak zapytam z ciekawości, z czym Ci się "nie najlepiej kojarzy"? :)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @bolek 3 września 2018 20:33
3 września 2018 20:39

TKN a nazwę lat.uniw. kliknij w Google to doswiadczysz problemu

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @gabriel-maciejewski
4 września 2018 06:11

Tu w zasadzie jest tylko jedna niewiadoma - czy znajdzie się dość chętnych, żeby na takie spotkania przyjeżdżać. Z oczywistych przyczyn obniżanie ceny i standardów tej liczby chętnych nie zwiększy. Nie wiadomo, jednak, gdzie jest granica górna ceny, która ją zmniejszy. Finalnie nie wiadomo, jak to budżetować. Na pierwszym evencie przyoszczędzić w każdym razie nie można, jeśli to ma wypalić, nie może być lipą. 

zaloguj się by móc komentować

Vester @gabriel-maciejewski
4 września 2018 12:39

Panie Gospodarzu! Po pierwsze, dziękuję za Pana działalność, mój portfel i myśli są z Panem.

Po drugie, te ostatnie Pańskie wpisy o planach na przyszłość odebrałem bardziej jako ponure niż pełne dziarskiej energii - ale mogę się mylić. I dlatego naszła mnie refleksja. Czy nie jest tak, że dzisiejszy biały człowiek Zachodu (bo nie tylko Polak) jest intelektualnie tak zdemolowany jak mieszkaniec faweli na poziomie emocjonalnym? Czy nie jest tak, że przyjęliśmy błędne założenia i przeceniamy odbiorcę? Może nie ma kogo werbować, bo jest pozamiatane? Nie ma Pan tylu fanów co Michalkiewicz, bo zbyt wiele Pan wymaga? Gadowskie dają widzom zupki yumyum, a Pan żywą krowę - nikt już nie wie, co z nią zrobić. Może dojechaliśmy do punktu, w którym mamy do wyboru tylko dwie drogi: albo jezuitów guarańskich, czyli pracę u podstaw podszytą miłosierdziem, przy twardym założeniu, że odbiorca skarlał, albo drogę elitarno-luksusową, skierowaną do garstki przebudzonych, w nadziei, że ktoś, gdzieś, kiedyś wpadnie na genialny pomysł. Tylko że jeśli mam rację, to ta druga metoda nie wystarczy, bo coś zmienić, i trzeba się będzie wcześniej czy później pochylić nad pierwszą. Nie powiem, że mam wizję, jak to zrobić, bo nie mam - jedynie głośno myślę. Po prostu wyznaję zasadę, że właściwa odpowiedź na pytanie jest z reguły tą najprostszą. Zatem "dlaczego nikogo nie obchodzą już mądrzy ludzie"? Bo "jesteśmy zbyt głupi, by zauważyć, że są mądrzy". Daltoniści nie poszukują kolorów, bo i po co?

zaloguj się by móc komentować

MZ @Vester 4 września 2018 12:39
4 września 2018 17:38

Może tak jest...żal.

zaloguj się by móc komentować


Paris @Vester 4 września 2018 12:39
4 września 2018 22:11

Droga jezuitow guaranskich  !!!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować