-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Anglia jest wyspą Pelagiusza

Taką informację dostałem wczoraj od kolegi. A słowa te wyrażone są wprost w książce Paula Johnsona „Historia Anglików”. Robi się więc ciekawie, a nawet bardzo ciekawie. Na samym początku można postawić dwa pytania – od kiedy Anglia jest wyspą Pelagiusza? Ja tego nie wiem, bo nie czytałem książki Johnsona. Czy od samego początku, kiedy ją ochrzczono, czy może od czasu wstąpienia na tron dynastii Lancaster, czy może od reformy króla Henryka? Pytanie drugie – czy premier Morawiecki wie o tym, że Anglia jest wyspą Pelagiusza? Bo skoro powołuje się na autora takiego jak Harari, czyli udającego mędrca i snującego różne niesamowite hipotezy, to tak słodkiego owocu ominąć nie mógł. No chyba,  że zgodnie z instrukcją, którą opisał tu wczoraj Ahenobarbus, premier działa bezwiednie i bezmyślnie i jest, niczym okaz entomologiczny, podnoszony przez laborantów różnokolorowymi szczypcami i przenoszony z miejsca na miejsce.

Anglia to wyspa Pelagiusza, a skoro tak, sprawdźmy może jednak od kiedy i, mając w pamięci nowożytną historię tej wyspy, trzymajmy się od Pelagiusza i pelagianizmu z daleka.

Na to, że premier nie jest jednak sigmą i człowiekiem, za którego pragnie uchodzić świadczą wypadki dnia wczorajszego. Oto prezes nie wyrzucił nikogo z PiS, ale skierował sprawę do Karola Karskiego aby ją rozstrzygnął, zyskując rzecz w zadanych okolicznościach bezcenną – czas. Przez ten czas, w którym nie nastąpiły żadne rozstrzygnięcia, ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego wystąpiło sporo osób, tak powiadają komentujący rzecz na iksie ludzie. I niestety mało estetyczne i nie budzące intelektualnego fermentu demonstracje pod prokuraturą w Warszawie, połączone ze śpiewami pieśni religijnych, nie miały na to wpływu. To znaczy, że intelektualna atrakcyjność Mateusza Morawieckiego straciła na znaczeniu mimo ewidentnej siary, jaką pokazali pod tą prokuraturą panowie Borowski i Macierewicz drąc się w niebogłosy i twierdząc, że w ten sposób bronią Daniela Obajtka. To zaś z kolei oznacza, że żadne zachowania polskich polityków nie są autentyczne, bo nie wywołują autentycznych reakcji. Jeśli zaś okaże się, że cały bunt został zgaszony przy pomocy Karola Karskiego, to już w ogóle nie wiadomo co powiedzieć. Myślę, że omawiając ten niby rozpad PiS ludzie z samego środka organizacji w ogóle nie są świadomi tego co się dookoła nich dzieje. Szczególnie zaś nie są tego świadomi panowie Borowski i Macierewicz. Nie zdają sobie oni sprawy, że to, co próbują przedstawić światu całemu jako kręgosłup moralny i takąż postawę jest jedynie powodem do drwin. Ludzie nie chcą śpiewania pod prokuraturą, szczególnie że śpiewający nie potrafią śpiewać. Nie chcą też demonstracji ulicznych, w których politycy ich partii zachowują się w sposób kompromitujący. I myślę, że to właśnie było główną przyczyną wzrostu sympatii dla Mateusza Morawieckiego – bo on nie chodził demonstrować pod pomnik i nie tłukł się na pięści i parasolki z Katarzyną Augustynek. Nie czerpał też satysfakcji z oglądania tych wygłupów. No, ale wczoraj został pokonany za pomocą regulaminu partyjnego. To zaś oznacza, że rozłam w PiS jest inspirowany z zewnątrz, a premier nie rozumie w czym uczestniczy. Rozumie to za to prezes i działa środkami prostymi, ale także wyrazistymi. Anglia zaś pozostaje wyspą Pelagiusza. Takiej uwodzicielskiej formuły nie da się niestety zastosować dla Polski. I nikt się nawet o to nie stara, a szkoda. Można by za pomocą podobnej formuły, ale oddalonej od herezji, zjednoczyć parę organizacji w kraju. Pod warunkiem jednak, że na ich czele stać będą osoby dyskretne i stroniące od głupkowatych demonstracji, niestosownych dla ich wieku. Takie bowiem postawy służą kamuflowaniu istoty partyjnego rozbijactwa. Kiedy coś nie wychodzi, albo wychodzi źle, kilka osób robi demonstrację i zaczyna śpiewać religijne pieśni. Nikogo to nie porywa, ale uwaga zostaje skutecznie odwrócona.

I teraz – czy wszyscy biorący udział w tych wygłupach są rzeczywiście nieświadomi? Anglia bowiem pozostaje wyspą Pelagiusza, a ten uważał, że człowiek poprzez samodoskonalenie się jedynie, idąc za wskazówkami Kościoła może osiągnąć zbawienie. Z tym, że  nie definiował szczegółów postaw każdego pojedynczego człowieka, który dąży do zbawienia. I na pewno nie wpadłby na taki pomysł, by śpiewać hymny religijne pod prokuraturą. Choć współcześnie wiele osób mogłoby w ten sposób jego doktrynę interpretować i uznać, że takie rzeczy są jak najbardziej właściwe.

No, a co z wyborcami? Ci się nie liczą, nie mają bowiem wyjścia. Czyli można zasugerować, a nawet się upierać, że są oni poza wybraństwem i ich doktryna Pelagiusza nie obowiązuje? Można czy nie? Oceńcie sami. Muszą oni jedynie zdecydować – czy chcą głosować na grupę gdzie jest Kurski, Karski. Macierewicz i cała TV Republika, czy może sympatyzować z subtelniejszą w działaniach i nieco mniej demonstracyjną grupą premiera Morawieckiego. Ktoś powie, że to polityka, a nie zbawienie. No tak, ale jednak wątki religijne i takowe egzegezy są widoczne aż nadto wyraźnie. Czyli, że jedni są ortodoksyjni, a inni nie. Premier sam postawił się po tej drugiej stronie. A Anglia jest wyspą Pelagiusza o czym już nigdy nie zapomnimy. Prezes jednak nie reprezentuje Kościoła tylko partię, którą chce ocalić do przyszłych wyborów. A więc gadanie o sztucznym podziale i ponownym połączeniu w przyszłym roku, przeciwko Tuskowi, staje się całkiem nieaktualne. Szczególnie kiedy patrzymy na miny niektórych osób stojących pod prokuraturą, w tym samego Daniela Obajtka. Ludzie ci zachowują się, jakby coś wiedzieli, to znaczy jakby docierało do nich, że cała galeria postaw i min stosowanych przez polityków i dziennikarzy prawicy spowodowała zanik punktów procentowych w sondażach. I wszystko nadal leci na pysk. Jedyne zaś co mogą zrobić dziś politycy rozłamanej PiS, to nagrywać rolki i opowiadać jaki Tusk jest zły. Anglia zaś pozostaje wyspą Pelagiusza, a premier Morawiecki powiedział dwa lata temu, że jest jego zwolennikiem. Uczynił to z absolutną i całkowicie szczerą naiwnością. Nie zdając sobie sprawy z tego co mówi i jakie są głębokie konsekwencje takich słów. Tego możemy być pewni. On jest przekonany, że to dobrze. Także dziś żywi to przekonanie i nic ani nikt tego nie zmieni. Nie rozumie bowiem nasz dobry premier, że doktryny mają swoje konsekwencje praktyczne. W dodatku takie, od których nie można uciec. W tym miejscu obstawmy jakąś opcję, to znaczy przyjmijmy, że Anglia jest wyspą Pelagiusza nie do tych momentów, które wymieniem wcześniej, ale od niesławnej śmierci dzieci króla Edwarda. I to te dwa małe ciała są pieczęcią, która pelagianizm wyspy ostatecznie zatwierdziła. Bo człowiek może dojść do zbawienia sam, bez łaski bożej, a jedynie dzięki wskazówkom Kościoła. Musi tylko czasem usunąć różne przeszkody z drogi, a także obarczyć winą za niepiękne czyny kogoś innego. Na przykład króla Ryszarda III. No i wywrzeć nacisk na Kościół, by dał on właściwe wskazówki. Od tych odległych czasów Anglia nie może już zawrócić ze swojej drogi prowadzącej, jak widzimy, nie do zbawienia bynajmniej. I mało już dziś pomaga bicie się w piersi i wyznawanie jak było naprawdę. Tak to już bowiem jest z herezjami, że one się utrwalają.

Karol V, podejmujący dyskusję z Lutrem, a w rzeczywistości ze swoimi zbuntowanymi poddanymi, w tym niektórymi elektorami Rzeszy, wepchnięty został na drogę bez wyjścia. To znaczy w imię interesów politycznych utożsamianych ze zbawieniem spalić kazał Rzym, ale zrozumiał swój błąd i abdykował. Nie poddał się więc wpływowi herezji. Bo jej ciężar zmiażdżyłby na pewno całe chrześcijaństwo. Trudno więc nie mieć odrobiny sympatii dla cesarza Karola z dynastii Habsburgów. Jeśli ktoś zaczyna konsekwentnie dążyć do zbawienia i ćwiczyć przy tym wolę, będąc całkowicie przekonanym o słuszności swoich działań trafia na ścieżkę do piekła. Mateusz Morawiecki całkowicie konsekwentnie działał na rzecz porozumienia się z Ursulą von der Layen i uzyskania KPO, co doprowadziło do klęski PiS w wyborach. I dziś jest równie silnie przekonany o słuszności swoich działań. Nie widzi jednak, że te działania są mu narzucone, a on sam na chwilę przed metą i przewidywanym szczęśliwym zakończeniem wywraca się niczym lokomotywa w dziecięcej kolejce elektrycznej. Jeśli do tego dołożymy owe śpiewy pod prokuraturą staje się jasne, że Anglia może i jest wyspą Pelagiusza. My jednak możemy ją naśladować w takim jedynie zakresie, w jakim Rowan Atkinson naśladował lorda z epoki elżbietańskiej w serialu „Czarna żmija”. I to jest widoczne aż nadto wyraźnie.

Teraz ogłoszenia:

Niestety mój kolega Sasza, dzięki któremu nagrywam pogadanki i promuję przez nie książki, nie poradzi sobie sam, z wynajęciem lokalu w kolejnym sezonie. Opisywałem jego sytuację wiele razy. Na razie udało się nam uzyskać tyle, że może płacić za lokal z miesiąca na miesiąc. Ja oczywiście rozumiem, że wszyscy są wkurzeni postawą polityków ukraińskich i zachowaniem niektórych uchodźców, ale te kwestie nie dotyczą naszej sprawy. Tak się złożyło, że Bóg doświadczył mnie opieką nad tą rodziną i ja nie za bardzo mam wyjście. Nie zostawię ich na bruku. Relacji z rodakami Sasza w zasadzie nie ma bo czas wolny poświęca dla córki, którą samotnie usiłuje wychowywać, pracując jednocześnie na Żeraniu w jakiejś ukraińskiej firmie. Do tego pomaga mi w promocji. Stosuneczki w tej firmie możecie sobie wyobrazić. Jeśli więc ktoś ma ochotę wspomóc moją zrzutkę, bo sam naprawdę nie dam rady tego uciągnąć, zważywszy na stale zmniejszającą się sprzedaż, będę wdzięczny.

https://zrzutka.pl/438wfv?utm_medium=mail&utm_source=postmark&utm_campaign=payment_notification

Okazało się, że konferencja w Zielonej Górze jednak się odbędzie. W sobotę 5 września. Szczegóły będą po weekendzie w ulotce, którą tu opublikujemy. Dzień wcześniej rozpoczyna się winobranie w Zielonej Górze. Wszystkich szczegółów dowiedzie się od Marcina i Pawła

[email protected]

[email protected]

Do nich też należy zgłaszać chęć uczestnictwa. Nie wiem ile to teraz kosztuje. Na pewno mniej niż u mnie.

Wygłoszę tam wykład pod tytułem „Stosunki polsko-ukraińskie” w XIX i XX wieku i będę opowiadał same herezje.

A oto promocje na dziś:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-polskie-historie-tom-1/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-i/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pamietnik-kawalera-zakonu-sw-jana-alonso-contreras/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/ojciec-dreadnoughta-admiral-john-fisher-1841-1920/



tagi: morawiecki  pis  kaczyński  herezja  konsekwencje  rozłam  pelagiusz 

gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 08:00
105     2582    10 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 08:23

Chyba że przyjmiemy założenie, iż p. MM  jest prokurentem któregoś z ważnych lobby's ulokowanych na  wyspie Pelagiusza, np. gdzieś w londyńskim City, czyli może on mieć pełną świadomość swoich działań oraz ich skutków.

zaloguj się by móc komentować

Henry @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 08:25

Herezja nie jedno ma imię i źródło.

Mariawityzm  w Polsce  - istotny czas - rok 1906 ;-)

 

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 08:28

Chyba nie da się od niego całkiem oderwać. Pelagiusz pochodził bowiem z Brytanii.

Pytanie czy te poglądy były tam wcześniejsze niż on, ale został nam do badania tylko walijska czy irlandzka tradycja, a takich cudów tam wogóle nie widzę.

Jest to jednak możliwe, bo pierwsza chrystianizacja Anglii (Britanii) nie przyjęła się jakoś: https://pioter.szkolanawigatorow.pl/chrystianizacja-brytanii

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 08:53

"Wyspa Pelagiusza (100 pne - 600 ne)" to tytuł pierwszego rozdziału książki Johnsona. Że niby Anglicy mają w sobie gen wolności i polegania na sobie. 

W tym momencie mnie oświeciło: to z tej lektury premier MM dowiedział się o pelagianizmie i tak go rozumie. a juz go podejrzewałem, ze studiuje historię koscioła, zeby wyrywac laski na "intelektualistę". ;)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 29 lipca 2026 08:53
29 lipca 2026 09:35

Tak czy siak Angole mu imponują.
A to sugeruje mentalność askarysa.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 09:46

Tatuś śzekspira...

Pelagianizm – stara herezja wciąż popularna - Contra Gentiles... albo Wliliam pozował, gdyż ten wizerunek Pelagiusza pochodzi z XVII wieku

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 29 lipca 2026 08:23
29 lipca 2026 10:01

Myślałem o tym, ale wtedy by się z tym Pelagiuszem chyba nie obnosił

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 29 lipca 2026 08:28
29 lipca 2026 10:02

Dzięki. Mamy kolejny teren do eksploatacji

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jan-niezbendny 29 lipca 2026 08:53
29 lipca 2026 10:03

To możliwe...czyli jednak nic nie rozumie

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 10:01
29 lipca 2026 10:21

może chciał zaimponować oryginalnością, bo mało kto kojarzy , co to ów pelagianizm.

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 10:31

Pan Premier będzie w nowym klubie  promował polską tożsamość kulturową. Ciekawe co to znaczy w jego mniemaniu?  Przez osiem lat wciskali nam tylko Zenka i kabaret OTTO.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Zyszko 29 lipca 2026 10:31
29 lipca 2026 10:37

To jest właśnie ta tożsamość

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 10:03
29 lipca 2026 10:41

Na  99%  nic  nie  rozumie...

...  i  w  przyszlosci,  tez,  nie  zrozumie  !!!

 

Nie  mam  zadnych  watpliwosci.  

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 11:06

Pelagiusz pochodział z Brytanii. Tam się urodził i wychował. Kusi teza, że z tej racji na Wyspach Brytyjskich pelagianizm był nurtem równorzędnym do arianizmu i katolicyzmu. Ale Pelagiusz nie wrócił już do Brytanii. Nie wiemy jednak czy herezjarchą został z namaszczenia arystokracji anglosaskiej i mennicy londyńskiej czy rzymskich ekwitów. Z jego biografii wygląda na to że przybył do Rzymu już jako gotowy heretyk. Nie był wyświęcony na kapłana, ani nie był mnichem, ale ubierał się jak mnich i zachowywał celibat, po czym zaczął głosić, że kapłaństwo nie jest lepsze niż stan małżeński.   

Swoje idee rozpowszechnił już po rozprzestrzenieniu się herezji Ariusza. Z idei Ariusza można wysnuć wniosek, że zbawić się sami mogą tylko wybrani, ekwici i patrycjusze czyli arystokraci, albowiem oni przeznaczeni są do wielkich spraw. Wszak Jezus z Nazaretu również stał się Synem Bożym, ponieważ należał do rodu Dawida. Idee Pelagiusza są bardziej demokratyczne, albo nie eksponują tak bardzo targetu do którego są kierowane. Tak jakby Pelagiusz uznał, że nie trzeba wprost kokietować arystokracji i ekwitów. I tak tylko oni umieją czytać, i tylko oni interesują się merkantylnym zastosowaniem idei religijnych. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier 29 lipca 2026 11:06
29 lipca 2026 11:09

Na pewno nie był brytyjskim nacjonalistą, jak sugeruje Johnson

zaloguj się by móc komentować

zkr @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 11:09
29 lipca 2026 11:16

> Na pewno nie był brytyjskim nacjonalistą, jak sugeruje Johnson

Johnson jest niezlym manipulatorem jezeli uzywa okreslenia "nacjonalista" wobec osoby zyjacej na przelomie IV i V wieku n.e. Uzywa pojecia nie z tej epoki.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 11:28

Anglia zaś pozostaje wyspą Pelagiusza. Takiej uwodzicielskiej formuły nie da się niestety zastosować dla Polski. I nikt się nawet o to nie stara, a szkoda. Można by za pomocą podobnej formuły, ale oddalonej od herezji, zjednoczyć parę organizacji w kraju. Pod warunkiem jednak, że na ich czele stać będą osoby dyskretne i stroniące od głupkowatych demonstracji (...).

Naszym przeznaczeniem jest stać się domeną Chrystusa Króla. I rzeczywiście trzeba trzeba dążyć do tego celu roztropnie i z dużą dozą dyskrecji.

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 12:03

Długi komentarz, ale streszczałem się jak mogłem.

Do pelagianizmu Anglicy "dorastali" długo. Kościół anglikański zawsze oficjalnie odrzucał pelagianizm. I nadal odrzuca. Nie może zrezygnować z ortodoksji, choćby to były pozory, z powodu misyjności. Dopiero naturalizm Izaaka Newtona i Johna Locke'a zbliżył się do pelagianizmu. Newtona i Locke wielcy są, bo wielcy są, ich wielkość uznają anglikanie, ale ani jeden ani drugi nie wyznaczają jakiejś nowej doktryny anglikańskiej. Za to w propagandzie owszem. Od czasów Szekspira w angielskiej propagandzie-literaturze-ezoteryce rządzi natura. Ezoteryka Dee'ego to naturalizm, a ten jest blisko pelagianizmu. Newton i Locke to tylko dalszy ciąg natrualizmu. Nie znam żadnym angielskich dzieł literackich które komunikowałyby wprost idee Jezusa jako tylko człowieka.

Ale pelagiański Jezus, czyli Jezus tylko jako człowiek, pojawia się w "Mistrzu i Małgorzacie" Bułhakowa, pisarzu który marzył o wydawaniu jego książek na zachodzie, w rock-operze "Jesus Christ super star" i w "Pelagii i czerwonym kogucie" Borysa Akunina (Grigorij Szałwowicz Czchartiszwili), czyli grupy pisarskiej pod tym kryptonimem, gdzie wprost jest podana "nowa pelagiańska ewangelia", pojawia sie Jezus właśnie jako naturalny człowiek, mag i największy psychoterapeuta, który potrafi grzebać, i przestawiać "myśli serca", w duszy każdego.

70 lat po Bułhakowie karierę w Wlk Brytanii zrobił Akunin: "W 2000 Akunin był nominowany do Nagrody Bookera. We wrześniu 2000 został „Rosyjskim Pisarzem Roku”. W 2003 brytyjskie Stowarzyszenie Pisarzy Literatury Kryminalnej przyznało powieści Azazel drugą nagrodę Złotego Sztyletu, tzw. Srebrny Sztylet." Co znaczy, że zainteresowanie pelgianizmem jest żywe pośród brytyjskich propagandystów i psychologów." 

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 11:09
29 lipca 2026 12:23

Nie czytałem Johnsona. Nawet nie wiem gdzie pisze o Pelagiuszu. Ale ciekawe co on o nim pisze. Jeśli pisze, to znaczy, że Brytyjczycy dojrzeli już do Pelagianizmu.

Pelagiusz jako nacjonalista - absurd, przeniesienie nowożytnego schematu ideologicznego w świat IV-V wieku. Był nacjonalistą rzymskim czy brytońskim? Brytowie zaś to kreacja Kartaginy. To może punickim? 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 12:36

Czy MM wyczytał coś o pelagianizmie a raczej o transhumanizmie w Sapiens i Homo Deus Harariego? Nie czytałem. Odgapiam to z ejaj. Raczej nie sądzę aby je przeczytał. No chyba że. Ale to komentatorzy i krytycy porównują transhumanizm Harariego z pelagianizmem. Może i MM czytał, powiedzmy na wyrywki. Ale mógł się posłużyć komentarzami i krytykami, gdzie pelagianizm jest wprost wymieniony jako prekusor transhumanizmu.

A jednak śmiem twierdzić, że prekusorem transhumanizmu jest pozytywizm, kolejne wcielenie pelagianizmu w propagandzie brytyjskiej, a zwłaszcza pozytywistyczna eugenika, nauka o czystości rasowej. Czyli drugim chronologicznie prekursorem transhumanizmu jest rasizm/nazizm. 

Ps. Jezus mag z powieści Akunina jest dobrym przykładem transhumanizmu, wyższego stopnia ewolucji gatunku ludzkiego, z powodu jego nadzwyczajnych psychoterapeutycznych umiejętności. Zakonnica prawosławna Pelagia, tytułowa bohaterka tej powieści, to idealna pelagianistka, "mistycznie" oddana sprawie, Sherlock Holmes w habicie zakonnicy. 

zaloguj się by móc komentować


valser @Magazynier 29 lipca 2026 12:36
29 lipca 2026 13:51

Morawiecki nie był w stanie dwóch linijek z Kochanowskiego wystękać. 

Dlatego taki fajans jak Harari jest dla niego prorokiem. Kto to Harari, to już żeśmy przerobili. 

Zabawne jest to, że nieboraki, ktore innym stręczą "krytyczne myślenie", sami zachowują się jak szamani lub przywódcy  sekty głęboko wtajemniczonych. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 29 lipca 2026 13:51
29 lipca 2026 14:28

Przerobili, ale nie do końca. Nie odpowiedzieliśmy na pytanie do czego służy trnashumanizm Harariego. Chyba że nie doczytałem. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @wuwu 29 lipca 2026 13:23
29 lipca 2026 14:30

"Staram się, ale jak mi to wychodzi?" To pytanie nie padło z jego ust. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 15:11

Recenzja "Offshore Islanders" Johnsona z New York Times : "Pan Johnson dostrzega początki angielskiej filozofii w Pelagiuszu, Brytyjczyku lub Walijczyku i obywatelu Rzymu, który odrzucił augustański grzech pierworodny i twierdził, że człowiek jest wolny, by samemu kształtować swój los bez pomocy łaski boskiej. Był to, w pewnym sensie, pierwszy zryw anglikanizmu. Pelagianizm wciąż kwitł na tych wilgotnych, zielonych pastwiskach, a chrześcijanie tacy jak Graham Greene muszą szukać grzechu pierworodnego w mniej uprzywilejowanych zakątkach ziemi."

(Mr. Johnson finds the beginnings of the English philosophy in Pelagius, a Briton or Welshman and citizen of Rome, who defied Augustinian original sin and affirmed that man was free to work out his own destiny without the aid of divine grace. It was, in a sense, the first thrust of Anglicanism. Pelagianism still flourished in those damp green pastures, and Christians like Graham Greene have to find original sin in the less favored parts of the earth.)

zaloguj się by móc komentować

Wojciech2 @wuwu 29 lipca 2026 13:23
29 lipca 2026 16:26

Oto pełna odpowiedź Mateusza Morawieckiego: Ks. Jan Twardowski: „Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę, więc nie może nikogo zmuszać do miłości, Jego trzeba wybrać. To jest paradoks: Wszechmogący, który wszystkiego nie może. Przychodzi i prosi o miłość”.

WOLNA WOLA I ŁASKA

Zasadnicza część sporu o zależność między łaską a wolną wolą wchodzi w pytanie o dobroć i miłość Boga do człowieka, do wszystkich ludzi. Jeśli przyjmiemy naukę o predestynacji, to jednocześnie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak to jest możliwe, że dobry Bóg, wiedząc o wszystkim (przed i po) mógłby się zgadzać na zbawienie jedynie niektórych ludzi, wybranych ludzi. Przeczyłoby to podstawowej zasadzie doskonałości i świętości Boga. Cała sfera rozważań teodycei próbuje również znaleźć odpowiedź na pytanie o istnienie zła na świecie stworzonym przez dobrego Boga.

Odpowiedzią na to (ułomną, jak wszystkie nasze dociekania o Bogu i wieczności), jest wolna wola. Zauważył to bardzo wyraźnie Pelagiusz na przełomie IV i V wieku. Jego rozumowanie podkreślało znaczenie wolnej woli w życiu człowieka i wpisywało się w etykę odpowiedzialności za swoje czyny. Pelagiusz stał wówczas w sporze z św. Augustynem i został potępiony. Warto jednak mieć na uwadze, że na św. Augustyna najmocniej powoływali się Luter i Kalwin i wszystkie późniejsze odłamy protestanckie. Najbliżej im bowiem było do nauki o łasce i predestynacji. Predestynacja jednak zakłada trudną (jeśli nie niemożliwą) do wyjaśnienia rolę wolnej woli w życiu człowieka, a uprzednie potępienie niektórych ludzi przez dobrego Boga kłóci się z elementarnym rozumieniem miłości Boga do ludzi i naszych szans na dobre życie w wyniku wykorzystywania naszej wolności i wykorzystywania wolnej woli każdego człowieka.

Spór ten w najbardziej dojrzałej formie ujawnił się w czasie debaty pomiędzy molinistami a dominikanami w XVI w. (tzw. spór De Auxiliis). Moliniści z Luisem de Moliną i Franscisco Suarezem na czele uwypuklali rolę wolnej woli w życiu każdego człowieka. Domingo Banez, Diego Alvares i inni dominikanie stali na stanowisku znacznie bliższym św. Augustynowi. Charakterystyczne, że w sporze tym moliniści nazywali dominikanów ‘kalwinami’, a ci ostatni opowiadali o molinistach, że są ‘pelagianami’.

Jezuici Moliny utrzymywali, że łaski nie można zwrócić wektorem ku złu, ale można ją udaremnić i tym samym każdy człowiek może niewłaściwie użyć łaski, ponieważ ma wolną wolę. W tym twierdzeniu przywoływali zapisy Soboru Trydenckiego. W wielu interpretacjach, Sobór Watykański jeszcze umocnił to rozumienie zdolności wolnej woli do „sprzeciwienia się” łasce.

Widać zatem, że niezależnie od potępienia pelagianizmu przed 1600 laty, współcześnie Kościół katolicki coraz mocniej akcentuje znaczenie wolnej woli, na którą nacisk kładł Pelagiusz, Eriugena, Duns Szkot, Wilhelm Ockham i wszyscy, którzy stawiali człowiekowi wysokie wymagania moralne, wierzyli, że człowiek może swoimi wyborami czynić dobro i nakazywali świadomie wykorzystywać wolną wolę dla dobrych uczynków i poszukiwania prawdy.

Moliniści starali się odpowiedzieć na słynne pytanie Izajasza, kierowane do Boga, „dlaczego, o Panie, pozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg….”. Myślę, podobnie chyba jak Izajasz, że miłość Boga do człowieka zakłada możliwość podejmowania także złych decyzji w oparciu o wolną wolę. Bóg chce bowiem raczej, abyśmy byli rzeczywiście wolni i żebyśmy z tej wolności czynili jak najlepszy użytek. Jestem daleki od wiary w predestynację, która kłóci się z tak rozumianą wolnością i wolną wolą.

Całe to zagadnienie jest kluczowe dla odpowiedzialnego życia każdego człowieka. Łączy się też z próbą wypracowania wspólnego mianownika pomiędzy wszechmocą Boga, jego świętością i bezgraniczną miłością do wszystkich ludzi i każdego/każdej z nas z osobna. Uznanie wolnej woli człowieka za mechanizm uzależniony od nadprzyrodzonego i wszechmocnego działania Boga w każdej nanosekundzie naszego życia – łatwo spycha nas w meandry aporii i ślepe uliczki filozoficznych i teologicznych wywodów. Prostą drogą takiego rozumowania i takiej wiary w predestynację jest fatalizm i to zarówno fatalizm filozoficzny, logiczny jak i teologiczny.

Nie miejsce tu na wchodzenie w szczegóły fatalizmu w różnych odsłonach, ale warto podkreślić, że wolna wola jest elementem zrozumiałym dla ogromnej większości ludzi. Dodatkowym obszarem wyłaniającym się z moich rozważań o wolnej woli i łasce, jest problematyka dobra i zła, winy, kary i odpowiedzialności za własne czyny, wolności i swoiście rozumianej ‘niewoli’, wieczności i tymczasowości naszego życia czy wreszcie właśnie determinizmu (konieczności zdarzeń) i przypadkowości.

Perspektywa wolnej woli zakłada konieczność naszej, ludzkiej walki o dobro, naszego wysiłku w poszukiwaniu dobra, prawdy i sprawiedliwości. Marcin Luter w debacie z Erazmem z Rotterdamu i Jan Kalwin w sporze z Albertem Pighiusem podkreślali, że właśnie bliskość ich rozumienia łaski i predestynacji z rozumieniem św. Augustyna jest zasadniczą różnicą między stanowiskiem Kościoła katolickiego a rodzącymi się teologiami protestanckimi. W tych debatach zdecydowanie bliżej mi do Erazma i Alberta Pighiusa.

Wiara w sens ludzkiego życia, sens trwania zakłada również wiarę w sensowność i konsekwencje podejmowanych przez nas decyzji. Wolność podejmowanych decyzji. Zakładając, rzecz jasna, że ostateczny rezultat i ocena tych decyzji i naszej za nie odpowiedzialności należy do Boga.

Nie chcę tu wdawać się w rozważania dotyczące grzechu pierworodnego, warto jednak podkreślić, że o ile wspomniany Doktor Kościoła św. Augustyn uważał, że zmarłe bez chrztu dzieci idą do piekła (Synod w Kartaginie, początek Vw. „De peccato originali”), o tyle w naszych czasach Jan Paweł II i po nim Benedykt XVI jednoznacznie wskazują, że dzieci, które umierają bez chrztu mogą być (są?) zbawione. Jan Paweł II beatyfikował także Dunsa Szkota, którego przekonanie o znaczeniu wolnej woli (z rozróżnieniem ‘affectio commodi’ i ‘affectio iustitiae’) daleko odbiega od doktryny przedstawionej przez św. Augustyna.

Współcześnie, człowiek ucieka od odpowiedzialności. Ucieka w różne doktryny. Dominująca dziś w świecie Zachodu doktryna liberalna, zakłada przede wszystkim ‘wolność od’. Sądzę zatem, że również z tej perspektywy warto podkreślać, że człowiek stworzony jest nie tylko do ‘wolności od’, ale przede wszystkim do wykorzystywania wolnej woli dla ‘czynienia świata lepszym’.

Za niebezpieczne zatem uważam wszelkie idee, od jansenistycznych, po libertariańskie i liberalne, które zdejmują w gruncie rzeczy z człowieka odpowiedzialność za wspólnotę, za dobro wspólne i – po części – także za swoje uczynki, swoje zaniedbania bądź „zmarnowane talenty”.

I na koniec. Soborowa Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” utrzymuje, że Pan Bóg chce „człowieka pozostawić w ręku rady jego, żeby Stworzyciela swego szukał z własnej ochoty i Jego się trzymając, dobrowolnie dochodził do pełnej i błogosławionej doskonałości”.

Nie wiemy jak jest. Ale wierzymy, że nasze życie ma sens. A więc wierzymy, że nasze wolne wybory mają sens. Że poszukiwanie dobra, miłości, solidarności i prawdy ma sens. Taka jest moja wiara i staram się, by takie były moje czyny.

Podpisano: M.M

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 16:30

Mateuszowi Morawieckiemu już wcześniej zdażało się rzucać jakąś dziwną myśl. Np na rozbiegu pandemii raz  coś powiedział o "nowym ładzie" który nastąpi po niej, oraz że po pandemii już nie wrócimy do stanu wcześniejszego. To wyglądało jakby wygadał się za wcześnie, czy bez polecenia. 

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 16:38

"No, ale wczoraj został pokonany za pomocą regulaminu partyjnego. To zaś oznacza, że rozłam w PiS jest inspirowany z zewnątrz, a premier nie rozumie w czym uczestniczy. Rozumie to za to prezes i działa środkami prostymi, ale także wyrazistymi."

 

Tak, prezes jest tak wybitnym strategiem jak i taktykiem.

Dla mnie to oczywiste jest, szczególnie po tym jak obserwowałem gonitwę prezesa z Romanem Giertychem na ostre w sejmie.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @chlor 29 lipca 2026 16:30
29 lipca 2026 16:56

"Mateuszowi Morawieckiemu już wcześniej zdażało się rzucać jakąś dziwną myśl."

 

Nie tylko jemu.

W swoim czasie ogłoszono powstanie partii Polska Plus Minus.

Było to w pamiętnym roku 2010.

Ale zaraz wygasiła ich katastrofa Smoleńska.

 

No a potem powstała centrowa partia 'Polska 2050'. Jak centrowa, to oni też chyba zrównoważony rozwój proponują.

Ale ostatnio coś sobie nie radzą, chyba wygaszane są kotły.

 

To teraz Mateusz Morawiecki wystąpił z nową inicjatywą.

To że Polska jest to oczywiste, chodzi teraz o to żeby był rozwój, i żeby Polska się rozwijała, a nie zwijała.

Stąd pojawiła się nazwa 'Rozwój Plus'.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @chlor 29 lipca 2026 16:30
29 lipca 2026 16:57

Przepraszam, powinno być 'Polska Plus'.

 

Bez Minusa.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 17:48

A to chwalipięta z tego Mateuszka.

"Pelagianizm i masoneria łączą się przede wszystkim w krytyce teologicznej ze strony tradycyjnych kościołów chrześcijańskich, które twierdzą, że systemy masońskie propagują formę zbawienia lub samodoskonalenia poprzez ludzki wysiłek, niezależny od łaski Bożej."

To była zakodowana deklaracja, że on należy do braci freemasons.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Szczodrocha33 29 lipca 2026 16:57
29 lipca 2026 17:53

Ze współczesnych sloganów najmocniej mnie irytują: "zrównoważony rozwój" i "nielegalna migracja". O "zielonym ładzie" już mniej słychać. 

 

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @chlor 29 lipca 2026 17:53
29 lipca 2026 18:14

...dorzucam: "wolna wola".

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Wojciech2 29 lipca 2026 16:26
29 lipca 2026 19:24

Mimo wszystko tekst zaskakujący jak na byłego pana premiera.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @MarekBielany 29 lipca 2026 19:24
29 lipca 2026 19:32

Sądzę, że nie napisał go własnoręcznie i osobiście.

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @chlor 29 lipca 2026 19:32
29 lipca 2026 19:36

... podpisał tylko M.M., ale firmuje !

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier 29 lipca 2026 12:03
29 lipca 2026 19:41

Ten Akunin to przerażająca nędza

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier 29 lipca 2026 12:23
29 lipca 2026 19:42

Pisze o nim na samym początku. Niezależność Wyspy została zapoczątkowana przez Pelagiusza, który najwyraźniej z niej uciekł. Tak, jak potem z Rzymu, kiedy zbliżyli się doń Wizygoci. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier 29 lipca 2026 12:23
29 lipca 2026 19:42

To ciekawa koncepcja. Mam na myśli punickie wpływy

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wuwu 29 lipca 2026 13:23
29 lipca 2026 19:42

Nie wierzę, żeby to sam napisał

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @chlor 29 lipca 2026 16:30
29 lipca 2026 19:44

To wszystko pycha i głupota...ktoś mu coś obiecał, a on uwierzył

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 29 lipca 2026 16:38
29 lipca 2026 19:44

No, ale to wszystko jest walka z wiatrakami

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 29 lipca 2026 17:48
29 lipca 2026 19:47

Tak właśnie myślałem, tylko ciekawe po co o tym opowiada

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 19:47
29 lipca 2026 19:54

Żeby do tych z NWO, którzy mieli obiekcje co do niego, dotarła jednoznaczna  deklaracja .

zaloguj się by móc komentować



MarekBielany @zkr 29 lipca 2026 19:56
29 lipca 2026 19:58

też tak chciałem, ale odpuściłem.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 19:41
29 lipca 2026 20:32

Zgadza się. Typowo dla nędzy ma nakłady tysięczne. Azazel w Rosji pierwsze wydanie 10 000, potem były kolejne edycje. Pelagia i czerwony kogut od razu 120 000. Brytyjczycy nie podali nakładu tłumaczeń jego powieści. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 19:57
29 lipca 2026 20:35

Przypomnę ostentację  Tuska, iż "nie będzie klękał przed biskupami"

Czyli deklarował publicznie (to istotne!) lojalnośc wobec antypapistów.

Wg mnie podobnie zachował się M.M.  

Mówiąc wprost, jeśli ww. dostaną, dyspozycję, że przyszła już pora aby zamykać kościoły oraz księży, to oni nie będą oponować.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda 29 lipca 2026 20:35
29 lipca 2026 20:56

szkoda, że nie dopisał przed czym klęknie ...

Zawsze ma owartą - CBRENGLAND - zagrodę .

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @MarekBielany 29 lipca 2026 20:56
29 lipca 2026 20:57

owarta

niech tak zostanie.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarekBielany 29 lipca 2026 20:56
29 lipca 2026 21:06

to przed czym (kim) jest tajemnicą polichinelle. 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda 29 lipca 2026 21:06
29 lipca 2026 21:10

szynela dawno nie używałym, za przeciwnika ?

 

zaloguj się by móc komentować


Szczodrocha33 @stanislaw-orda 29 lipca 2026 20:35
29 lipca 2026 21:59

"Mówiąc wprost, jeśli ww. dostaną, dyspozycję, że przyszła już pora aby zamykać kościoły oraz księży, to oni nie będą oponować."

 

To jest pewne.

Tusk to człowiek Berlina, i w ogóle wykorzeniony, nikt dobrze nie wie skąd on jest i skąd mu nogi wyrastają.

Morawiecki z kolei to taka świeża wersja, upgrade Szymona Hołowni, wypromowanego przez Amerykanów, na wypadek jakby się

PiS zaśmierdziało [określenie Michalkiewicza].

 

A że coraz większy fetor z Nowogrodzkiej dochodzi, to stara wesoła Anglia się wcięła, i wypchnęli Mateusza.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 22:02

Człowiek i jego władze duchowe nie są czymś absolutnym, bo są stworzone. Dlatego zarówno racji swojego stworzenia i swojego istnienia nie mają w sobie, lecz w Panu Bogu, w Stwórcy.

Wolna wola nie jest czymś oderwanym od rozumu, lecz jemu ma podlegać. Prawdy, zrozumiane przez prawy rozum, wolna wola wprowadza w czyn, który jest dobry. To oznacza wolność osoby ludzkiej. Natomiast gdy człowiek swoją wolną wolą odrzuca jakąś prawdę i sięga po jakieś dobro, które mu się nie należy - albo teraz, albo z jakiejś racji - wówczas grzeszy i staje się niewolnikiem grzechu.

Predestynacji nie ma. Natomiast jest wszechwiedza Pana Boga, o której wielu nie wie lub jakoś zapomina. Św. Tomasz z Akwinu w prosty sposób wyjaśnia tę sprawę. Porównuje biegnące wydarzenia do półkola okręgu, którego początek oznacza stworzenie świata, a ostatni punkt - koniec świata. Wydarzenia przed nami są nam trochę znane, w teraźniejszych uczestniczymy, przyszłych jeszcze nie znamy. Natomiast ów okrąg ma środek, z którego biegną jakby szprychy do poszczególnych punktów na okręgu. Każda z tych "szprych" oznacza teraźniejsze odniesienie Boga do danego wydarzenia i do każdej osoby w danym czasie. Ale nie tylko to, gdyż dla Pana Boga to, co przed stworzeniem świata, zawsze jest teraźniejsze i niezmienne. Jak również to, co po końcu świata, dla Pana Boga jest teraźniejsze. Tak przez całą wieczność, bez początku i bez końca. Dlatego Pan Bóg o każdym człowieku wszystko wie, także to, co ten człowiek będzie robił w wieczności, bez końca. Pan Bóg jest Miłością i się nie zmienia. Zatem i Jego absolutna wiedza i o Sobie, i o stworzeniach, jest wieczna i niezmienialna. Jest pełna i pewna absolutnie.

Predestynacja więc nie istnieje, a jej promowanie wynika z pewnością z odrzucania prawdziwego, objawionego Boga. Tu zacytuję bł. Stefana Wyszyńskiego: "Nie wystarczy mieć serce [moje: serce to są władze duchowe osoby ludzkiej], trzeba mieć ład serca". Źródło ładu jest jedno i jest nim Pan Bóg, prawo wieczne (patrz: rozdział o prawie moralnym w KKK).

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @gabriel-maciejewski
29 lipca 2026 22:13

Lenin napisał w jakiejś swojej książce, że "Anglia jest ojczyzną materializmu". Potem wymienił przedstawicieli i ich naśladowców we Francji. I wkrótce było po Francji. Parafrazując słowa pana Gabriela, błędne doktryny mają moc rażącą dla użytkowników.

zaloguj się by móc komentować

orjan @gabriel-maciejewski 29 lipca 2026 19:43
30 lipca 2026 00:17

A jaka to różnica: on sam, czy ktoś to jemu napisał?

Powątpiewaniu autorstwa akurat nie ma tu żadego znaczenia. Pokażę to w ten sposób: On, czy nie on, tego nie wiemy. Ale wiemy na pewno, że nie napisał tego żaden z nas tutaj komentujących. Czy z tej tutaj pewności ma wynikać, że żadnemu z nas tutaj, wyposażonemu w wolną wolę, nie wolno przyłączyć się do danych przemyśleń i deklaracji jako do swoich. Przecież w polityce, czy w ogóle w rządzeniu prawa autorskie na pewno nie obowiązują.

Mateusz Morawiecki jest wystarczająco rozgarnięty i wykształcony, aby rozumieć tę treść, którą obwieścił rozpoczynając samodzielny program polityczny. Przez to owo obwieszczenie nabiera wagi. Istotnym pytaniem jest więc czy obwieścił to szczerze, czy dla jaj, lub jako ściemę dla podstępnie zaplanowanej wychujki? NB.: Ciekawe kogo?

W tym miejscu, wyczekawszy nieco, ośmielam się podnieść, że nieszczerości zawartej deklaracji nie zarzucił mu na razie nikt z komentatorów poprzedzających niniejszy mój komentarz. Nawet ci, którzy - zdarzało się - chętnie wieszali mu aby tylko cokolwiek na plecach. To ciekawy znak. Zaryzykowałbym - znak skrytej nadziei. Maybe This Time, jak w otaczającej beznadziei pragnęła pewna łajza, ale się minęli.

Ale zobaczymy, bo zaplanowana rozgrywka to nie są szachy o wyłączności zdefiniowanych ruchów i reguł. Z każdym dniem rozpoczęta rozgrywka będzie się zmieniać. W szczególności zaś chaotycznie zmieniać się będzie towarzyszący jej tak zwany "wokspopuli" - jakże  niedaleki od kategorii wolnej woli i korzystania z niej.  

Langsam, langsam, w sumie niewielkim wysiłkiem społecznym, wszelkie nowe szanse da się zdewaluować i odpędzić, a nawet wyśmiać. Nawet Pelagiusza. Trudniej natomiast szansę zrozumieć i społecznie uchwycić, czy raczej "upraktycznić".

PS.: Fajnie byłoby usłyszeć jakąś - kontrdeklarację wraz ze stosownym poziomem jej wykładu przez dr. Mentzena. Innych złotoustych wynurzeń raczej nie jestem ciekawy.

zaloguj się by móc komentować

orjan @orjan 30 lipca 2026 00:17
30 lipca 2026 00:32

Errata: bez kropeczki.

zaloguj się by móc komentować

pirks @orjan 30 lipca 2026 00:17
30 lipca 2026 05:13

A jaka to różnica: on sam, czy ktoś to jemu napisał?

Istotne, że się pod tym podpisał. Chyba, że ktoś to akurat neguje, ale wtedy to jednak coś innego.
A tak w ogóle zgadzam się z Pana komentarzem. Mam też jeszcze inne przemyślenia po lekturze tego, co napisano pod dzisiejszą notką, ale to lepiej zostawię dla siebie. Qui vivra verra, jak mogłaby powiedzieć p. Paris :)

zaloguj się by móc komentować

orjan @chlor 29 lipca 2026 16:30
30 lipca 2026 08:18

Do stanu wcześniejszego nigdy nie wraca się po epidemii, po wojnie, czy po podobnych wstrząsach. Nie ma takiej możliwości. Są tylko takie tęsknoty. Jeśli Mateusz Morawiecki już na "rozbiegu pandemii" zauważył był nieuchronność nowego wkrótce poskładania świata, to tylko świadczy o jego rozgarnięciu w rozumieniu potrzeb rządzenia. To rozgarnięcie wyprzedza konkurencję.

Natomiast ciekawa byłaby dyskusja, czy już poskładano świat po owej pandemii, czy też ciągle się to ślimaczy. I kim są te ślimaki.

W sprawach polskich, okazuje się, istnieje potrzeba poskładania ich na nowo po innym wstrząsie. Mianowicie po tym, w którym wyborcy z rechotem idiotów, właściwie dla beki, przekazali władzę platfusim specjalistom. Nie tylko w gospodarce.  

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @orjan 30 lipca 2026 08:18
30 lipca 2026 08:36

No, akurat świat po pandemii, jeśli nie liczyć dojmujących braków naszych przyjaciół, zmienił się niewiele. Wręcz jest taki sam bym powiedział. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @orjan 30 lipca 2026 00:17
30 lipca 2026 08:47

" Fajnie byłoby usłyszeć jakąś - kontrdeklarację wraz ze stosownym poziomem jej wykładu przez dr. Mentzena. "

Nie rozumiem dlaczego pana interesuje deklaracja kogoś takiego?

 

 

zaloguj się by móc komentować

orjan @gabriel-maciejewski 30 lipca 2026 08:36
30 lipca 2026 09:17

Tak może się wydawać, ale to tylko dowód tego, co nazwałem ślimaczeniem.

zaloguj się by móc komentować

orjan @Kuldahrus 30 lipca 2026 08:47
30 lipca 2026 09:18

Mnie nie bardzo interesuje, ale może w interesie otrzeźwienia tak licznych ...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @orjan 30 lipca 2026 09:18
30 lipca 2026 10:05

Kontrdeklaracja wobec deklaracji  MM ma sens tylko jeśli Mentzen czy ktoś tam "ma dobre karty" tzn. kiedy ma inicjatywę i jest o kilka kroków przed MM. Inaczej po prostu byłoby to doganianie MM. 

No i do kogo jest ta deklaracja adresowana. Stanisław pisze że do NWO. Ale to nie jest żadna organizacja. NWO to dom gier. Pelagianism nie daje biletu wstępu do niego. Trzeba mieć znaczący kapitał, wpływy, uzależnienie kasiastych kredytodawców,  producentów i usługodawców od ciebie, wtajemniczenie i wiedzę do kogo, z kim, kogo, za ile, po co. Deklaracja pelagianska to wniosek o zatrudnienie w charakterze sprzątacza-propagandysty. Jak dla znawcy rynku to dziwny krok. 

zaloguj się by móc komentować

orjan @Magazynier 30 lipca 2026 10:05
30 lipca 2026 10:10

Właśnie dlatego kontrdeklaracja byłaby interesująca. Podobnie jak jej brak. Poczekamy.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @chlor 29 lipca 2026 16:30
30 lipca 2026 10:17

...  na rozbiegu pandemie raz coś...

 

AI nic konkretnego nie ma na MM. Żadnej daty czy cytatu ale sufluje, że wypowiadał się w tonacji takiej jak prezydent Francji EM (12.03.2020) oraz kanclerz Niemiec AM (28.08.2020) nie ma drogi powrotnej do czasu przed...

Czyli MM należy do chóru TINA a lojalka dla zmylenia przeciwnika ?

Rogi im rosły w miarę postępu plandemii. Ale wiadoma rzecz wszystko do czasu. Na Kremlu szaleju się opili no i od 24.02.2022 powróciliśmy do klimatu zimnowojennego.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier 30 lipca 2026 10:05
30 lipca 2026 10:23

Dom gier z profesjonalnymi szulerami. Napisałem, że adresowana do tych z szulerów, którzy wysuwają jakies  obiekcje, co do 'oddania sprawie" przez MM, bo razi ich demonstracyjna "katolickość" formacji stanowiącej dotychczasowe jego zaplecze polityczne. Może więc dostał propozycję nie do odrzucenia, że albo wyraźnie odcina się od "papistów" albo niech zostanie rentierem i łowi ryby.  Albo rybka, albo ... polityka.

zaloguj się by móc komentować

Paris @orjan 30 lipca 2026 00:17
30 lipca 2026 10:35

Orjan`ku...

...  NIE  BEDZIE  zadnych  kontrdeklaracji  !!!

 

A  nawet,  jesli  takowe  ukazaly  by  sie  naszym  oczom  i  uszom  -  to  jak  mozna  traktowac  je  SZCZERZE,  skoro  beda  one  pochodzic  z  tej  calej  jednej  i  wielkiej  zgrai  i  bandy  DEGENERATOW  ???!!!

No  jak,...  oczekiwanie  na  te  kontrdeklaracje  to  jest  PATOLOGIA...  albo,  co  najmniej,  SCHIZOFRENIA.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @orjan 30 lipca 2026 08:18
30 lipca 2026 10:45

Nooo,  jawisz  nam,  @Orjan`ku,...

...  Morawieckiego  jako  straaasznego  ,,bySZczaHe  polYtycznego,,  bo  przeciez  nie  bystrzache  !!!

 

A  on  to  tylko  taka  zaprzedana  i  zaklamana  LUDZKA  NEDZA.  Bo  o  polityce  przez  duze  P,  to  w  jego  ,,strOganym  i  prowadzonym  pSZypaTkO,,  -  nawet  mowy  nie  ma. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 30 lipca 2026 08:36
30 lipca 2026 10:47

Voila,...

...  ten  ,,sFJat,,  po  pandemii  -  to  TWORKI  !!!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 30 lipca 2026 10:23
30 lipca 2026 11:05

Może się mylę ale wydaje mi się, że katolickość demonstracyjna i katolickie zaplecze nie są przeszkodą dla wstępu do domu gry. Lord Acton i włoscy chrześcijańscy demokraci. Rzedkłbym nawet że katolickie zaplecze to plus. Bankierzy poszukują pracowników z wykształceniem teologicznym. Gorzej z faktyczną Bożą służbą. 

Mogę się mylić, ale jeśli Tusk jest poukładanym z Londynem, to deklaracja MM wygląda na nieumiejętną próbę podpięcia się pod ten układ. Wydaje mi się, że bardziej skuteczny byłby rozwód z małżonką i założenie wielozerowego konta w Bank of England. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 29 lipca 2026 14:28
30 lipca 2026 11:09

Harari też nie wie. To jest koszerny paciulok, ktory nie ogarnia dwudziestu pompek, wygląda jak stonka i jest gejem. 

Brakuje tylko, żeby był czarny i masz wszystkie plagi na raz. 

To taki współczesny Friedrich Nietzsche. Gościu, ktory nie potrafi sobie życia z kobietą ułożyć i kompensuje sobie wszystko jakimiś obłąkanymi historiami. 

Poczekajmy troche i on skończy albo w domu wariatów, albo w kibucu, co na jedno wyjdzie. 

Morawieckiego fascynacja Hararim jest tak samo sztuczna i udawana, jak zainteresowanie twórczością Gabriela Maciejewskiego. 

Dobra informacja jest taka, że wiemy kto to Morawiecki, bo sam się rozpruł i wysypał. 

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @valser 30 lipca 2026 11:09
30 lipca 2026 12:08

Nie obrażaj Nitschego. Ten cierpiał na manię wielkości w znaczniu ścisłym klinicznym. To jest choroba psychiczna. MM po prostu kokietuje Brytyjczyków. 

Co do Harariego, że jest gejem, to jest dobry trop. Analogia do jego transhumanizmu. Podobny cel.

W sumie geje to też biedacia z przetrąconym systemem hormonalnym. Grozi im szmergiel tak jak u Nitschego.  

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 30 lipca 2026 12:08
30 lipca 2026 12:44

Ta cała dyskutowana trójka ma jedną wspólna rzecz - nie ogarnia trzydziestu pompek w serii i cała reszta to sa całkiem naturalne konsekwencje. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 30 lipca 2026 12:44
30 lipca 2026 12:53

Coś w tym stylu. Dorzuciłbym jeszcze opór na różaniec. Choćby  dziesiątkę.

zaloguj się by móc komentować

orjan @gabriel-maciejewski
30 lipca 2026 14:08

Poczułem się wezwany do podjęcia tematu: Mentzen und jego Konfa po tzw. rozłamie w PiS. Jakoś brak jest publicznej dyskusji w tym kierunku, a przecież zmiana w nim jest prawdopodobnie głębsza niż w samym PiS.

Dotychczas Konfa lawirowała w niedopowiedzeniach z kim ewentualnie wejdzie w sojusz, jeśli sama nie zdobędzie ponad połowy głosów w Sejmie. Boże broń!

Iść z platfusiarnią straszna siara i gwarantowane samobójstwo kadr własnych. Z PiS było nie po drodze, bo ongiś bronił wstępu do lasu, a poza tym instytucjonalną przeszkodą był M.Morawiecki, który ponoć w żadnej kategorii nie dorasta do poziomu kompetencji Konfiarzy nie mówiąc już o ich oddaniu Polsce.

No więc nie przedłużając, PiS właśnie pozbył się tego, co Konfiarzy brzydziło. Zatem wszystkie obiekcje przeciwko współpracy z PiS merytorycznie właśnie wygasły. Trzeba się od początku określić, albo znaleźć nowe argumenty dla dalszego kunktatorzenia. Róg huka po lesie.

zaloguj się by móc komentować

Paris @orjan 30 lipca 2026 14:08
30 lipca 2026 14:39

Faktycznie,...

...  PiS`iory  pozbyli  sie  POpaprancow  !!!

 

Ktorych  przyjeli  na  swoj  garnuszek,  wylansowali  i  wykarmili.  Ciekawy  ,,mecz,,  sie  zacznie...  i  ciekawe  beda  ,,zagrywki,,  tej  SWOLOCZY.  Oczywiscie  wielce  ,,zatroskanej,,  -  rzekomo  -  o  nas  i  o  Polske,  ale  ja  tam,  nawet,  palca  nie  dam  sobie  uciac  za  nich.  Ot,  kolejne  show  dla  umeczonego  narodu  przed  nami,...  a  zapasc  i  upadek  dalej  beda  sie  powiekszac.  

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @orjan 30 lipca 2026 14:08
30 lipca 2026 22:36

Co by nie zrobili to będzie zawsze pochodna tego co wykombinuje liberalny salon. Siekiera rusza się tak jak ręka drwala każe.
Te wszystkie ruchy niby-prawicowe to były zawsze wykwity systemu żeby niewelować wpływ(szczególnie wśród młodych) ruchów naprawdę prawicowych i kontrliberalnych.

 

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @Trzy-Krainy 29 lipca 2026 22:02
31 lipca 2026 10:15

>>Predestynacji nie ma. Natomiast jest wszechwiedza Pana Boga, o której wielu nie wie lub jakoś zapomina. Św. Tomasz z Akwinu w prosty sposób wyjaśnia tę sprawę...

Czy taki prosty, to nie wiem. Podejrzewam tu wkład jakiegoś wyjaśniacza, to jest zaciemniacza myśli Akwinaty. Moze pomógłby odnosnik do konkretnego fragmentu z tym półkolem ze szprychami, bo nie umiem sam znaleźć.

Za to z całą pewnością wg św. Tomasza predestynacja istnieje. Mówi o tym cała kwestia 23. (De predestinatione) pierwszej części Summa theologiae. Tyle że on jakoś tak próbuje pokierować argumentami, żeby niejako oddzielić odrzucenie od predestynacji "pozytywnej" i zdjąć ze Stwórcy ciężar odpowiedzialności za wieczne potępienie niektórych. Ale czasem trzeba powiedzieć wprost:

Bogu przysługuje to, że predestynuje ludzi. Jak powyżej wykazano, wszystko podlega Bożej opatrzności. [...] Jasne jest więc, że predestynacja co do przedmiotów stanowi pewną część opatrzności. (ST I, q. 23, a. 1) 

Bóg miłuje wszystkich ludzi, a także wszystkie stworzenia, ponieważ dla wszystkich chce jakiegoś dobra. Ale nie dla wszystkich chce każdego dobra. O ile więc dla niektórych ludzi Bóg nie chce tego dobra, którym jest wieczne zbawienie, o tyle mówi się, że ma ich w nienawiści albo że ich odrzuca. (ST I, q.23, a. 3)

W (nomen omen) sumie to, że nie znamy swojego przeznaczenia, wynika wyłącznie z zamiaru, żeby nam się nie zachciało podejmować decyzji w oparciu o tę wiedzę. Wiedza to władza!

Nawet jeśli na mocy szczególnego przywileju Bóg objawia niektórym ludziom ich predestynację, to jednak nie jest odpowiednie, by objawiał to wszystkim. Ci, którzy nie są predestynowani, popadliby bowiem w rozpacz; w predestynowanych taka gwarancja musiałaby zrodzić niedbałość. (ST I, q. 23, a. 1) 

Czy to jest rzeczywiście tak dalekie od Kalwina, który po prostu wyciagnął wszystkie logiczne konsekwencje z Arystotelesowskiej koncepcji Boga?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @jan-niezbendny 31 lipca 2026 10:15
1 sierpnia 2026 17:46

Jest bardzo dalekie od Kalwina, jest na przeciwległym biegunie i nie ma żadnych punktów stycznych.

Kalwinizm głosił, że człowiek jest już przeznaczony albo do potępienia albo do zbawienia i nie ma na to wpłwu. Możnaby to nazwać fatum.

Nauka Kościoła, którą też głosił św. Tomasz mówi zaś, że Opatrzność czuwa nad ludźmi i pomimo tego, że to Opatrzność "kieruje"(dałem w cudzysłowie bo to nie jest zdalne sterowanie tylko tajemnica wykraczająca poza czas i przestrzeń, my ludzie w doczesności jesteśmy uzależnieni od czasu i przestrzeni, dla Boga czas i przestrzeń są względne) losem ludzi, nie jest to wymówką do bierności, bo człowiek może współpracować z Opatrznością i przez to dążyć do zbawienia albo odrzucać Pana Boga i przez to dążyć do potępienia.

 

Sądzę, że nieźle pokazał to, wspominany ostatni tu na blogu, Nolan w filmie "Tenet".

 

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @Kuldahrus 1 sierpnia 2026 17:46
1 sierpnia 2026 18:54

Doceniam walory poznawcze filmów, ale proponuję pozostać przy tekstach. Przytoczyłem konkretne fragmenty. Nie wiem, po się upierać, że św. Tomasz nie uznaje predestynacji, skoro wielokrotnie powtarza, że uznaje. Przytoczyłem fragmenty wymowne (jak mi sie wydawało), ale, jesli nie wystarczy, proszę bardzo - tutaj jest całość po polsku i równolegle po łacinie.

Artykuł 1. kwestii 23., zatytułowany "Czy ludzie są predestynowani przez Boga", zaczyna się od twierdzenia "Wydaje się, że ludzie nie są predestynowani przez Boga" i to jest pogląd, który Tomasz obala, podając szereg argumentów, zaczynających sie od słowa "Respondeo" - "odpowiadam". I tak przez kolejne szczegółowe zagadnienia do art. 8. 

Przeczytajmy, potem dyskutujmy - ze św. Tomaszem lub tymi, którzy, naszym zdaniem, błędnie go odczytują. Inaczej to nie ma sensu.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @jan-niezbendny 1 sierpnia 2026 18:54
1 sierpnia 2026 20:31

U Kalwina mamy do czynienia z fatum. Bóg w takiej wizji jawi się jako demiurg, który ustala odgórnie los człowieka.

Predystynacja w nauczaniu Kościoła o której pisał św. Tomasz to działanie Opatrzności które najlepiej uwidacznia się w Panu Jezusie. Pan Bóg jest miłosiernym Ojcem który chce dobra dla swoich dzieci.

 

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @Kuldahrus 1 sierpnia 2026 20:31
2 sierpnia 2026 08:15

Św. Tomasz omawiając zagadnienie predestynacji ani razu nie pisze o Panu Jezusie. Bóg, ktorego przymiotami i działaniem zajmuje sie w tej części Summy jest bardziej Bogiem Arystotelesa niż Bogiem z Kazania na Górze. Raczej ich syntezą, a i to w dalszych częściach Summy. I oczywiście ten Bóg też chce dobra wszystkich stworzeń, ale nie każdego dobra dla wszystkich. W szczególnosci dla niektórych nie chce dobra, jakim jest zbawienie. To już cytowałem.

Quaestio 23. to objętościowo mniej więcej dwa codzienne felietony Gospodarza tego portalu. Nie powiem, że czyta się wartko, ale bez przesady - rzecz jest do ogarnięcia. Tylko trzeba po pierwsze przeczytać, po drugie - z zamiarem zrozumienia tego, co tam jest napisane, a nie - co nam sie wydaje, że powinno być.

Nie jest to lektura obowiązkowa. Myślę, ze wiele autentycznie pobożnych osób nigdy nie zawracało sobie głowy pojęciem predestynacji. Tym bardziej nie trzeba zagłebiać nauk Kalwina. Mogę tylko powiedzieć na podstawie własnej, dość pobieżnej wiedzy z tego zakresu, że nie chodzi mu o jakieś fatum, ale o próbę innego rozwiązania tego samego dylematu, przed którym staje św. Tomasz. Konkretnie - jak pogodzic absolutną wolność Stwórcy z wolną wolą człowieka.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @orjan 30 lipca 2026 08:18
2 sierpnia 2026 08:58

Taki irracjonalizm wyborców ma swoje dobre strony. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @orjan 30 lipca 2026 00:17
2 sierpnia 2026 09:02

Upraktycznie już wzbudza przerażenie. I oczywiście, że to wszystko takie wychujki dla ekscytacji tych co modelowania intelektualne kreują na bazie własnych oczekiwań. Gówno jest i gówno będzie. Sorry będzie uszczelnienie systemu też podatkowego. Masy muszą mieć igrzyska.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @wuwu 29 lipca 2026 13:23
2 sierpnia 2026 09:08

Wierzący poszukujący sensu. Czy ofiary sensowi już składa? A jeśli tak to z kogo?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @jan-niezbendny 2 sierpnia 2026 08:15
2 sierpnia 2026 09:41

Ja nie jestem filozofem, bardziej patrzę na praktyczne konsekwencje różnych nauk i w przypadku Kalwina one prowadziły na manowce. Jego pomysły nie były potępiane dlatego, że inaczej podchodził do rozwiązania jakiegoś problemu, ale dlatego, że rozmijały się z Ewangelią.

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 1 sierpnia 2026 18:54
2 sierpnia 2026 10:24

Z innej beczki

Nie czytałem niczego z Akwinaty, poza jakimiś omówieniami, choć mam w domowej biliotece solidne tomiska sygnowane jego imieniem. 

A czy zajmował się kwestią filioque i ewentualnie jakie zajął stanowisko?

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 2 sierpnia 2026 10:24
2 sierpnia 2026 11:00

Tak, w ST I, q. 36, a. 2. "Trzeba koniecznie powiedzieć, że Duch Święty jest od Syna". Przeciwną naukę przypisuje nestorianom jako jej pierwszym głosicielom. Odnosi się także do zastrzeżeń Greków (tj. koscioła prawosławnego), zwłaszcza argumentu, że w starozytnych symbolach wiary (nicejskim, nicejsko-konstantynopolitanskim) filioque nie ma.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 2 sierpnia 2026 11:00
2 sierpnia 2026 15:33

Czyli spór o filioque ma podłoże interpetacyjne, a nie dogmatyczne?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 2 sierpnia 2026 11:00
2 sierpnia 2026 16:20

O zagadnieniu  predestyncji było co nieco w mojej notce sprzed kilku lat. Zamieszczony w notce tekst nie jest mojego autorstwa ( w treści notki jest wskazanie czyjego), ale  wydaje się  a propos, zatem zamieszczam link do ewentualnej lektury:

https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/o-genezie-protestantyzmu

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 2 sierpnia 2026 16:20
2 sierpnia 2026 19:01

O, właśnie z tego gruntownego przeglądu widać, że predestynacja to nie jest jakiś techniczny termin, któremu można przyporządkować jedną, akceptowana przez wszystkich definicję.

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 2 sierpnia 2026 15:33
2 sierpnia 2026 19:28

Pewnie trzeba zapytać kogoś, kto ostarł sie o dogmatykę w seminarium czy na studiach telogicznych (czyli nie mnie). Z jednej strony wygląda to jak dogmat - w końcu znalazł sie naqwet w Credo - ale z drugiej strony podejście do niego jest czasem (by tak rzec) sprowadzone do różnych interpretacji tej samej prawdy. Weźmy chociażby bullę Laetentur Caeli, ogłoszoną przez papieża Eugeniusza w trakcie soboru florenckiego i proklamującą unię kościołów Wschodu i Zachodu.

Po raz pierwszy, jak sie wydaje, dodano Filioque w Hiszpanii, i to na długo przed soborem toledańskim - w VI a nawet V wieku. Chodziło o przeciwstawienie się arianizmowi, kontekstującemu konsubstancjalność Ojca i Syna, ale najprawdopodobniej jeszcze bardziej o walkę z ruchem ascetycznym i charyzmatycznym, w szczególnosci przeciw pryscylianizmowi, broniącemu niezależności działań Ducha Św. jeśli chodzi o uregulowania dotyczące życia kościoła. Co nadaje nowy sens dowcipowi, że postęp nauk nie omija teologii, ponieważ przynajmniej pewne zagadnienia eklezjologiczne sa dziś lepiej znane niż za czasów Chrystusa. ;)

PS. Z okazji takich tematów wciąż przypomina mi się najbardziej teologiczny film, jaki znam, tj. Mleczna Droga. I tam Pryscylian - pierwszy heretyk skazany na śmierć za poglądy - jest ważną, chociaż obecną tylko w tle postacią. Przypadek? Nie sądzę. ;) 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @gabriel-maciejewski
2 sierpnia 2026 19:30

Przepraszam za literówki ('kontekstującemu" = kontestującemu itp.). 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować