-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Ąfą terribl czyli wielki powrót sprawy św. Stanisława

Tekst wrzucam dopiero teraz, bo od rana siedziałem u dentysty, wściekły jestem jak nie wiem co, bo jeszcze na dokładkę wodę wyłączyli i kawy nie można zrobić. Jeden z czytelników przysłał mi wczoraj zdjęcie felietonu Waldemara Łysiaka z tygodnika „Do rzeczy’. Felieton nosił dziwaczny tytuł „Oszczer” i był polemiką z tekstem innego felietonisty tego tygodnika – Jacka Komudy, który napisał tydzień wcześniej o tym, że król Bolesław Śmiały to gej i zoofil. Łysiak się oburzył i dla odmiany nazwał raz jeszcze św. Stanisława zdrajcą, powołał się przy tym na szereg autorytetów, w tym na Dariusza Baliszewskiego i Tadeusza Czackiego. Jakby tego było mało Łysiak cytuje jakąś korespondencję papieża Grzegorza VII z królem Bolesławem, w którym to ojciec święty pisze, że jego i króla łączy wiara w Chrystusa. Rozumiem, że Łysiak dotarł do nieznanych nikomu źródeł pisanych dotyczących relacji pomiędzy Rzymem a Krakowem w XI wieku, źródeł z epoki, tak przecież rzadkich, i teraz podzielił się z nami tą treścią? W dodatku uczynił to gratis, nawet nie musieliśmy się targować. Pisze nam także Łysiak, że w Pradze są jakieś kwity, w których czarno na białym stoi, że biskup Stanisław był na pensji króla Wratysława. Proszę Państwa, w zasadzie można by na te sprawy spuścić zasłonę milczenia, bo one są w istocie nie ważne. Chodzi bowiem tylko o to, by grzać koniunkturę w tematach, na których nikt się nie zna i robić przy tym jeszcze sztuczny tłok. Tymi się zajmują Komuda z Łysiakiem. Nie ma żadnych dokumentów z epoki, o czym na początku felietonu pisze sam Łysiak. Ciekaw jestem więc bardzo skąd Łysiak wyciągnął te swoje rewelacje. Jak mówię nie chodzi bynajmniej o to, żeby dociec prawdy. Bo gdyby obaj panowie chcieli tego właśnie, zajęliby się przetrząsaniem archiwów weneckich, a wcześniej zgromadzili na ten cel stosowny budżet. Oni jednak tego nie uczynią, albowiem zajęci są nieustannym nakręcaniem koniunktur na swoje książki. To jest bieda z nędzą. Widać ją gołym okiem, a jedynym sposobem jaki ludzie ci uważają za skutecznie podnoszący sprzedaż jest plasowanie się na pozycji niepokornego i niegrzecznego studenta olewusa – takiego enfant terrible. W zasadzie dziś każdy publicysta, może poza Grzegorzem Kucharczykiem, chce być ąfą teribl, bo mu się zdaje, że w ten sposób zwróci na siebie uwagę. To byłoby możliwe, gdyby oni wszyscy prezentowali się na scenie w jakichś układach choreograficznych, ale nie na łamach tygodnika, który kosztuje 7,90 za egzemplarz. I tak Komudzie zdaje się, że jak zrobi z króla zoofila, to wywoła tym sensację, a Łysiak z kolei uważa, że można otwarcie i bez żenady kłamać, a na koniec jeszcze przywoływać jakieś celtyckie sentencje. Jego tekst bowiem kończy się wspomnieniem ojca – Stanisława Łysiaka, który mówił synowi Waldemarowi, żeby szedł przez życie z celtycką dewizą „prawda przeciw światu”. Kłopot w tym, że Łysiak mija się z prawdą, w dodatku na wielu poziomach wśród których przywołanie Baliszewskiego i nazwanie go wybitnym historykiem, jest figielkiem najmniejszej wagi.

Powtórzę raz jeszcze – celem tych działań jest nakręcenie koniunktury na treści kłamliwe i obsceniczne. W tym bowiem upatrują autorzy publikujący na łamach „Do rzeczy” klucz do sukcesu i w ten sposób chcą kokietować czytelnika. Ten bowiem jest w ich oczach podekscytowanym bałwanem, który nie zrozumie niczego, jeśli do serwowanej mu gawędy nie będzie dołączone słowo „pedofil”, „zoofil”, „sodomita”, albo pokrewne. Wynika to wprost z nadużywania na tak zwanej prawicy pewnych formatów, z których wielu czytelników rzeczywiście nie umie się wyzwolić. Stwarzają oni złudzenie, któremu z kolei ulegają autorzy, że inni czytelnicy i inne jakości nie istnieją. To jest zjawisko zasmucające i w zasadzie nie do odwrócenia. Jeśli bowiem ktoś dostaje pieniądze za notoryczne publikowanie słowa „dupa” odmienianego przez wszystkie przypadki, ten się od tego nie uwolni, albowiem pieniądze, otrzymywany regularnie, są środkiem silnie uzależniającym. A skoro się nie uwolni, będzie musiał poszukać dla swojego niegodnego zachowania jakichś uzasadnień. No i właśnie to jest sensem istnienia Komudy i Łysiaka. Prócz uzasadnień musi się także pojawić specjalizacja. To znaczy jedni będą specjalistami od samej, pardon, dupy, inni wyspecjalizują się w gawędach o dupie Maryni, a ci najbardziej subtelni, jak Łysiak – w opowieściach o dupie Maryni i huzarach. Jeśli mamy do czynienia ze specjalizacją popartą uzasadnieniem, to wśród czytelników pojawi się nieuchronnie znawstwo. I tak będą, a pewnie już są, znawcy wczesnego, środkowego i późnego Łysiaka, a także wczesnego, środkowego i późnego Komudy. Problem jednak w tym, że ludzi tych będzie coraz mniej, a to z kolei oznacza, że przychody jakich spodziewają się autorzy nie będą zadowalające. Nieprawdą jest bowiem, że nie istnieje inny rynek i inni czytelnicy, niż ci, których opisałem wyżej. Oni istnieją, ale akurat nie kupują tygodnika „Do rzeczy”. Nie czynią tego, żeby nie zwomitować po przeczytaniu jednego, drugiego czy trzeciego tekstu kolejnego autora kreującego się na afą terribl. Bo nie kończy się przecież na Komudzie i Łysiaku, jest jeszcze przecież pisarz Koper, który w ostatnim numerze reklamuje swoją książkę pod tytułem „Żony i kochanki Sienkiewicza”. Proszę Państwa, szeroko otwarta jest brama do piekła pisarzy, a ono potrafi się zmaterializować już na ziemi. Będzie tak – po całkowitym i nieodwołalnym zdewastowaniu rynku przez wymienionych tu z nazwiska hochsztaplerów, po triumfie Mroza i Bondy, którzy sobie tylko znanymi sposobami załapali się do sfery tych autorów, którzy mogą w książce lokować produkt, albo region, za co wydawca i oni dostają gratyfikacje, ludzie tacy jak Koper i Komuda, skończą jako autorzy objeżdżający uzdrowiska i zabawiający nudzącą się tam publiczność. Ktoś powie, że to nie jest jeszcze najgorsze wyjście, że dlaczego nie, przecież tam też są czytelnicy….Oczywiście...że są, wszędzie są czytelnicy. Przypuszczam, że w piekle również są, ale czy o takich czytelników zabiega autor?

Nie mam dobrej pointy dla tego tekstu, bo bieda wyzierająca z każdej niemal strony tygodnika „Do rzeczy” jest paraliżująca. Zostawiam Was więc z tymi niewesołymi refleksjami i jadę walczyć o przywrócenie ciepłej wody w kranie. I zimnej także…

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: św. stanisław  łysiak  komuda  do rzeczy 

gabriel-maciejewski
8 maja 2019 11:26
16     1987    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Brzoza @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 12:14

> Nie mam dobrej pointy dla tego tekstu, bo bieda wyzierająca z każdej niemal strony tygodnika „Do rzeczy” jest paraliżująca.

 

No to ja spróbuje. Z 5 lat temu kupiłem trzeci mój numer „Do rzeczy”, a w nim głęboko w kartkach banknot 100zł. W kiosku kasa się zgadzała, więc możliwe jest, że wymyślili taką formę promocji :) Wtedy chyba do rzeczy kosztowało z 5 zł. Nikomu nie mówiłem/promowałem do rzeczy, wiec są na mnie stratni z 90zł.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 12:54

Sto lat temu pracowałam z panem Waldkiem i nie mam siły do poważnego komentowania jego poczynań..może pucio pucio dla pana Waldka....

...

.

 

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 13:02

 "Jeśli mamy do czynienia ze specjalizacją popartą uzasadnieniem, to wśród czytelników pojawi się nieuchronnie znawstwo."

Dodałbym, że nawet spór, jak między proponowaną przez Gospodarza dupą Maryni, a silną frakcją optującą za dupą Maryny.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 8 maja 2019 12:54
8 maja 2019 13:06

Pani Mario, daje pani czadu za aż na cały kwadrans mnie obezwladnilo. Dobrze że studenty piszą  wypracowanko i nie zwazaja na moja mimike i konwulsje. Oczywiście : od niezwykleważne sympatycznej pani Maryli dla niezwykle sympatycznego pana Waldka PUCIO PUCIO ... Kocham Pana Panie Waldku kochany ...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 13:08

Duch wieje kedy chce. Zwlaszcza gdy wchodzi Pan Waldek. Wieje że aż się kurzy. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 13:18

Tak , dzisiaj swieto wielkie wielkiego Biskupa meczennika i patrona naszego w tym patrona konfraterni Sw. Stanislawa jak najbardziej jednoosobowo i jedynowladczo zarzadzanej. Wypada zatem podziękować mu za ten pęk inspiracji i pytan wymodlonych przez niego dla niezgodnych a dociekliwych. A zatem dziękujemy i prosimy o jeszcze i o ciepła wodę i zimna i o czas sprzyjający. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 8 maja 2019 13:18
8 maja 2019 13:20

Oczywiście niegodnych zamiast niezgodnych. Smartfon sobie poprawia jak chce. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 14:02

Wydaje mi się, że jest coś bardzo niebezpiecznego w tych tygodnikach, bo to przecież nie tylko to DoRzeczy, czy te Sieci ale nawet Tygodnik Powszechny dzielnie sekunduje tym wydawnictwom, ostatnio czytam nie widzący nic szczególnego w tęczy aureoli Matki Boskiej Częstochowskiej, czyli już totalne ekstremum.

Za moich czasów socjalistycznej Polski, czyli tego PRL-u były też tygodniki. I tylko wydawane bodaj przez RSW PRASA, komunistycznego monopoliste. Czyli z gruntu było wiadomo, kto to i co w tych czasopismach, umieszcza. Czytało się więc te tygodniki, bo się czytało wiedząc właśnie o tym, czyli mając na uwadze, czy aby to co tam jest napisane, to prawda albo część prawdy. A teraz ludzie biorą w ciemno za prawdę wszystko, co jest napisane w tych w/w czasopismach, bo to w końcu nasze są, prawicowe. Te od nich są rozróżniane, bo to Wyborcza, Polityka, czy inny Newsweek.

Tak więc rewolucja dotarła już prawie do celu.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
8 maja 2019 14:11

Dawno powinni zmienic nazwe na "OdRzeczy". 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 8 maja 2019 13:06
8 maja 2019 14:29

Miło mi bo się od razu młodziej czuję...Ale zdaje się że ostatnio Gabriel daje czadu bardziej niż wcześniej. 

Od razu mnie to ustawia jakoś z dystansem do spraw..

Zresztą ja prosta babka z różańcem.... to może niech panowie idą w awangardzie dyskusji  ;)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 8 maja 2019 14:29
8 maja 2019 15:39

W awangardzie dyskusji sa same prostaczki i babki z rozancami. Tak rozrzadzil Duch Zbawicela i sw. Stanislaw co widac islychac. I to szczera prawda czegoś bardziej Gabriel daje czadu. Być może bliskość Wielkanocy, święta patronalnego rzeczonej konfraterni i Zesłania Ducha Św. Zresztą jak pani wie kwiecień to najpiękniejszy z miesięcy i ... najmocniejszy. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @cbrengland 8 maja 2019 14:02
8 maja 2019 20:49

A tu z kolei inne ekstremum walczące (jak utrzymuje) o aureolę Matki Boskiej. Znany i lubiany "Polonia Christiana" (ustami Pana Kratiuka) doradza co zrobić z profanacjami 

https://youtu.be/xspLxDF__Z0

w kolejnej odsłonie walki o katolickiego czytelnika (prawdziwego a nie katolewaka) z tygodnikiem powszechnym. Odpowiednia ustawa ma wszystko załatwić. No i rzecz jasna epatowanie katolików informacjami o kolejnych wybrykach lewej strony, w czym Kratiuk i spółka wyspecjalizowali się zawodowo. 

Kto nie wierzy niech zasubskrybuje ich newsletter, a zobaczy jakimi kategoriami ci ludzie mierzą katolicyzm i jakiego czasami świadectwa oczekują od swoich czytelników. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @OdysSynLaertesa 8 maja 2019 20:49
8 maja 2019 21:42

Byłbym ostrożny z krytyczną ocena Polonia Christiana en masse.

Ja czerpię wiele informacji wchodząc na ich portal. I oczywiscie nie czytam i oglądam, jak leci, co tam jest. I jestem dość ostrożny, jak wszyscy my tutaj, uważam. Ale nie ma innego miejsca póki co, przynajmniej ja o tym nie wiem, które tak bezpardowo mówi, jak jest z naszym Kościołem i zbiera wiele informacji, których gdzie indziej nie ma. A jeżeli kogos drażni ich ekstremum, to niech patrzy i widzi, co robi druga strona. Otwarcie robi z naszej teligii kolorową tęcze lub jako to imperium, jak zawsze, robi politykę imperialną w tej kwestii, aż chcialo by się im dać normalnie w pysk

https://www.m.pch24.pl/az-80-proc--przesladowanych-na-swiecie-z-powodu-religii-to-chrzescijanie--brytyjski-minister--przez-polityczna-poprawnosc-zaspalismy,68069,i.html

bo temu panu na pewno, a przecież to imperium powyżej jak najbardziej podziela to, co ten, pan mówi poniżej

https://www.rp.pl/Polityka/190509554-Tusk-W-glowie-mi-sie-nie-miesci.html

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @cbrengland 8 maja 2019 21:42
8 maja 2019 23:34

Absolutnie nie en masse. 

Cenie wykłady/kazania ks Guza i prof Kucharczyka za pośrednictwem tego medium. Ale to wszystko 

zaloguj się by móc komentować


jestnadzieja @Magazynier 8 maja 2019 15:39
9 maja 2019 10:49

Mial Pan na mysli maj (z obfitym kwieciem), tak podejrzewam:)

Maj to majowki. Awangarda (filmik sprzed paru lat, mam nadzieje ze tradycja nie zanika)

https://youtu.be/lRA4dhhc0ik

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować