-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

A Fogg jeszcze śpiewa?

Wszyscy zapewne znają stary dowcip o tym, jak archeologowie wykopali w Egipcie sarkofag z mumią faraona. Otworzyli go, odwinęli mumię z bandaży, a ona patrząc na nich szeroko otwartymi oczami przemówiła nagle. - A Fogg jeszcze śpiewa? - zapytała….

Młodszym przypominam, że Mieczysław Fogg, był najsłynniejszym i najdłużej żyjącym polskim artystą estradowym. Urodził się w roku 1901, a zmarł w 1991. I cały czas właściwie był czynny zawodowo. To niezwykłe, zważywszy na to, że pracował głosem i mieszkał w Warszawie gdzie było o wiele więcej duszącego smogu niż dzisiaj. No, ale nie o smogu i Foggu chcę dziś pisać, ale o wczorajszym programie telewizyjnym, który oglądałem po całodziennym czytaniu napisanych wcześniej przez samego siebie rozdziałów do III tomu Baśni socjalistycznej. Obejrzałem tylko kawałek, ale i tak byłem wstrząśnięty. W jedynce po zwycięskim meczu siatkarskim z Czechami, puścili Galę Nagród Mediów Publicznych. Myślę, że gdyby Mieczysław Fogg żył, Kurski posadziłby go między jurorami, nawet jeśliby trzeba było wywieźć pana Miecia ze szpitala pod kroplówką.

Mnie tego rodzaju imprezy wytrącają z równowagi, a to przez swoją nieautentyczność i jawne, nieskłamane wcale, dzielenie publicznego budżetu. Czabański powiedział, że wymyślili te nagrody z Andrzejem Urbańskim, dziś już świętej pamięci i teraz one są reaktywowane, bo budżet jest o wiele większy. To prawda, jest większy i każdy nagrodzony otrzymał po 100 tysięcy. Jasne było więc, że nagrody te nie mogą pójść byle gdzie, to znaczy, muszą je dostać osoby uważane za naprawdę zasłużone.

Dziś z rana przeczytałem to, co o gali napisało OKO Press. I to też jest niezwykłe, bo ludzie Pacewicza mają do Kurskiego pretensje, że nagradza i sadza w jury osoby kontrowersyjne. Pacewiczowi chodzi zapewne o to, że Kurski wyśrubował wysokość nagrody, do której oni w tej chwili doskoczyć nie mogą i będzie miał swoje kontrowersje, które Pacewicza irytują. A powinien przecież nagradzać tych, których mu wskaże OKO Press. Ja chcę tu tylko zaznaczyć, że czasem może się wydawać iż moje opinie są zgodne z opiniami gazowni, ale nie mogę przecież mówić, że coś mi się podobało, kiedy było inaczej, tylko dlatego, że nie podobało się to cynglom Pacewicza.

Były trzy kategorie, nieważne jak one się nazywały, chodzi o to, że dla uhonorowania trzech osób, zaaranżowano trzy gremia jurorskie założone z samych zasłużonych, niedocenionych i potrzebujących stymulacji emocjonalnej artystów i dziennikarzy. W jednym była nawet była minister kultury Joanna Wnuk Nazarowa, które na szczęście nie występuję już w moherowym sweterku. Idea tej imprezy jest zdaje się taka, by wszyscy, którzy należą do ścisłej, medialnej ferajny, związanej z dobrą zmianą, dostali jakiś kawałek tortu. Swój do swego po swoje, jednym słowem. I dlatego Pacewicz tak się denerwuje, bo wie, że bez odzyskania władzy realnej, cała kasa będzie mu przechodzić koło nosa i jedyne co pozostanie ludziom z gazowni to partyzantka. Nie martw się aż tak bardzo żydokomuno, Kurski na pewno zrobi jakiś błąd i będziecie znów mieli szansę pożyć trochę za publiczne pieniądze.

Na razie jednak grane jest co innego. Mnie najbardziej interesowały nagrody w kategorii „Słowo” (czy jakoś tak), chodzi o pisarzy i książki oczywiście. Na szczęście nie nominowali Wildsteina. To już dużo. Jury musiało jednak wybierać spomiędzy Libery, Rymkiewicza, Boleckiego i Horubały. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogłem przeczytać nigdy żadnej książki wymienionych osób, choć na Rymkiewicza i Boleckiego wydałem swoje własne, prywatne pieniądze. Jeśli miałbym podsumować jakoś tę ekipę, rzekłbym tak – nieskuteczna kokieteria jest czymś niesłychanie krępującym. I trzeba mieć w sobie wiele męstwa, żeby wiedzieć kiedy przestać. Mam też nadzieję, że kiedy będę już staruszkiem, zwariuję po prostu i moje życie polegać będzie na ciągłym opowiadaniu tych samych żartów. To jest naprawdę świetne wyjście, szczególnie kiedy człowiek patrzy na wymienionych i musi słuchać co mają do powiedzenia. Nagrodę dostał oczywiście Rymkiewicz, za polskość czy coś podobnego. W OKO press napisali, że to są nominacje prawicowe, a także przypomnieli, że Rymkiewicz był wielokrotnie nominowany do nagrody NIKE i raz nawet ją dostał. Mnie to wcale nie dziwi, albowiem – co jeszcze raz podkreślę – kontrowersje na które powołują się dziennikarze OKO i ekipa Kurskiego mają charakter kłótni w rodzinie, którą my obserwować musimy z coraz większym zdziwieniem.

Powtórzę więc może jeszcze raz swoją opinię na temat książki Jarosława Marka Rymkiewicza zatytułowanej „Samuel Zborowski” - to jest książka idiotyczna. Pisana przez pana od polskiego, który usiłuje sobie, poprzez pryzmat twórczości Żeromskiego, wyobrazić politykę XVI wieku w Europie środkowej.

Aha, do tego zestawu dołączyli jeszcze Andrzeja Nowaka, ale nagrody nie dostał, bo widocznie uznali, że już za dużo tych nagród. No chyba, że chcieli przypomnieć Rymkiewicza i wpuścić na rynek jakieś jego stare książki.

W kategorii muzycznej wygrał Jan Ptaszyn Wróblewski, być może słusznie, nie mnie oceniać. W każdym razie jest on trochę młodszy od Mieczysława Fogga.

W tej trzeciej kategorii - „Obraz” chyba – wygrał niejaki Wawrzyniec Kostrzewski, syn Haliny Łabonarskiej, co skrupulatnie odnotowało OKO press. Halina Łabonarska zasiała w jednym ze składów jurorskich, żeby było zabawniej. Mam wrażenie, że Kurski to specjalnie tak aranżuje, żeby grać na nerwach Pacewiczowi i pokazywać mu gdzie się zgina mandolina. Ten cały Kostrzewski ma taką zasługę, że wyreżyserował coś, co się nazywa La La Poland. Próbowałem to oglądać kilka razy, ale widocznie jestem już za stary na takie rzeczy, bo ni cholery nie rozumiem o co Kostrzewskiemu chodzi. No, ale może chociaż matka go rozumie, matki zwykle rozumieją swoich synów, choć uczciwie muszę przyznać, że nie wszystkie. Za to całe La La Poland dali nagrodę...to mnie zaskoczyło, ale też dzięki tej nagrodzie przestałem się dziwić, że Vega dostał nagrodę Grzegorza Wielkiego. To jest tendencja naturalna. I ja mam teraz taką sugestię dla dziennikarzy OKO press – myślę, że jakbyście byli grzeczni przez cały rok i kilka razy, tak po cichutku, ładnie poprosili, to Kurski i jego jurorzy wam także daliby jakąś nagrodę. Może nie od razu 100 tysięcy, może nie w żadnej kategorii, ale dodatkową, ale myślę, że specjalnego kłopotu by z tym nie było.

 

Teraz ogłoszenie – w dniach 18 – 22 września trwa w Lublinie zjazd historyków, będzie tam także targ z książkami i ja na tym targu będę. Zapisałem się jeszcze wiosną.

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i na stronę www.prawygornyrog.pl

 

 

Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem) w związku z okrągłymi rocznicami politycznych sukcesów Polski, jest tak słaba jak nigdy chyba do tej pory. Mamy wielkie plany dotyczące tłumaczeń, które od kilku lat są realizowane z budżetów, generowanych bieżącą sprzedażą. Niestety budżety te nijak nie pokryją dalszych, będących w trakcie realizacji projektów. Jeśli więc ktoś ma taki kaprys, żeby wspomóc mnie w tym dziele i nie będzie to dla niego kłopotem podaję numer konta. Ten sam co zwykle

 

47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

i pay pal gabrielmaciejewski@wp.pl

Jestem tą koniecznością trochę skrępowany, ale ponieważ widzę, że wielu mniej ode mnie dynamicznych autorów nie ma cienia zahamowań przed urządzeniem zbiórek na wszystko, od pisania książek, do produkowania filmów włącznie, staram się odrzucić skrupuły. Jak nic się nie zbierze trudno, jakoś sobie poradzę…

 



tagi: gala nagród mediów publicznych 

gabriel-maciejewski
17 września 2019 08:41
46     2762    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
valser @gabriel-maciejewski
17 września 2019 08:50

Swój do swego po nie swoje. Socjalizm nadal wytycza kierunki rozwoju ludzkosci. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
17 września 2019 08:53

> jury musiało jednak wybierać spomiędzy Libery, Rymkiewicza, Boleckiego
> i Horubały. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogłem przeczytać nigdy żadnej
> książki wymienionych osób

Ja próbowałem Madame Libery i nie dałem rady. Zdaje się, że nie wytrzymałem ogromu autowazeliny, którą autor się lubrykował. 

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @przemsa 17 września 2019 08:53
17 września 2019 09:07

Książki tak zwanych prawicowych literatów są jeszcze gorsze niż "patriotyczna" kinematografia. Tego się nie da czytać. 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @gabriel-maciejewski
17 września 2019 09:25

Wpisałem w google Bolecki i na pierwszym miejscu wyświetliło się:

Firma BOLECKI -sterowniki do kotłów C.O, sterowniki do ...

Z pozycjonowania google wynika, że nagroda powinna należeć sie firmie.

Może oto chodziło Pacewiczowi.;-)

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
17 września 2019 09:25

Pacewicza uwiera (jak czyrak na d...), że on i chłopcy z jego ferajny utracili dotychczasowy monopol na przyznawanie nagród. Czyli, że gdy  nagrody  rozdzielają chłopcy z innej ferajny,  to już nie jest demokracja. Nie "o takie Polske" walczył.A  przecież to jego środowisko zainicjowało budowę demokracji ferajnianej, a że z "dobrych" wzorów inni skorzystali, to już chyba ryzyko zawodowe.


 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski
17 września 2019 09:25

Jak czytam o takich "eventach", to myśli przekorne mnie nachodzą, że być może Pan Kur. spotkał się z Panem Pac. na "neutralnem gruncie" i tam w miłej i... atmosferze ustalili to wszystko. Poczem Pan Pac. miał o czym ostro napisać, a Pan Kur. zapisał kolejną piękną kartkę w Pamiętniku Kombatanta.
Innego sensu nie widzę. :(

A Pan Fogg śpiewa jak najbardziej, gdy położymy płytę (nie drogową) odpowiednią na patefon. :)

zaloguj się by móc komentować

Pioterrr @Andrzej-z-Gdanska 17 września 2019 09:25
17 września 2019 09:36

Albo Bracia Kurscy ustalili co trzeba między sobą przy niedzielnym obiedzie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Pioterrr 17 września 2019 09:36
17 września 2019 10:19

Podśmiechując się z Pacewicza przy tem. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @valser 17 września 2019 08:50
17 września 2019 10:53

Po nie swoje, przepraszam...rzeczywiście

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @przemsa 17 września 2019 08:53
17 września 2019 10:54

To są postawy niepraktykowane  w środowiskach, w których przyszło mi bywać

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 17 września 2019 09:25
17 września 2019 10:55

Tak, Kali nie da rady już ukraść krowy

zaloguj się by móc komentować


ArGut @gabriel-maciejewski
17 września 2019 11:17

To może wypada rozważyć komu można takie nagrody dać ?!? TY, przynajmniej narazie, nie masz szans. W kategorii "SŁOWO" ja dałbym pani Ałbena Grabowska. Babeczka ma prace zawodową, pisze, no i zrobili jej FILM - Stulecie Winnych. Dla mnie rewelacyjny ! Jeszcze, nigdy po 1989 roku nie wiedziałem, jak widowiskowo albo może autentycznie NIEMCY strzelają do niewinnych mieszkańców podwarszawskiego Brwinowa. IMPET, KREW i ŁZY. Wspomnę również, że w głównych rolach nie obsadzonao:
- Tomasza Kota,
- Piotra Adamczyka,
- Tomaszę Kot,
- Piotrę Adamczyk, ... i to też jest DUŻY PLUS.
Dla mnie serial rewelka. W sezonie drugim powinni pokazać jak Jarosław Iwaszkiewicz walczył z PRL-em. Może pokażą również Czesława Miłosza zmagającego się z OPRESYJNĄ WŁADZĄ. No bo jak jest 100 lecie Winnych a akcja zaczyna się w 1913/1914 to i koniec powinien być w 2013/2014, ze 4 sezony tego serialu powinny być.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gabriel-maciejewski
17 września 2019 11:21

Zapomniałem dodać, że może i miejsce dla Mieczysława Fogga by się znalazło w tych nowych sezowach - Stulecia Winnych.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
17 września 2019 12:33

W czasiekażdej laudacji miód lał się obficie, że tak powiem oględnie.

zaloguj się by móc komentować


KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
17 września 2019 13:49

Niech ta se... za te nie swoje. Znaczy - za nasze. 

Ptaszyn to bardzo zsałużony jazzman, o ile tu właściwe jest słowo "zasłużony" /śrdnio pasuje do jazzu/. No ale w wieku matuzalemowym może i już jest właściwe. Bardzo go lubiłam, gdy był czynnym muzykiem. A nie tylko muzykiem przecież. "Chałturnik" był sympatyczny :) i z olbrzymim poczuciem humoru. "Kto tak pięknie gra - to ja, to jaaaaaaaa! Kto tak pięknie brzmi - to my, to myyyyyyyy!"

A teraz anegdota prawdziwa, którą opowiadał Fogg. Zaraz po wojnie, w zburzonym Grudziądzu, był tylko jeden hotel, "Dworcowy" i wielka wędrówka ludów. W tym i pan Mieczysław z koncertami. Wszystkie numery zajęte, naturalnie, a o 7 z rana portier oblatywał korytarze i kopiąc w każde drzwi wrzeszczał: "Koniec doby hotelowej! Wypierdalać!!!" Bowiem w hallu czekała następna wataha nieszczęśników, chcących się przespać. 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @gabriel-maciejewski
17 września 2019 16:27

MFog(g) (mgła), to jedno z najgorszych wspomnień mojej wczesnej i późniejszej młodości. Przedwojenne dno w powojennym wydaniu, barani głos staruszka, czyli tango milonga dla mieszkańców terenów podmokłych.

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
17 września 2019 17:12

"Były trzy kategorie, nieważne jak one się nazywały, chodzi o to, że dla uhonorowania trzech osób, zaaranżowano trzy gremia jurorskie założone z samych zasłużonych, niedocenionych i potrzebujących stymulacji emocjonalnej artystów i dziennikarzy."

Moja siostra, polonistka z wyksztalcenia i dlugoletni nauczyciel, dorabia sobie juz od paru lat tzw. arbitrazami.

Gdy bylem ostatnio w Polsce, wyjasnila mi na czym rzecz polega. Chodzi o oceny prac maturalnych uczniow - co roku prace maturalne sa oceniane przez jakies tam komisje miejscowe. Ale uczen moze sie nie zgodzic z ocena, uwazac ze jest niesprawiedliwa, zanizona.

Jesli to zrobi to wtedy wkracza kolejna komisja, wlasnie ta arbitrazowa, ktora w pocie czola ocenia ocene tej  pracy maturalnej i rozstrzyga, czy odwolanie ucznia jest uzasadnione czy tez nie.

Dzwonia telefony, szumia faksy i skanery, drukarki zawziecie drukuja, eksperci - rozsiani po calej Polsce ostro rajcuja. 

Pod koniec roku, gdzies w grudniu, jakas kolejna (chyba) komisja podlicza ile jaki nauczyciel zrobil tych arbitrazy [ a w sumie na kazdy przedmiot maturalny jest przydzielonych po kilkadziesiat ekspertow z terenu calego kraju] i pieniazki splywaja do nich w formie wyplat.

Wiec powiedzialem siostrze, ze na tym wlasnie sie zasadza istota socjalizmu: komisja na komisji, pracownicy administracyjni od przekladania papierkow i budzet  - pieniadze splywajace z MEN [czyli pieniedzy podatnikow]. Tworzenie i oplacanie etatow. Komisje w pocie czola pracuja, oceniaja, w koncu zgarniaja zaplate.

Maturzysci, juz prawidlowo ocenieni, pryskaja na zachod do zbioru jablek czy na zmywak.

I tak toczy sie ten nasz swiatek.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
17 września 2019 17:19

Dostrzeglem dzisiaj pierwszy siwy wlos na swojej glowie...

Zartuje oczywiscie, nie pierwszy, mam ich juz mnostwo.

To tak przy okazji tytulu dzisiejszej notki.

zaloguj się by móc komentować

SalomonH @gabriel-maciejewski
17 września 2019 17:53

Te nagrody i gremia to dopiero początek. Zajrzałem właśnie do netu i powiem wam, że jest jeszcze fajniej, niż ktoś mógłby się spodziewać, bo w programie PiS znalazł się projekt weryfikacji artystów i wydawania licencji:

https://kultura.dziennik.pl/news/artykuly/607873,program-pis-artysta-karta-artysty.html?fbclid=IwAR2CYLb4PM0ywrkzeRZxdz5dm98cjJH0-T9wVEVHG_34UV58tbU3Rj9MWjA

„Kto zaś weryfikacji nie przejdzie, nie będzie mógł zawodowo zajmować się działalnością artystyczną.” 

Potem przyjdzie pora na wydawnictwa, autorów, a potem urząd na Mysiej. Oni to zrobią.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @SalomonH 17 września 2019 17:53
17 września 2019 20:32

Przyjmę obywatelstwo czeskie i będa mi mogli skoczyć

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 17 września 2019 17:12
17 września 2019 20:32

I cąły naród będzie jednolicie partyjny

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @KOSSOBOR 17 września 2019 13:49
17 września 2019 20:33

Anegdota fajna, ale poczytaj o weryfikacji artystów, to ci zrzednie mina

zaloguj się by móc komentować





SalomonH @jolanta-gancarz 17 września 2019 22:00
17 września 2019 22:48

Ten wywiad to wszystko potwierdza i rozszerza. Kto się nie załapie, to go dojadą podatkami i innymi daninami. Ci odpowiedni mają mieć słodko. Weryfikacja ma być, jeszcze nie wiadomo, którędy to pójdzie i wymienione są różne gremia, co mają o tym decydować.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
18 września 2019 00:00

Czytaj Waść ze zrozumieniem (albo nie udawaj Greka)! Banda nieudaczników, co się na etaty nie zdążyła załapać, domaga się specjalnego traktowania, czyli statusu "artysty" (jak ten przywołany w wywiadzie "poeta" od jednego tomiku), bo ich po kieszeni (i ambicji) bije status przedsiębiorcy.

Pytanie, czy ten dziennikarski jazgot o "pisoskim zamachu na wolność wykonywania zawodu artysty" to z głupoty i lenistwa wynika (bo jedni od drugich odpisują, nie sięgając do źródeł), czy z prostego k......a?

zaloguj się by móc komentować

Zawierucha @ArGut 17 września 2019 11:17
18 września 2019 02:17

Serial rewelka ??

Może ja nie kumam a to miała być kpina z serialu?

Jeśli tak - to mi ulżyło.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 17 września 2019 20:32
18 września 2019 02:42

Tak jest, na skroni oczywiscie.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jolanta-gancarz 17 września 2019 22:00
18 września 2019 08:58

Ciekaw jestem skutków praktycznych

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski 17 września 2019 20:33
18 września 2019 12:43

U nas "koniec doby hotelowej" /ale bez końcówki/ wszedł w slang domowy  :)

Mnie już weryfikacja nie dotyczy w sensie malarstwa. Ale - jak jakaś gospodyni domowa /q., jak to brzmi.../ napisze książkę, to co? Będzie musiała wstępnie czołgać się przed literatami patentowanymi ze ZLP czy tam SPP? Czy ten cały PiS nie ma innej roboty w Kraju??? 

Do ZPAP /Związek Polskich Artystów Plastyków/ nie należę już od lat, to znaczy od kiedy KOLEDZY ze Związku zaczęli wyprzedawać nasz wspólny majątek /domy pracy twórczej/ i okradli członków z emetytalnych, związkowych składek. Tak, tak - KOLEDZY ARTYŚCI wzięli ochoczo udział w powszechnej jumie w latach 90-tych. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jolanta-gancarz 18 września 2019 00:00
18 września 2019 13:31

ze wszystkiego po trosze, z przewagą  k.....a.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 18 września 2019 08:58
18 września 2019 13:34

Miłoszewski Zygmunt twierdzi, że będzie dobrze. Trzeba się tylko z rządem dogadać. Kto pierwszy ten lepszy ;)

https://niezalezna.pl/288647-szach-mat-opozycjo-znany-pisarz-chwali-reforme-pis-to-rewolucyjna-zmiana

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @KOSSOBOR 18 września 2019 12:43
18 września 2019 22:32

"Tak, tak - KOLEDZY ARTYŚCI wzięli ochoczo udział w powszechnej jumie w latach 90-tych."

Jume zapoczatkowala administrujaca Polska przez prawie pol wieku mafia polityczna, oficjalnie nazywana PZPR. Razem oczywiscie ze swoimi przybudowkami.

Padlo haslo "grab zagrabione!", wiec wszyscy wzieli sie razno do roboty.

Znany polski zlodziej - Janusz Lewandowski, ktory staral sie przeksztalcac Polske wlasnosciowo, i to dwukrotnie (za Bieleckiego i za Suchockiej), oglosil przeciez publicznie, ze pierwszy milion trzeba ukrasc.

Juma byla powszechna, a im wyzej kto siedzial, tym bardziej sie oblowil.

 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @gabriel-maciejewski
18 września 2019 23:20

I tak się kręci ta etatystyczna karuzela; ci by chcieli, ale kwota mała, potem, zaś ci się dorwali, i tak w koło Macieju, podobno wódka po wyborach ma kosztować 32 zł za pół litra, oj nie takie jeszcze nagrody zobaczymy.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Szczodrocha33 18 września 2019 22:32
18 września 2019 23:32

Pierwszy milion trzeba okraść, a potem, na zasadzie precedensu, kolejne miliony.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Szczodrocha33 18 września 2019 22:32
19 września 2019 00:44

Wiemy, wiemy. No ale w ZPAP to było koleżeńskie qrestwo, po prostu. Starsi koledzy artyści przez lata wpłacali składki na związkową emeryturę, często nie mając innego zabezpieczenia /ZUS/. I u schyłku swej drogi zostali z niczym. Niejednokrotnie nie byli już czynni zawodowo, byli chorzy etc.. Mało tego, koledzy z zarządu ZPAP ogłosili biznes z udziałam członków ZPAP /bardzo naganiali do wpłat/ i potem całą sumę ukradli - ale demokratycznie ukradli: przegłosowali mianowicie, że biznesu niet, ale forsy członkom nie muszą oddawać. Kolega prezes niepodległościowy Z.M. dokazywał na własne konto za pieniądze związkowe. No ale był w tzw. gabinecie cieni pierwszych liberałów. Po tym trzasnęłam związkowymi drzwiami. 

zaloguj się by móc komentować

humbelina @gabriel-maciejewski
19 września 2019 04:33

Przynajmniej w jednym nie ma Pan racji, Panie Gabrielu, to nie Wawrzyniec Kostrzewski jest synem Haliny Labonarskiej, tylko  Wawrzynca Kostrzewskiego  matką  jest Halina Labonarska.

I nie za LaLa Poland otrzymal on wyroznienie, ale za znakomite "Wesele" Wyspianskiego oraz , w jakims sensie, "za caloksztalt pracy rezyserskiej, rowniez w teatrze telewizji".

Polecam wszystkim jego "Wizyte starszej Pani" w Dramatycznym, ktora jest  jedna z najlepszych europejskich inscenizacji tej tragikomedii Durrenmatta.

zaloguj się by móc komentować

atelin @adamo21 17 września 2019 16:27
19 września 2019 10:07

O to, to!

Też pamiętam tę traumę, kiedy żaden "Koncert życzeń" nie mógł się obejść bez "matki, co to jest najpiękniejszym słowem świata" i ze "staruszkiem portierem, co z uśmiechem dawał klucz". Zawsze kojarzył mi się z eleganckim staruszkiem, tak samo jak aktor Dzieduszycki hrabia, który z uwielbieniem pisał donosy na SB. Fogg może nie pisał, ale takie mam skojarzenia.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować