-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Kiedy umrze Anna Bikont, a kiedy Zanussi?

Ja tego oczywiście nie wiem i nawet nie próbuję zgadywać. Tytuł nasunął mi się wczoraj, kiedy przeczytałem wywiad z Anną Bikont dotyczący jej nowej książki poświęconej Irenie Sendler. Ten wywiad znajduje się na stronach gazowni i jest czymś tak kuriozalnym, że po jego przeczytaniu w mojej głowie pojawił się ten właśnie tytuł.

Wszyscy wiemy do czego służyła Irena Sendler. Do tego, by w tak zwanej wolnej Polsce nie powiedzieć słowa o Zofii Kossak i jej zasługach w ratowaniu Żydów w czasie okupacji. Zasługi te docenił jedynie Berman, który wydał Zofii Kossak paszport i kazał jej jechać do Londynu, a tam zrobił prowokację rozpuszczając plotkę, że była sekretarką Bieruta. Mniemam iż chciał być kryty na wszystkie strony. Nikt nigdy nie negował zasług Ireny Sendler, ale jej nagłe pojawienie się w przestrzeni publicznej budziło wiele wątpliwości. Dopóki żyła traktowano ją jednak jak symbol i osobę zbierającą doświadczenia wszystkich tych Polaków, którzy Żydów ratowali. Nikt nie pamiętał, że Irena Sendler była komunistką, że piastowała różne funkcje w PRL, to wszystko było nieważne. Również dla gazowni i jej dziennikarzy. Jak pamiętamy wśród dziennikarzy gazowni panuje obrzydliwy zwyczaj pożerania trupów. Chodzi o trupy sławne i wartościowe. To jest atawizm bliski obyczajom ludożerców z Wysp Marshalla, albo niektórym obyczajom zuluskim. Żeby być jak ten wielki i sławny, trzeba go zabić i zjeść jego wątrobę i jądra. Swego czasu Żakowski próbował zjeść jądra martwego Herberta, ale się zadławił i przestał. Z Mrożkiem też mu nie poszło. Wszyscy zapomnieli o tej jego kuriozalnej książce. No, ale praktyki te są na Czerskiej żywe cały czas i Bikontowa postanowiła właśnie wyjeść wnętrzności Ireny Sendler. Napisała biografię, w której udowadnia, że Irena Sendler nie mogła uratować 2,5 tysiąca żydowskich dzieci, bo wszystkich ocalonych z holocaustu dzieci było raptem 5 tysięcy. - I jak to świadczy o narodzie – pyta retorycznie Anna Bikont, a my w tym momencie widzimy jak próbuje połknąć na raz pół wątroby tej biednej staruszki i zbiera nam się na wymioty. Bikontowa pisze, że udowodniono tylko osiem przypadków uratowania dzieci przez Sendlerową, a cała reszta to zasługa innych osób, między innymi pani Piotrowskiej, która przechowała w swoim mieszkaniu aż pięćdziesięcioro dzieci. Ja bardzo przepraszam, ale pięćdziesięcioro dzieci, to jest aż jeden procent całej masy uratowanych dzieci. I to jest chyba przekłamanie, bo takie rzeczy nie są możliwe. Podkreśla nam też Bikontowa jak trudno było ratować te dzieci, bo to i mieszkanie i logistyka, wyżywienie i cała reszta. Wniosek zaś z tego wyciąga następujący – Irena Sendler nie mogła tego wszystkiego załatwić, a była jedynie symbolem. Czego? Oszukańczych praktyk rozpoczętych przez gazownię, kiedy okazało się, że trzeba o tej Sendlerowej mówić? Podkreśla też Anna Bikont, że Irena Sendler była socjalistką, ateistką i to właśnie było w niej najlepsze. No tak, ale Zofia Kossak, ocalona przez Bermana nie była ani ateistką, ani socjalistką i o niej Bikontowa nawet nie wspomina. No dobrze, wyjaśnijmy teraz po co ona napisała tę biografię. Ona to zrobiła, ponieważ „prawica” zawłaszczyła postać Ireny Sendler i ogłosiła przyszły rok jej rokiem. I jeszcze Kościół ją zawłaszczył. I to jest dla pożeraczy trupów z Czerskiej nie do wytrzymania. Nie mogą tego znieść. Nie można było odebrać Sendlerowej chwały kiedy żyła, no to Anna Bikont grzecznie poczekała aż jej bohaterka umrze, a potem, przez cztery lata ponoć pisała tę niezwykłą biografię. I tak się złożyło, że wyda ją akurat w roku Ireny Sendler. Mam nadzieję, że po śmierci Anny Bikont ktoś, a może nawet ja, bo i czemu nie, napiszę jej biografię, równie rzetelną, jak te jej książki. To będzie naprawdę ciekawe. W tym wywiadzie Bikontowa mówi, że jej rodzice powiedzieli jej o żydowskim pochodzeniu dopiero kiedy skończyła 33 lata, a wszystko z obawy przed Polakami, którzy mogliby biedną Anię prześladować. Był rok 1987. Nawet mi się nie chce śmiać z tej starej, grubej pożeraczki trupów. Oto biogram jej mamy, który można sobie przeczytać w wiki. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelmina_Skulska Skopiujcie to, bo zaraz zniknie, przecież to gazownia redaguje tę całą wikipedię. A tu macie link do całego wywiadu:

 

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22557413,bikont-o-sendlerowej-to-dzisiaj-najwiekszy-paradoks-ze-ta.html#TRwknd

 

Z samego rana na WP pojawił się też wczoraj wywiad z Zanussim, w którym pan reżyser, producent, scenarzysta i filozof w jednym, opowiada o tym, jak to Europa powinna przygotować się na przyjęcie uchodźców z Afryki i jak powinna podzielić się swoim bogactwem oraz tradycją, żeby tych uchodźców ubogacić. Nie przeczytałem tego w całości, bo Zanussiego nie lubię wyjątkowo, a humanitarne i ogólnoludzkie przesłanie jego filmów uważam za przekręt i grube oszustwo. Szczególnie zaś wtedy kiedy Zanussi powołuje się na tradycję Kościoła.

Wieczorem zaś, niczym diabeł z pudełka wyskoczyła na WP informacja, że pan reżyser wraz z żoną ufundowali kościół we wsi Bochotnica pod Kazimierzem Dolnym. Ja może dorzucę słów kilka od siebie na temat Bochotnicy i okolicy, bom z tamtych stron. Do Kazimierza jeżdżę rzadko, z obawy, żeby na rynku nie spotkać jakiegoś Zanussiego, albo wręcz Kamila Sipowicza. Jeśli uprawiam już regionalną rekreację zdecydowanie wybieram Nałęczów, choć tam znowu zachodzi obawa, że mogę się natknąć na profesora Krajskiego. No, ale tam są groby dziadków, więc nie mam wyjścia, ryzykuję. Z tymi sławami instalującymi się w atrakcyjnych miejscach jest trochę tak, jak z pożeraczami trupów z Czerskiej. Oni muszą obsikać teren, a nie dość, że muszą obsikać, to jeszcze domagają się za to oklasków. Zanussi z żoną zaczął budować kościół, który ani mieszkańcom, ani nikomu w okolicy nie był potrzebny, choć oboje fundatorzy podkreślali, że w świątyni mieszkańcy mogą się zbierać i coś tam sobie ustalać. Z tymi salami zbiórek dla mieszkańców wsi, to jest prawdziwa plaga. Jak się pojawia na świecie jakiś reformator, od razu zaczyna od zbudowania świetlicy dla ludu. Nie wiem po co, chyba po to, żeby łatwiej było potem aresztować w jednym miejscu samozwańczych liderów lokalnej społeczności. Ludzie mają w nosie świetlice i temu podobne instytucje. Paćkanie zaś kościoła dodatkową jakąś, niesakralną funkcją jest z gruntu podejrzane. No, ale Zanussi uznał, że jemu wolno, bo mieszkał pod tym Kazimierzem długo i chciał coś po sobie pozostawić lokalsom. Nie spytał ich jednak wcześniej czy oni chcą czegoś po nim. Przeciwnie, w roku 2013 wybuchła afera, bo okazało się, że zabrakło na kościół forsy i trzeba urządzić zbiórkę. W skrzynkach pocztowych mieszkańców Bochotnicy pojawiła się ulotka firmowana przez oboje fundatorów, w której napisane było, że wieś jest zhańbiona kopaniem grobów dla Żydów mordowanych w okolicy przez hitlerowców, a także zhańbiona jest pijaństwem oraz złodziejstwem, za co należy się teraz Panu Bogu jakieś zadośćuczynienie. Treść ulotki podaję z pamięci. Dołączę jednak zaraz linki do całej afery. Było to dawno i pewnie nikt by się tym nie zainteresował, gdyby nie wczorajsza reklama w WP, którą pan reżyser wykupił, albo sobie po znajomości załatwił. Cóż to bowiem jest za news – Zanussi ufundował kościół w Bochotnicy? Kogo to interesuje? Nie ciekawi to nawet mieszkańców, co łatwo zauważyć. Nie ciekawi to też pewnie samego Zanussiego, który z tego kościoła zechce zrobić jakąś dźwignię promocyjną dla swojego kolejnego, beznadziejnego filmu. Tu macie link do informacji

 

https://wiadomosci.wp.pl/zanussi-z-zona-ufundowali-kosciol-gdzie-6181576133269633a

 

A tu do całej afery

 

http://www.kazimierzdolny.pl/tagi/kosciol_w_bochotnicy/

 

Jak jednak widzimy, z pobieżnego przeglądu newsów w sieci, Zanussi postawił na swoim i sala zebrań czy też świetlica w kościele jest. Zgaduję, że będą tam puszczane filmy fundatora, od których mieszkańcy mają się stać lepsi, piękniejsi i bogatsi duchowo.

 

Kiedy to wszystko czytam, przypominają mi się książki o polarnikach, które pochłaniałem w dzieciństwie. Szczególnie zaś te fragmenty, kiedy Eskimosi skarżyli się dziennikarzom z USA na badaczy i zdobywców północy, którzy przyjeżdżali do nich, zawracali im głowę, obiecywali nie wiadomo co, za idiotyczne marsze po lodzie ku nikomu niepotrzebnym punktom w terenie, dręczyli ich swoją obecnością przez długie miesiące, a potem jeszcze mienili się ich przyjaciółmi. No, ale trzeba przyznać, że na tle Anny Bikont Zanussi to prawdziwy anioł i dobroczyńca. Domaga się tylko uwagi i nie chce jedynie, by konkurencja kradła mu publiczność. To ładnie z jego strony, że kłamie tak mało. Jego powściągliwość zawsze ceniłem sobie najbardziej.

Pora na podsumowanie. Czego oni chcą, poza tym, że mają jakieś zlecenia do wykonania, jak Bikontowa, albo muszą poprawić swoja pozycję towarzyską jak Zanussi? Co tam jest na samym dnie. Otóż rzecz niezwykle prosta – głębokie pragnienie posiadania w sobie odrobiny autentyczności. I wiecie czego jeszcze? Nigdy byście nie zgadli. Wdzięku.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

 



tagi: bikont  zanussi  gazownia  irena sendler 

gabriel-maciejewski
29 października 2017 08:41
23     1025    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
marek-natusiewicz @gabriel-maciejewski
29 października 2017 08:56

Napisał Pan: "nikt nie pamięta". Chyba jest gorzej: "mało kto wie"!

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
29 października 2017 11:08

Twoarzyszka A. Bikont to funkcjonariusz hasbary, czyli płatny kłamca do deprecjonowania i opluwania Polaków jako nacji.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @stanislaw-orda 29 października 2017 11:08
29 października 2017 11:13

I pomysleć, że tyle "pary" w gwizdek. Po co się podobnymi zajmować. Przecież wiadomo, że oni sie nie zmienią, podobnie jak ich czytelnicy. Nabijać im klik ?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @marek-natusiewicz 29 października 2017 11:13
29 października 2017 12:04

wlasnie po to. Bo daleko nie wszyscy zdają sobie sprawę, kto dystrybuuje medialnym rynkiem  treści, idei i emocji, bez wiekszych zmian od 1945 roku. 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
29 października 2017 13:14

Popacz Pan, a ja caly czas myslalem, ze ta Bikontowa to oszustka i wariatka, a tu sie okazuje, ze Zydowka? Nie moze byc...

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @gabriel-maciejewski
29 października 2017 13:18

No pacz, Pan! A to ci gazeta polska a tam taki kwiatek... No, no! A może jednak: nu, nu!?

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
29 października 2017 13:21

Zanussi niech juz lepiej lodowki i mikrowelle sprzedaje. Co za fajans z typa.

 

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @valser 29 października 2017 13:21
29 października 2017 13:22

I na fali, a może nawet na Welle od lat!

zaloguj się by móc komentować

Caine @gabriel-maciejewski
29 października 2017 14:01

Na przełomie wieków region ten słynący uprawą chmielu region Lubelszczyzny zniszczyła powódź.

Od wolontariuszy pomagających poszkodowanym usłyszałem, że wały nad Wisłą wysadzono, aby oszczędzić  zalania Kazimierza i okolicznych dacz tzw warszawki. Ale to pewnie plotki.

zaloguj się by móc komentować


Gwincinski @gabriel-maciejewski
29 października 2017 14:27

Tak sobie myślałem nad tą notką. Wychodzi mi , że zajmowanie się zinem zwanym wyborczą, który czyta już tylko jakies 60tys ludzi (liczba mieszkanców Będzina), to cuś jakby jedzenie masła orzechowego z majonezem, polanego bitą śmietaną o smaku orzechowym. Trudno o bardziej przewidywalny przekaz bardziej przewidywalnych autorow. Anna Bikont! Mój Boże! Nie trzeba Jackowskiego żeby się domyśleć co też tam pod okładką się pręży. Śmiem twierdzić , że w miarę zdolny, odpowiednio rozbawiony licealista będzie w stanie wyrecytować co do przecinka zawartość tego bez używania taśmy profesjonalnej. W refrenach sala mogłaby śpiewać fragmenty z Cichego. 

Dwa, po przeczytaniu od razu wszedlem na angielską wiki i na przodzie jak byk widnieje cyfra 2500. Jak się zdaje, chyba tu nie zajdzie zmiana. Bikont tedy może pisac, że Irena latała z parabelką po mieście i wystrzelala pół getta niestety nic to nie zmieni w układzie warstw bazaltu pewnych skał pod Bostonem.  

Trzy, ten co wznieca nienawiść do Żydów podlega karze takiej a takiej y z punktu radośnie okupuje najbardziej barwny graf antysemityzmu. Cóż może zatem wzbudzać większą nienawiść szerokich mas społecznych jak nie autorka żydowska, która w rocznicę narodowej bohaterki zaczyna pluć, że to wszystko nieprawda i , że w ogóle to nie było dwa i pół tysiąca a może tylko pińć, i że wogóle Polacy kłamią, i...? i tak daley i tak daley ??? Chyba tylko nadredaktor wypuszczający Cichego bez kagańca. 

Dlatego uwazam , że Bikont się należy co najmniej 2 i pól roku (nawiazanie) w zawiasach natychmiast.  

I jeszcze coś mialem ale zapomniałem.

zaloguj się by móc komentować

glicek @valser 29 października 2017 13:14
29 października 2017 14:27

ja caly czas myslalem, ze ta Bikontowa to oszustka i wariatka, a tu sie okazuje, ze Zydowka?

To Żydówka nie może być oszustką i wariatką? :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Gwincinski 29 października 2017 14:27
29 października 2017 14:30

Liczba czytelników nie ma tu nic do rzeczy. Liczy się dostęp do budżetów.

zaloguj się by móc komentować

valser @glicek 29 października 2017 14:27
29 października 2017 14:51

Po rabinackiej konsultacji - nie moze.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Caine 29 października 2017 14:01
29 października 2017 15:27

raczej chodziło o  zagrozenie dla zakładów azotowych  w Puławach

zaloguj się by móc komentować

Caine @stanislaw-orda 29 października 2017 15:27
29 października 2017 16:04

To dużo bardziej prawdopodobne.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
29 października 2017 16:13

> No dobrze, wyjaśnijmy teraz po co ona napisała tę biografię. Ona to zrobiła,
> > ponieważ „prawica” zawłaszczyła postać Ireny Sendler i ogłosiła przyszły
> rok jej rokiem. I jeszcze Kościół ją zawłaszczył. I to jest dla pożeraczy trupów
> z Czerskiej nie do wytrzymania. 

Właśnie tak. Oni traktują te sprawy śmiertelnie poważnie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
29 października 2017 16:33

„W skrzynkach pocztowych mieszkańców Bochotnicy pojawiła się ulotka firmowana przez oboje fundatorów, w której napisane było, że wieś jest zhańbiona kopaniem grobów dla Żydów mordowanych w okolicy przez hitlerowców, a także zhańbiona jest pijaństwem oraz złodziejstwem, za co należy się teraz Panu Bogu jakieś zadośćuczynienie.”

Ktoś, nie pamiętam kto, salonowy ktoś opowiadał kiedyś, że jak wypuścili go na Zachód w stanie wojennym, trafił na jakąś imprezę wraz z Zanussim. Szczerzy demokraci zachodni zaczęli cmokać nad nimi ze szczerą litości i wypytywać się czy to prawda że Wajda siedzi i takie tam różne. Wajda nie siedział i inne sprawy też były plotkami. Demokraci byli zniesmaczeni i zawiedzeni. Jak to opowiedział Zanussiemu, on mu robił elegancki wymówki, że trzeba było na wszystko przytakiwać, że nie wolno sprawiać zawodu dobrym intencjom interlokutorów i odmawiać im dobrego samopoczucia.

Piszesz, Gospodarzu dociekliwy, o przesławnej powściągliwość naszego narodnawo gieroja PISF i razem „ojca” „moralnego niepokoju”, kina „moralnego niepokoju”, ma się rozumieć, kina. Powyższa anegdota ilustruje motywację owej mistrzowskiej powściągliwości.

A jednak powściągliwość i troska o dobre samopoczucie, jak sugeruje rzeczona ulotka, nie dotyczy jego parafian.

Znienacka przyszło mi pytanie do głowy: Czy może ma on nadzieję na jakieś honorowe probostwo w tym kościele? No bo, pociesz mnie, rozgrzeszeń w konfesjonale chyba nie będzie dawał? Oprócz tych, rzecz jasna, za bliskie sąsiedztwo z grobami żydowskimi.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @przemsa 29 października 2017 16:13
29 października 2017 16:51

to jest element walki o utrzymanie monopolu na znakowanie  przestrzeni symbolicznej oraz  pilnowanie,  aby syboliki dotychczasowej, narzuconej przez "dzieci PRL-u", nie zastąpiły inna, w szczególności narodowo-religijna.

Dlatego dzieci PRL-u bez mrugnięcia powieką z piatku na poniedzialek  internacjonalizm klasowy zastąpili internacjonalizmem "wartości  europejskich". Oczywiście, zastąpiłyby czymkolwiek bądź (choćby marsjanizmem),
aby tylko zablokować odradzanie się wartości patriotyczno-katolickich.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @stanislaw-orda 29 października 2017 16:51
29 października 2017 17:37

Podobnie to widzę.

 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Caine 29 października 2017 14:01
30 października 2017 00:00

Dla ocalenia warszawki, zwłaszcza lemingowa-Wilanowa, wysadzono wały podczas powodzi w 2010 roku. Swoją drogą dziwna cisza zapadła na ten temat.  W ogóle nie wspomina się chyba największej powodzi w Polsce. M.in.  Sandomierz był zalany. A ludzie nosili i nosili woreczki z piaskiem, a jak się narobili i mieli swoje klopoty, to Bronek moglo wybory prezydenckie wygrać...Tak jakby. Od tego jest PKW.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pow%C3%B3d%C5%BA_w_Europie_%C5%9Arodkowej_(2010)

 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Rozalia 30 października 2017 00:00
30 października 2017 00:03

... mógł...   Tablet wie lepiej. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Rozalia 30 października 2017 00:00
30 października 2017 20:10

Chyba jednak najgorsze jest to, że się wspomina, ale jeśli już to opowiada się o tym w taki sposób jakby ta powódź wynikała z olbrzymiej siły żywiołu, a nie z powodu wcześniejszych zaniedbań i przekrętów. Najlepszym przykładem jest tutaj wrocławski Kozanów - osiedle postawione na terenie zalewowym. Jak to się stało, że ktoś zezwolił na wybudowanie tam czegokolwiek, a tym bardziej osiedla mieszkaniowego? - to jest oczywiście pytanie retoryczne, bo każdy kto chce może sobie sprawdzić, szkoda, że ci ludzie którzy tam zamieszkali tego nie wiedzieli, a skusiła ich niższa cena mieszkań(a może wiedzieli, ale liczyli na to że nic się nie stanie?).

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować